Re: Zima-wiersze,wierszyki Dodaj do ulubionych


"Przyszła Krysia do bałwana".Tadeusz Kubiak
Przyszła Krysia do bałwana.
-Jak się mamy proszę Pana?
-Czy nie zimno panu może?
Chyba coś na pana włożę.
Nie potrzeba mi niczego
bo ja kożuch mam ze śniegu .



"Domek dla ptaszków".Irena Suchorzewska
Dziś w przedszkolu Krzyś i Tomek
zmajstrowali ptaszkom domek.
Jest podłoga, jest i daszek
żeby mógł się zmieścić ptaszek.
Jest na miejsce na okruszki
dla wróbelka, pośmieciuszki.
Jest i gwoździk na skraweczki
dla łakomej sikoreczki.



"Zimowa piosenka".Irena Suchorzewska
Lubię śnieżek,
lubię śnieg,
Chociaż w oczy
prószy.
Lubię mrozik,
lubię mróz,
Chociaż marzną
uszy.
Lubię wicher,
lubię wiatr,
Chociaż mnie
przewiewa.
Lubię zimę,
Idę w świat
I wesoło
Śpiewam.



"Gile".Wanda Chotomska
Przyleciały gile nawet nie wiem ile
Przyleciały gile, a tu śniegu tyle
Cała jarzębina śniegiem oblepiona…
- Co będziecie jadły?
- Nie kłopocz się o nas
Znajdziemy pod śniegiem korale jarzębin
A ty idź do domu, bo się tu przeziębisz.



"Bałwan ze śniegu".Barbara Kossuth
Ulepiły dzieci
Ze śniegu bałwana,
W kapeluszu, z fajką w zębach
Wygląda na pana.
Pewno ci tu zimno,
śniegowy bałwanie,
chodźże do nas do przedszkola
na ciepłe śniadanie.
Zaiskrzył się bałwan,
jakby śmiał się z tego:
- Mróz - to mój przyjaciel,
- stopniałbym bez niego.



"Hej, na sanki".Barbara Kossuth
Hej, na sanki
koleżanki,
w nocy śnieżek spadł!
A więc z góry na saneczkach,
aż zaświszcze w uszach wiatr!
Ach, z tej górki
na pazurki
miło się na sankach mknie!
Tylko potem trzeba znowu
pod tę górę ciągnąć je!



"Na lodzie".Hanna Ożogowska
Pojadę ja na łyżewkach
po lodzie.
Choć nabiję sobie guza,
nie szkodzi.
Lód jest śliski, łyżwy ostre
jak noże.
Gdy upadnę, ktoś mi powstać
pomoże.


"Na śniegu".Hanna Ożogowska
Ja mam narty,
ty masz narty.
Szurr, szurr ! drogą,
szlak utarty.
Lecz co taka
jazda warta,
gdy na nosie,
nie na nartach?


"Kto to?" Hanna Ożogowska
Na podwórku już od rana
dziwny gość zawitał.
Nie rusza się, nic nie mówi,
o nic nie pyta.

Twarz okrągła, nos - kartofel,
oczy - dwa węgielki,
szyi nie ma,
nóg nie widać,
a jak beczka wielki.

Koszyk stary jak kapelusz
ma na czubku głowy.
Któż to taki? Czy już wiecie?
To bałwan śniegowy.


"Jedzie zima".Hanna Ożogowska
Jedzie pani Zima
na koniku białym,
spotkały ją dzieci,
pięknie powitały:
- Droga pani Zimo,
sypnij dużo śniegu,
żeby nam saneczki,
nie ustały w biegu.


"Biała jazda".Hanna Łochocka
Siadły sobie
raz na sanki
sympatyczne
dwa bałwanki
i tak pędzą
z górki w lesie,
aż kurzawa
w krąg się niesie.

Jeden brzózkę
trącił głową,
zgubił czapę
papierową,
drugi gałaź
musnął kosem
marchewkowy
skrzywił nosek.

Nic to! Pędzą
z dziarska miną,
aż tu korzeń
się nawinął...
Pach! Saneczki
suną drogą...
Kogo wiozą?
A, nikogo!

Stoczyli się
w śnieg podróżni.
Któż od śniegu
ich odróżni?...
Kto ich znajdzie,
ten dostanie
nos z marchewki
na śniadanie.


"Grudzień".Janusz Minkiewicz
W grudniu rzadko ptak zaśpiewa
w srebrze stoją wszystkie drzewa.
Naszą rzeczkę po kryjomu,
w nocy lodem okuł mróz.
Sanki wezwał i do domu
z lasu nam choinkę wniósł.


"Zimowy ogród."
W niebiańskim, zimowym raju ogrodzie
lodowe koniki trzęsą grzywami,
anioły jeżdżą na łyżwach czasami,
a prezenty rosną w Mikołaja brodzie.
Zima jest tam przepiękna, radosna,
świerki ubrane w gwiazdy galaktyki
świecą ogromną mocą boskiej elektryki,
a niekiedy światełkiem zamruga i sosna.
Gdy zmrok okryje panoramę nieba,
leciutko skrzą płatki ze śnieżnej mgławicy,
kręcą, płyną, falują tańcem baletnicy
w tle cichutkiej muzyki - taka ich potrzeba.


"Bałwan".
Czy ktoś kiedyś widział białego człowieka?
Białego jak mleko, zimnego jak lody,
co przed promykiem słońca szybciutko ucieka,
a gdy nie zdąży, tonie w dwóch kałużach wody.
On lubi chłody, mrozy i zamiecie,
nie straszne są mu śniegi pustej Antarktydy,
chodzi bez rękawiczek, czasami w berecie,
nie tęskni za wiosną, nie myśli o lecie.


"Śnieżki".
Śniegu całe mieszki
czas się bawić w śnieżki
Ulep Jasiu ulep
śnieżno - białą kulę.
Są na śniegu dzieci
rzuć kulą, niech leci.
Kula poleciała
za kołnierz Michała.
Michał kuli szukał
śmiał się do rozpuku.
Znalazł za kołnierzem
topniejący śnieg.
Dla rozgrzewki skoczył,
sam kulę utoczył.
Rzucił śnieżną kulę,
trafił w kaptur Julę.
Jula szuka kuli,
marszczy i się kuli.
Śmiech dzwoni, śnieg świeci
weselą się dzieci.
Jula na kapturze
ze śniegu ma różę
A to wszystko dała
zima śnieżnobiała.


"Kolorowy śnieg".
Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,
że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,
a bałwan biały nie byłby, ale
albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
Śnieżki tak samo w zimowej porze
byłyby wtedy w jakimś kolorze:
albo zielone, albo czerwone,
liliowe albo beż.
Bardzo kolory by się przydały,
a tu tymczasem wciąż pada biały,
biały bielutki, miękki mięciutki,
świeży, świeżutki śnieg.


"Bałwanek".
Ulepiła mała Basia
ze śniegu bałwana.
Zostawiła go na noc całą
do samego rana.
Pokaże go tatusiowi
i siostrzyczce Kasi
niech zobaczą ,
jak się bałwan udał małej Basi!


"Bałwan".
Stoi bałwan w kapeluszu,
nic nie słyszy, nie ma uszu.
Ślepki z węgla, patrzą krzywo
Krzyś ulepił takie dziwo.



"Bałwan".
Na podwórku bałwan stał
który dużą głowę miał.
Oczka - czarne, dwa węgielki
nos z marchewki nie za wielki…
I tak sobie stał.
Kiedy ktoś się zimna bał
to się bałwan z niego śmiał.
Bo gdy wkoło zimno było
jemu właśnie było miło.
Gdy na mrozie stał
chociaż dużą głowę miał.
To się bałwan trochę bał,
że gdy przyjdą dni gorące-
to mu głowę stopi słońce
gdy tak będzie stał.
A że o swą głowę dbał
pewnie nocy bałwan wstał.
I ułożył się na śniegu
i poturlał się na biegun.
Dobry pomysł miał?
Biegun jest na końcu świata
tam w ogóle nie ma lata.
Śniegu pełno przez cały rok.
Dla bałwana rok wspaniały
będzie sobie tutaj stał
ile tylko będzie chciał.
Tylko czy mu się nie znudzi,
że dokoła nie ma ludzi,
że nawet gdy słonko świeci
tam w ogóle nie ma dzieci…


"Eskimosek".
To jest mały Eskimosek.
Ma czerwony z mrozu nosek.
Ma kubraczek z futra foki,
co mu mocno grzeje boki
Szyła mama go synkowi
kiedy tata ryby łowił


"Śniadanie bałwana".
Panie bałwanie, panie bałwanie!
Co chce pan dostać dziś na śniadanie?
- Proszę śnieg w płatkach,
w sopelkach lody
i porcję szronu chcę dla ochłody.
Panie bałwanie, zimne śniadanie
od pani zimy wnet pan dostanie.

Jedzie Krysia na saneczkach.
Jedzie Krysia na saneczkach,
śnieżek skrzy się od słoneczka.
Jedzie Krysia na saneczkach.
Lalka Ala w dole stoi
bo się lala śniegu boi .
A ten misio, niedźwiedź bury
zjeżdża z Krysią pędem z góry.


"Lepimy bałwana."
Od samego rana, lepimy bałwana.
Nos ma z marchwi wielki,
oczy dwa węgielki.
Co to? Jaś ze Zbyszkiem
niesie jeszcze miskę.
Teraz stoi bałwan w kapeluszu
już mu śnieżek nie zaprószy uszu .



"Mroźna kołysanka".
Kiedy w swoich ciepłych łóżeczkach
zasną wszystkie dzieci.
Chodzi mróz poleśnych ścieżkach
soplem lodu świeci .

Potem idzie poprzez pola
do wioski uśpionej.
Wiesza gwiazdki na topolach
i księżyc nad klonem.

I maluje w oknach szyby,
w najdziwniejsze wzor.
By umilić dzieciom wszystkim
zimowe wieczory.



"Zabawa na śniegu."
Śnieg otulił ziemię całą
nadszedł wreszcie zimy czas.
Wszędzie biało, wszędzie biało,
wiele uciech czeka nas.
Śnieżna góra na nas czeka,
dwa zakręty, ostry zjazd.
Kto ma sanki, kto ma narty
najtrudniejszy pierwszy raz.
Lekko każdy z nas pomyka
i po lodzie sunie w dal.
Na ślizgawce gra muzyka
dzisiaj bal, zimowy bal.


"Zabawy na śniegu".
Gdy pada śnieg, biały śnieg,
gdy sypie i prószy biały śnieg.
Z górki na pazurki zjedz
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.