Podczas prac przy kopaniu ogródka, koparka wpadła do studni. Dotychczasowe
próby wydostania się, spełzły na niczym ze względu na dużą głębokość studni i
wyłożenie kręgami (uniemożliwiającymi podkop).
Wezwane zostały służby specjalizujące się w studziennictwie, póki co okoliczni
mieszkańcy dokarmiają koparkę smarami, paliwem, a nawet lakierem.
Funkcjonariusze policji po zabezpieczeniu terenu i przesłuchaniu świadków
stwierdzili, że pracodawca koparki nie zabezpieczył należycie miejsca pracy
pozostawiając otwarty otwór studzienny. Grozi mu za to wysoka grzywna, a nawet
proces o nieumyślną próbę zabójstwa.
--
Karmazynovy
Manifest Pierwszomajowy