ŚMIESZNE PRZEDSTAWIENIE Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • POSZUKUJĘ ŚMIESZNEGO PRZEDSTAWIENIA NA DOWOLNY TEMAT , MOŻE BC TEŻ
    BAJKA POTRZEBNE BY WYSTAWIĆ PODCZAS FESTYNU
    • Poszukaj pozycji - Instrukcja obsługi kota- Mariusza Niemyckiego.
      Jest to zbiór inscenizacji na różne okazje. Mnie szczególnie podoba
      się inscenizacja Żabie kłopoty - napisana z humorem i z zaskakującym
      zakończeniem. Ale i inne też powinny Ci się spodobać. Myślę, że
      znajdziesz tam coś dla siebie. Pozdrawiam
    • "Kopciuszek"

      (Wchodzi konferansjer taszcząc wielki wór, w którym ukryty jest Kopciuszek)
      Konferansjer:
      -Dziś w Kabarecie Horrorek
      Z bajkami rozpruł się worek.
      Za chwilę każda dziewuszka
      Ujrzy na scenie- „Kopciuszka”.

      (Rozsznurowuje wór- wychodzi Kopciuszek- bosonoga i brudnonoga aktorka w połatanej sukience, w chusteczce na głowie. Trzyma sito. Konferansjer szuka jeszcze czegoś w worku i głośnym szeptem mówi do Kopciuszka.)

      Gong!

      (Kopciuszek rozkłada bezradnie ręce. Konferansjer zniecierpliwiony.)

      Gdzie gong?

      Kopciuszek:
      - Wsiąkł…

      (Konferansjer zwraca się do publiczności)

      Konferansjer:
      - Przepraszam, zaraz, gdzie dalszy ciąg-
      ponieważ na początku miał być gong,
      a Kopciuszek mówi, że gong wsiąkł,
      zrobimy gong za pomocą rąk.
      Akt pierwszy- gong!

      (Głośne klaśnięcie. Kopciuszek kuca, udaje, że przebiera groch. Konferansjer objaśnia)

      Konferansjer:
      - Kopciuszek przebiera groch i jęczy…

      Kopciuszek:
      - Och! Och! Och!
      Za chwilę serce pęknie mi z żalu,
      Bo moje siostry tańczą na balu,
      A ja sierota groch przebrać muszę,
      Oj, biedny, biedny ze mnie Kopciuszek!

      ( Kopciuszek ściąga z głowy chustkę, ociera łzy, szlocha głośno. Konferansjer wyciąga wielką chustkę do nosa, woła do widowni)

      Konferansjer :
      - Kopciuszek płacze i cała sala
      Nad losem Kopciuszka się użala.

      (Szlocha)

      - Auuu!
      No jak się sala użala?

      ( Zachęca do głośnej reakcji. Potem wyciera sobie oczy chustką i udając gong za pomocą rąk, zapowiada)

      - Akt drugi!

      ( Zjawia się wróżka. Niesie sukienkę dla Kopciuszka i pantofelki. Suknia powinna byś taka, żeby można było Kopciuszka błyskawicznie ubrać. Konferansjer wyjaśnia.)

      Konferansjer:
      - Zjawia się Dobra Wróżka
      i mówi do Kopciuszka.

      Wróżka:
      - Aby Ci serce nie pękło z żalu
      i Ty wystąpisz dzisiaj na balu.
      Zjawiam się w roli pocieszycielki,
      Przynoszę suknie i pantofelki.

      Kopciuszek:
      - A gdzie pończochy są dla Kopciuszka?

      Wróżka:
      - Pójdziesz bez pończoch!

      Konferansjer:
      - Odrzekła Wróżka.
      Kopciuszek wkłada pantofelki,
      A Wróżka z roztargnieniem wielkim
      Żegna się szybko.

      (Wróżka ucieka, machając ręką w geście pożegnania)

      Wróżka:
      - Baju, baj-
      odjeżdżam w swój baśniowy kraj!

      ( Konferansjer klaszcze, woła do widowni)

      Konferansjer:
      - Akt trzeci!-
      Muzyka leci!
      Nie leci?
      Jak nie leci,
      To liczę na dzieci.
      Bal na książęcym dworze
      Bez muzyki odbyć się nie może.
      Przed tym było-
      Cała sala się użala,
      A teraz- cała sala
      Śpiewa la- la.

      ( Nuci walczyka, zachęca widownię do śpiewania. Do Kopciuszka podchodzi Książę w koronie, podaje różę i kłania się prosząc do tańca. Tańczą. Konferansjer klaszcze do taktu i objaśnia)

      Muzyka gra walczyka.
      Kopciuszek nogami fika.
      Wesoło tańczy na balu z księciem,
      Wybija północ…
      Ciii!…

      ( Konferansjer przykłada palec do ust, żeby widownia przestała śpiewać. Wszyscy klaszczą 12 razy- odliczając głośno)

      Konferansjer:
      - Wybija północ- i w tym momencie
      z nóżki Kopciuszka spada pantofel…

      ( Pantofel spada, ukazuje się brudna goła pieta. Książę przygląda się jej ze wstrętem. Konferansjer objaśnia dalej)

      - Tu się zanosi na katastrofę,
      bowiem Kopciuszek, co stwierdzam z żalem,
      nie umył sobie nóg przed tym balem.
      Przeto ujrzawszy nieumytą piętę,
      Książę wygłasza morał ze wstrętem.

      Książę:
      - Nie pomoże Dobra Wróżka,
      gdy u panny brudna nóżka.
      Ja się z brudasem nie ożenię,
      Nie zostanę w tym terenie
      Tylko poszukam takiej panienki,
      Która codziennie zagląda do łazienki.
      Baj, baj, patataj-
      Jadę do innej, w inny kraj!

      ( Książę macha ręką w geście pożegnania i udając, że galopuje na koniu, woła odjeżdżając)

      - Patataj, patataj, patataj!

      ( Konferansjer podchodzi do Kopciuszka, udaje, że ociera łzy i mówi)

      Konferansjer:

      - Książę odjechał,
      a Kopciuszek bardzo zmartwiony,
      że jej uciekł
      taki przystojny narzeczony,
      obiecuje, że…

      ( Kopciuszek, siąkając nosem)

      Kopciuszek:
      - Pamiętając te przestrogi,
      co dzień będę myła nogi!

      ( Konferansjer klaszcze, zachęcając widownię do braw; wracają Dobra Wróżka i Książę; wszyscy się kłaniają)

      Wanda Chotomska „Jaś i Małgosia”crying „Kabaret na jednej nodze”wink

      Konferansjer:

      -Kabaret HORROREK
      widzów pięknie prosi
      na nową wersję bajki
      o „Jasiu i Małgosi”.
      Jaś i Małgosia idą do lasu,
      Śpiewając od czasu do czasu.

      (Wchodzi gruby Jaś w dresie. W jednej ręce wielka buła, drugą udaje, że rwie maliny, przez cały czas je. Małgosia śpiewa na melodię „Szła dzieweczka do laseczka”wink

      Małgosia:

      - Szła wycieczka do laseczka,
      do zielonego, do zielonego.

      Jaś (śpiewa):

      -Jaś miał chętkę na ciasteczka
      na coś słodkiego.
      Je- je- je, je- je- je,
      Je- je- je- je!

      Małgosia( mówi):

      - Przez cały czas- Jaś wcina kanapki
      i rwie pełnymi garściami
      poziomki i jeżyny,
      jagody i maliny.
      Jaś (śpiewa):
      - Je- je- je, je- je- je,
      je- je- je- je!

      Małgosia (śpiewa):

      - To może, to może
      skończyć się źle!

      (Konferansjer wnosi dekorację, niesie ja przed sobą, tak że dekoracja zakrywa go całkowicie. Jest to namalowany na tekturze kiosk obwieszony rekwizytami- są to czekolady, torcik, ciastka, etc)

      Jaś ( woła):
      - Kiosk ze słodyczami
      stoi na polanie!
      (Rzuca się na kiosk, zaczyna rwać słodycze udając, że je zjada, wrzuca słodycze za dekolt bluzy dresowej)

      Małgosia:

      - Jaś widzi słodycze
      i rzuca się na nie.

      Jaś:

      -Torcik, chałwa, ciastka kruche…

      Małgosia:

      - Jasiu, nie bądź łakomczuchem!

      Jaś:
      - Sernik, piernik, czekolada…

      Małgosia:
      - Jasiu przestań się objadać!

      Jaś:
      - dwie szarlotki, pączków dziesięć…

      Małgosia:
      - To na pewno skończy źle się!

      ( Konferansjer wychyla się zza kiosku, komentuje to , co się dzieje na scenie)

      Konferansjer:

      - Po zjedzeniu jeszcze jednej
      tabliczki czekolady,
      Jaś łapie się za brzuch…

      Małgosia:
      - Ojej, jaki on blady!

      (Wyciąga telefon komórkowy, telefonuje)

      Konferansjer:
      - Małgosia wzywa doktora.

      ( Z wyciem naśladując syrenę pogotowia, wjeżdża na miotle Baba Jaga przebrana za doktora- biały czepek z czerwonym krzyżem, fartuch. Podjeżdża do Jasia)

      Baba Jaga:
      - Przyszła pora na doktora
      i wygłosić trzeba morał.
      Nie potrzeba czarownicy,
      By pojechać do lecznicy!

      ( Łapie Jasia za dres, wsadza go na miotłę za sobą, odjeżdża naśladując karetkę pogotowia. Konferansjer i Małgosia, trzymając z obu stron dekorację kiosku, kłaniają się widzom)

      Konferansjer:

      - Koniec bajki, zaczyna się jawa.

      Małgosia:
      - Ale to już zupełnie inna sprawa

      ( Wychodzą wynosząc dekorację)

      Wanda Chotomska „Rezerwat śledzi”

      ( Na scenie las, namiot i pięciu Turystów. Jedzą, śmiecą, rozrzucają dookoła ogryzki, skorupki od jaj, papiery, plastiki, puszki, butelki. Śpiewają wesoło na melodię „Stokrotka”. Jeden gra na grzebieniu.)

      Turyści:
      - Gdzie strumyk płynie z wolna,
      Rozsiewa zioła maj,
      Stokrotka rośnie polna,
      a nad nią szumi gaj.
      Stokrotka rośnie polna,
      A nad nią szumi gaj!
      W tym gaju tak jak w raju,
      Bo piękny to jest las,
      Czyściutki, zieloniutki,
      Co bardzo cieszy nas!

      ( Z boku wychyla się Konferansjer z lornetką przebrany za leśnika. Zapowiada.)

      Konferansjer:
      - Kabaret Horrorek
      Po tej zapowiedzi
      Prezentuje wszystkim,
      Co? „Rezerwat Śledzi”…

      ( Turyści mówią chórem, brodząc w śmieciach)

      Turyści:
      - Trzy razy księżyc
      Odmienił się złoty
      Gdyśmy w tym lasku
      Rozbili namioty.

      Turysta I:
      - Las był przepiękny,
      A dziś w nim jak w chlewie.
      Ktoś go odmienił,
      Lecz -kto?- tego nie wiem.

      Turysta II:
      - Widzę skorupki.
      To pewnie pamiątka,
      Że tu się właśnie
      Wykluły pisklątka.

      Turysta III:
      - A tutaj leżą
      papiery na trawce-
      pewnie zwierzątka
      puszczały latawce.

      Turysta IV:
      - A tutaj widzę
      Puszki po konserwach.

      Turysta V:
      - Pewnie to śledzi w oleju
      Rezerwat..

      Turyści (razem):
      - Bierzmy się, chłopcy,
      Raźno do roboty-
      Brzydko tu,
      A więc-
      Zwijamy namioty!

      ( Wbie
      • Wanda Chotomska "Rezerwat śledzi"

        ( Na scenie las, namiot i pięciu Turystów. Jedzą, śmiecą, rozrzucają dookoła ogryzki, skorupki od jaj, papiery, plastiki, puszki, butelki. Śpiewają wesoło na melodię „Stokrotka”. Jeden gra na grzebieniu.)

        Turyści:
        - Gdzie strumyk płynie z wolna,
        Rozsiewa zioła maj,
        Stokrotka rośnie polna,
        a nad nią szumi gaj.
        Stokrotka rośnie polna,
        A nad nią szumi gaj!
        W tym gaju tak jak w raju,
        Bo piękny to jest las,
        Czyściutki, zieloniutki,
        Co bardzo cieszy nas!

        ( Z boku wychyla się Konferansjer z lornetką przebrany za leśnika. Zapowiada.)

        Konferansjer:
        - Kabaret Horrorek
        Po tej zapowiedzi
        Prezentuje wszystkim,
        Co? „Rezerwat Śledzi”…

        ( Turyści mówią chórem, brodząc w śmieciach)

        Turyści:
        - Trzy razy księżyc
        Odmienił się złoty
        Gdyśmy w tym lasku
        Rozbili namioty.

        Turysta I:
        - Las był przepiękny,
        A dziś w nim jak w chlewie.
        Ktoś go odmienił,
        Lecz -kto?- tego nie wiem.

        Turysta II:
        - Widzę skorupki.
        To pewnie pamiątka,
        Że tu się właśnie
        Wykluły pisklątka.

        Turysta III:
        - A tutaj leżą
        papiery na trawce-
        pewnie zwierzątka
        puszczały latawce.

        Turysta IV:
        - A tutaj widzę
        Puszki po konserwach.

        Turysta V:
        - Pewnie to śledzi w oleju
        Rezerwat..

        Turyści (razem):
        - Bierzmy się, chłopcy,
        Raźno do roboty-
        Brzydko tu,
        A więc-
        Zwijamy namioty!

        ( Wbiegają dzieci z workami na śmieci. Na czele energiczna Ela. Dzieci zmuszają Turystów do sprzątania)

        Ela:
        - A my będziemy po was
        Zbierać odpadki?
        O nie!
        Nie tak się potoczą wypadki!

        Dzieci:
        - Do roboty!
        Zbierać śmieci!

        Konferansjer:
        - Brawo! Brawa
        dla tych dzieci!
    • "Kopciuszek" jest rewelacyjny
      wystawiałam to przedstawienie wraz z innymi rodzicami dla naszych dzieci w
      przedszkolu


Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.