Dodaj do ulubionych

zabawy w kole- bez muzyki- pomysły

13.09.11, 19:58
Potrzebuje pomysły do zabawy w kole ale BEZ MUZYKI !
Ja bawię się z dziećmi:
- tajemniczy worek- wkladam kilka rzeczy do worka, dzieci macają i odgadują co jest w środku
- co zniknęło ? - na dywanie lezy kilka rzeczy, chowam jedną i dziecko odgaduje co zniknęło ( oczywiscie na poczatku ma zasloniete oczy)
- zabawa w kolory ( dzieci znajdują rzecz w sali, która ma tai sam kolor jaki wypowiem)
- budowanie wieży (kazde dziecko po kolei układa jeden klocek, zadaniem dzieci jest ulozyć jak najwyższa wieże )

a w co wy się bawicie ?
Edytor zaawansowany
  • 13.09.11, 21:51
    spośród statycznych zabaw bez słuchania muzyki i bez śpiewu w pierwszej chwili przychodzą mi do głowy:
    - co zmieniło miejsce? -zamieniam miejscami dwa przedmioty w ciągu. liczba przedmiotów w ciągu zależna jest od wieku, stopnia zaawansowania dzieci
    - kto jest kotkiem? - klęk, głowy pochylone, twarze schowane w dłoniach. jedno wyznaczone dziecko cichutko miauczy, drugie odgaduje kto jest kotkiem
    - czyje to kapcie?- jedno z dzieci rozdaje właścicielom skumulowane na dywanie kapcie,
    - iskierka przyjaźni- przekazywanie uścisku,
    - kogo brakuje- jedna osoba wychodzi, druga zgaduje kto wyszedł,
    - co/ kogo mam na myśli?- np. wisi na ścianie i tyka (albo: wisi na ścianie a jego nazwa rozpoczyna się od głoski "z")
    - masaż "idą słonie..."
    - lustro- naśladowanie gestów pokazywanych przez nauczyciela
    - pokaż gest- pierwsza osoba pokazuje swój gest, druga pokazuje gest pierwszej i dodaje swój, ..., ostatnia powtarza wszystkie i dodaje swój

    ciąg dalszy w miarę przypominania smile

  • 14.09.11, 21:46
    U mnie klasyka tematu to:
    - "Jeż" - W środku koła siedzi jeż, co on robi to my też! - dziecko w środku pokazuje jakieś ćwiczenie, jakiś gest czy cokolwiek, reszta grupy naśladuje. Kontynuacja: Kogo jeż zawoła, ten wejdzie do koła! - oczywiście musi wybrać "najgrzeczniejsze dziecko".
    - "Studnia" - jedno dziecko w kole - Wpadłem do studni! Na ile metrów? Na pięć! (liczymy wszyscy głośno do pięciu, można klaskać przy tym) A kto cię uratuje? Ten kto.... (i tu pole do popisu - ładnie siedzi, ma proste plecy, ma zamknięte oczy itd.) A kto nim jest? - dziecko wskazuje jedną osobę, która podchodzi i wyciąga za rękę ze studni a samo zostaje w środku.
    - "Pantofelki" - jedno dziecko staje tyłem do koła, każdy zdejmuje po jednym bucie, umieszczamy je w środku koła i mówimy: "Mamy problem bardzo wielki, ktoś pomieszał pantofelki... Prosiiimyyyy..." - zaproszona osoba odwraca się i stara się dopasować pantofelki do odpowiedniej osoby. Kto dostanie swój jako ostatni będzie kolejną osobą dopasowującą.
    - "Kamień" - jedno dziecko zwinięte w kłębek w środku koła jest "kamieniem" - Leży sobie kamień po środku podwórka, leży sobie kamień, pod kamieniem dziurka, a w tej dziurce co...? - w tym momencie "spod" kamienia wydobywa się dźwięk - odgłos jakiegoś zwierzęcia. Dzieci mają za zadanie odgadnąć jakie to zwierzę, kto pierwszy odgadnie wchodzi do koła.
    - "Turek" - w środku koła siedzi jedno dziecko po turecku, recytujemy wierszyk na zmianę dzieci i "Turek" (taka rozmowa) - Siedzi sobie turek i tak sobie myśli! Dobrze by to było, żeby goście przyszli! Stuk puk! Kto tam? Goście z dalekiego kraju! turek wstaje, drzwi otwiera i najgrzeczniejsze dziecko wybiera! - no i jak mówi tak robi i mamy nowego "Turka"
    (jest jeszcze inna bardziej rozbudowana wersja tej zabawy, moje koleżanki z poprzedniego przedszkola się tak bawiły, ale nie pamiętam dokładnie - coś z babcią ubogą co kosturkiem stuka....itd. big_grin
    - no i jeszcze nasza ulubiona "Jedna nóżka" - choć tu się akurat śpiewa, ale można też recytować - jedno dziecko skacze na jednej nodze w środku koła a my śpiewamy: A w tym kole, a w tym kole jedna nóżka skacze, kto nie widział jednej nóżki niechże ją zobaczy, ciężko skakać jednej nóżce bo skakanie męczy, wybierz sobie kogo wolisz niechże cię wyręczy...!

    To chyba tyle z tego co pamiętam tak na szybko wink
    Dodam, że wszystko to są zabawy, które ja zapamiętałam z przedszkola, ze swojego dzieciństwa. Teraz pracuję w tym samym przedszkolu, a zabawy nadal świetnie się sprawdzają wink
  • 14.09.11, 21:49
    Ahaaa, no i jeszcze "Chodzi lisek koło drogi" - ale to chyba wszyscy znają. Choć my czasami bawimy się dokładnie na tej samej zasadzie w "Kaczka, kaczka, gęś..." - widziałam w jakimś amerykańskim serialu i mi się spodobało big_grin
    - siedzimy w kole, jedno dziecko chodzi na zewnątrz koła, dotyka lekko w ramię kolejne dzieci mówiąc "Kaczka, kaczka, kaczka...gęś!" - kiedy powie "gęś" to ucieka, dotknięte dziecko goni poprzednie dookoła, do momentu kiedy uciekające nie zajmie jego miejsca wink
    Dokładnie tak, jak w lisku wink

    Lubię takie zabawy jak mam jakąś nieprzewidzianą chwilę czasu, np. już jesteśmy gotowi do obiadu, a zupa jeszcze nie nalana... wink
  • 14.09.11, 21:51
    I jeszcze: "Zgadnij o kim mówię?" - opisuję wygląd dziecka (lub też jego cechy, ale to bardziej ze starszakami) a reszta odgaduje o kogo chodzi. Kto odgadnie przejmuje rolę prowadzącego wink

    Jejku, nie zdawałam sobie sprawy, ze tyle tego jest wink
  • 15.09.11, 18:08
    bardzo dziękuję !!!!
  • 26.09.11, 21:20
    "Krokodyl"- dzieci siedzą w rządku/kupce a naprzeciwko nich w pewnym oddaleniu siedzi na krzesełku dziecko będące krokodylem, dzieci recytują" Panie krokodylu czy możemy przejść przez rzeczkę?", krokodyl mówi np. : przez rzeczkę mogą przejść te dzieci, które mają na sobie coś w kolorze czerwonym itd. Kiedy ja jestem krokodylem to zadaję trochę trudniejsze zadania np. wymienić kilka owoców, warzyw, kolory, wymienić pory roku, dni tygodnia itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.