Gazeta.pl   Forum   Komputery   Internet i technologie - opinie   Uwaga na serwis panasonica, ...

Komentarze do artykułu

Panasonic: 5 lat gwarancji na telewizory Viera i szansa na... zwrot pieniędzy

Panasonic rozpoczął właśnie interesującą akcję promocyjną, dzięki której klienci mogą za darmo przedłużyć gwarancję na kupowany telewizor aż do 5 lat. Ale to nie wszystko - mogą też otrzymać nawet zwrot pełnej kwoty wydanej na telewizor.

Uwaga na serwis panasonica, zwłaszcza po upływie

Autor: Gość: Film Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.09, 21:08
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
gwarancji.
Mam plazmę Vierę 42", rok prod. 2004. Jest to część mojego kina
domowego, wraz z systemem dźwięku dookolnego, zresztą też od
Panasonica. Dotąd telewizor działał bezbłędnie; może tylko z rzadka,
przy scenach nocnych, widać było lekkie przebicia obrazu
telewizyjnego (cóż, łącza tylko Euro, brak HDMI).
Tego lata jednak się zepsuł na serio. Po około pół godzinie od
każdego włączenia, samoczynnie przełączał się w stan spoczynku. Niby
po wyłączeniu z sieci („zresetowaniu”?) oraz po ponownym
uruchomieniu, znów pracował, ale jednak tylko przed następne ok. 30
minut.
To było już nie do tolerowania, albowiem obejrzenie przeciętnego
filmu fabularnego trwa cokolwiek dłużej. I oto jedyny serwis w
Katowicach (dodzwonić się nie jest łatwo, ale jak ktoś uparty…)
odmówił naprawy pogwarancyjnej w domu. Uzasadniali to tym, że sprzęt
jest zbyt skomplikowany. Tak więc tekst, który możecie przeczytać na
oficjalnej stronie Panasa, że mianowicie ich technik odwiedzi was w
domu z małą walizeczką i tam wstępnie oceni, na czym polega awaria –
okazał się jedną wielką lipą.
Musiałem wynająć firmę przeprowadzkową w celu zniesienia 43-
kilogramowej plazmy z IV piętra i przewiezienia jej do warsztatu w
centrum miasta (zaparkowanie ciężarówki, choćby chwilowe, przy takim
punkcie serwisowym - to też mały dramat). Po paru dniach oczywiście
operacja odwrotna: przewiezienie i wniesienie. Naturalnie nic za
darmo.
Cóż, sama naprawa podobno okazała się nieskomplikowana. Ot,
wymieniono mi jeden moduł (moduł zasilacza, zdaje się). Za samą
naprawę zapłaciłem nieco ponad 160 zł – mogło być gorzej.
I znów moje kino domowe działa mi bezbłędnie. Ale jakiś cienki osad
goryczy pozostał...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.