wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4183152.html
Dwa lata więzienia grożą 29-letniemu operatorowi koparko-ładowarki, który
kompletnie pijany jeździł w sobotę ulicami Gdyni. Zanim złapali go policjanci,
wypił prawdopodobnie kilkanaście piw i przejechał koparką kilkanaście kilometrów
ulicami miasta. Czyli nawet znajomosc matematyki na poziomie gimnazjalnym
pozwala by obliczyc, ze piwo jako paliwo wystarcza srednio na 1 km jazdy koparka.
Kiedy Sebastian G. wytrzeźwiał tłumaczył, że po pracy wypił ponad 10 piw a
koparki używał, bo pojechał do sklepu po następne porcje alkoholu. Został
zatrzymany po kolejnych zakupach, a trunkli przewoził "w łyżce". "Gdy miasto
jest zakorkowane, jest to najlepszy srodek lokomocji by szybko dojechac do
sklepu" tlumaczyl zatrzymanego inny uczestnik libacji.
--
Błękitnapocztówka