> "i coś jeszcze, czego rozczytać nie sposób";
> "zcrackowanego AutoCADa"
Jesli autor(ka) byl(a) juz tak blisko oprogramowania wspomagajacego niejedna redakcje, to moze trzeba bylo kupic slownik jezyka polskiego? Tanio chyba bylo... panu asparantowi nic by sie nie powiedzialo (chyba). A tak caly posterunek czyta, a zamiast doksztaltu wychodzi cos innego (goopafka).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.