Dodaj do ulubionych

Książki, historyjki obrazkowe, ćwicz. poranne itp

15.10.07, 12:28
Proszę o poradę jakie warto kupić ksiązki do pracy w przedszkolu w
grupie 3,4,5 latków. chodzi mi o rózną tematykę. Takie które Wy
lubicie, często z nich korzystacie. chcialabym też założyć zeszyt z
ćwiczeniami gimnastycznymi, opowieści ruchowe itp i nie wiem skąd
wziąć. A gdzie mozna znaleźć zestawy ćiwczeń porannych? Moje
kolezanki mają taki zeszyt ale jest on już tak stary ma około 17lat!
Chcialabym założyć swój zeszyt z ćwiczeniami porannymi. Jestem teraz
na etapie zbierania pomocy do zajęć, czy mozna kupić gdzieś gotowe
plansze z historjkami obrazkowymi? u nas w przedszklou jest bardzo
mało takich pomocy, a to co zostało jest w kiepskim stanie. Dziekuję
za radę!
Edytor zaawansowany
  • nauczycielka_przedszkola 15.10.07, 13:35
    Wszelkie ćwiczenia ruchowe,poranne,głowne,na podworku itp znajdziesz
    we wszystkich książkach Kazimiery Wlaźnik (klasyka wychowania
    fizycznego w przedszkolu).Pozatym znajdziesz je tez w kazdej książce
    metodycznej roznych wydawnictw.Np ja w tym roku pracuję z
    książkami "Bawie sie i ucze" wydawnictwa MAC i w przewodniku dla
    nauczyciela sa swietnie opracowane rozne zestawy dopasowane do
    temtyki dnia czy tygodnia (roznych autorow)i szczerze mowiac nie
    musze juz siegac po nic innego,mam świetne gotowce pod ręką (rozne-
    muzyczne,plastyczne,wierszyki ,opowiadania itp).U nas kolezanki juz
    od 3 latkow poslugują sie książkami i co za tym idzie mają
    przewodniki metodyczne do książek i bardzo sobie to chwalą.

    Co do historyjek obrazkowych to chyba najpredzej i najtaniej obecnie
    znajdziesz je w czasopismie "Nauczycielka Przedszkola" lub w sklepie
    Cezasu (drogo!) i sprzedają je czasami akwizytatorzy.W naszym
    przedszkolu gotowe zestawy historyjek (duze plansze) pochodza z
    czasow komuny,nowsze sa rysowane przez nauczycielki wedlug
    potrzeb ,no i ostatnio duzo mamy z powyzszego czasopisma.

    Co do innych ksiązek polecanych przejrzyj info pod tym linkiem:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47465&w=67742407&a=67742407Pozdrawiam
    Beata

  • margin1 15.10.07, 16:27
    Dziekuje ślicznie za pomoc i pokazanie strony z "Przebojami
    ksiązkowymi" wszystkie tytuly sobie zapisałam i zacznę
    kupować.proszę powiedz mi jeszcze gdzie znajduje się sklep "Cezas"
    bo w mojej małej mieścinie chyba takiego nie ma.(może jest możliwośc
    wysyłki?)Nawet jeśli jest drogo to myslę, że moglabym coś raz na
    jakiś czas kupić, bo do tej pory wszystko sama robię. Kupuję takie
    gazetki ; "Hobby" i "Mały artysta" bardzo ciekawe pomysły na np
    ozdobienie przedszkola. Dużo też maluję, ale przyznam, ze brakuje mi
    niekiedy czasu. My w przedszkolu mamy świetną
    historyjkę "Nieostrożna Ania" - bardzo stara (dawne czasy) ale
    wspaniała (chyba takich już nigdzie nie ma)- właśnie o takie
    kolorowe historyjki mi chodzi. Samemu takie namalować to potrzeba
    kilka dni. Gdzie mogę kupię ,,Bawię się i uczę"? gdzie
    dostać "Klasykę Wych. fizycznego" - Wlaźnik (w biblioteczce
    przedszkolnej tego nie mamy) i rózne przewodniki dla nauczyciela?
    jestem takim mało doświadczonym nauczycielem!
  • nauczycielka_przedszkola 15.10.07, 18:23

    -- >>proszę powiedz mi jeszcze gdzie znajduje się sklep "Cezas"
    > bo w mojej małej mieścinie chyba takiego nie ma.(może jest
    możliwośc
    > wysyłki?)

