Dodaj do ulubionych

czy ryby są ekologiczne?

11.09.14, 19:21
czy gdzies można kupić ekologicznee ryby? czy w ogóle jest coś takiego czy wszystkie ryby są eko?chyba taki tuńczyk naszprycowany rtęcią to nie bardzo eko, nie? ;)
Obserwuj wątek
    • bazyli001 Re: czy ryby są ekologiczne? 11.09.14, 21:18
      no pewnie, że ryby mogą być eko, my bierzemy zawsze od zaufanego chłopa, który sprzedaje na sztuki, nie na wagę, więc nie pasie ich karmami i odżywkami
      myślisz, że skąd w marketach takie wielkie karpie i dorsze - wszystko pędzone na odżywkach
      • donmarek Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 08:06
        Naturalnie. najzdrowsza ryba od "polskiego chłopa". Karmiona czym popadnie. Nawet odpadami z wyspiska. Albo łowiona w wodach skutecznie zatrutych. Wszystkim czym tylko można podtruć. Byle tanio urosła !!!

        --
        Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
        Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
    • rosemary84 Re: czy ryby są ekologiczne? 13.09.14, 09:36
      Najbezpieczniej jest kupować ryby które są hodowane w polsce, słodkowodne. Przeważnie też w miarę "czystą" rybą są łososie norweskie, ale trzeba mimo wszystko przeczytać co tam jest na opakowaniu.
      Gwarancji nigdy nie masz, że coś nie zostało nakarmione jakimiś tuczydłami, chyba, że uda się znaleźć jakiegoś bezpośredniego małego producenta u którego jest wszystko ok.
      • donmarek Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 08:08
        Znam kilka polskich hodowli ryb - karpia, lina, leszcza etc. I raczej wolę jechać na Mazury, złowic coś w jeziorach dla siebie!

        --
        Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
        Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
    • kraaaker Re: czy ryby są ekologiczne? 13.09.14, 09:51
      dzięki, z polskich ryb to mi się tylko karp kojarzy, którego nie lubie bo tłusty jest bleee...

      a myślicie, że taki np. dorsz który w sklepie jest zazwyczaj 2 razy droższy od innych filetów powinien być lepszy? czy z czego ta cena wynika?
    • donmarek Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 08:15
      Ekologiczną - zależy co i kto rozumie pod tym określeniem - mozna zdobyć(kupić, etc) jedynie złowioną przez rybaków lub wędkarzy. W jeziorach. Wszelkie ryby pozyskiwane ze stawów hodowlanych są NADZIEWANE, TUCZONE, SZPIKOWANE etc, wszelkiego rodzaju lekami, odżywkami etc.

      --
      Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
      Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
      • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 13:41
        Ekologia, ładne, ale puste hasło. Ryby z ekologicznych odłowów, mit, no chyba, że sam człowiek złowi - w jeziorze.
        Prawda o rybach obrazuje dobitnie jaką cywilizacją się staliśmy.
        Jedzenie ryb było zdrowe, ale lat temu 30 i więcej, na chwilę obecną warto stronić od owoców morza. Bałtyk? Jeden z najbardziej zanieczyszczonych akwenów, a co za tym idzie wszelkie ryby z niego odławianie są skażone. Pstrąg? Łosoś norweski, zdrowy? Bo sielska reklama w tv, bo ładna rybka na opakowaniu? Nic bardziej mylnego! To ryba, którą człowiek toksycznie zmutował hodując na wielką skalę. Ryby odławiane z innych mórz? Po pierwsze choć morskie to są hodowlane czyli pasione antybiotykami, odżywkami, które niezdrowo napędzają przyrost masy ciała ryby, a w konsekwencji również człowieka, po drugie pomyślcie iloma chemikaliami zostały szprycowane żeby przetrwać transport. Panga? Kolejna toksyczna ryba hodowana na masową skalę!
        Niedowiarkom polecam samodzielne zgłębienie tematu, warto zacząć od tego filmu: player.pl/filmy-online/cala-prawda-o-rybach,31711.html
      • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 19:32
        Czasem trzeba się przerazić, by zacząć myśleć co się kupuje, co się zjada. Takie są fakty.
        Świadomość o ekologicznej żywności rośnie, ale świadomi konsumenci to wciąż mniejszość, nieświadoma większość nabija kabzę wielkim producentom i koło się zamyka.
        Są na rynku parówki z samego mięsa bez chemicznych zapychaczy, gotowana szynka bez konserwantów, jest chleb bez ulepszaczy, mleko (z którego będzie zsiadłe, z którego można zebrać kilka łyżek śmietany), owoce, warzywa, tylko że reklam ich producentów nigdy nie zobaczymy.
        Można jeść zdrowo, ale trzeba chcieć przestawić się na skromne swojskie jadło. Te wszystkie tuńczyki, krewetki, pangi, pstrągi, łososie, kawiory czy insze suszi, również cytrusy, dziesiątki rodzajów szynek i kiełbas… to żarło dla nieświadomych-snobów i ludu pracującego.


        gucek_lbn napisał:

        > Przerażacie tymi opowieściami o pędzonych rybach... choć tak prawdę mówiąc chyb
        > a nic co w dzisiejszych czasach można kupić w sklepie nie będzie pozbawione jak
        > iejkolwiek chemii- smutne to.
        • nigolla Re: czy ryby są ekologiczne? 18.09.14, 21:04
          runy napisał:

          > Czasem trzeba się przerazić, by zacząć myśleć co się kupuje, co się zjada. Taki
          > e są fakty.
          > Świadomość o ekologicznej żywności rośnie, ale świadomi konsumenci to wciąż mni
          > ejszość, nieświadoma większość nabija kabzę wielkim producentom i koło się zamy
          > ka.
          > Są na rynku parówki z samego mięsa bez chemicznych zapychaczy, gotowana szynka
          > bez konserwantów, jest chleb bez ulepszaczy, mleko (z którego będzie zsiadłe, z
          > którego można zebrać kilka łyżek śmietany), owoce, warzywa, tylko że reklam ic
          > h producentów nigdy nie zobaczymy.
          > Można jeść zdrowo, ale trzeba chcieć przestawić się na skromne swojskie jadło.
          > Te wszystkie tuńczyki, krewetki, pangi, pstrągi, łososie, kawiory czy insze sus
          > zi, również cytrusy, dziesiątki rodzajów szynek i kiełbas… to żarło dla n
          > ieświadomych-snobów i ludu pracującego.
          >


          Jakie to parówki? Podasz producenta, proszę?
          • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 19.09.14, 00:27
            Rozmowa wprawdzie o rybach, ale skoro pytasz, chyba nikt nie będzie miał pretensji jeśli podam namiar na uczciwego producenta wędlin: bialki.com.pl
            Generalnie wszystkie wędliny mają bez konserwantów i zapychaczy. Niektóre zawierają niewielką ilość soli peklującej, ale nie dotyczy to parówek. Mnie najbardziej smakują parówki tradycyjne i szynka gotowana.
            Zaopatruję się w sklepie firmowym (Warszawa, Centrum Szembeka). Co warte podkreślenia, czytając przed zakupem skład produktu nie czuję się jak debil. Sprzedawczyni chętnie okazuje certyfikaty.


            nigolla napisał(a):

            > Jakie to parówki? Podasz producenta, proszę?
            • bazyli001 Re: czy ryby są ekologiczne? 19.09.14, 20:40
              runy napisał:

              > Rozmowa wprawdzie o rybach, ale skoro pytasz, chyba nikt nie będzie miał preten
              > sji jeśli podam namiar na uczciwego producenta wędlin: bialki.com.pl
              > Generalnie wszystkie wędliny mają bez konserwantów i zapychaczy. Niektóre zawie
              > rają niewielką ilość soli peklującej, ale nie dotyczy to parówek. Mnie najbardz
              > iej smakują parówki tradycyjne i szynka gotowana.
              > Zaopatruję się w sklepie firmowym (Warszawa, Centrum Szembeka). Co warte podkre
              > ślenia, czytając przed zakupem skład produktu nie czuję się jak debil. Sprzedaw
              > czyni chętnie okazuje certyfikaty.
              >
              >
              > nigolla napisał(a):
              >
              > > Jakie to parówki? Podasz producenta, proszę?

              A jakie tam są ceny? Znośne czy dla krezusów?
              • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 20.09.14, 15:37
                Kolejek nie zauważyłem. Ceny nieco wyższe, ale do przełknięcia. Krezusem nie jestem (średnia krajowa) ale zaopatruje się tam. Kwestia ile razy w tygodniu wędlinę się jada, jadam trzy razy w tygodniu.

                bazyli001 napisał:

                > A jakie tam są ceny? Znośne czy dla krezusów?
                • dansch Re: czy ryby są ekologiczne? 23.09.14, 16:36
                  Kupiłam kilka ich wyrobów ale dla nas okazały się niezjadliwe ze względu na przesolenie. Ceny uważam za znośne (porównywalne z cenami za większość wędlin w sklepach typu Piotr i Paweł czy Alma) tj 40-50zł/kg.
                  • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 23.09.14, 16:51
                    Coś za coś czyli sporo soli=zero konserwantów. Sól to poniekąd naturalny konserwant.


                    dansch napisała:

                    > Kupiłam kilka ich wyrobów ale dla nas okazały się niezjadliwe ze względu na prz
                    > esolenie. Ceny uważam za znośne (porównywalne z cenami za większość wędlin w sk
                    > lepach typu Piotr i Paweł czy Alma) tj 40-50zł/kg.
    • aszuelka Re: czy ryby są ekologiczne? 23.09.14, 23:26
      Mieszkając na Suwalszczyźnie muszę przyznać, że prawdą jest, że jest olbrzymia różnica między rybą z jeziora a rybą ze sklepu. Taki karp złowiony samemu ma naturalny smak, który wielu określa jako smak mułu, ale jak dla mnie to jest coś co po prostu jest naturalne u takiej ryby. Karpie ze sklepów pochodzące ze stawów hodowlanych są miałkie i nijakie, ktoś kto całe życie jadł świeże ryby z jezior zawsze rozpozna skąd taka rybka na talerzu pochodzi.
      • nigolla Re: czy ryby są ekologiczne? 24.09.14, 15:12
        aszuelka napisała:

        > Mieszkając na Suwalszczyźnie muszę przyznać, że prawdą jest, że jest olbrzymia
        > różnica między rybą z jeziora a rybą ze sklepu. Taki karp złowiony samemu ma na
        > turalny smak, który wielu określa jako smak mułu, ale jak dla mnie to jest coś
        > co po prostu jest naturalne u takiej ryby. Karpie ze sklepów pochodzące ze staw
        > ów hodowlanych są miałkie i nijakie, ktoś kto całe życie jadł świeże ryby z jez
        > ior zawsze rozpozna skąd taka rybka na talerzu pochodzi.

        karp to moja ukochana ryba i znam ich smak na wylot, nienawidzę takich z marketów, często śmierdzą nieprzyjemnie mimo, że nie są przeleżałe
      • kraaaker Re: czy ryby są ekologiczne? 25.09.14, 13:10
        a tak w zasadzie to jakie inne ryby oprócz karpi są polskiej "produkcji"? ja to się mało na rybach znam, a chciałem jeść zacząć bo zdrowie... a tu widze że to wszystko nie takie proste jakby sie zdawało
        • rulsanka Re: czy ryby są ekologiczne? 25.09.14, 19:43
          Jeśli chodzi o ryby zawierające stosunkowo mało zanieczyszczeń typu rtęć i inne związki ulegające biomagnifikacji (sorry za trudne słowo), to najlepiej jeść ryby z najniższych ogniw łańcucha pokarmowego. Dlatego lepsza będzie makrela i śledź od tuńczyka, który jest drapieżnikiem wyższego rzędu (zjada inne drapieżniki).
          "Polskie" ryby hodowlane są zazwyczaj karmione mączką ze śledzia i odpadów rybnych, czyli poniekąd też można je traktować jako drapieżniki wyższego rzędu. Niemniej polskie hodowle i być może norweskie, to nie jest taki syf jak warunki panujące na dalekim wschodzie, gdzie hoduje się np. pangę i krewetki. Stworzenia te pływają w antybiotykowym błocie.
          Jest jeszcze kwestia metod połowu. Jeżeli zależy nam na tym, by nie powodować nieodwracalnych szkód w środowisku, powinniśmy unikać ryb głębokomorskich, poławianych sieciami ciągniętymi po dnie. Taki połów niszczy cały ekosystem, który się już nigdy nie odbuduje (obieg materii jest za wolny, ryby zaczynają się rozmnażać w wieku kilkudziesięciu lat).
          • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 25.09.14, 20:40
            rulsanka, mylisz się: norweskie hodowle są jednymi z najgroźniejszych pod względem zanieczyszczenia środowiska i chemicznego tuczu ryb. Mylisz się również co do śledzia: wolno żyjący śledź bałtycki jest bardzo toksyczny - Bałtyk to jedno z najbardziej zanieczyszczonych mórz.
            Polecam film, na własne oczy można się o tym przekonać:
            player.pl/filmy-online/cala-prawda-o-rybach,2373,31711.html
            • rulsanka Re: czy ryby są ekologiczne? 26.09.14, 11:37
              Niestety filmik nie jest już dostępny. Jeśli chodzi o śledzia, to nie chodzi o to czy jest toksyczny czy nie, a o to, że ryby żywiące się tym śledziem mają dużo większe stężenie zanieczyszczeń na kilogram masy niż sam śledź. Wynika to z tego, że wiele substancji toksycznych, np. ddt, rtęć ulega biomagnifikacji. Czyli stosunkowo najmniej jest go w niższych ogniwach łańcucha, a znacząco więcej w drapieżnikach drugiego i wyższych rzędów. Przykładowo mięso delfinów (drapieżniki najwyższego rzędu) zawiera toksyczną dla człowieka ilość rtęci.
              Dlatego jedząc kilogram bałtyckiego śledzia zjesz mniej trucizn niż spożywając kilogram pstrąga żywionego mączką z bałtyckiego śledzia (główna karma dla ryb hodowlanych).

              jednymi z najgroźniejszych pod względem zanieczyszczenia środowiska i chemicznego tuczu ryb


              Wiesz co, "jedno z najgroźniejszych" brzmi oczywiście groźnie. Niemniej hodowla ryb w klatkach w toni wodnej to nie to samo co zabagnione estuaria wypełnione błotnistą antybiotykową mazią.
              Podobnie jest z drobiem. Nikt nie twierdzi, że przemysłowa produkcja kurczaków w Europie jest pozbawiona chemii (wręcz przeciwnie). Jednak z dwojga złego wolę kurczaka z europy niż z chin.

              Ogólnie morza i oceany są bardzo zanieczyszczone oraz przełowione.
              • runy Re: czy ryby są ekologiczne? 26.09.14, 12:24
                rulsanka, teraz rozumiem co miałaś na myśli. Masz rację, tym bardziej więc polecam Twojej uwadze dokument, o którym napisano w tym oto linku: www.tvnstyle.pl/programy/cala-prawda-o-rybach,9656.html
                Francuski tytułu dokumentu był inny niż polski, stąd niestety nigdzie nie znalazłem nagrania, można tylko liczyć na powtórkę w tvnstyle.

                Ciekawe, że w linku, który wkleiłem wcześniej film jest już nieaktywny, czyżby temat był niewygodny bo budzi kontrowersje i włącza myślenie...
                    • camaretto Re: czy ryby są ekologiczne? 03.10.14, 21:46
                      Nie jadam konserwantów. O ile, rzecz jasna udaje mi się "uciec". Benzoesan sodu, sorbinian potasu, mój organizm z trudem wytrzymuje, więc nie mam kłopotu z identyfikacją, na ogół. Z supermarketów wędlin nie kupuję, ale na warszawskim Ursynowie jest parę sklepów, do których przyjeżdżają ludzie z całej Warszawy. Sprawdzały je osobiście moje zwierzaki - wybrały delikatesy, które choć droższe, zadbały o wysoką jakość i certyfikaty. Jednym z takich certyfikatów jakości mięsa jest QAFP.Mam jednym słowejm obtrzaskane, gdzie kupię jedzenie, i czy to PRAWDA o tych konserwantach czy świeżości. No i - na razie JEDNĄ sprawdzoną piekarnię w pobliżu którą (mój organizm) akceptuję - Oskroba. "Położył się" dla mnieKrzosek. W Piotrze i Pawle piszą, co dodają do chleba. Lubaszka słodzi karmelem - ja tego jeść nie mogę, ale jeżeli ktoś nie ma kłopotów z trawieniem cukru w dużej ilości...
                      Bułki "robione" na miejscu w marketach często bywają zamrażane razem z benzoesanem.
                      Nizyna i kwas askorbinowy są- jako konserwanty lżej strawne i lepiej akceptowane przez organizm. W sklepach za zdrową żywnością można znaleźć i takie produkty -0 trzeba tylko poszukać.
                      Mleka NIE znalazłam uczciwego NIGDZIE, mimo certyfikatów. Nie wiem dlaczego i jakim sposobem.
                      Nie wierzcie też sprzedawcą, którzy omotują, że "czasami mleko kwaśnieje na gorzko" - to nieeprawda, wymyślona dla mieszczuchó.NIGDY takiego mleka - naturalnego - nie widziałam w dodatku dodawanie konsewantu do mleka powoduje, że w procesie kwaśnienia NIE TWORZY się kwas mlekowy, tylko coś gorzkiego jako produkt tej reakcji.
                      Kiedyś w sklepie ze zdrową zywnością zapytałam, czy wędliny mają bez konserwantów. Odpowiedzieli że nie, ale ich wędliny mają ich tyle ile przewidują NORMY. To chyba o czymś świadczy?

                      --
                      To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
                      stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                      Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
                      • xaltuton Re: czy ryby są ekologiczne? 28.01.15, 09:28
                        >W sklepach za zdrową żywnością można znaleźć i takie produkty -0 trzeba tylko poszukać.

                        Nie tylko w takich, ale fakt, ze trzeba sie naszukac. Kiedys robilismy akcje typu smietana i poswiecalismy wiele czasu, zeby znalezc odpowiednia. Na poczatku jest ciezko, ale jak juz znajdziesz produkt, to potem zakupy sa juz szybkie bo wiesz co brac. Niestety ludzie kupujac sugeruja sie tylko smakiem i ladna etykieta, co nagminnie wykorzystuja producenci,

                        Co do ryb - w sklepach sa te odlawiane z naturalnych srodowisk jak i hodowlane. Hodowlane zawsze beda gorsze, chyba, ze hodowla ma status eko i rzeczywiscie sa trzymane standardy (np. zywieniowe ryb). Ale kupujac w hipermarkcie na pewno takich nie znajdziesz. Ryby hodowalne dotyczy ta sama horoba co np. drob - hodowcy nie stac na utrate zarobku, wiec w jedzeniu sa pewne naddatki, chemia wody czesto jest inna niz ta w jeziorze. Np. losos norweski ma czesto intensywny, czerwony kolor od... karotenu :)
                        To przeciez bardzo naturalny skladnik miesa lososiowego... coz. robi sie wszystko, zeby produkt przede wszystkim kusil wygladem. Ale karoten to akurat pikus, bo. np. w takim hodowanym lososiu jest inny stosunek kwasow emga-3 i omega-6, a to juz bezposrednio rzutuje na wartosc takiego miesa.

                        Sa tez ryby z odlowow z ich naturalnych srodowisk, ale w sklepowych mniejszosciach. Znalezienie takiego lososia czesto jest bardzo trudne, ale sie da, trzeba tylko powiecic na to chwile czasu. Czesto na takim lososiu jest napisane, gdzie i w ktorym sektorze nastapil polow, mozna sobie na sieci znalezc, jak daleko to bylo od Fokuszimy, ktora ktos tutaj straszyl :) Ktos tez pisal o zanieczyszczeniu Baltyku - tam problemem sa wycieki chemiczne z zatopionej po 2 wjonie swiatowej broni chemicznej, ale po pierwsze sa to wycieki na razie lokalne, a po drugie poki co nie zagrazace jeszcze calemu akwenowi. Sama woda Baltyku jest z pewnoscia lepsza niz w hodowlanych stawach, wiec wole sledzia z Baltyku (BTW - nie wiem czy wiecie, ale sledz to jedna z najbardziej wartosciowych odzywczo ryb) niz karpia ze stawu przemyslowego. Ale to ma byc ryba odlowiona z ich naturalnego srodowiska nie dokarmiana w morskich zagrodach.

                        Na szarym koncu jest temat ryb z dalekiego wschodu, np. pangi (chociaz nie tylko, bo coraz czesciej dotyczy to takze innych ryb), gdzie nie wiadomo w jakich standardach te ryby sa hodowane, ale wyniki badan ich miesa sugeruja, że sa dalekie od idealnych.


                        --
                        Egipt, Kanary, Cypr, Madera, Korfu, Norwegia - informacje i porady
    • kwiatowapanna Re: czy ryby są ekologiczne? 06.03.15, 16:27
      można.
      z polskich gatunków dziko żyjących warto zainteresować się choćby niedocenianą płocią, leszczem czy faktycznie karpiem (ale z jezior) z tych tańszych, a z droższych szczupak, lin, sandacz. i przede wszystkim próbować. nie każdemu odpowiada każdy smak ryby, a one się między sobą różnią bardzo. warto też pytać o pochodzenie ryby - każdy sklep, który sprzedaje ryby musi dostać na towar HDI (Handlowy Dokument Identyfikacyjny), w którym jest napisane skąd dana ryba pochodzi, więc nie powinno być problemu z uzykaniem takiej informacji.
      Jeśli chodzi o morskie, to faktycznie im dalej w łańcuch pokarmowy, tym więcej metali ciężkich, ale można to lekko ominąć szukając mięsa z osobników mniejszych (ale już wymiarowych) - im ryba większa tym więcej zmagazynowała. w przypadku zakupu ryb, które nie pochodzą z polskich mórz warto dowiedzieć się też czy produkt pochodzi z produkcji morskiej czy lądowej. różnica jest taka, że w produkcji morskiej na statkach przetwórniach ryby są zamrażane bardzo szybko po odłowieniu, czasem jest to tylko kilka godzin. w produkcji lądowej ryby najpierw leża kilka dni w chłodniach i dopiero na lądzie są transportowane do przetwórni, więc nie są już pierwszej swieżości. warto więc dopłacić więcej.
      szerokim łukiem omijać pangę, tilapię, chińskiego i duńskiego węgorza (polski jest drogi, ale różnica kolosalna), pstrągi i łososie (lepiej poszukać troci).
    • czemunie100 Re: czy ryby są ekologiczne? 12.05.15, 13:54
      Można, ale głównie słodkowodne. Są chyba dwie hodowle w Polsce mające eko certyfikat na ryby. Znam gospodarstwo Jachna. Biorę od nich ryby, znam je i polecam. Jak jesteś z Poznania to można je zamówić w sklepie ekoj.pl tu link: ryby ekologiczne Na ryby morskie z dzikich połowów, czyli ryby wolnożyjące w morzach i oceanach nie można uzyskać certyfikatu, choćby z tego względu, że nie ma kontroli nad tym czym ryby się odżywiają i w jakich wodach pływają. Dlatego można dostać np. łososia z certyfikatem, ale tylko hodowlanego. wtedy ryba jest karmiona naturalnie i jest odizolowana od zanieczyszczen :)
    • alibabas43 Re: czy ryby są ekologiczne? 25.11.15, 07:41
      Jak chcesz kupić "eko" rybkę, to jedź do jakiejś nadmorskiej miejscowości i szukaj rybaków na kutrach - na pewno coś się znajdzie. Wszystkie te hodowlane ryby słodko-wodne eko nie są, przykro mi. Ekologiczne jest to, co żyje na wolności - i takie polecam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka