Bomba atomowa to bardzo specyficzna broń. To broń która ratuje życie.
Zacznijmy od początku.
Bitwa o Okinawę. Konwencjonalna bitwa. Zginęło w niej 204 tys ludzi. Żołnierzy i
cywili.
Bombardowanie - konwencjonalne - Tokio. Blisko 100 tys zabitych.
Hipotetyczna inwazja na główne wyspy japońskie..... tu trzeba by liczyć ofiary w
milionach.
Łączna liczba ofiar obu bomb atomowych (wraz z ofiarami zmarłymi wiele lat
później) ok 80 tyś i zakończenia wojny.
Chłodne, bezduszne wyliczenia.
Od 1945r. Nikt nie użył operacyjnie broni atomowej. Ale ona działa. III wojna
światowa nie wybuchła tylko dlatego, że obie strony posiadały odpowiedni arsenał
atomowy - odstraszanie.
Konflikt o Kaszmir. Indie i Pakistan regularnie urządzały sobie wojenki o ten
kawałek ziemi. Teraz obie strony posiadają broń atomową. I co? I względny
spokój. Odstraszanie.
Nikt nie użył operacyjnie broni atomowej od 1945r. Zabiła ona 80 tys ludzi.
AK-47 jest używany na okrągło i przy jego pomocy zabija się ok. 250 tys ludzi
rocznie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.