    Wpisz sobie w GOOGLE haslo:Cezas a wyskocza Ci linki do oddzialow w
    poszczegolnych miastach,niektore maja sklepy internetowe.Ale chce
    zaznaczyc ,ze ja tak przykladowo dalam ta firme,bo istnieje ona juz
    kilkadziesiat lat ale przeciez jest mnostwo innych np
    poligraficznych.


    (. Gdzie mogę kupię ,,Bawię się i uczę"?

    Dalam przyklad podrecznikow,u nas akurat Rada Pedagogiczna wybrala
    takie ale przeciez sa inne dopuszczone do uzytku np wydawnictwa np
    WSIP czy inne.Zakup książek dla dzieci musisz uzgodnic z rodzicami
    na zebraniu wrzesniowym bo oni placa za te książki.Te książki sa dla
    dzieci a przewodniki dostajesz jako dodatek dla siebie ,MAC akurat
    daje za darmo a w sasiednim przedszkolu wydawnictwo Juka kazalo
    placic za przewodniki dla nauczycieli.Zorientuj sie jakich
    podrecznikow uzywaja kolezanki w 6 latkach(bo te juz sa obowiazkowe
    a w mlodszych grupach nie) i moze zastosuj tego samego
    wydawnictwa,tylko dla dzieci mniejszych.

    > dostać "Klasykę Wych. fizycznego" - Wlaźnik (w biblioteczce
    > przedszkolnej tego nie mamy) i rózne przewodniki dla nauczyciela?
    > jestem takim mało doświadczonym nauczycielem!

    W sumie zaskoczylas mnie,ze nie macie tej książki,tytul doslowny nie
    jest taki,napisalam ogolnikowo"klasyka" bowiem zestawy ćwiczeń Wlaź-
    nikowej stosuje sie od kilkudziesięciu lat,jest ona uznanym
    autorytetem wychowania fizycznego w przedszkolu,jej glowny
    podrecznik to "Wychowanie fizyczne w przedszkolu" ale jest tez kilka
    innych.Po postach takich jak Twoj zorientowalam sie ,ze od kilku lat
    absolwentki nie znają tej osoby kompletnie a przeciez jeszcze kilka
    lat temu na studiach czy pomaturalnych Studium Nauczycielskich cala
    metodyka wychowania fizycznego opierala sie na "Wlaźnikowej",no ale
    nie mnie osądzac obecny zestaw przedmiotow wykladowych.W kazdym
    razie moze poszukaj w antykwariatach albo odkseruj,do tej pory nie
    znalam przedszkola w ktorym nie byloby kilkunastu lub
    kilkudziesieciu ksiązek tej autorki,widocznie zawsze jest ten
    pierwszy raz.... smile

    A propos,nie masz zadnego opiekuna w pacy ktory by Cie "poprowadził"?
    Beata
    PS.CO do wychowania muzycznego takim autorytetem jest pani profesor
    Urszula Smoczynska-Nachtman,to ta pani w okularkach grająca na
    keyboardzie z "Domowego Przedszkola"





  • mariwu 15.10.07, 18:32
    Sorry, że wyszłam przed orkiestrę smile
    Pisałyśmy jednocześnie.
  • nauczycielka_przedszkola 15.10.07, 19:11
    mariwu napisała:

    > Sorry, że wyszłam przed orkiestrę smile
    > Pisałyśmy jednocześnie.

    No cos Ty,zawsze lepiej więcej wiedzy niz mniej hihi smile))


  • mariwu 15.10.07, 18:27

    > gdzie dostać "Klasykę Wych. fizycznego" - Wlaźnik
    Nauczycielka_przedszkola pisząc "Wlaźnik - klasyka wychowania
    fizycznego" miała na myśli to, że na książkach i przewodnikach
    Kazimiery Wlaźnik uczyło się kilka pokoleń nauczycieli i wychowało
    mnóstwo roczników zdrowych przedszkolaków. Nie ma książki o takim
    tytule, ale każda książka autorstwa Wlaźnik dotycząca wychowania
    fizycznego w przedszkolu warta jest kupienia. Możesz szukać w
    księgarniach internetowych, ale niestety często zgłasza się
    komunikat "tytuł wyczerpany/niedostępny". Może masz w okolicy jakąś
    bibliotekę pedagogiczną?
    Również przez przeglądarkę internetową możesz znaleźć sklepy cezasu
    (to sieć sklepów zaopatrzenia szkół, jeszcze z dawnych czasów. Chyba
    w białostockim cezasie widziałam jakieś historyjki obrazkowe).
    W tej chwili bardzo wiele książek/przewodników metodycznych możesz
    kupić w księgarniach internetowych (jeśli nie masz w okolicy dobrze
    zaopatrzonej ksiegarni, w której możesz przyjrzeć się zawartości
    książki). Przejrzyj ofertę tych księgarni internetowych, które
    polecała nauczycielka_przedszkola ( i innych, które pokażą Ci się po
    wpisaniu w przegladarkę tytułu bądź autora), porównaj ceny. Zawsze
    warto zajrzeć np. na stronę księgarni Wydawnictw Szkolnych i
    Pedagogicznych (mają nie tylko swoje pozycje), PWN.

    Pozdrawiam smile

  • margin1 15.10.07, 19:10
    Przeglądałam ofertę Cezasu ale nic ciekawego nie znalazłam. To
    wszystko co oni mają do zaoferowania( cztery pory roku, warzywniak,
    zawody itp) mam już namalowane. myslałam o obrakach do np "O Wesołej
    Ludwiczce", "Mateuszek na zaczarowanej wyspie", "Przygoda z
    małpką", "Nocne kłopoty zabawek Doroty" itp , albo plansze z pracą
    strażaka,policji, ruch uliczny - bądz ostrozny na drodze itp. Trzeba
    chyba samemu to malować.Szkoda, myślałam że gdzieś można kupić takie
    gotowe plansze. My mamy malo takich kolorowych obrazków w
    przedszkolu. Te stare są śliczne i dzieci je uwielbiają , sluchają
    i patrzą z ogromnym zainteresowaniem, ale one już są mocno
    zniszczone. Marzy mi się taka piękna wyprawka! mamy też w
    przedszklou inne ilustracje, ale są one takie szare, czarno białe i
    te postacie są takie dziwne- nic ciekawego. Czyba kupione w latach
    8o-90. ale to chyba ze trzy historyjki obrazkowe. Byłam też w firmie
    poligraficznej i chcialam zamówić literki ze styropianu. Np
    PASOWANIE NA PRZEDSZKOLAKA, ale za jedną literkę już pomalowaną
    chcą ...17zł! Samemu tak fajnie i rowno się nie wytnie. zamówiłam
    tylko na sciane do sali dwie wiewiórki (z takiej płyty plastikowe).
    powiem, że dla mnie są baaardzo trudne początki. Mój dom zawalony
    jest brystolem,klejem, gazetkami, farbami itp, a moje zycie polega
    na ciągły malowaniu i wycinaniu.
  • nauczycielka_przedszkola 15.10.07, 19:13

    > poligraficznej i chcialam zamówić literki ze styropianu. Np
    > PASOWANIE NA PRZEDSZKOLAKA, ale za jedną literkę już pomalowaną
    > chcą ...17zł! Samemu tak fajnie i rowno się nie wytnie. zamówiłam
    > tylko na sciane do sali dwie wiewiórki (z takiej płyty
    plastikowe).

    A po co ze steropianu hmmm???Przeciez super efektownie wyglądaja
    kartonowe literki,teraz jest ogromny wybor kartonow,o roznej
    strukturze,kolorach,wzorkach itp....a nawet zwykłe literki -kolorowe
    duzych rozmiarow robią wraznie,nie wpsominając o gotowych literkach-
    samoprzylepnych smile)))
  • margin1 15.10.07, 19:17
    O rany, gdzie się takie literki kupuje?
  • nauczycielka_przedszkola 15.10.07, 19:33
    Kartonowe wycinasz sama wedlug swego uznania i fantazji a
    samoprzylepne gotowe litery masz w arkuszach w kazdym wiekszym
    sklepie dla plastykow (tylko sa ograniczone wielkości) i jest
    jeszcze drugi-lepszy sposob-kupujesz kolorowy-duży arkusz folii
    samoprzylepnej (sa chyba w kazdym sklepie papierniczym) i sama
    wycinasz literki i przyklejasz np.na drzwi,na sciane,na jakąkolwiek
    powierzchnie,to dobry sposob bo wielkosc i ksztalt liter regulujesz
    sama,jest tez trwaly.(U nas na drzwiach sa naklejone nazwy grup,np w
    maluchach -krasnoludki i piekny krasnoludek z folii roznokolorowej
    oczywiscie-juz trzeci rok i caly czas jak nowy)
    Beata
  • margin1 16.10.07, 08:35
    Przyniosłam z biblioteki taką grubą, starą książkę "Kolorowy świat"-
    wiersze i proza dla dzieci wybór Celiny Zmihowskiej. Przeglądałam
    ją do późnych godzin i bardzo spodobały mi się następujące
    utwory:"Kapelusz Muchomora"- Bechlerowa, "Skowronkowa piosenka"-
    Jaworczakowa, "Wesoła historia o śniegowym Bałwanku, który przed
    wiosną uciekł do morza" - E. Szelburg - Zarembina, "Kto szedł do
    babulki zimy po nocne odzienie"-E. Sz-Z., "Śniadanie zajączka"-
    Bechlerowa, "Jak Krasnoludek z borsukiem na spacer się wybierali"-
    Krzemieniecka, "Dziadek, Babcia i Koziołek" - Terlikowska, "O dębie,
    co żołędzie rozdawał"- Krzemieniecka, "Spotkanie z jeżem"-
    Kownacka, "O gościach co nie przyszli na ucztę" -
    Krzemieniecka, "Idzie Tola do przedszkola"-
    Krzemieniecka, "Mieszkanie do wynajęcia"-Janczarski, "Cyganeczka" -
    Świrszczyńska i wiele innych, które są według mnie wspaniałe.
    Chciałabym się zapytać, czy nadal w pracy z dziećmi używa się tych
    utworów? Proszę napiszcie, które Wy lubicie, które są ciekawe,
    mądre, które warto wpisać do planów miesięcznych. Pytam bo jesteście
    doświadczonymi nauczycielkami. chciałabym żeby moje zajęcia były
    ciekawe i interesujące. A może są jakieś nowe utwory warte
    wykorzystanie w pracy w przedszkolu. Bardzo prosze o tytuły. Dziękuję
  • mariwu 16.10.07, 09:44
    > Chciałabym się zapytać, czy nadal w pracy z dziećmi używa się tych
    > utworów? Proszę napiszcie, które Wy lubicie, które są ciekawe,
    > mądre, które warto wpisać do planów miesięcznych. Pytam bo
    jesteście
    > doświadczonymi nauczycielkami. chciałabym żeby moje zajęcia były
    > ciekawe i interesujące. A może są jakieś nowe utwory warte
    > wykorzystanie w pracy w przedszkolu. Bardzo prosze o tytuły.
    Dziękuję

    Margin.
    Mam absolutnie niedyskretne pytanie: czy Ty kończyłaś jakąś szkołę,
    która przygotowywała Cię do pracy nauczyciela przedszkola? Twoje
    pytania wskazują, że to chyba niemożliwe. Nie mam najmniejszego
    zamiaru Cię urazić, ale KAŻDA szkoła przygotowująca do tego zawodu
    musiałaby dać Ci choć podstawową wiedzę o przewodnikach metodycznych
    z różnych dziedzin i autorach literatury wykorzystywanej w
    przedszkolu. Byłoby nam dużo łatwiej odpowiadać, gdybyśmy wiedziały,
    jak można Ci pomóc. Inaczej podpowiada się komuś, kto wie, jak się
    powinno pracować i brakuje mu jedynie doświadczenia, inaczej komuś
    komu trzeba pokazać rzeczy podstawowe, a jeszcze inaczej komuś, kto
    prowadzi ankietę/badania np. nt. najczęściej wykorzystywanych przez
    nauczycieli przedszkola utworów literackich smile

    > Przyniosłam z biblioteki taką grubą, starą książkę "Kolorowy
    >świat"- wiersze i proza dla dzieci wybór Celiny Zmihowskiej.
    To rewelacyjny zestaw utworów dla dzieci smile Tyle, że jeszcze ja się
    na nim chowałam... Z tą książką wiąże się odwieczny dylemat:
    poszerzać słownictwo dzieci o takie słowa
    jak "zagajnik", "bór", "knieja", "leśne ostępy", "dąbrowa" czy też
    wystarczy im "las"... Ja staram się trochę poszerzać smile, choć
    czasami tłumaczenie tego co czytam zajmuje więcej czasu niż samo
    czytanie smile

    A złoty środek w doborze literatury dla dzieci to trochę tradycji,
    trochę współczesności.



  • margin1 16.10.07, 11:43
    No i wlaśnie mnie uraziłaś. Jest mi bardzo przykro, że tak piszesz.
    Ja tylko pytałam, bo liczyłam na pomoc. Przepraszam- juz wiem,
    jestm glupsza od Was. powinnam raczej być woźną a nie nauczycielką.
    Studia skończyłam - widać nie byłam pilną studentką.
  • mariwu 16.10.07, 12:47
    > No i wlaśnie mnie uraziłaś. Jest mi bardzo przykro
    To mi jest przykro, że tak to odebrałaś.

    > Ja tylko pytałam, bo liczyłam na pomoc.
    Starałam sie pomóc. Pytałam tylko jakiego zakresu pomocy
    potrzebujesz. Dlatego potrzebna mi była informacja czy kończyłaś
    studia na kierunku wychowanie przedszkolne.

    >Przepraszam- juz wiem, jestm glupsza od Was.
    Nic takiego nie napisałam.

    >juz wiem, jestm glupsza od Was. powinnam raczej być woźną a nie
    >nauczycielką.
    Chcesz urazić woźne? smile

    Margin. Staram się pomagać. Ale zakres tej pomocy naprawdę jest
    uzależniony od zasobu wiedzy jaki posiada osoba zadająca pytanie. Od
    tego zalezy sposób odpowiedzi. Poczytaj inne tematy. Ktoś pyta o
    preorientację zawodową dziecka przedszkolnego. Odpowiadam dobrym
    linkiem znalezionym przez google (bo to najszybciej da jej
    orientację. Podanie tytułu książki, jesli ktoś jej nie ma a
    infornacji potrzebuje natychmiast, nic nie da). Dostaję, że to co
    mozna znaleźć przez google już widziała. W ten sposób ja straciłam
    czas szukając czegoś odpowiedniego dla niej, a ona się rozczarowała,
    bo moja odpowiedź nic jej nie dała. Czy nie było by prościej, gdyby
    od razu określić oczekiwany zakres pomocy? "Dajcie, ale coś innego
    niż w googlach, bo to już widziałam". (Tylko teraz nie czuj się
    urażona "preorientacjo" smile Szukałam dla Ciebie z przyjemnością smile

    Dlatego pytałam, czy coś kończyłaś. Czy w ogóle coś wiesz.
    Jesli kończyłaś przedszkolną a nie słyszałaś o Wlaźnik i nikt na
    studiach nie wskazał Ci godnych polecenia propozycji literatury dla
    dzieci, to masz przed sobą kawał roboty.
    Ale wszystko jest dla ludzi.





  • wigatoja 16.10.07, 21:25
    Margin. Z Twoich wpisów wnioskuję, że jesteś młodą dziewczyną po
    studiach, z ogromnym zapałem do pracy. Zachowujesz się trochę tak,
    jak ktoś, kto nie umie pływać i został rzucony na głęboką wodę. I
    nie obrażaj się na Mariwu, bo na pewno nie miała nic złego na
    myśli. Kiedy popracujesz kilka lat, sama się przekonasz, że pytanie
    o utwory literackie, jakie wykorzystujemy w pracy jest mało
    konkretne, bo tych utworów są setki. Zależy to od pory roku,
    tematyki zajęć, rodzaju zajęć, grupy wiekowej. Forum to powstało po
    to, by nauczycielki wzajemnie się wspierały, wymieniały pomysłami,
    dzieliły doświadczeniem.
    Margin, w naszym zawodzie jest tak, że ciągle się uczymy. Myślę, że
    powinnaś podejść do tego, co robisz z większym spokojem. Za dużo
    chcesz naraz, a tak się nie da. Masz ogromny zapał, to widać, ale,
    szarpiąc się tak, szybko się wypalisz Mamy teraz jesień, a Ty pytasz
    o bałwanka. Skup się na tej tematyce, którą masz aktualnie w planie.
    Jeżeli mówisz z dziećmi np. o jesieni w lesie i zapytasz, jakie
    utwory wykorzystać,jakie piosenki,jaką pracę plastyczną wykonać,to
    dziewczyny chętnie podpowiedzą. W danym tygodniu skup się tylko na
    tym. Proponuję Ci założenie teczki do tematyki, którą omawiasz i w
    niej gromadzić pomoce – np. ilustracje do wybranej bajki, pomysły
    prac, napisy itp. Zobaczysz, że w miarę upływu czasu Twoje zbiory
    będą bogate. Mam nadzieje, że chociaż trochę pomogłam. Pozdrawiam.
  • margin1 16.10.07, 23:14
    Jest mi bardzo przykro. Nie zostałam dobrze zrozumiana. Ja tylko
    prosiłam o wskazówki i radę.Jestem bardzo młodym nauczycielem i te
    początki są dla mnie ciężki. Kończylam studia zaoczne, gdzie zdobyta
    wiedza ma się nijak do praktyki. Teraz wiem, że moja piątka na
    dyplomie tak naprawdę nic nie znaczy. Nie jestem dobrze przygotowana
    do zawodu. Opiekunka moja najchętniej życzylaby sobie żebym nie
    pytala tak duzo. Nigdy też nie miałam okazji żeby z nią spokojnie
    pogadać. Wszystko musialam robić sama i wiedzieć jak to się robi,
    chociaż często o czymś nie mialam zielonego pojecia. Bylo mi wstyd
    pytać kogokolwiek, bo juz slyszałam: no przecież skończyłaś studia.
    Studia skończyłam żeby móc pracować w moim wymarzonym zawodzie, ale
    wiedzę zdobywam każdego dnia w pracy - sama, szukając najlepszych
    rozwiązań. Koleżanki są, ale tak jakby ich nie było. Są zmeczone,
    myslą o emeryturze. Jestem przerażona. Dyrektorka jest miła, ale
    będzie dobrze jak wszystko będę robić idealnie - no przecież
    skończyłam studia! Na hospitacji moich ćwiczeń gimnastycznych(luty)
    byla tylko jedna uwaga i to z ogromnymi dąsami: dlaczego dzieci nie
    ćwiczyły przy otwartym oknie? Nie wiedziałam, że muszę zawsze
    otwierać okno, nawet jak jest bardzo zimno. Sądzę , że sluszna byla
    uwaga, ale ton, przybił mnie do ziemi. Często czuję się jakbym nic
    nie umiala, byla do niczego. Faktycznie wiem niewiele w porownaniu z
    doświadczonymi nauczycielkami. Ciągle szukam, zarywam noce żeby cos
    ciekawego wyczytać, dowiedzieć się. Nie jestem też żadną sierotką
    Marysią, ale czasami wydaje mi się, że jestem osamotna i nie mogę na
    nikogo liczyć. Znalazlam to forum; Wasze posty duzo mi pomogły.
    Dzięki Wam nauczylam się nowych piosenek. Poznalam tytuły książek
    które warto kupić itp. O literaturę starą zpytalam z czystej
    ciekawości, czy jest ona chetnie przez Was wykorzystywana. Dla mnie
    są to wspaniale utwory.A bojąc się na przyszlości, żeby nikt mi nie
    powiedział, że pracuję na starym materiale - zapytała jakie jest
    Wasze zdanie. Poprosilam o inne ciekawe utwory (ogólnie), Wasze
    ulubione. Na pewno są takie które powtarzacie z roku na rok (takie
    pewniaki), które zainteresują wszystki dzieci, takie które
    sprawiają, że nawet te trzylatki skuchają z zainteresowaniem. Może
    trochę mnie zrozumiałyście? pozdrawiam
  • anies821 17.10.07, 00:23
    Czuje się podobnie..najgorzej z dyscypliną. Pytaj konkretnie o coś
    zawsze można się wymieniać, np mam historyjkę obrazkową rysowaną na
    kolanie do opowiadaniea"o Gościach, którzy nie przyszli na ucztę"
    krzmienieckiej ( ksiązka o kransalu Hałabale)bardz sie dzieciom
    podobało wink pozdrawiam i trzymajmy się jakoś smile
  • mariwu 17.10.07, 12:35
    > Może trochę mnie zrozumiałyście?
    Tak. Teraz wiem jaki masz problem. I dobrze, że starasz się go
    rozwiązać. Może pocieszy Cię nieco informacja, że tak jak Ty, czuje
    się wiele nauczycielek rozpoczynajacych pracę. Ale to chyba
    naturalne. Dużo gorzej byłoby, gdybyś była przekonana, że wiesz juz
    wszystko smile Popatrz na forum: jesteśmy w bardzo różnym wieku. Z
    bardzo różnym doświadczeniem. Ale łączy nas m. in. to, że wszystkie
    chcemy wiedzieć więcej.

