> Wyjasnij prosze jak mozna ukrasc cos co jest niematerialne?
Nie można. Naruszenie praw autorskich to zupełnie inna bajka, choć często jest
porównywana do kradzieży rzeczy materialnej.
Rzecz jasna, postawa firm software'owych, które często i chciałyby mieć ciastko,
i zjeść ciastko (tzn w zależności od sytuacji raz traktują program jak jego
materialny nośnik, a raz jako czystą informację, jak wygodniej i kiedy tylko da
się wycisnąć więcej kasy), nie pomaga w zrozumieniu problemów i dostarcza
argumentów (czasem nawet, o dziwo, słusznych) dla piratów.
> Generalnie problem to ceny i to jeszcze raz ceny.
Standardowa wymówka piratów. Są sprzedawane legalnie programy za 19.90 zł. I to
wcale nie muszą być jakieś chłamy ani stare klasyki - taki np Painkiller (polski
zresztą) jest bardzo przyzwoitą gierką na kilka wieczorów bezmyślnej,
odprężającej masakry. :)
Takie tanie progrmay są piracone i tak. Nie mów, że 20 zł to problem dla
kogokolwiek, kogo stać w ogóle na komputer. :))) Innymi słowy, nawet gdyby
Photoshop kosztował 100 zł, a nie 3 kafle, i tak by go piracili.
--
Poznaj się ze
ŚwiadkiemWszechświata.
Moderacja.