Dodaj do ulubionych

Jak wyglada konkurs?

06.05.08, 23:17
No dobra. Jest pewien konkurs (choc nie do konca wierze, ze uczciwy).
Wymagania to glownie papiery, a mowiac wprost w ogloszeniu nie ma nic na temat
"rozmowy" czy cos w ten desen.

No to ja pytam szanownych kolegow i kolezanki - jak wyglada konkurs? Wylania
sie kandydata na podstawie listy publikacji czy jest to cos w desen rozmowy
kwalifikacyjnej?
Edytor zaawansowany
  • malgunia 07.05.08, 08:15
    U mnie nie bylo rozmowy, tylko papiery. Ale jesli Cie znaja, moze
    nie potrzeba rozmowy...
    --
    Czas, który z przyjemnością zmarnowaliśmy, nie został zmarnowany.
    J. Lennon
  • niewyspany77 07.05.08, 08:28
    A jesli moge spytac - ile mialas publikacji w momencie skladania papierow na
    konkurs (zakladam ze byly dobre ;-) ) i czy te publikacje byly scisle z Twojego
    obszaru zainteresowan (i zainteresowan katedry)?
  • malgunia 07.05.08, 17:38
    U mnie bylo tak, ze po dracie na asystenturze po roku od obrony
    rozpisany zostal konkurs na adiunkta. Wymagany byl "znaczny
    dorobek" co sie przenioslo u mnie na dwie opublikowane po dr publ. z
    LF (po 24 pkt kazda) puls dwie byly w postaci manuskryptu, dwie albo
    3 chyba konf. krajowe plus zgloszenie na miedzynarod. (z mojej
    dzialki rzadko publikuje sie doniesienia w calosci).
    Byla jeszcze dzialalnosc organizacyjna (ogolnouczelniany projekt).

    Nie wiem, czy to wymierne, sam musisz oceniac.
    Znam przypadki (jak poprzedniczka), gdzie "ustawiony konkurs pod
    kogos" wygrywaly osoby spoza "ukladu", bo mialy lepsze kwalifikacje,
    albo wiedza (zroznicowanie tez jest wazne) bardziej odpowiadaly ...

    Trzymam kciuki i czekam na dobre wiesci:)

    malgunia



    --
    Czas, który z przyjemnością zmarnowaliśmy, nie został zmarnowany.
    J. Lennon
  • biolog_teoretyk 24.10.08, 17:33
    malgunia napisała:


    > Znam przypadki (jak poprzedniczka), gdzie "ustawiony konkurs pod
    > kogos" wygrywaly osoby spoza "ukladu", bo mialy lepsze kwalifikacje,
    > albo wiedza (zroznicowanie tez jest wazne) bardziej odpowiadaly ...
    >

    No właśnie coś w ten deseń zdarzyło się mnie:) Właśnie wygrałem konkurs "rozpisany" pod kogoś innego. Warto więc próbować!
  • eu-iza 07.05.08, 12:35
    Rozmowa na temat, co Pan/Pani umie, czym się do tej pory zajmował, mnie pytali
    też czy jestem w stanie prowadzić zajęcia w języku angielskim. Jak się widzę w
    nowym miejscu pracy itp. Dodam, że tamtego konkursu nie wygrałam, ale znam
    przypadki, że ktoś z dobrymi papierami wykosił tych, dla których ustawiono konkurs.
    Zawsze warto spróbować, moja koleżanka dostała w ten sposób etat asystencki -
    chłopak, dla którego go stworzono na konkurs nie przyszedł.

  • mimoooza 04.06.08, 21:26
    U mnie tylko papiery.
    Miałam opublikowanych 6 artykułów (w tym 2 po angielsku), ale akurat relacja
    dorobku do ilości zależy od dziedziny, w mojej raczej drukuje się średnio 2
    artykuły rocznie.

    Też znam wypadki, gdy "ustawiony" konkurs wygrywała osoba z zewnątrz.
    Życzę Ci powodzenia :)
    --
    Jesteśmy szczęśliwi

    Czekamy na Maluszka
  • mimoooza 04.06.08, 21:27
    Dodam, że nie byłam po asystenturze, a po studiach dr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka