Dodaj do ulubionych

PROSZE O POMOC PŁACZĄCE MALUCHY

01.09.10, 20:43
Witam mamy problem z płacząca grupą maluchów 3- 4latki.Ja jestem początkującą
nauczycielką wychowania przedszkolnego wcześniej pracowałam w świetlicy i
bardzo sie ta praca rózni. po pierwszym dniu jestem przerażona, że nie dam
rady. Niektóre dzieci mają tendencje do zachodzenia sie i w sumie głownie na
te zwracam największa uwage, ale tez nie mogę zajmować sie tylko nimi. Jest
ciężko bardoz ciężko na zmianie jestem tylko ja i stażystka. Nie spodziewałam
sie ze bedzie aż tak. jak było z wami i prosze o jakies pomysły na zabawy bo
nic nie pomaga, jak pogodzic zabawe z płaczącymi maluchamisad((((samej chce mi
sie płakacsad(((
Edytor zaawansowany
  • basiasopinska 05.09.10, 15:14
    Jedno mogę powiedzieć, cierpliwosc, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwosć...dzieciaki potrzebują
    czasu, Ty również.....trzeba być dobrej myślismile U nas też dzieciaczki płaczą non stop, o zajęciach
    zapominam, zajmuje sie tylko nimi, na tyle ile mogę uspokajam z różnymi rezultatami....powodzenie
    życzęsmile
    --
    barbasia
  • bri-sko 05.09.10, 16:02
    Właśnie miałam się Was pytać, czy też tak macie, że dzieci płaczą tak głośno,
    że zagłuszają muzyke i mnie??? Ja tak mam. Mimo, że miałam już najmłodszą grupę
    ale nigdy tak liczną (20) więc nie ogarniam wszystkich płaczących a pomoc
    wiadomo musi posprzątać korytarz, łazienkę itd.
    Czy wychodzicie z maluchami do ogródka? Ja raz wyszłam ale ponieważ tu plac
    jest otwarty (wiem zgroza) to głównie pilnowałam, żeby mi nie poginęły...
    W poniedziałek mam zamiar zrealizować pierwszą pracę plastyczną - zobaczymy.
    Ogólnie nie mam czasu na nic, żeby zrobić dekoracje muszę chyba zostać po pracy-
    tyle, że w domu mam chore dziecko (moje);
  • bri-sko 05.09.10, 16:05
    Aha, jeśli chodzi o rady- ja sporo śpiewam i wtedy są momenty kiedy jest cicho;
    odwracam uwagę, wyglądamy przez okno zobaczyć wiewiórkę itd. Rysujemy mamę ,
    samochód, dzwonie do mamy -na niby oczywiście- moim telefonem a jedna
    dziewczynka robi siusiu co 10 minut i toją uspokaja odrobinę;
  • quiete 06.09.10, 19:12
    wiecie co, u nas wcale nie jest tak źle, pierwszy dzień płakała połowa, na drugi dzień już dwójka, ta dwójka ,,robi" za wszystkich a najwięcej taki Kacper, ma chłop kawał głosu, wszyscy się ładnie bawią, robimy normalne zajęcia, wtedy nawet ta dwójka jest cicho, śpiewamy piosenki, było już nawet malowanie, na rytmice ładnie maszerowały, śpiewały, na razie podoba mi się ta grupa, ale dwójka dzieci daje popalić, szczególnie na leżakach, ale o dziwo większość śpi, nawet w tym płaczu.
  • kania_08 07.09.10, 18:45
    Tak sie zastanawiam ile wy macie w grupie maluchów u mnie jest 25 z czego ok 7 płaczące jestem ja i pomoc stażystka i nie wiem czasami w co ręce włożyć i które uspakajać, jestem załamana chyba gorzej sie adaptuję niż dzieci. a jeszcze wkurza mnie jak przyjdzie rodzic po dziecko i siedzi i czeka( zaznaczę ze nie mamy zamkniętej salisadJa nie wiem jak to bedize z pasowaniem na przedszkolaka
  • przedszkolanka_anka 08.09.10, 18:07
    Uspokajaj przez działanie:przez zabawe i aktywnośc,nawet jeśli będzie się bawić parę dzieci,pozostałe będa patrzeć i zapomna o płaczu....uspakajanie "na sucho" mało skutkuje a stresuje...
    Anka
  • przedszkolanka_anka 08.09.10, 18:10
    forum.gazeta.pl/forum/w,47465,67565537,67571206,Re_Moje_male_rady.html
  • quiete 09.09.10, 07:31
    mam 27 maluchów, przez pierwszy tydzień w sali są dwie nauczycielki plus pomoc przez 9 godzin, od poniedziałku nauczycielka będzie sama z doraźną pomocą woźnej - ubieranie, karmienie. Trzy osoby w sali to duże odciążenie, jak jedna ma dosyć, druga przejmuje pałeczkę. Dwójka dzieci, o których pisałam wcześniej od wczoraj przestała płakać. Cały czas robimy z siebie pajaca, to znaczy dużo mówimy, żartujemy, tańczymy, śpiewamy, podskakujemy, itd., żeby dzieci się zainteresowały i nie myślały o mamie, od pierwszego dnia wprowadzamy zasady, jak dzieci uciekają od stołu przy posiłku, sadzamy z powrotem, nawet 10 razy, do skutku, na terenie co chwilę zbiórki i pokazywanie, na czym można się bawić aż do znudzenia, przy posiłkach nie jemy dopóki nie będzie ,,smacznego" , jak wychodzimy do szatni, to łapiemy się w pociąg, itd. Te zasady porządkują grupę, nie ma chaosu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka