Dodaj do ulubionych

nowa praca, nowa grupa - pomocy :-)

19.08.07, 13:02
Od września zaczynam swoja pierwsza pracę w przedszkolu jako wychowawca i
szczerze mówiąc trochę zaczynam sie bać jak to będzie smile Prosiłabym Was
drogie koleżanki o kilka rad smile)))

jak wyglądają pierwsze tygodnie września w przedszkolu w nowych grupach?
bardzo strasznie wink)? czy na zajęcia przychodzą tez rodzice?
i od czego najlepiej zacząć żeby dzieciaczkom nie było smutno i tak bardzo nie
tęskniły za rodzicami? smile
napiszcie jak to było u Was? smile

Pozdrawiam gorąco

--
"Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare
Edytor zaawansowany
  • evitta30 20.08.07, 13:47
    a jaką grupę dzieci będziesz miała pod opieką?
    u nas zajęcia otwarte dla rodziców przeprowadza się raz w roku
  • oxygengirl 20.08.07, 14:30
    w przedszkolu gdzie będę pracowała są grupy mieszane - u mnie będą dzieci w
    wieku od 3 do 6 lat

    --
    "Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare
  • oxygengirl 20.08.07, 21:34
    dziewczyny napiszcie jak u was minął pierwszy tydzień?
    bardzo było strasznie? smile)

    --
    "Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare
  • lavinnia 21.08.07, 21:06
    myslę że nie ma sie co baćsmile))

    ja zaczynałam w 5-latkach i przez pierwsze dwa tygodnie
    przychodziłam na zmiane mojej koleżanki (na 9) i potem od 12
    zostawałam na swoją zmianę do 16

    te pierwsze dni były po to żeby sie wdrożyc, zapoznać ze zwyczajami,
    poznać dzieci itp.
    przypatrywałam sie koleżance, uczyłam zabaw, piosenek i idużo
    bawiłam sie z dziećmi gdyż byłam tylka tą dodatkową panią

    poprowadziłam tez zajęcia pod okiem koleżanki, zadawałam mnóstwo
    pytań i to bardzo mi pomogło

    potem chodziłam już na swoje zmiany i byuło dobrze, nie bałam sie,
    dzieci mnie juz znały

    ponieważ były to 5-latki i w większości chodziły juz do przedszkola
    nie było problemów z adaptacją - żadnego płaczu itp. rodzice mnie
    poznali ale nie uczestniczyli w zajęciach, wychodziłam codziennie
    odprowadzając dziecko i jeśli ktos miał ochotę to chwilę rozmawiałam

    w nastepnym roku obejmowałam grupę 3-latków i powiem szczerze bałam
    sie dużo bardziej tym bardziej że byłam jedyną nauczycielką

    nie ma u nas dni adaptacyjnych wiec dzieci przychodziły pierwszy raz

    I dzień był ciężki - rodzice chwilę zostawali z dziećmi a potem
    odchodzili i zaczynał się mały koszmarek - płacz itp. no cóż
    przydała sie pomoc drugiej pani oraz woźnej - było tulenie, noszenie
    itp. (miałm kilkoro 2,3 2,4 2,5- latków)

    ważne jest żeby do każdego dziecka umiec podejść wg jego potrzeb -
    jedno dziecko potrzebuje przytulenia, inne musi sie wypłakac w
    spokoju ii nie da sie dotknąć

    było dużo zabaw ruchowych, biegów, skoków bo bedąc w ruchu maluchy
    zapominały o smutku

    przez kilka pierwszych dni nie prowadziłam zajęc ale stopniowo
    przyzwyczjałam je do skupiania uwagi - czytanie książeczek, zabawy
    paluszkowe, zabawy z pacynką itp.

    duzo rozmawiałam z rodzicami aby nabrali do mnie zaufania, pytałam o
    dzieci i opowiadałam o nich sama

    a potem było juz super


    co mogę poradzić to dużo uśmiechu, spokoju, ciepła dla dzieci aby
    się do ciebie przyzwyczaiłay

    myslę że na zorganizowane zajęcia przyjdzie czas ciut później -
    najpierw dużo zabaw integracyjnych, ruchowych, czytanie książeczek,
    wieszyki i jakaś piosenka

    na pewno będzie dobrze - też myślałam że nie przeżyję ale przeżyam
  • oxygengirl 22.08.07, 12:09
    Lawinnia dzięki wielkie smile))
    mam nadzieję że i u mnie będzie dobrze, jednak troszkę sie boję bo i dzieci będą
    nowe i ja smile
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    --
    "Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare
  • oxygengirl 22.08.07, 20:18
    Dzięęęęęęęęęęęęęęki smile))
    --
    "Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka