Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy. Dodaj do ulubionych


Od stycznia 2001 do maja, czerwca 2001 schudłam z wagi 80 kg do 60 kg (wzrost
165 cm) bez stosowania ćwiczeń i nadmiernego wysiłku. Stosowałam własną dietę,
skomponowana intuicyjnie- po latach diet i nieudolnych prób - z diety Diamontów-
niełączenia. dieta rozpoczęta 5,01,2001 ważę 80 kg - rano, wieczorem boję się
wejść na wagę. Do końca stycznia jadam posiłki złozone z jednego produktu,
głównie warzywa surowe, jest styczeń niewiele dostępnych warzyw więc, surowa
marchewka o każdej porze dnia i nocy. Jeść się chce piekielnie. Pierwszego dnia
mam wrażenie, że jestem za słaba aby wejść po schodach do mieszkania na II
piętrze, ale już po tygodniu rozsadza mnie energia. wracając do jadłospisu.
Chrupię marchewkę, surową kapustę, por, ogóreczek kiszony, gotowana brukselka,
buraki, - gotowane warzywa raczej na kolację - wszystko w nieograniczonych
ilościach no i: punk kulminacyjny: rosół z ryby - porcja rybki duża (ja
najbardziej lubię tołpygę) , włoszczyzny podwójna porcja wiele ziół i czosnku,
dobry swieży imbir, soli niewiele, wegety niewiele, krobla sosu sojowego,
gotowana rybka jest super, I tak do końca stycznia zjadam - pozwalając sobie na
chwile rospusty - 1 bochenek razowego chleba, który trzymam w zamrażarniku,
wyciągam po kromeczce i robię grzankę.
27 stycznia ważę 73 kg. wierzę, że uda mi się osiągnąć maturalne 62 kg.
Kontynuuję dietę, dodając pieczone bez skóry piersi kurczaka, surowe warzywka
jak wcześniej, owoce niewiele, (zapomniałam dodać ze pieniążków mam mało).
2 marca ważę 68. Każdy kilogram coraz ciężej zgubić.
W marcu do diety dochodzi gotowane kurczaki (razem może 4 razy).
W kwietniu gotowane ziemniaki ale tylko z surowymi warzywami, bulion rybny
prawie codziennie, marchewki coraz mniej. I w ogóle coraz mniej chce mi się
jeść. Jak dotychczas nie przepadałam za słodyczami teraz sprawia mi dużą
trudność odmówienie sobie łakoci. Ale wytrzymuję. WARTO.
Zaczynam pić herbatki ziołowe, Slim-var ma najlepszy smak, Ale też Regulavit.
Przełom maja i czerwca WAGA WSKAZUJE 60 kg. A ja nawet buty muszę kupić
mniejsze o numer bo 40 jest za duża. Ciuchy z rozmiaru 46, zormar 38/40.
W lipcu waga wskazywała 59 kg. Starałam się rzucić palenie. Nie udało się.
Staram się tak odżywiać tak cały czas. Ale pozwalam sobie od czasu do czasu na
zwykły obiadek, np u rodziny, albo szaleństwo typu pizza raz na 2 miesiące.
W grudniu rzyciłam palenie. Dziś ważę 65 kg. Ale kontroluję swoją wagę. Teraz
chyba kupię rower bo idzie lato, będą to moje pierwsze ćwiczenia fizyczne.
Jakiś komentarz do mojej diety?
Jeżeli ktoś ma pytania zapraszam do e-maila.
Dorota doka1@gazeta.pl

Przeczytaj całą dyskusję (1-100)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.