Dodaj do ulubionych

Zarobki w Warszawie.

07.10.08, 15:22
Moja narzeczona pracuje w przedszkolu w Piasecznie. Ponieważ męczą ją troch
dojazdy zastanawia się nad zmiana pracy. Na jakie wynagrodzenie może liczyć w
niepublicznej placówce w Warszawie (skończona pedagogika
przedszkolna/wczesnoszkolna na UW, 4 lata doświadczenia na stanowisku
wychowawcy). Teraz ma ok 2100 do ręki za 7.5 godzin dziennie. Da się więcej?
Edytor zaawansowany
  • misz098 07.10.08, 16:23
    A w którym przedszkolu jeśli mozna wiedzieć? To są dość dobre
    warunki jak na Piaseczno. Warszawa nie odbiega od Piaseczna od 1200
    do 3000 netto w zalezności od ilości godzin, doświadczenia itp
  • satorianus 07.10.08, 17:10
    Od 1200 do 3000? 1200 to chyba w państwowych tylko. Ale dobrze wiedzieć, że
    można dojść do 2500 - taka kwota wydaje się satysfakcjonująca. O wartość mojej
    narzeczonej na rynku pracy nie muszę się obawiać - ta praca zawsze była jej
    powołaniem i co tu dużo mówić... W obecnym miejscu pracy jest najlepsza i miło
    by było znaleźć pracodawcę, który jest w stanie dostrzec wartość
    pracownika/pedagoga.




  • reges 07.10.08, 17:53
    A na jakiej podstawie Ty oceniasz, że jest najlepsza? Hospitowałeś
    Jej zajęcia? Przeprowadzaeś anonimową ankietę wśród rodziców? Mój
    mąż też uważa, że oprócz mnie nikt w moim przedszkolu nie pracuje,
    ale szczerze mówiąc nie wiem skąd mu się to bierzesmile. I oczywiście
    wcale nie ma racji, bo wszystkie pracujemy na miarę swoich
    możliwości.
  • satorianus 07.10.08, 18:39
    Ja nie, ale jej koleżanka przeprowadzała ankietę + test umiejętności szkolnych
    wśród dzieci i ich rodziców. To że wszyscy pracują na miarę swoich możliwości to
    jasne, ale nie zmienia to faktu, że w każdej pracy są pracowanicy lepsi i gorsi.
    A tak w ogóle, to czy Ty czasem nie pracujesz w państwowej placówce? To Twoje
    "pracujemy na miarę swoich możliwości" zabrzmiało jak "godność pracownicza", lub
    inne hasełko na miarę socjalistycznego skansenu smile
  • reges 07.10.08, 18:55
    Taaaak... rozszyfrowałeś mniewinkJa jestem stara nomenklatura i
    pracuję "na miarę swoich możliwości". I z dumą potwierdzam, że robię
    to w publicznym przedszkolusmile)
    PS. To, że dzieci były dobrze przygotowane do szkoły to się chwali.
    Ale moje też były, a nie zaryzykowałabym twierdzenia, że jestem
    najlepszą nauczycielką w naszym skanseniesmile
  • misz098 07.10.08, 19:24
    A ja tam zazdroszczę panu Narzyczonemu takiego podejscia do wybranki
    serca (eheh) i zastanawiam się czy coś oprócz źle położonej pasty na
    umywalce robię jeszcze dobrze według mojego męża...smile.
    A tak na serio to życzę wytrwałości w takich pięknych opiniach
    również w dalszym wieloletnim pożyciu.
    1200 netto w prywatnym niestety też, zwłaszcza na początku bez
    kwalifikacji i to w Warszawie...
  • satorianus 08.10.08, 09:12
    Kupę rzeczy robi źle, ale do tej pracy po prostu czuje powołanie smile Nie
    odbierajcie mojej opinii osobiście - możliwe że Wy jesteście jeszcze lepsze smile

    Założyłem ten temat żeby dowiedzieć się czy zarobki rzędu 2500 netto dla
    nauczyciela wychowania przedszkolnego to realna kwota dla osoby, która ma
    zarówno kwalifikacje jak i doświadczenie.
  • kalanitka 07.10.08, 21:23
    A skąd to przekonanie że w placówce państwowej nie pracuje się
    świetnie smile To zależy od człowieka.
    Jeśli ktoś poważnie traktuje się swoją pracę to czy państwowa
    placówka czy prywatna nie ma znaczenia.
    A czasem jest tak że ci gorsi pracownicy stają się lepsi (nabywają
    doświadczenia)a ci najlepsi po pewnym czasie wypalają się (mimo
    powołania)- tego twojej narzeczonej nie życzę bo do 60-tki ma pewnie
    jeszcze długie lata pracy. Jeśli taki test będzie przeprowadzany
    przez np przez 20 lat jej pracy z dziećmi i co roku będzie tak
    rewelacyjny gratulacje.
    Jest jeszcze coś świat jest tak przewrotnie stworzony smileże mogą
    znaleźć się np. w tej nowej wymarzonej placówce..........lepsze
    nauczycielki.
    A jak jeszcze do waszego związku zawitają dzieci kariera zawodowa
    może na tym ucierpieć (choć oczywiście nie musi)może zabraknąć czasu
    na bycie najlepszą.
    Lub stanie się coś na co nie ma wpływu.
    Powodzenia w realizacji planów zawodowych.
  • satorianus 08.10.08, 17:12
    A te 3000 to dla kogo i mniej więcej gdzie? smile
  • asica.p 09.10.08, 11:41
    a skad Wy takie zarobki bierzecie???to jakies chore,jak mozna tyle kasy zarobic
    w stolicy to ja sie wyprpowadzamsmile
    ja mam 1150 na reke za caly etat!!!
  • satorianus 09.10.08, 14:31
    Przecież nikt nie broni. Tylko że weź pod uwagę, że w Warszawie zapłacisz jakieś
    1000zł za wynajem... pokoju sad

    A moja dostała wczoraj 200zł podwyżki i zarabia już 2300. Dwa razy w tygodniu
    prowadzi zajęcia trzygodzinne zajęcia plastyczne i ma z tego dodatkowy tysiąc.
    Tak więc żabę (codzienne dojazdy z Warszawy) pewnie dalej będziemy jeść sad
  • nauczycielka_przedszkola_maja 18.10.08, 00:02
    Trochę to dziwne za taka super, a facet jej szuka pracy.... Jeśli
    dziewczyna ma szkolenia z najnowszych metod (glotto, scherban,
    gruszczyk-kolczyńska, itp) to w sieci takiej jak zielona ciuchcia,
    pewnie dostalaby fajną sumkę (niew wiem tylko czy odrazu dostałaby
    2500-3000) czy po jakimś czasie. Ja szukając pracy brałam pod uwagę
    ile wynosi czesne w placówce i ile jest grup/przedszkoli. Wiadomo im
    przedszkole/a ma więcej klijentów tym wiecej może dostać pracownik.
    Jesli dodatkowo twoja kobieta ma zrobiony staż to tez może dostać
    wiecej ( bo w sieci przedszkoli szukają często też wicedyrektorów).

    No tylko trzeba dobrze wypaść na rozmowie (wiesz to że fajnie
    pracuję, nie znaczy ze umię się sprzedać)....no ale ja tam jej nie
    znam.

    a co do osób pracujacych w innych miastach, w warszawie zarobki
    wyglądają tak od 1200 do 30000 netto, tylko ze w warszawie
    przedszkola niepubliczne kosztują nawet 1500 zł+dotacje. Nauczyciel
    musi w takiej placówcę dawać z siebie dużo, ale warto bo pieniądze
    są przyzwoitę.
  • mariwu 19.10.08, 23:30
    >Ja szukając pracy brałam pod uwagę
    > ile wynosi czesne w placówce i ile jest grup/przedszkoli. Wiadomo
    >im przedszkole/a ma więcej klijentów tym wiecej może dostać
    >pracownik.

    Hmmm...
    Nie do końca się z Tobą zgodzę. Nie ma na to prostej reguły.
    Na forum "Przedszkola" było kilka postów nauczycielek, które
    skarżyły się, że przy wysokim czesnym pobieranym od rodziców i
    znacznej liczbie dzieci, właściciele przedszkola nisko je opłacają.
    Czasem niezbyt drogie, małe przedszkola płacą bardzo dobrze
    nauczycielkom, bo zależy im na zadowoleniu i małej rotacji kadry.
    Wszystko zależy od tego jaką politykę płacową przyjmie właściciel
    przedszkola. Jeśli inne koszty prowadzenia przedszkola są niskie
    (choćby utrzymania lokalu, reklamy itp.) to nic nie stoi na
    przeszkodzie, żeby znaczną część przychodów przeznaczyć właśnie na
    płace.

  • annaingrid 20.10.08, 19:17
    Hmm??? SCHERBARN???
    a jakaż to nowa metoda?
    czy przypadkiem metoda ruchu rozwijającego Weroniki Scherborn?

  • bece3 14.12.08, 07:21
    metoda ruchu rozwijającego Weroniki Scherborne !
  • franzuc 14.12.08, 07:28
    to tyle na temat
  • oxygengirl 13.12.08, 11:21
    hmm, to chyba Was trochę zdziwię. Mieszkam w miescie w woj. mazowieckim, gdzie
    do państwowych placówek przedszkolych cieżko dostać się bez znajomości(nie jest
    to Warszawa). Jestem mgr ped. przedszkolnej, rozpoczęłam na UW studia
    podyplomowe z logopedii. Pracuje w prywatnym przedszkolu jako wychowawca - cały
    etat, 25h tygodniowo, nauczyciel stazysta - pensja - 1495zł brutto. Jest to
    prywatna placówka więc żadnych dodatków typu, motywacyjny czy jakichkolwiek
    premii nie dostajemy. Niestety. Plusem jest dobra i zyczliwa atmosfera w pracy
    pomiędzy nauczycielkami, co zdarza się dość rzadko smile

    --
    "Jak się kobieta uprze to diabła przegada." - William Shakespeare
  • misz098 13.12.08, 19:11
    Ja tez pracuje w prywatnym przedszkolu w takim miescie pod Wawa
    gdzie trudno sie dostac do panstwowego.
    Nauczycielki u nas zarabiaja do 3000 brutto za 40 godzin. Dodam, że
    jest to przedszkole o bardzo dobrych warunkach i opinii zarówno
    wsrod pracowników jak i w środowisku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka