- Dwóch mężczyzn, którzy kradli w lesie rury nieczynnego wodociągu, zatrzymali
policjanci w Mysłowicach. Jeden ze sprawców na widok policji usiłował uciekać
koparką.
Mężczyźni prawdopodobnie kradli metalowe rury, by je sprzedać na złom.
Wykorzystywali do tego nielegalnie ciężki sprzęt firmy, w której pracowali.
W poniedziałek wieczorem do komendy zadzwonił ktoś, kto zauważył, że grupa osób
w czarnych kominiarkach i żółtych koparkach, wykonuje podejrzane prace w lesie.
Na widok policji 28-latek próbował uciec koparką, a jego 57-letni kolega -
ciężarowym mercedesem. Po brawurowym pościgu przez trzy gminy i dwie puszcze,
obaj zostali zatrzymani.
Na miejscu policjanci zabezpieczyli dwie rury o średnicy 1,6 metra, które miały
zostać załadowane na ciężarówkę, będą one zeznawać jako świadkowie. Około 100
metrów dalej znaleźli kolejny kilkudziesięciometrowy wykop, z którego
prawdopodobnie w tym samym czasie usiłowano ukraść elementy sieci wodociągowej.
Okazało się, że rury stanowią element nieczynnego wodociągu, wchodzącego w skład
stacji uzdatniania wody na odcinku Imielin - Mikołów. Obaj mężczyźni -
mieszkańcy Sosnowca i Dąbrowy Górniczej - trafili do policyjnego aresztu, a
koparki i inny sprzęt do punktu odosobnienia koparek.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4370685.html
--
Wyzywam Cię na pojedynek!