Dodaj do ulubionych

Pieniądze na wydanie publikacji - doradźcie

26.01.09, 22:09
Witam,

Instytucja w której pracuję nie jest niestety skłonna do dawania
pieniędzy na publikacje. Może możecie mi podsunąć jakieś pomysły -
skąd bierzecie pieniądze na publikowanie monografii.
Chodzi mi pomysły poza grantami MNiSW, dofinansowaniem publikacji
przez MNiSW w wydawnictwie lub przekonanie wydawnictwa żeby wydało
na własny koszt.
Są jakieś inne alternatywy?
Dzięki, jeśli coś podpowiecie
Edytor zaawansowany
  • nataszkam 05.03.09, 10:42
    Możesz spróbować poszukać fundacji "okołotematycznej"- przenosisz
    swoje prawa autorskie na rzecz fundacji, która książkę wydaje :) W
    zależności od warunków umowy, możesz otrzymać oczywiście pieniążki z
    tego tytułu.
    --
    "Przyjaciele są jak ciche Anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze
    skrzydła zapominają jak latać" A. de Saint-Exupery :kwiat:
  • niewyspany77 05.03.09, 23:49
    prawa autorskie sa niezbywalne. mowisz raczej o prawach majatkowych jesli juz.
  • nataszkam 17.03.09, 21:16
    Eh, jasne, że o prawach majątkowych ;)
    --

    "Przyjaciele są jak ciche Anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze
    skrzydła zapominają jak latać" A. de Saint-Exupery :kwiat:
  • dala.tata 17.03.09, 21:45
    proponuje jeszcze napisac taka ksiazke, zeby wydawca mial ochote ja wydac bez
    finansowej pomocy kogokolwiek. gwarantuje dobre wyniki: ksiazka bedzie o niebo
    lepsza.
    --
    We are the Borg. Resistance is futile
  • andole3 09.04.09, 20:44
    Dala.tato - twoje wypowiedzi przypominają mi niezmiernie porady dr
    Samsona w czasopismach kobiecych. Są bosko słuszne, ale nie
    zapominajmy czym to się skończyło...:-) Takie książki piszą
    wybrańcy, a gdzie miejsce dla średniaków-rzemieślników?
    A o granty walczyć należy. A najpierw upomnieć się na własnej
    uczelni o BW. Dziekani mają pulę na badania własne z dotacji
    ministerialnej. Trzeba się dowiedzieć na własnym wydziale u dziekana
    ds naukowych jak wygląda rozdział tych pieniędzy. Może wystarczy
    napisać wniosek jeśli monografia już gotowa.
    dala.tata napisał:

    > proponuje jeszcze napisac taka ksiazke, zeby wydawca mial ochote
    ja wydac bez
    > finansowej pomocy kogokolwiek. gwarantuje dobre wyniki: ksiazka
    bedzie o niebo
    > lepsza.
  • dala.tata 09.04.09, 23:59
    nie czytalem porad Samsona w magazynach kobiecych, moze dlatego nie
    potrzebowalem nigdy dotacji na ksiazki. zapewniam, ze ci wybrancy nie sa
    wybrancami bogow (jak Ewaryst Gallois), a raczej siebie samych - im sie po
    prostu chce pracowac i sprobowac. pula dziekanska na wydanie ksiazki w
    Univeristy of Gorzow Press jest przepraszam po co? zeby rodzina i znajomi mogli
    dostawac na przez najblizsze 3 lata na wszystkich iminienach i urodzinach w
    prezencie ksiazke od autora?

    no ale wiem, ja jak Samson.... z pewnoscia nie mam racji. lepiej isc do
    dziekana, lepiej od dziekana, lepiej do dziekana. jeszcze ze 230 razy i sam w to
    uwierze.



    --
    a malinka is for life, not just for Christmas
  • marminia 03.06.09, 10:34
    Sfinansowałam sama. Kosztowało mnie to nieco więcej niż dwa tysiące,
    po roku zwrociło mi się to całkowice, teraz jestem ponad tysiąc do
    przodu (drugie wydanie). Cała procedura od złożenia do wydawnictwa
    do wydania trwała 8 miesięcy.
  • niewyspany77 05.06.09, 13:21
    zdradz jakie to wydawnictwo. jestem bardzo ciekaw, kto wydaje za 2000, wbrew
    pozorom pytam powaznie.
  • marminia 08.06.09, 11:27
    Impuls, wydanie 2005 rok. Oczywiście wysokość mojego wkładu
    wynegocjowana (stanowiło to mniej około 30% kosztow)- widocznie
    uznali, że im się to opłaca;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka