Dodaj do ulubionych

Prośba o rady :)

18.08.14, 10:46
Witam serdecznie, jestem szczęśliwą posiadaczką suczki rasy shih tzu, tricolorki. Mała ma 4 m-ce, mieszka z nami od 2 -m-cy. Aktualnie jest po wszystkich szczepieniach, jest zaczipowana, pilnuję odrobaczania, podawania kropelek p-ko kleszczom itp. Niemniej moja wiedza na pewno jest niewielka (a już na pewno doświadczenie) i stąd też dylematy.

1. Myję małą szarym mydłem - mam tu na myśli pupę, gdyż podczas oddawania moczu brudzi włosy, niestety barwią się na żółty kolor i szare mydło nie daje tu rady. Jaki zatem zakupić szampon i odżywkę, by uniknąć podrażnień/łupieżu/alergii, ale by jednak włos był biały?
2. Jaki preparat zakupić do zabezpieczenia włosów wokół oczu? Oczywiście oczy przemywam systematycznie, bo włoski je drażnią.
3. Karmię małą karmą royal canin junior. Weterynarz doradza przejście za ok 2 tyg na karmę dorosłą. Zastanawiam się czy to nie za wcześnie? Zastanawiam się też czy nie przejść na royala dla shih tzu. Doradzicie? :)
4. Sterylizacja. Weterynarz zaleca między 6 a 7 m-cem, oczywiście po zrobieniu wszelkich koniecznych badań. To dobry okres? Pytam ponieważ im więcej czytam, tym mniej wiem.
5. Staram się wychowywać małą, uczę właściwych zachowań, widzę że psiak jest pojętny, chętny do współpracy. Coraz bardziej zresztą się ze sobą wiążemy, cieszę się że mała mi ufa i okazuje swoją miłość. Mam jednak pewne problemy wychowawcze, a że nie chcę nieświadomie powielać błędów, zatem i tu prosiłabym o rady. Pierwszy problem jest taki, że mała nie zawsze słucha się mnie w sytuacji dla niej niekomfortowej - np. chcę jej założyć szelki (których nie lubi), ona wtedy nie przychodzi przywoływana, a przyjmuje postawę "wiem że mnie wołasz, ale wiem też że chcesz mi założyć coś czego nie lubię, zatem będę udawała że chcę się teraz z tobą droczyć i będę udawała że się bawimy" albo też będąc na podwórzu (wtedy jest bez szelek) nie zawsze przybiega przywołana (bo akurat ma jeszcze ochotę pobiegać). Gdy zachowa się właściwie, chwalę ją mocno. Niemniej bywa że mała jednak nie przychodzi. Jestem wobec niej konsekwentna i jeśli trzeba - dyrektywna, ale bardzo możliwe że robię coś źle.
Drugi problem - od małego nie pozwalałam wchodzić suni na moje łóżko w sypialni. Efekt jest taki, że gdy tylko tam wejdzie (do sypialni) potrafi oddać mocz. Wiem, że to forma pokazania mi, że jest zła, iż nie ma dostępu do tego miejsca. Szczerze jednak mówiąc nie wiem jak ją tego oduczyć. Oczywiście strofuję, mała doskonale wie, że robi źle (widać to po jej zachowaniu, te zachowania są też zdecydowanie rzadsze), ale jak na razie to ja przegrywam ;) Uczę małą higieny, wie że toaleta jest na zewnątrz (a raczej uczy się tego), dojrzała do etapu "nie załatwiam się na widoku", niemniej ma też kuwetę w domu (jest jeszcze mała, więc gdy jestem w pracy zostawiam jej alternatywę do załatwienia się) i bywa że jednak oddaje mocz w innym miejscu niż kuweta. Czy tą kuwetą nie zaburzam jej etapu nauki czystości?
Mała jest też chyba zazdrosna o mojego syna. Wydaje mi się, że traktuje go trochę jak rywala, bywa że gryzie jego stopy, szczeka na niego. Staram się poświęcać jej sporo czasu, włączam ją do naszych zabaw z synem (jeśli jest to możliwe), ale może i tu coś robię źle.


Wiem że są wśród Was osoby z ogromnym doświadczeniem, bardzo uprzejmie proszę zatem o rady. Będę wdzięczna :) Pozdrawiam

--
Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
warunkach i na czas dowolny./KG
Edytor zaawansowany
  • m.zobeniak 18.08.14, 12:22
    Odpowiem z doświadczenia:
    1. Czteromiesięczna suczka powinnaa już pójść do groomera. Jak ogarnie łapki i pupę, nie będzie się brudzić. Są dobre szampony dla szczeniąt. Ja używam ze średniej półki - Dr Seidel.
    2. Mój wet zaleca przemywanie oczu odwarem ze świetlika. Woda utleniona odbarwia, rumianek może uczulać.
    3. NA KARMĘ DLA DOROSŁYCH PRZECHODZI SIĘ OD 10. MIESIĄCA!!! Popatrz na opakowania karm. I nie karm Royalem - nie jest warty swojej ceny. (Białko z kopyt i piór, chemiczne koswrwanty.) Polecam produkty Husse i Fish4Dogs. Wiele shihtzaków nie toleruje drobiu i chemii z karm.
    4. Mój wet zaleca sterylizację 2-3 miesiące po pierwszej cieczce. Chodzi o środek cyklu hormonalnego, ale wiem, że są i tacy, którzy sterylizują nawet przed pierwszą cieczką.

    Na pytania behawioralne odpowiem później w prywatnej wiadomości. Polecam Ci lekturę: shihtzakowezycie.wordpress.com/
    Pozdrawiam,
    Marta
  • szironna 18.08.14, 13:57
    Bardzo serdecznie Ci dziękuję :)
    1. Nie wiedziałam o potrzebie odwiedzenia groomera, dziękuję :) już szukam i się umawiam. Szampon też zakupię.
    2. Świetlik dziś zakupię. Będę przemywała na zmianę z solą fizjologiczną.
    3. Czytałam o tym wieku, mocno się zdziwiłam i stąd moje pytania, bo nasza wet już kazała przechodzić (by szczęka pracowała). Pytałam ją też o karmę, powiedziała że canin jest ok, że ma odpowiedni zapach, że stolec ładnie uformowany, dlatego na tej karmie jesteśmy.
    4. Hm...no to mam dylemat.

    Dziękuję stokrotnie za wszystko i za lekturę też :)
    --
    Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
    Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
    warunkach i na czas dowolny./KG
  • m.zobeniak 18.08.14, 14:16
    1. Włosy u shih rosną całe życie! Nawet jeśli chcesz mieć swoją psinę w wystawowej szacie do ziemi, przycinanie jest absolutnie konieczne. Większość woli krótsze fryzurki - są łatwiejsze w utrzymaniu. Albo groomer raz na 2-3 miesiące, albo sama możesz się nauczyć operować maszynką i nozyczkami. W necie są filmiki instruktażowe. Wystarczy wpisać na youtube hasło shih tzu grooming.
    2. Dobrze, dobrze. Sól fizjologiczna też wydaje się o.k.
    3. Nie chodzi o szczęki, zęby, a o skład. Twoja sunia jest w fazie wzrostu - potrzebuje o wiele więcej białka i wapnia niż dorosły pies. Porównaj sobie opakowania karm dla szczeniąt i dorosłych pod tym kątem. Royal może był niezły, dopóki nie produkowano go w Polsce. Masywna reklama, no i cóż... większość wetów ma układ, w lecznicach się nawet sprzedaje, więc wiesz, jak to jest...
    Moja Tina na zwykłym RC dla shih miała drożdże w uszku i drapała się. Na tym z linii weterynaryjnej było może ciut lepiej, ale na Husse (początkowo Lamm & Ris dla szczeniąt, teraz Lamm & Ris i Lax & Ris dla dorosłych) już bez porównania. Z podobnej półki są Acana i Orijen - te są uniwersalne, wysokobiałkowe. Nadają się praktycznie przez całe psie życie. No i wszystkie 3 konserwowane tokoferolami, czyli witaminą E.
    4. Jeśli ufasz wetowi, radzę postąpić, jak uzna za stosowne. Ale zawsze się możesz co do wieku przeprowadzenia zabiegu skonsultować.
  • szironna 18.08.14, 14:35
    1. już zapisałam moją suczkę do fryzjera i będę tego pilnowała. dziękuję ogromnie, niby wiedziałam że trzeba, ale obiło mi się o uszy, że dopiero po skończeniu 1 roku życia (nie wiem dlaczego?, podobnie nie wiem dlaczego przyjęłam to bez zastanowienia - chyba otępienie mnie dopadło ;)
    2. :)
    3. zamówiłam Husse Lamm&Ris Mała spróbuje i mam nadzieję, że jej zasmakuje. Fakt, że ostatnio zaczęła się drapać, w sobotę oglądała ją nasza wet i powiedziała, że aktualnie objawów alergii nie ma. Niemniej to drapanie zupełnie nie podoba mi się. Przechodzimy zatem na Husse.
    4. Wet wybrałam po konsultacjach z innymi posiadaczami psów, wydaje mi się bardzo ok. Jako jedyna (z tych z którymi rozmawiałam) przed sterylizacją wymaga badań.
    --
    Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
    Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
    warunkach i na czas dowolny./KG
  • szironna 18.08.14, 14:39
    Nie napisałam dokładnie, miałam na myśli karmę Husse dla szczeniaków - Valp Lamm&Ris
    Przepraszam za niegramatyczność w zdaniu z pkt 3. :)
    --
    Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w d...e, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
  • m.zobeniak 18.08.14, 14:55
    Wiesz, jak to jest... Nie ma jednaj karmy na 100% idealnej dla każdego psa. Mam nadzieję, że ta Wam posłuży. Pamiętaj, żeby przez około tydzień mieszać starą z nową (dwa pierwsze dni - ok. 1/4 nowej, dwa kolejne - po połowie, dwa dni - 3/4 nowej i na 7. dzień sama nowa), a nie będzie sensacji żołądkowych. Za jakiś czas możesz mi napisać na priv, jak się sprawdziło.
    A co do sterylizacji - dziś właśnie byłam z moją małą na badaniach krwi. Jutro zabieg.
  • szironna 18.08.14, 15:06
    Dziękuję serdecznie, tak zrobię :)
    Za Twoją Tinę mocno trzymam kciuki, oby wszystko odbyło się bez powikłań i mała dobrze zniosła zabieg. Proszę odezwij się po i napisz czy wszystko ok.
    --
    Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
    Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
    warunkach i na czas dowolny./KG
  • m.zobeniak 18.08.14, 15:31
    Śliczne dzięki. :) Napiszę jutro po wszystkim.
  • szironna 19.08.14, 10:49
    Czekam na wiadomość mocno trzymając kciuki, domyślam się jaki stres przeżywasz.
    --
    Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w d...e, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
  • szironna 20.08.14, 08:09
    Mam nadzieje, że zabieg przebiegł sprawnie i mała czuje się dobrze. Trzymam kciuki.
    --
    Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
    Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
    warunkach i na czas dowolny./KG
  • an3czka2 18.08.14, 16:05
    Witaj w naszym gronie. Niby się zgadzam z poprzedniczką i jej wypowiedziami, ale nie do końca. Mam za sobą spore doświadczenie w tej rasie, znaczy w chowie bo mam je od paru lat. Uczyłam się od świetnej hodowczyni, kochającą tą rasę. Ja bym małej jeszcze do groomerki nie prowadziła, a po prostu uzyła mydełka z nanosrebrem. Ja myję tym łapki obu dziewczynom i pupska też jak zabrudzone mają. Jeśli chodzi o karmy to zmień koniecznie, RC bazuje na kurczaku, szkoda małej. Ja swoje karmię Gosbi, i nie mam problemu ale szczenięcą musiała byś sprawdzić na ich stronce jakie mają. Jest też bardzo duży wybór innych firm i najlepiej sugeruj się składem, powinna zawierać suszone mięso około 30% suszone jarzyny, owoce, suplementy diety i jak najmniej produktów zbożowych, a najlepiej ryż. Nie kupuj też dużych opakowań, a staraj się otrzymać próbki karmy lub jak najmniejsze opakowanie. One grymaszą często i zostajesz z karmą do oddania.
    Teraz o kosmetykach, jest ogromny wybór firm. Ja z własnego doświadczenia wiem że szczeniaki świetnie znoszą Espree szampony, są dla szczeniąt specjalne, nie powodujące łzawienia i hypoalergiczne. Ja bardzo je lubię, odżywki tej samej firmy używam. Jest jednak naprawdę dużo innych dobrych firm. Nie oszczędzaj na szamponie, bo te droższe są super wydajne i bardzo się opłacają, a włos jest śliczny po nich. Kupuj najlepiej przez net, jest taniej i szybka dostawa. Zaglądnij na poprzednie nasze posty a znajdziesz tam dużo dobrych rad od nas dla innych nowicjuszy, warto. Fajnie ze jesteś konsekwentna wobec małej, tak trzymaj, to zaowocuje na bank. Dużo sie z nią bawcie i uczcie od początku dobrych nawyków, złe eliminujcie. Jeszcze jedno, nie sterylizuj małej za wcześnie, czyli przed pierwszą cieczką. Moja jedna była wysterylizowana w wieku 3 lat a druga 2 lat i jest okey. Sunia małej rasy w wieku 2 lat jest ,,dorosła", idealnie rozwinięta fizycznie i psychicznie, takie zdanie wyczytałam kiedyś w artykule u weta, i dużo zdrowiej jest wtedy sterylizować. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Jeszcze jedno co do oczek, to ja stosują żel Herry, a czasem też borasol, taki zwykły z apteki. To zależy od przybrudzenia, a po za tym jedna z moich ma wadliwą budowę oka i stosuję też żel na gałkę oczną codziennie, to zalecenie okulisty. Wstrzymuje to łzotok u niej i oczka ma czyściutkie.
    Jak coś pilnego to pytaj, na pewno któraś z dziewczyn czy ja pomożemy.
    Pozdrawiam Ania z małpkami.
  • m.zobeniak 18.08.14, 16:14
    Myślę, że zgadzamy się w dużej mierze. :) Co do niestosowania karm na kurczaku (lub "produktach pochodzenia kurczakowego") - w 100%. Unikam też zbóż. Ryż lub ziemniaki jako wypełniacz są zdecydowanie lepsze.
    A co do wizyty u groomera, Tina nie dała się przekonać do noszenia kucyka - tak uparcie walczyła, że w wieku właśnie 4 miesięcy zaprowadziłam ją do groomerki, która podcięła jej włosy na łebku, łapkach i w okolicach odbytu, tzw. podcięcie 'sanitarne', bez kąpieli. Z tego, co wiem, wiele osób robi podobnie.

    an3czka2 napisała:

    > Witaj w naszym gronie. Niby się zgadzam z poprzedniczką i jej wypowiedziami, al
    > e nie do końca. Mam za sobą spore doświadczenie w tej rasie, znaczy w chowie bo
    > mam je od paru lat. Uczyłam się od świetnej hodowczyni, kochającą tą rasę.
  • szironna 19.08.14, 10:48
    Do groomera zapisałam małą na jutro, ma jej jedynie delikatnie podciąć włoski przy pupie, by zapach moczu nie utrzymywał się na nich. Przemywam jej pupę raz dziennie, ale wiadomo - mocz oddaje częściej, zatem włoski niestety są zażółcone, po oddaniu moczu są mokre i zapach jest wyczuwalny.
    --
    Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w d...e, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
  • szironna 19.08.14, 10:45
    Dziękuję Ci serdecznie za odzew :)
    Karmę na pewno zmieniam, opieram się na Waszym doświadczeniu. Poza tym mała się jednak drapie, zatem coś musi się dziać (mimo że skóra na razie czysta). Moje słonko na razie zachowuje się jeszcze jak odkurzacz, je i nie wybrzydza, możliwe że zmieni się to, gdy podrośnie.

    Z kosmetyków zakupię dziś mydło z nanosrebrem, kosmetyki zamówię online.
    Staram się okazywać małej dużo zainteresowania, często się bawimy, uwielbia gdy ją głaszczę i delikatnie drapię. Cieszy mnie, że zbudowałam sobie u niej zaufanie - gdy się czegoś wystraszy biegnie do mnie i szuka schronienia. Teraz pracuję nad porozumieniem na linii suczka-syn. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.

    Co do sterylizacji, to nasza wet powiedziała, że lepiej przeprowadzić ją jak najwcześniej, wówczas istnieje najmniejsze ryzyko powikłań, macica jest zdrowa itp. Stąd też nastawiłam się na ten 7 m-ąc. Dzwonilam zresztą i do innych lecznic - w każdej powiedziano mi że po 6-7 m-cu najlepiej przeprowadzić ten zabieg. Ponoć małe suczki mają pierwszą cieczkę w okolicach 6 m-ca.

    Dziękuję raz jeszcze za wsparcie i pomoc :)
    --
    Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w d...e, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
  • szironna 19.08.14, 10:46

    --
    Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
    Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
    warunkach i na czas dowolny./KG
  • szironna 19.08.14, 11:15
    Przejrzałam raz jeszcze karmy, o których piszecie i tak:
    1/ Exclusive of Gosbi Puppy mini dla szczeniąt bazuje na kurczaku. Jest bez kurczaka Exclusive of Gosbi Junior - Jagnięcina&Ryba - ale to dla psów ras średnich i dużych.
    2/ Husse VALP MINI - szczeniaki małych ras - też ma kurczaka. Husse Valp Lamm & Ris bazuje na jagnięcinie (ale to nie karma chyba bardziej uniwersalna, bo w zakresie wagowym są większe psy).
    Wygląda zatem, że wszystkie szczenięce karmy bazują na kurczaku. Niemniej te w/w nie mają innych niezalecanych składników typu zboża, tylko ryż. Są też chyba najbardziej naturalne.
    Dzięki dziewczyny, będę wybierała z tych dwóch firm zatem. Swoją drogą od której byście zaczęły? Doradzicie?
    --
    Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w d...e, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
  • an3czka2 20.08.14, 14:58
    Faktycznie puppi jest tylko z kurczakiem plus jagnięciny i łososia trochę. Może poproś o próbkę tej karmy i zobaczysz co się podzieje po podaniu. To też zależy jaki kurczak jest pakowany w karmę. W sumie to nasze maluchy nie są uczulone na kurczaki, a na antybiotyki którymi są faszerowane. Prawdziwy, biegający na podwórku na bank nie zaszkodził by żadnemu, ale to mrzonki tylko.
    Pozdrawiam Ania.
  • m.arek65 05.04.17, 13:44
    Temat trochę stary, ale może kogoś jeszcze zainteresuje recenzja Exclusive of Gosbi:
    dwapsyimy.blog.pl/2017/04/04/exclusive-of-gosbi/
  • m.zobeniak 22.08.14, 12:03
    Hej! Napisałam prywatną wiadomość, ale nie wiem, czy doszła - i czy ją zobaczyłaś. Tina w dzień zabiegu była jeszcze trochę skołowana, pomrukiwała i popiskiwała. Wymiotów czy biegunki nie było. Nie chciała jeść ani pić, więc zwilżałam jej pysk niewielką ilością wody. Jeść zaczęła dopiero następnego dnia rano (ponoć normalne). Teraz czuje się już bardzo dobrze. Szwy troszkę swędzą i próbuje wydostać się z 'kubraczka', żeby móc je podrapać, ale poza tym biega (choć nie pozwalam jej jeszcze na tak intensywne wariowanie, jak przed), rozrabia, zachowuje się jak zazwyczaj. Wnoszę ją jeszcze po schodach. Nie będę ryzykować aż do ściągnięcia szwów.

    Przedwczoraj i wczoraj byłyśmy w lecznicy na krótkiej kontroli i zastrzykach z antybiotyku - wczoraj dostałam na kolejne dni już w tabletkach, do podawania w domu. Ściągnięcie szwów 10-14 dni po zabiegu. Myślę, że dla pewności potrzymam do 14. dnia. No chyba że nie wytrzymam i pójdę już za tydzień w piątek, żeby wet ją tylko obejrzał i stwierdził, czy już można.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka