Dodaj do ulubionych

do jakiej temperatury można wychodzić z dziećmi ?

08.02.12, 19:42
Witam,

Oczywiście proszę odnieść się do przepisów. Od koleżanek z innych przedszkoli słyszałam,że wychodzą do temperatury - 10 stopni. Ja mam powiedziane,że mogę wyjść do - 5 stopni. Jak to jest ?

Chodzi mi o konkretne przepisy oczywiście.W końcu muszą jakieś być.
Edytor zaawansowany
  • przedszkole.pinokio 08.02.12, 23:53
    do -5
  • babowa 08.02.12, 23:54
    eee?
    do -10 chyba
    --
    --
    http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
  • mojemieszkanie24 09.02.12, 16:55
    no właśnie i te dwie wersje funkcjonują... która jest prawdziwa ?
  • nauczycielka_przedszkola 09.02.12, 18:08

    Jest wyrażnie określone,że do -10
  • mojemieszkanie24 09.02.12, 18:29
    ok a mogłabyś podac mi link do tego dokładnego określenia ? Byłabym wdzięczna. U mnie w przedszkolu chcą bym wychodziła z dziećmi do -5 stopni. Czyli w sumie prawie całą zimę musze siedzieć w sali, chce pokazać że inaczej smile W podstawie to jest czy gdzie ?
  • kalanitka 09.02.12, 20:19
    Znalazłam tylko na stronie sanepidu lecz to i tak nie to:
    www.gis.gov.pl/?news=300
    -10 funkcjonowało jeszcze za PRLowskich czasów i tak się przyjęło wink lecz gdzie był ten zapis ????
    teraz dzieciaki mniej odporne i to -5 może dlatego wink
    U nas jak było tak niewiele poniżej zera wyszły dzieci na spacer to niektórzy rodzice byli zbulwersowani, że dzieci "chcą te panie poprzeziębiać aby mniej chodziło" koszmar
    To że podstawa do realizacji (i bez niej dawniej wychodziliśmy), że odporność wzrasta to nic.
    A tak przy okazji jestem ciekawa czy w zerówkach szkolnych dzieciaki tak często chodzą na spacery tą 1/4 czasu na świeżym powietrzu realizują - wiecie może tak z babskiej ciekawości wink nie żebym się czepiała wink szkolnych zerówek
    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • masheni 09.02.12, 21:57
    ja- reprezentantka szkolnej zerówki- odpowiem: tak, wychodzimy! big_grin dziś na rzucanie się śnieżkami, jutro na zjeżdżanie na "dupoślizgach" (tak mówią na jabłuszka dzieci), jak nie było śniegu to na spacery. nie biegam do termometru- jak jest odczuwalnie duży mróz to wychodzimy na 15 min, ale wychodzimy. w ostatnich dniach zdarzyło mi się nie wyjść, ale wtedy temperatury spadały naprawdę nisko. a -5 to pikuś.
    nikt nie ma do mnie pretensji. muszę tylko rodzicom przypominać, żeby dawali dzieciom czapki, szaliki i rękawiczki, bo dzieciaki przywożone do szkoły samochodami, często ich nie mają! ale na to też mam radę- mam kilka "dyżurnych" par rękawic, szalików na wyposażeniu. a jak idziemy na śnieg to dbam, żeby dzieciaki miały spodnie, rajstopy/kalesony na przebranie.
    tak więc pozdrawiam panie, które wyznają zasadę wyższości przedszkoli nad zerówkami wink
  • nauczycielka_przedszkola 09.02.12, 22:15
    kalanitka napisała:

    > Znalazłam tylko na stronie sanepidu lecz to i tak nie to:

    Sanepid nic nie ma do Podstawy Programowej

    >
    > -lecz gdzie był ten zapis ????
    W Podstawie Programowej

    > teraz dzieciaki mniej odporne i to -5 może dlatego

    "Może" to jest szerokie i głębokie a ten próg temperaturowy wymyślony przez pojedynczą nauczycielkę.Ja wychodziłam jak było -13 i piękne słońce (wczoraj) i jakoś do więzienia nie trafiłam )) i nikt mnie nie zlinczował a wręcz przeciwnie .Nie dajmy się zwariowac przepisom w tę czy we w tę stronę,wszak Dobry Stwórca wyposażył nas w coś takiego jak rozum smile
  • kalanitka 10.02.12, 15:35
    masheni napisała:
    > tak więc pozdrawiam panie, które wyznają zasadę wyższości przedszkoli nad zerówkami wink

    smilesmilesmile u nas w środowisku lokalnym (oczywiście nie wszyscy mają takie zdanie) i często opinii rodziców, zerówki szkolne są "ważniejsze" bo tam się dzieci uczą a w przedszkolu tylko bawią wink

    popieram wychodzenie z dziećmi i jeśli nawet będzie to 15 minut , oprócz "dotlenienia" poćwiczą sprawne ubieranie się i inne umiejętności wink
    same korzyści smile
    pozdrawiam ciepło przy - 10 wink


    --
    Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy. D.Defoe
  • masheni 10.02.12, 15:45
    skoro opinie są jakie są to my same nie kalajmy własnego gniazda smile bo jeśli my o sobie nie będziemy dobrze mówiły to nie dziwmy się, że rodzice nie zawsze wyrażają się o nas... hmmmm... celnie wink
  • scher 11.02.12, 12:43
    przedszkole.pinokio napisała:

    > do -5

    Jak tę temperaturę trzeba mierzyć? Przy gruncie, czy na innej wysokości? O jakiej porze dnia? Ile razy? Kto ma to robić i jakie musi mieć przeszkolenie? Gdzie i jak się dokumentuje pomiar? Jaki urząd legalizuje urządzenia do pomiaru temperatury zewnętrznej używane w przedszkolach? wink

    Zastanowiłaś się nad tym, że gdyby prawdą było to, co napisałaś, przepisy musiałby precyzować wszystkie wymienione wyżej kwestie?

    --
    Ne puero gladium!
  • magda_krakow 09.02.12, 22:21
    Też właśnie szukam informacji na ten temat i też usłyszałam dwie wersje: -5 i -10.
    U nas problem jest taki, że ogródek przedszkolny do południa jest w cieniu (a po południu to maluchy śpią :p), więc jest zimno.
    Na spacery nie chodzę ze względu na nieciekawą okolicę - bardzo ruchliwe ulice, brak jakiegokolwiek skwerka czy miejsca typowo spacerowego, albo choćby alejek między blokami.
    Zresztą nie wyobrażam sobie iść na spacer sama z 18 trzylatkami. A nie ma kto ze mną iść.
    I od jakiegoś czasu kisimy się w sali i już mi to bokami wychodzi. Nie mówiąc o dzieciach, które dosłownie roznosi! sad
  • mmn5 10.02.12, 07:17
    Nie ma odgórnego przepisu, który by to regulował. Każdy organ prowadzący lub dyrektor może wewnętrzynymi przepisami tę kwestię uregulować, np. w statucie.
  • mojemieszkanie24 10.02.12, 13:15
    jak to zależy od dyrektorki to nie będę w ogóle wychodziła albo gdy będzie 20 stopni. Gdyby to ode mnie zależało wychodziłabym codziennie ( i tak robię) ale za kazdym razem widzę jej wzrok jakbym te dzieci mordowała. Wychodzę do -10 i trudno- niech się patrzy tongue_out
  • jk3377 10.02.12, 18:23
    u nas do -10.
    --
    -CIEKAWE I TANIE KSIĄŻKI-
  • scher 11.02.12, 12:11
    mmn5 napisał:

    > Nie ma odgórnego przepisu, który by to regulował. Każdy organ prowadzący lub dy
    > rektor może wewnętrzynymi przepisami tę kwestię uregulować, np. w statucie.

    Na jakiej podstawie ma to niby regulować organ prowadzący? Gdzie ma do tego upoważnienie w ustawie? wink

    Na jakiej podstawie ma to niby regulować rada pedagogiczna w statucie? Gdzie ma do tego upoważnienie w ustawie? wink

    --
    Ne puero gladium!
  • scher 11.02.12, 12:18
    mojemieszkanie24 napisała:

    > Oczywiście proszę odnieść się do przepisów.

    Śliczny wątek.
    Doskonale pokazuje i znajomość prawa w przedszkolach, i podejście do prawa.

    Na bardzo konkretnie zadane pytanie autorka wątku otrzymała jedną (słownie: jedną) odpowiedź odnoszącą się do przepisów (do tego prawdziwą - kwestia nie jest uregulowana szczegółowymi przepisami).

    Reszta dyskutantek wtrąca swoje trzy grosze, a to 5, a to 10, a to 15, nawet nie zastanawiając się nad źródłem informacji.

    Tak to właśnie funkcjonuje w oświacie. Jedna pani powie coś drugiej pani - i już mamy przekonanie, że tak mówią przepisy. Do tego żadna z tych pań po drodze nawet nie zapyta, gdzie jest to napisane wink

    Tym większy szacunek i dla autorki wątku (za dociekliwość), i dla autorki jedynej poprawnej odpowiedzi.

    --
    Ne puero gladium!
  • babowa 11.02.12, 16:45
    o my przedszkolne oszołomki
    ja dobrze ze jest z nami scher i potrafi wskazac nasza niedoskonałosc i nieznajomosc przepisow
    zadne wydajemisie nie powinno zaistniec na tym forum
    trzeba zawsze znac zrodło by moc mowic na temat
    ach te panie w oswiacie, prawie jak z warzywniaka
    dobrze ze jest scher i jej chec pomocy nam, nieukom

    jakos mnie ten ton scher zdraznił

    --
    --
    http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
  • alkaadam 11.02.12, 16:48
    Wydaje mi się, że autorka potrzebowała konkretnej odpowiedzi, do jakiej temperatury można wyjść z dziećmi, a także gdzie znajdzie taki zapis regulujący to. Dyskusja wniosła tyle co nic, nadal nie wiemy, jak nauczyciel ma postępować, czym tzn. jakim dokumentem czy rozporządzeniem podeprzeć swoja decyzję. Rozum czy zdrowy rozsądek chyba nie jest argumentem dla rodzica.
  • scher 11.02.12, 20:32
    alkaadam napisała:

    > nadal nie wiemy, jak nauczyciel ma postępować, czym tzn. jakim dokumentem
    > czy rozporządzeniem podeprzeć swoja decyzję.

    Musisz każdą swoją decyzję podpierać dokumentem?
    Jakoś podręczniki wybierasz sama, plan zajęć na dany dzień układasz sama - wtedy nie wołasz o dokument?

    > Rozum czy zdrowy rozsądek chyba nie jest argumentem dla rodzica.

    Skoro w innych sprawach jest, to i w tej będzie.

    --
    Ne puero gladium!
  • przedszkolanka_anka 11.02.12, 17:09
    >
    > Śliczny wątek.
    > Doskonale pokazuje i znajomość prawa w przedszkolach, i podejście do prawa.
    >

    I vice versa!"Śliczne prawo" ,roporządzenia i ustawodawcy.Złosliwie można napisac:jakie prawo,jacy autorzy prawa "na górze" -takie podejście smile,nie sądzisz?Chyba to dobrze ,że o tym same dyskutujemy skoro wierchuszka ma to oględnie gdzieś?
  • mariwu 11.02.12, 17:54
    >skoro wierchuszka ma to oględnie gdzieś?

    Tak sobie myślę, że to chyba dobrze, że nikt nam tego "odgórnie" nie narzuca?

    Dosyć trudno ustalić, w tym wypadku, sztywną "temperaturę dopuszczalną". Każda "dopuszczalna temperatura" ma przecież u nas "okoliczności dodatkowe": wiek dzieci, ich kondycja w danym dniu, ubrania, jakimi dysponują, wiatr i jego prędkość/dotkliwość, nasłonecznienie terenu, długość trwania pobytu na świeżym powietrzu itd. itp.

    Nawet telewizor czasem mówi: "Temperatura powietrza - 10. Odczuwalna - 20". Wyobrażacie sobie przepisy (ich obszerność/objętość), które miałyby regulować wszystkie "okoliczności dodatkowe" "dopuszczalnej temperatury"? Encyklopedia 10-cio tomowa to byłoby mało smile a i tak zostałoby miejsce na "interpretację" wink

    Zdrowy rozsądek nauczycielki/dyrektora to chyba jednak najlepsze rozwiązanie.
  • scher 11.02.12, 20:34
    mariwu napisała:

    > Tak sobie myślę, że to chyba dobrze, że nikt nam tego "odgórnie" nie narzuca?
    > Zdrowy rozsądek nauczycielki/dyrektora to chyba jednak najlepsze rozwiązanie.

    Czy ja już Ci kiedyś mówiłem, jak bardzo Cię cenię? smile

    --
    Ne puero gladium!
  • mariwu 11.02.12, 21:05
    >Czy ja już Ci kiedyś mówiłem

    Nie smile
    Ale ja też nie składałam oficjalnych deklaracji w tej sprawie smile

    No. To teraz przyjdzie mi pakować manatki. Zanim pojawią się taczki wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka