Dodaj do ulubionych

mogą być zimą jaja z wolnego wybiegu?

05.07.12, 23:29
Już dłuższy czas nurtuje mnie pytanie jak jest to z jajami ekologicznymi i tymi nie eko ale z wolnego wybiegu w zimowych miesiącach. Przecież zimą kury jajek nie znoszą (dzień jest zbyt krótki). Jak to robią hodowcy ekologiczni, że jaja są przez cały rok? Kury więc muszą być trzymane w halach i w odpowiednim oświetleniu a nie na wybiegu. Czy ktoś coś wie na ten temat?
Edytor zaawansowany
  • fajnababka3 13.12.12, 09:20
    Kury znoszą jajka również zimą. Wiem bo wychowałam się na wsi. Kury jak najbardziej chodzą również po śniegu ale oczywiście są karmione przez ludzi choc jeśli ziemia nie jest zamarznięta to też grzebią. W zamknięciu zostają tylko w czasie dużych mrozów.
  • yuka66 16.12.12, 09:26
    Moje kury się nie niosą zimą i nie chodzą po śniegu.
  • kalpa 22.08.14, 22:49
    Kury mojej exteściowej wolały siedzieć mroźną zima na grzedzie i olewały wybieg... jedzonko dostawały, jaja znosiły i wszyscy byli happy. Zwłaszcza kury :)
    Jak było cieplej to bywały uprzejme wyjść na spacer i udawać, że sa ekologiczne i z wolnego wybiegu :)
    --
    Taniec i wiatr to moje żywioły!
  • sokolasty 24.08.14, 21:28
    Może na tym właśnie polega wolność wybiegu, że kury idą się wybiegać, gdy mają taką wolę :)

    --
    Mam boskie ciało. Ciało Buddy :)
  • fracokanada 25.08.14, 12:47
    Biednys ty - pewnie jak wolny to wolny !!!kura nie boi sie mrozu !!
  • skoowronkaa 26.08.14, 15:18
    Aż muszę podpytać koleżankę. Przywozi jaja od rodziców ze wsi. Zimą także, więc może jak jest cieplej są wypuszczne te kury z kurnika, a jak jest zimno to pewnie siedzą w kurniku.
  • bew-is 26.08.14, 18:44
    Hodowalismy kury. Zima biegaly po podworku i grzebaly w ziemi, tylko oswietlenie mialy zainstalowane w kurniku, co sztucznie przedluzalo im dzien. Niosly sie az milo.
  • biimboom 27.08.14, 09:33
    Moje kurki zimą łażą po sniegu, choc maupy jajek prawie nie znoszą.
    Śmiesznie czasami wyglądają, jak stoja na jednej nodze, skulone z zimna i uparcie nie wchodzą do kurnika ;-)
    Ale deszczu nie lubią! Wtedy w kurniku siedzą.
  • paseo 28.08.14, 12:28
    a te biedniejsze na sankach
  • powrozowy 02.09.14, 14:43


    Kupujcie najtansze jajka. Jajka cage free, organic ( mieszkam w USA wiec to sie tu tak nazywa) Free-Range Eggs, Vegeterian, to wszstko oszustwo. Robiono badania wielokrotnie, skladem chemicznym te jajca nie roznia sie wcale albo minimalnie. A cena jest 5 X wyzsza.
    12 jajek bialych farmy kosztuje $ 1.29 a 12 sztuk np. Cage Free- $4.99.
    Wmawiaja wam ze rto zdrowe, podobnie jak ktos wam wmawia ze zdrowie jest bieganie. A to tez oszustwo, przynajmniej czesciowe. Za to koszulki do biegania z welny z mysisch pipek po 600 zlotych I buty po 2500- jak najbardziej realne. I tak sie dajecie robic w luja jak w ciemnogrodzie w tym XXI wieku.

    --
    Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.
  • nostalgiczna.emigrantka 05.09.14, 17:30
    To moze w sklepach robia was w jajo. Mam 60 kur, sprzedaje jajka zeby kupic karme - takie hobby, ktore sie samo utrzymuje. Moje kurcie nie sa karmione karma z antybiotykiem, nie dostaja hormonow, dostaja dobre, czyste ziarno i duzo zielonek. Jajka sa fenomenalne. Zoltko jest zlocisto-pomaranczowe i geste, a bialko otula je zelatynowata masa. Smak - niebo w gebie. W porownaniu jajka sklepowe, nawet jak kolor jest, to po rozbiciu rozlewaja sie jak taka gestsza woda. Kury potrzebuja wyjsc na zewnatrz, grzebac w ziemi, lapac owady, kapac sie w kurzu, znac i slonce i deszcz. Wtedy sa dobre jajka. A roznica miedzy jajkiem od podworzowej zdrowej ciposzki a takim od wymeczonej kury trzymanej przez cale mizerne, krotkie zycie w klatce jest jak miedzy niebem a ziemia. Przy okazji: sprzedaje jajka za dzisiejsza cene $3.90/12, i ludzie czekaja w kolejce po 2 tygodnie, mimo ze jajek w sklepach w brod. :)
  • nostalgiczna.emigrantka 05.09.14, 17:42
    To zalezy od wielu czynnikow. Najwaznieszy: swiatlo. Kury niosa sie niezaleznie od temperatury. Ilosc jajek zalezy od dlugosci dnia. Dlatego "szczyt jajeczny" jest od maja do sierpnia. Mieszkam w Pueblo, Colorado, USA. Mam 60 kur. Bawie sie w kurza farme od 2000. Przez ten czas sie przekonalam, ze jednego, czego kury naprawde nie lubia, to sniegu, jak jest glebszy niz 5 cm. Wtedy siedza w kurniku i zadne namawianie na wyjscie nie skusi. Trzeba sie wziac za miotle - albo lopate, jak wiecej napada - i zrobic sciezke do podgrzewanej miski z woda i do karmnika.

    Jajek zima jest zdecydowanie mniej. O ile w lecie niektore kury niosa przecietnie 6 jajek tygodniowo, to te same kury redukuja ilosc jajek do 1-2 na tydzien. Mozna temu zaradzic, wstawiajac swiatlo do kurnika, zeby przedluzyc "dzien" do okolo 14 godzin - ale na tym zdecydowanie cierpi jakosc jajek. Zoltka sa bledsze, i bialka sa rzadsze. Nie przedluzam dnia, po co sobie psuc jajka.
  • kraaaker 06.09.14, 16:00
    ja to nie wiem o co tyle hałasu, jajko to jajko, smakuje tak samo z jakiej kury by nie było...
    ekolodzy obrońcy zwierząt robia sobie interes na wmawianiu ludziom, ze kury trzeba traktować po ludzku, bo ciągną z tego dobrą kasę hehe
  • nigolla 06.09.14, 21:18
    Wiesz, smak jest może i taki sam, ale trzeba trochę świadomiej podchodzić do rzeczywistości która nas otacza. Pooglądaj sobie filmiki, zobacz w jakich warunkach są hodowane kury, których jajko kosztuje najmniej na całej półce w sklepie.
  • nostalgiczna.emigrantka 06.09.14, 21:44
    Smakuje tak samo? To jakie ty jajka dotad jadles? Wylacznie takie sklepowe, czy wylacznie takie z kurek z "wolnego wybiegu"? Bo oczywiscie nie wiesz co mowisz. Jezeli nigdy nie skosztowales takiego prawdziwego jajka, nie z przemyslowej hodowli, to ja ci serdecznie wspolczuje. Jakbym miala wrocic kiedykolwiek do takich, to w ogole przestane jesc jajka. I to nie ze wzgledu na to jak te kury sa traktowane. Ze wzgledu wlasnie na smak.
  • eps 06.09.14, 22:31
    nie smakują tak samo.
    różnicę w smaku wyłapuje juz mój 7 latek.
    Zawsze mamy jajka ze wsi i kiedyś jak była posucha na wsi bo kury nie niosły to kupiłam jajka w sklepie - takie zwykłe z chowu klatkowego.
    Ugotowałam i zrobiłam kanapkę synowi, nie mówiąc co to za jajko.
    I za chwilę słyszę jak syn pyta co to za jajko bo jest niedobre i mu nie smakuje.
    oczywiście było świeże.
    Tak więc, jajko ze wsi to nie to samo co jajko ze sklepu.
    --
    "Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele" by moja mama ;)

    Dawid - 2006;Krystian - 2007; Zuza - 2010
  • kraaaker 13.09.14, 09:52
    to chyba mam słabe smaki, bo jadłem i takie ze wsi i ze sklepu i ja róznicy nie czuje hehe
  • makinetka82 12.09.14, 19:53
    porządny właściciel kurzej fermy montuje im stepery : DDDD

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku...ć to już żaden problem :D
  • rosemary84 13.09.14, 09:15
    jakie stepery? bo mi jedyne z czym kojarzy się steper to taki od fitnessu ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.