Dom Weselny Casablanca w Zakrzewie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Od kilku dni szukamy domu weselnego, w ktorym istenieje możliwośc wynajęcia
    samej sali dla 150-170 osób. Zwiedzilismy mnóstwo miejsc i tak naprawdę
    zostało już bardzo mało sal, które pozwalają na wstawienie własnych kucharek
    i jedzenia. Marzyliśmy o terminie na przyszly rok-od czerwca do października
    ale niestety musieliśmy zrezygnować z marzeń ponieważ nie ma już wolnych
    terminów :-). Postanowiliśmy, że przlożymy ślu na czerwiec 2008 żeby
    dopasować, pogodę(o ile aurę da się przewidzieć w ogóle),porę roku,
    orkiestre, salę z wlasnym jedzeniem itp itd
    Ze znalezionych sal wybraliśmy kilka i wahamy się którą wybrać? Może
    podzielicie się z Nami Waszymi doświadczeniami co do organizacji wesela w
    tych lokalach. Jak zaplecze, kuchnia, gospodarze (podobno ci potrafią zepsuć
    najlepszy lokal), otoczenie, podloga, akustyka itp.?
    Nasz nr 1 na dzień dzisiejszy to Casablanca w Zakrzewie-w środku super
    wystrój, duży lokal, ładna zastawa, piękne pokoje dla Mlodych i zmęczonych ;-
    ). Nasze minusy- troszkę słaby wygląd z zewnątrz-budynek nieotynkowany-i
    chyba tyle na pierwszy rzut oka?Co dodacie?
    Nr 2 to Klwaty-ogromna sala, miejsce do tańczenia-prawdziwe deski ;-),
    ładnie, skromnie ale gustownie udekorowane. Nie wiemy czy nie za duża na 150-
    170 osob? Kolejny plus to teren zielony-choineczki, ładne ogrodzenie itp.
    Słabe pokoje dla mlodych i zmęczonych. co Wy na to?
    Nr 3 to Lubelska 6-ładna sala, ladny wystrój, dobre zaplecze kuchenne,
    dojście z kuchni na salę jadalną z 2 stron, ładny teren zielony. Minusy-
    bardzo wąska i dluga sala jadalna i taneczna, wejścia do lazienek w centrum
    sali tanecznej. Coś jeszcze?

    Bardzo prosimy o Wasze spostrzeżenia i sugesteie. Będziemy bardzo wdzięczni
    za podpowiedzi. Może macie jakieś zdjęcia z tych sal?
    Pozdrawiamy
    Przyszli Mlodzi
    • Gość: eeeee IP: *.245.udn.pl 21.09.06, 07:54
      W sobote bawilam sie na weselu w Casablance w Zakrzewie....z perspektywy goscia
      weselnego mnie sie bardzo podobalo...sala wyglada bardzo efektownie jest ladnie
      udekorowana sama w sobie...no i ta zastawa tez robi swoje....od nie wiem kiedy
      nie dostalam herbaty w zwyklej szklance tylko w filizance...
    • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 21.09.06, 10:02
      Byłam w sali na Lubelskiej 6, ona ma bardzo niski standard (przy tym cenę też
      najniższą), trochę krzeseł, trochę ławek, podobno w tym roku mają byc już same
      krzesła. Sala do tańczenia ma brzydki zielony kolor. Kiepska kuchnia, w lato
      pełno much. Ładna sala jest na Jastrzębskiego 3 (końcowy 15), ładna kuchnia -
      kilka pomieszczeń. Sala do tańczenia razem z salą do jedzenia, ładne krzesła,
      ładny wystrój, na 150 osób, łazienki oddzielnie, na górze 2 pokoje ( w jednym 1
      wersalka, w drugim 3).Szukałam sali na mało popularny miesiąc ale wiem że od
      czerwca do września nie było już terminu.
      • chyba mówimy o innym lokalu jeśli chodzi o Lubelską bo ta, o której ja myślę ma
        tylko krzesła i sala taneczna jest w kolorze pomarańczowym-łososiowym-beżowym (
        nie wiem jak go określić dokładnie ;-)

        A jaki to wg ciebie mało popularny miesiąc? Ja zauważyłam, że teraz nikt nie
        zwraca uwagi na literkę "R", pogode, porę roku itp. Śluby są przez caly rok z
        wyjątkiem Postu i Adwentu.
        Nie słyszałam o tej sali na Jastrzębskiego 3. Dziś tam podjedziemy.
        Dziękuję bardzo za namiary:-)
        • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 21.09.06, 12:35
          Jeśli Lubelska 6 to mówimy o tej samej sali (koszt 1800). Na Małęczynie są
          jeszcze 2 sale ale nie mają adresu Lubelska 6. Każdy ma inny gust, mi ta sala
          się nie podobała. Byliśmy ją oglądać ok miesiąc temu i kupno dodatkowych
          krzeseł była dopiero w planie. Dla mnie ten łososiowy to jest ciemno zielony.
          Mało popularny miesiąc to np. bardzo przesądny maj (bo w maju ślub szykuj grób
          itp głupoty).
          Napisz koniecznie jak podobała Wam się sala na Jastrzębskiego.
          • oj to napewno pomyliłam adresy-ta sala o ktorej myślę jest za lotniskiem i ma
            bardzo ładny teren przed budynkiem. Kolor na sali tanecznej na 100% nie jest
            zielony (chyba że nabawiłam się daltonizmu-hihi) a i cena prawie 2 razy wyższa
            więc to nie to. Chyba wiem, o której sali mówisz Ktosiu i zgadzam się z Tobą że
            jest mało gustowna :-)
            wieczorkiem podjedziemy na Jastrzębskiego i opisze wrażenia :-)
            • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 21.09.06, 14:42
              Jeśli sala do jedzenia jest oddzielona od sali do tańczenia ścianą to jest to
              sala na Lubelskiej 6. Ale wydaje mi się, że jednak myślimy o dwóch różnych
              salach. Druga sala o której być może mówisz jest długa i sale do jedzenia i
              tańczenia nie są rozdzielone ścianą. Tam siedząc blisko młodych nie słyszy się
              co mówi i śpiewa orkiestra. To pewnie ta sala.
    • Gość: eeeeee IP: *.245.udn.pl 21.09.06, 20:38
      jesli chcesz moge Ci przeslac zdjecie z casablanki jak ladnie wyglada sala do
      tenczenia w pełnym oswietleniu
      • bardzo chetnie obejrzę zdjęcia z Casablanki :-) Jeśli możesz to prześlij mi je
        proszę na adres gazetkowy majkam24
        Dzięki z góry
        Pozdrawiam :-)
    • Gość: .... IP: *.radom.net 22.09.06, 08:43
      my będziemy mięli wesele w sali na lubelskiej 6. widzieliśmy "gołą" salę i
      udekorowaną. jak jest dobra dekoracja, to wogóle nie przeszkadza kolor scian, do
      których niektórzy mają zastrzeżenia itp. widzieliśmy kuchnię, chłodnię i
      pomieszczenie do zmywania. rozmawialiśmy z kucharkami, które przygotowały
      przyjęcie od strony kulinarnej i wcale nie narzekały na kuchnię - powiedziały,
      że jest w porządku-jest sie jak poruszac i gdzie przechowywać jedzienie. do sali
      jadalnianej można by sie troszkę przyczepić, że jest wąska, ale myśle, że to nie
      jest aż taki duży problem. wydaje mi się, że sala do tańczenia jest ok. co do
      łazienek - to byłam w tym roku na dwóch weselach i wejścia też były z sali do
      tańczenia, co nie stanowiło żadnego problemu dla gości. jak byliśmy oglądać
      sale, to faktycznie były 2 ławki ale tylko przy ścianie, o która można było się
      oprzeć, wiec nie uważam zeby to było jakies uniedogodnienie. hmmm... to chyba
      tyle moich spostrzeżeń. mam nadzieje że nie będziemy żałować, że wynajęliśmy tą
      salę i będziemy się dobrze bawić, a nasi gości będą zadowoleni. pozdr.
      • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 22.09.06, 09:53
        My jak oglądaliśmy to ławek było więcej tzn jedna strona sali z krzesłami,
        druga z ławkami. Byłam tam na weselu rok temu - młodzi wynajęli sobie krzesła
        we własnym zakresie. Myślę, że goście zbytnio nie narzekali na tą salę. Ale tak
        jak pisałam porównując z innymi salami (wyposażenie, kuchnia, krzesła)ta była
        najgorsza ale przez to najtańsza. Jeśli macie wesele w następnym roku to pewnie
        coś tam się zmieni (wg właściciela: kolor ścian w salach, komplet krzeseł,
        ogrzewanie). Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni. Pozdrawiam.
        • byliśmy wczoraj na sali na Jastrzębskiego- Dziękujemy za namiary. Troskę
          niedopracowana jeszcze ta sala i dosyć niska przez co moze być gorąco przy
          większej liczbie osób. Dla Nas to chyba zbyt mały lokal.
          Pani ma jeszcze terminy w maju (tylko 1 zajęty)i w 2 połowie października.
          My chyba jednak poczekamy do czerwca 2008 i urządzimy wesele w Casablance. Na
          dzień dzisiejszy jest to najładniejsza sala, w której isteniej mozliwośc
          wstawienia wlasnego jedzenia a poza tym do tego czasu ma się jeszcze poprawić-
          dodatkowe dekoracje stołów, pokrowce na krzesła itp.
          Czekam na więcej opinii i porad od osób, ktoe organizowały wesela lub w nich
          uczestniczyły
          Pozdrowionka ;-)
          • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 22.09.06, 14:51
            Fajnie, że napisałaś swoją opinię na temat sali na Jastrzębskiego, byłam
            ciekawa opini innych. Sala ma dużo okien więc nie powinno być gorąco
            przynajmniej w naszym terminie. A byliście w Kowali, tam też jest podobno ładna
            sala tylko otoczenie jeszcze niezbyt ładne. Ja tam nie byłam bo to "za daleko"
            dla niektórych gości.
          • Gość: ktoś IP: *.pr.radom.net 22.09.06, 15:01
            A i jeszcze jedno, podziwiam że tylko z powodu braku waszego terminu chcecie
            odkładać wesele na prawie 2 lata, przecież to tyle czasu :). Musisz być bardzo
            cierpliwa.
            • Ta sala w Kowali jest bardzo ładna-podświetlana podloga na sali tanecznej itp
              ale otoczenie przed budynkiem tragiczne-jakiś złom i ten budynek piekarni-
              okropne.
              co do cierpliwosci to nadal wahamy się czy nie wybrac terminu październik 2007,
              ale to koniec października i boimy się pogody:-( Wciąż myślimy nad tym ;-)
              Z tym że termin październikowy na sali w Klwatach.
    • Gość: iwi IP: 82.139.51.* 11.10.06, 15:34
      też szukam sali na wesele na 2008... i zastanawiam zie właśnie nad Zakrzewem.
      rozmawiałam z dziewczyną która reraż tam miała wesele i bardzo sobie to miejsce
      chwaliła. Jedynym minusem jaki tam jest to to że samemu trzeba posprzątać po
      weselu (schodzi się jakieś 2-3 dni) ale uważam że sala nie jest bardzo droga i
      poprawiny też można zrobić za niską cene bo tylko się dopłaca 300 zł. MI się
      tam podoba i nie słyszałam złej opini!!!!
      • My z Narzeczonym i Rodzicami stwierdziliśmy, że skoro własna oragnizacja wesela
        wyjdzie Nas bardziej ekonomicznie to prawdopodobnie wynajmiemy kogoś do
        organizacji wesela-znajomy Pan który zorganizował już wiele wesel od A do Z ;-)-
        godny zaufania,znający rynek radomski, hurtownie itp, załatwia wszystko -
        zakupy, odbiór towaru, przywiezienie czego potrzeba, przypilnowanie sali po
        przywiezieniu produktów i wszystko po weselu.
        Podobno za 50 zł można wynająć panią, która wszystko posprząta-do tej sali
        wystarczą 2 panie, które zrobią to w 1 dzień. Pomysł ze sprzątaniem poddała Nam
        Koleżanka, która tak właśnie rozwiązała problem po swoim weselu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.