    >Często czuję się jakbym nic nie umiala, byla do niczego.
    Spokojnie. Zdaje się, że wszystkie tak miewamy od czasu do czasu smile

    > Studia skończyłam żeby móc pracować w moim wymarzonym zawodzie,
    >ale wiedzę zdobywam każdego dnia w pracy - sama, szukając
    >najlepszych rozwiązań.
    Studia to doskonała okazja, żeby przyduszać wykładowców JAK powinno
    się to czy tamto robić. SKĄD czerpać wiedzę. I doskonała okazja,
    żeby wymieniać się doświadczeniami z innymi studentami. Właśnie
    szczególnie na studiach zaocznych, gdzie część osób ma juz jakies
    doświadczenia zawodowe i potrafią z praktyki wskazać, co może być
    naprawdę przydatne w wykonanywaniu przyszłej pracy zawodowej. Ale to
    taka uwaga na marginesie.

    > O literaturę starą zpytalam z czystej
    > ciekawości, czy jest ona chetnie przez Was wykorzystywana. Dla
    >mnie są to wspaniale utwory.A bojąc się na przyszlości, żeby nikt
    >mi nie powiedział, że pracuję na starym materiale - zapytała jakie
    >jest Wasze zdanie.
    Jasne, że nalezy także korzystać z utworów, które powstały dawniej
    niż wczoraj smile Przecież np. Brzechwa czy Tuwim to perły. Wciąż na
    nowo zachwycam się ich mistrzostwem. Nie znam dziecka, które nie
    chciałoby słuchać ich wierszy. A do główek wchodzą poprostu same smile
    Z prozą jest czasem trudniej, bo musisz realnie ocenić czy Twoje
    dzieci zrozumieją tematykę (słownictwo możesz tłumaczyć w zrozumiały
    dla nich sposób. czasem są bardzo dumne, że znają takie słowa, które
    bywają dla ich rodziców obce smile. Z nowszych rzeczy moje np. bardzo
    lubią teksty Ewy Chotomskiej i wiersze Doroty Gellner, a ostatnio
    wsłuchują się z uwagą w piosenki i rozmowy Smoka Telesfora (dawno,
    dawno temu smilebył taki piątkowy program dla dzieci) wydany na płycie
    przez "Bajki-Grajki". Bardzo ważne jest, żebyś TY lubiła to, co
    proponujesz dzieciom, bo wiele zalezy przecież od sposobu
    interpretacji czytanego utworu, a jesli cos Ci się podoba wkładasz w
    to dużo więcej emocji.

    >Znalazlam to forum;
    Nie wiem, jak dawno tu trafiłaś. Dziewczyny naprawdę zmieściły tu
    mnóstwo przydatnych rzeczy. Przejrzy spokojnie "domowe strony
    nauczycielek" (masz tam mnóstwo planów, scenariuszy i innych pomocy)
    i wszystkie wczesniejsze tematy. Są np. bajki terapeutyczne - teksty
    do czytania dzieciom. Więc szukaj sobie spokojnie, a jeśli coś
    jeszcze będziesz chciała wiedzieć - pytaj.

    Trzymaj się smile

  • przedszkolaczkowy_swiat 12.10.08, 09:48
    Książka "Kruk -Wybor literatury w przedszkolu: na pewno Ci sie
    bardzo przyda smile to też swego rodzaju "klasyka" wykorzystywana
    przez kilka pokoleń nauczycielek.
  • per-vers 28.11.08, 22:33
    Witaj,
    ja tez jestem mloda nauczycielka, dopiero po studiach. Niedlugo bede
    miala wlasna grupe i mnostwo mam pomyslow. Pracuje od dluzszego
    czasu w przedszkolu niepublicznym, wiec tez troche inaczej...

    I chociaz skonczylam rozszerzone studia z wychowania przedszkolnego,
    dzienne, 5letnie, to tez nie slyszalam o tych pozycjach, ktore
    dziewczyny tutaj uznają za oczywista klasyke wink Ale wlasnie tutaj
    mam okazje o takich pozycjach uslyszec! smile

    Moze chcialabys pomailowac? Powymieniac sie pomyslami, materialami?
  • przedszkolanka_anka 12.10.10, 20:22

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka