Dodaj do ulubionych

Rozkochać w sobie własnego męża

06.09.07, 10:40
Pomóżcie! Jestem po przejściach. Powoli dochodzę do siebie. Nasze
małżeństwo trwa, bardzo staram się to wszystko co runęło odbudować.
Ale wiem że obowiązują już inne zasady.
Marzę żeby było tak zwyczajnie jak kiedyś. Czy możliwa jest pomoc
run, aby mąż dostrzegł mnie tak, jak widział mnie kiedyś, zanim
pojawiła się ta trzecia? Zanim zaczął szukać ucieczki ode mnie.
Pójdę na całość - chcę go w sobie na nowo rozkochać.
Pomóżcie mi go zaczarować.
Edytor zaawansowany
  • frygg 06.09.07, 12:03
    Wylosuj najlepiej 5 Run na skrypt na pytanie co robić aby znowu męża w sobie
    rozkochać. Namaluj i noś przy sobie, albo powieś gdzieś w widocznym miejscu.
    Wizualizuj i medytuj z nim
    Ale nie rozumiem jednego( choć wiem, że wina zawsze leży po obu stronach w takim
    przypadku) skoro to mąż cię zdradził to chyba on powinien się usilnie starać
    żeby wszystko naprawić...?
  • vickydt 06.09.07, 12:12
    o to to. Póki sam tego nie zrozumie, to takie trochę...dziecinne.
    Sorki, ale nie kobieta tu powinna walczyć. I to nie tak,
    że "pojawiła się ta trzecia". Żyjemy wśród ludzi, i gdy nei ma
    fascynacji i miłości w związku, to zawsze ktoś sie będzie na boki
    rozgladał...
  • zozol71 06.09.07, 12:26
    to wszystko nie jest takie proste...
    Ale właśnie jak nie ma fascynacji i miłości, to jak rozkochać, żeby
    już się za innymi babami nie oglądał?
  • vickydt 06.09.07, 12:56
    sie na runach nie znam, za to na babskich przebojach a i owszem. I
    jak słyszę "to nie jest takie proste", to jedyne, co mi przychodzi w
    odpowiedzi: to jest proste.Życie jest proste a pewne sytuacje
    jednoznaczne. Naprawdę, nie ma wyjątków.
  • zozol71 06.09.07, 13:15
    Nie będę polemizowała. Jasne, duma, honor itd.
    Ale to silni wybaczają.
    Są jeszcze dzieci. Staramy się odbudować zniszczone. Uczucie wygasa,
    może już wygasło. Cały czas chodzę po ruchomych piaskach, nigdy
    pewnie nie zaufam do końca.
    Tylko skoro się nie znasz na runach, to po co ta dyskusja? Do
    oceniania takich jak moja decyzji są pewnie inne fora.
    Moje pytanie zadałam wróżkom. Wierzę w niesamowitą moc run,
    przyciąganie energii, zaklinanie rzeczywistości.
    Myślę że nie musisz wszystkiego rozumieć, ale nie chcę z tobą o tym
    rozmawiać.
    W tym miejscu nie o to chodzi.
    Pozdrawiam
  • vickydt 06.09.07, 13:32
    nie znam się na runach, ale przynajmniej znam zasady białej magii. A
    ta zabrania manipulacji czyimś uczuciem. Wróżki to też kobiety, a
    nie istoty bez płci i uczuć wink Uważam, że potrzebna Wam
    psychoteriapia i mnóstwo chęci z OBU stron i tylko o tym pisałam.
    Wszystkiego dobrego życzę.
  • zozol71 06.09.07, 13:45
    W tej sytuacji zrobienie np. skryptu runicznego to też jakaś forma
    manipulacji?
    Żebym nie pogorszyła!!!!!!
  • vickydt 06.09.07, 13:58
    tak tylko rozmyślam: moze bardziej coś na wzmocnienie Twojej siły,
    atrakcyjności, a nie odwoływać się bezposrednio do niego? W końcu
    jaki PORZADNY mężczyzna oprze się rozkwitowi swej żony? smile
  • zozol71 06.09.07, 14:55
    Strzał w 10! O to mi chodzi!!!!!
  • krysia17171 07.09.07, 14:08
    Skoro twój problem znalazł sie na tym forum, odpiszę ci słowami E.
    Kulejewskiej z ksiązki Runiczne drogowskazy, która tak pisze o
    runach:
    Runa jak większość symboli może stać w pozycji prostej i odwróconej,
    nie znaczy to jednak, że w pozycji odwróconej niesie zło, czy jest
    zła.
    Nie, nie , tak nie jest.
    Mogę to opowiedzieć na przykładzie laski, która jest symbolem
    podpory, trzeciej nogi, czy przyjaciela.
    Przecież przyjaciel to podpora na dobre i złe, to doradca, powiernik
    tajemnic, itd.
    Jesli mam przyjaciela to wiem, że mogę na niego liczyć, wesprze
    mnie, zachowa tajemnicę, nie będzie obmawiał, ale i ja mam te same
    obowiązki i prawa wobec niego, po prostu mamy do siebie zaufanie.
    Lecz przyjacielowi może się coś odwrócić.
    Może być tak, że to, co mówiłam zawsze, teraz, kiedy przyjacielowi
    sie odwróciło, jest głupie, nietrafne, śmieszne.
    To jest ten sam przyjaciel, to jest ta sama laska , ale w pozycji
    odwróconej.
    A co robi laska w pozycji odwróconej-przewraca się
    Czy ona może jeszcze służyć?
    No może, jest tylko niezbyt wygodna w użyciu.
    Co trzeba zrobić w takiej sytuacji, kiedy laska jest do góry nogami?
    Otóż- no właśnie- pamietać należy, że wyjścia są zawsze trzy-drzwi,
    komin, i okno.
    Po pierwsze należy zapytać siebie- co takiego zrobiłam, że
    przyjaciel sie odwrócił, trzeba przeanalizować swoje zachowanie,
    zastanowić się nad relacją i oczekiwaniem w układzie.
    Jeżeli znajdzie się jakiś niewyjaśniony punkt, należy oczywiście
    naprawić go czym prędzej, najlepiej porozmawiać i poczekać aż
    sytuacja się odwróci.

    Po drugie-należy przyjrzeć się tylko zachowaniu przyjaciela-czego on
    oczekiwał po tej relacji, a ja tego nie spełniałam, jakie cechy
    charakteru ujawniły sie we mnie, a jakie u przyjaciela, może
    wychodzą cechy, które były głęboko ukryte we mnie, a pod wpływem
    słów, zachowań, gestów uzewnętrzniły się.
    W tej sytuacji należy porozmawiać i szukać wspólnie zozwiązania, aż
    do sk€tku, być może sytuacja odwróconego symbolu nauczy mni wiele,
    pomoże wejść na wyższy stopień rozwoju duchowego.
    Tak dzieje się najczęściej, w tej sytuacji należy podziękować
    przyjacielowi serdecznie, bowiem zaistniałe fakty są jakby klapsem
    od życia, klapsem,który doprowadzając do płaczu w tym momencie, w
    następnym pozwala uniknąć wiekszego niebezpieczeństwa.
    Pamiętać należy, że Wszechświat, Bóg, chce tylko naszego dobra, wie
    o wiele więcej od nas i o nas, oraz ma o wiele większa perespektywę
    widzenia.
    Pamiętać należy, że Bóg, Stwórca przemawia ustami ludzi, pomaga
    dłońmi przyjaciółi kocha sercem dziecka.

    Po trzecie, kiedy żadna z powyższych możliwości nie wchodzi w
    rachubę, należy wziąć nogi za pas, podziękować przyjacielowi za
    wspólnie spędzony czas i uciekać jak najdalej.
    Należy tylko poprosiC SIEBIE, aby nigdy wiEcej nie stawiano nam na
    drodze życia odwróconych przyjaciół, bowiem Judasz też był
    przyjacielem.:

    Tyle z książki E, Kulejewskiej RUNICZNE DROGOWSKAZY-tekst do
    przemyślenia, a człowiek ma wolną wolę i Ty już podjęłas decyzję,
    Podstawą dobrego związku jest miłość WZAJEMNA,rozkochanie w sobie
    męza może nie wystarczyć...ale życzę powodzenia


  • zozol71 07.09.07, 14:43
    Dziękuję bardzo
    Może ten termin "rozkochanie" niezbyt mi się udał, ale myślę że
    doskonale wiecie o co mi chodziło.
    Zdaję sobie sprawę, że wiele zepsułam. Jakby mi się nagle otworzyły
    oczy! Sama siebie nie rozumiem i nie poznaję, i ...chyba coraz mniej
    się dziwię. Staramy się naprawić, zmieniliśmy się.
    Każde tego typu słowa jw. to tylko potwierdzenie moich uczuć.
    Takie "nazywanie" jest niesamowitą terapią.
    Pozdrawiam
  • iguana1978 07.09.07, 14:44
    Jestem po podobnym przejściu...

    No cóż u nas jeszcze coś się tliło...

    Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam zadałam sobie pytanie "dlaczego tak
    się stało?" Nie obarczałam winą za wszystko jego... zachowałam się
    jak widz w kinie, obejrzałam film pt. "moje małżeństwo" - nie było
    to łatwe ale.... dało mi dużo do myślenia, widziałam jego winę ale
    także swoją... bolało bardzo ale czułam wewnętrznie, że nie możemy
    zakończyć naszego małżeństwa teraz bo była by to ucieczka od
    problemów.

    Dużo cierpliwości to od nas wymagało ale postanowiliśmy budować
    związek na nowo, nie naprawiać ale budować od podstaw. Różnie
    wychodzi, ten mały węgielek rozrzazył się na dobre... Powli
    odnajdujemy w sobie na Nowo uczucia.
    Nie nie jest to łatwe i nie zawsze jest kolorowo ale myślę, że warto
    było smile

    pozdrawiam i życzę dużo szczęścia smile
    --
    Jest takie miejsce na ziemi...
  • zozol71 07.09.07, 14:55
    Z mojej strony tej miłości jest jeszcze całkiem sporo. Chciałabym
    jedynie odwzajemnienia. Kiedyś okazywał uczucia bardzo często, ale
    niestety to ignorowałam. I doczekałam się.
    Mam nauczkę taką że hej!
    Mam nadzieję że nie do końca mu przeszło i stąd ta moja obecność z
    wami.
  • iguana1978 07.09.07, 15:00
    wiesz wiele rzeczy się skałada na to, że zachowujemy się w danym
    momencie tak a nie inaczej... postaraj sobie odpowiedzieć na pytanie
    dlaczego wtedy tak reagowałaś na jego gesty - te których teraz
    zapewne tak pragniesz? Może jakieś blokady z dzieciństwa?
    Przeanalizuj dokładnie swoje życie, jego życie i Wasze życie...
    Wiele przedziwnych rzeczy możesz podczas takiej analizy się
    dowiedzieć
    szukaj przyczyny tego co się stało
    skoro Twój mąż ciągle jest przy Tobie zapewne jeszcze nie wygasło
    wszystko do końca


    --
    Jest takie miejsce na ziemi...
  • krysia17171 07.09.07, 18:05
    Jeśli uczucie jest to warto ratować związek, tak trzymać.
    Jeśli interesujecie sie runami, polecam runę GEBO- piękna runa
    miłości, można ją nosić przy sobie, metytować, wizualizować,
    zapoznajcie sie z energetyką tej runy, mówi ona o tym, że powinnaś
    tyle dostać ile dajesz, ni mniej, ni więcej i tego Wam życzę.
    Runa BERKANO pozwoli Wam być w pełni kobietą, też można ją nosić
    przy sobie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka