wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5026822.html
Mierzący kilkadziesiąt metrów dźwig zwalił się w sobotę na budynek mieszkalny na
Manhattanie, zabijając co najmniej cztery osoby i raniąc 10 innych - powiadomił
burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg.
Wracający z zakrapianego spotkania branżowego, podchmielony dźwig potknął się,
zachwiał... i co prawda po chwili się dźwignął, ale nieopatrznie wyrżnął głową w
zmrożoną chmurę, co go ogłuszyło i wpadł na wieżowiec.
Dźwig wracał z konferencji dźwigów pt. "Z lotu żurawia", gdzie omawiali
zagrożenia i specyfikę pracy na wysokościach. Wieczorem odbyło się zakrapiane
spotkanie integracyjne.
--
Co można spotkać na ścieżce rowerowej?