Komentarze do artykułu

Nadchodzą burze - uratuj swój telewizor i komputer od piorunów

Gwałtowne burze dały znać o sobie tego lata, powodując szkody w wielu domach. Jak wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMiGW) to jeszcze nie koniec sezonu burzowego, który może potrwać nawet do września.

Nadchodzą burze - uratuj swój telewizor i kompu... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Laptop & linux i burza nam niestraszna. :p
    • Gość: Robert IP: *.chello.pl 10.08.09, 15:48
      Te lepsze listwy zasilajace musza posiadac tzw.warystory.Te tanie tego elementu nie maja.Warto wiec przed zakupem postudiowac troszke literatury komputerowej,by sprzedawca nie wcisnal nam byle czego.Napisalem o tym,gdyz jak kupowalem notebooka to pytalem sie o parametry,wyposazenie i inne rzeczy sprzedawcy a ten tylko przytakiwal mnie.Nic natomiast od siebie nie powiedzial.Wychodzi,wiec na to,ze wiecej od niego wiedzialem a kupowalem pierwszy w zyciu komputer.
      • przez firmę APC.

        --
        Turyści, unikajcie okolic Słupska, Ustki, Wicka itd., tamtejsze straże gminne
        (?!) zainwestowały w przenośne fotoradary i golą przyjezdnych na drogach, gdzie
        NIKT nie jedzie poniżej 70km/h. Nie chcesz niespodzianek po powrocie z wakacji
        to tam NIE jedź!
    • wystarczy dobry przedlużac antyprzepięciowy i srzęt będzie
      uratowany :)
    • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 11.08.09, 09:27
      uff, dobrze że masz LX, bo w windę na lapie pioruny walą bardziej niż w odgromnik
    • Gość: Teodoryk IP: *.gemini.net.pl 11.08.09, 09:30
      Listwa antyprzepięciowa nawet na warystorach NIE pomoże, jeżeli nie mamy
      dodatkowych zabezpieczeń przepięciowych w instalacji elektrycznej !!! W
      wypadku gdy dom jest zasilany z sieci naziemnej OBOWIĄZKOWO zakładamy
      przepięciówkę klasy B na przyłączu , oraz przepięciówkę klasy C w skrzynce z
      bezpiecznikami, dopiero wtedy listwa warystorowa (klasa D) pomoże. Są też w
      sprzedaży ograniczniki przepięc klady B+C w jednej obudowie, montujemy je w
      skrzynce bezpieczników) Jeżeli mieszkamy w bloku lub domu zasilanym dość
      długim przyłączem podziemnym to jest szansa że nasz dostawca energii już takie
      zabezpieczenia zamontował i wtedy listwa jako trzecie zabezpieczenie pomoże ,
      ale warto dokładnie się dowiedzieć czy i jakie mamy zabezpieczenia. Koszt
      przepięciówek klasy B i C to ok 300-600zł +instalacja. Pamiętajmy też o
      zabezpieczeniu linii telefonicznej. Pełne zabezpieczenie uzyskamy TYLKO wtedy
      gdy mamy zabezpieczenia w klasach od A do D (klasa A to sprawa dostawcy
      energii -o resztę musimy zadbać sami)
    • Gość: bjc IP: *.wodociagi.zabrze.pl 11.08.09, 09:32
      listwy przepięciowe tak ale co z polem elektromagnetycznym, które może się wytworzyć w pobliżu sprzętu elektronicznego, w cewkach takiego sprzętu mocze wytworzyć się prąd niszcząc nasz komputer czy telewizor - no ale artykuł sponsorowany wiec ładnie trzeba napisać o listwach :-(((
    • Gość: piszczyk^3 IP: *.tpn.ceron.pl 11.08.09, 09:53
      Byłem niemal pewien, że w takim artykule pojawi się przynajmniej PZU :)
    • Gość: zaq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 10:11
      Listwa przepięciowa uratuje sprzęt? Śmiechu warte! Wystarczy odłączyć sprzęt z gniazdek, wiedzą to małe dzieci.
    • ...dek uszkodzen zwiazanych z przepieciem elektrycznym.
      Ubezpieczenie zaplaci za naprawe, lub wymiane komputera na nowy, na
      wypadek nieosiagalnosci przestarzalych juz komponentow. Wiec nie ma
      problemu. jk
    • Gość: elektryk IP: 193.111.144.* 11.08.09, 10:40
      G... wam pomogą wszelkie zabezpieczenia. Miałem przypadek gdzie sprzęt się spalił bo impuls elektromagnetyczny zaindukował napięcie w sieci LAN wewnątrz budynku. Spaliło kilka kart i switcha. Najbespieczniej odłączyć komputer z sieci elektrycznej i LAN.
    • Gość: ryb IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.08.09, 11:33
      Jedno zabezpieczenie jest pewne w 99%, tak robi fizyk z uczelni. Odłącza
      komputer z sieci (prąd, sieć komputerowa) i... stawia samą "budę" na środku
      pokoju. Wtedy jest b. małe prawdopodobieństwo że cokolwiek się spali.

      Ja robię podobnie, tyle, że mam dysk zewnętrzny z ważnymi danymi i on ląduje w
      czasie burzy na półce z książkami, daleko od prądu, kabli, etc.
    • Gość: ojap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 11:35
      a co? Windows ściąga pioruny tak sam z siebie? ;]
    • U moich sąsiadów zasilacz w komputerze poszedł razem ze spaleniem się zabezpieczeń w listwie. Piorun, który uderzył niedaleko zniszczył obwody wejściowe w.cz. w tunerze satelitarnym i telewizorze. W Urzędzie Gminy mimo zabezpieczeń od A do D burza spaliła 30 komputerów, a mnie samemu "załatwiła" modem podłączony do gniazdka telefonicznego... Jak się zaczyna błyskać to po prostu wyłączam wszystko co elektroniczne z gniazdek - to jest jedyne w 100% skuteczne zabezpieczenie.
      • Bzdura do końca nie... ale masz sporo racji. Nawet odpowiednio
        wykonana instalacja wyrównawcza, GSU i cała ochrona
        przeciwprzepieciowa od A do D nic nie dadzą jak piorun przygrzeje w
        pobliżu w linię zasilającą np osiedle. Nie ma takiej siły, ani
        takiego zabezpieczenia które wyłapie energię pioruna i da
        jakąkolwiek ochronę. Ratuje tylko odłączenie wszystkich urządzeń od
        sieci elektrycznej i co ważne również teletechnicznej. Mieszkam w
        okolicy w której burze charakteryzują się współczynnikiem ilości
        piorunów dochodzącej do "4 na metr kwadratowy ;)" i przerabiałem już
        ochronę przeciwprzepieciową u siebie - piorunochron (ost. pomiar 2,4
        Ohma - dla stacji trafo 15/0,4 kV jest wymagane c.a. 3,15 Ohma),
        przeciwprzepieciówka B,C,D w gniazdkach na przyłaczu od strony linii
        A, połaczenia wyrównawcze zbrojeń stropów z uziomem fundamentowym i
        GSU wykonane i sprawne. I w zeszłym roku straciłem podczas burzy
        telewizor, telefon i komputer. Piorun przygrzał z 50-100m od mojego
        domu (huk był taki, ze aż usiadłem na podłodze) i rozłupał stary dąb
        nad rzeką rosnący w pobliżu linii nN. I starczyło.
        A żeby było śmieszniej i na temat... z listwy zasialjącej to aż
        ogień poszedł. A i z UPS-a nie było co zbierać.
        • masz racje Rzeczywiście " ratuje tylko odłączenie wszystkich urządzeń od sieci
          elektrycznej i co ważne również teletechnicznej. "
          Ale teraz z autopsji wiesz ,że nawet odłączenie urządzeń od sieci
          nie pomaga . Ale w dalszym ciągu norma obliguje nas do projektowania
          ochrony przeciwprzepięciowej, bo daje to złudne poczucie bezpieczeństwa.
          Czy na twoim domu jest wykonana instalacja odgromowa i połączenia wyrównawcze
          ???
    • Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby w warunkach domowych do czegoś mógł
      się przydać UPS. Jeśli ktoś pracuje nad jakimś dokumentem, to
      ryzyko, że straci go w wyniku zaniku zasilania jest nieporównywalnie
      mniejsze niż to, że zrobi manewr "Czy chcesz zapisać zmiany / Nie"
      albo zawiesi się program/system. Stąd wniosek - jeśli ktoś nie
      potrafi co akapit zrobić ctrl+S, to UPS jest mu zupełnie na nic.
      Czy UPS może uratować nam sprzęt? No, może i może, ale za jaką cenę?
      Cena UPS to przynajmniej kilkaset złotych, cena chronionego sprzętu
      to dajmy na to 5 tys. Szansa, że dostaniemy z pioruna, bardzo
      oględnie licząc 1 do tysiąca. Kalkulacja zupełnie na niekorzyść UPSa.
      Znacznie taniej jest po prostu wyciągnąć wtyczkę zasilania, modemu,
      sieci LAN, nie zapominając też o kablu z talerza satelitarnego.

      --
      Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne
      • Gość: filo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.09, 13:58
        Tylko że UPS ma jeszcze jedną ważną zaletę - stabilizuje napięcie,
        czyli eliminuje małe skoki napięcia, wszelkiego rodzaju piki, dając na
        wyjściu w miarę porządny sinus! A to jeśli masz kompa za 5tys. już może
        Ci się przydać!
        Poza tym cena nie jest tak strasznie wysoka - za 240zl masz już UPS
        który dla domowych warunków zupełnie wystarczy.
        • Gość: ktos IP: *.zeork.com.pl 11.08.09, 14:38
          Bzdura i tyle...
          Po co ładować tzw. zasilacz awaryjny za 200 zł jeśli jego zasada
          działania z góry nie zabezpiecza przed wahaniami napięcia? Do
          likwidacji "pików" czyli "małych skoków napięcia" wystarczy dobra
          listwa z filtrami (kondensatorami). Zresztą konstrukcja obecnych
          zasilaczy komputerowych uodparnia je na takie zakłócenia. UPS tu nie
          potrzebny. Przy długookresowych wahaniach napiecia wystepujących
          często tani UPS można do kosza wywalić. Poczytaj jak działa taki
          tani zasilacz awaryjny i kiedy przełącza na zasilanie z
          akumulatorów? Tani zasilacz awaryjny z reguły służy do podania
          napięcia na kilka minut do czasu zamknięcia komputera. Testowałem
          zwykły UPS za 240 zł na sieci w której występowały częste
          długookresowe wahania napięcia. Nerwicy można dostać od tego
          ciągłego "pikania". A napięcie na wyjściu jak było do d... tak było.
          Bo UPS przełaczł na baterię jak mu spadło napiecie poniżej progu i
          za moment właczał sieć z powrotem. Na mniejsze zmiany napięcia nie
          reagował. I tak dookoła Wojtek. W zasilaczu za 200 zł nie ma czegoś
          takiego jak praca przez przetwornicę AC/DC/AC Albo pracujemy na
          napięciu z sieci trochę wygładzonym przez filtry (kondensatory) i
          ładujemy/doładowujemy akumulatory, albo jedziemy przez przetwornicę
          DC/AC z akumulatorów. Innej opcji pracy nie ma. Dopiero porządny
          (czytaj kupiony za dużą kasę) UPS z aktywnym stabilizatorem napięcia
          załatwił sprawę. Tylko nie było to 200 zł tylko znacznie więcej i
          gdyby to nie była sieć komputerowa w małej firmie podejżewam, że
          raczej to urzadzenie nie zostałoby zakupione. Poza tym od kiedy
          sinusoida z przetwornika DC/AC za c.a. 200 zł jest lepsza niż ta w
          sieci? Każdy falownik (przetwornica DC/AC) generuje przebieg
          napięcia zbliżony do "niedościgłego wzorca" jakim jest "sieciowa
          sinusoida" który jest obarczony zniekształceniami i tylko od jego
          jakości zależy jak dużo ich będzie. A wraz ze spadkiem ilości
          zakłóceń i zbliżaniem się do sieciowej "sinusoidy" cena UPS-a
          rośnie. I to wykładniczo. W jednym masz rację. UPS za 200 zł daje w
          miarę porzadny sinus. Tyle, że tylko wtedy gdy napięcia w sieci
          zabraknie, a i wtedy z reguły daleko mu do tego w sieci komunalnej.
          --
          www.bezwypadkowe.net - sprawdź, nie daj sie
          oszukać nieuczciwym handlarzom samochodów.
          • Gość: zartie IP: *.radom.vectranet.pl 11.08.09, 22:58
            > Po co ładować tzw. zasilacz awaryjny za 200 zł jeśli jego zasada
            > działania z góry nie zabezpiecza przed wahaniami napięcia? Do
            > likwidacji "pików" czyli "małych skoków napięcia" wystarczy dobra
            > listwa z filtrami (kondensatorami). Zresztą konstrukcja obecnych
            > zasilaczy komputerowych uodparnia je na takie zakłócenia. UPS tu nie
            > potrzebny. Przy długookresowych wahaniach napiecia wystepujących
            > często tani UPS można do kosza wywalić. Poczytaj jak działa taki
            > tani zasilacz awaryjny i kiedy przełącza na zasilanie z
            > akumulatorów? Tani zasilacz awaryjny z reguły służy do podania
            > napięcia na kilka minut do czasu zamknięcia komputera. Testowałem
            > zwykły UPS za 240 zł na sieci w której występowały częste
            > długookresowe wahania napięcia. Nerwicy można dostać od tego
            > ciągłego "pikania". A napięcie na wyjściu jak było do d... tak było.

            Trzeba było trochę poczytać o UPS-ach, zanim się zabrałeś za "testowanie".
            Małych skoków napięcia UPS nie musi korygować, bo odchyłki +/- 10 % spokojnie
            wytrzymuje zasilacz. Do trochę większych skoków wystarczy UPS line-interactive z
            układem AVR, nie trzeba wcale kupować urządzenia on-line za parę tysięcy.
    • Reklama producenta listew?
      --
      Blog kiltowy strikemastera:
      strikemaster.blog.interia.pl/
      Forum kiltowe strikemastera:
      forumkiltowe.e-fora.pl/
    • Gość: wwwwwwwwww IP: 84.38.22.* 11.08.09, 13:44
      Mam listwe a i tak spaliło mi płytę, zasilacz oraz jeden port na routerze.
      Owszem zabezpieczać sprzet warto ale sama listwa moze wiele nie pomóc.
    • Wygodniej i taniej jest ubezpieczyć i zapomnieć. Można też wyciągać wtyczkę z
      kontaktu.

      --
      ---
      Czy Rosja zajmie tereny Polski?
      www.tinyurl.pl?Qzek9fHZ
    • Gość: ToKu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 14:53
      Na to wygląda, bo przecież piorun może rozwalić komputer również za
      pośrednictwem kabla od internetu. Co do dvd i innych wynalazków elewizyjnych,
      to po kablu antenowym też może się prześlizgnąć.

      A artykuł o tym milczy i wieszczy li tylko, że listwy są super...



      Jak jest burza
    • Gość: a1b2 IP: *.oswiecim.vectranet.pl 11.08.09, 15:33
      Ale opinia- to wszyscy wiedzą, a są inne sposoby zabezpieczania sprzętu
    • Gość: welcometohell IP: *.era.pl 11.08.09, 17:37
      > Bandridge
      > Belkin
      > Orvaldi

      Kwoty sięgają od 5000 do 70000 Euro
    • Gość: oburzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 17:57
      zapomnieli tylko dodac, ze to artykul sponsorowany, kompletny upadek
      obyczajow, dziennikarze sa jak prostytutki, fuj.
    • Gość: nikt IP: 217.98.39.* 11.08.09, 18:37
      Co za bzdury w tym artykule....
    • 1. Miejsce tego materiału jest w artykułach sponsorowanych.
      2. Piorun i błyskawica to nie to samo. Autor pisze o uderzających
      błyskawich...
      3. Porównywać szybkości uderzenia pioruna do możliwości
      reklamowanych listew? Hmmm. Kilka osób napisało do rzeczy w
      komentarzach.
      4.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5600340,Zagrozenie_minelo__ale_lepiej_budowac_schrony.html
      Polecam poszukiwania innych specjalistów, niż pani porf. Lorenc.
      Schrony dla polskiej alei tornad? :)

      Proszę, aby nie publikować czegoś, co nie leżało nawet w pobliżu
      dziennikarskich wypocin.
      • Począwszy od nazwy działu - powinno być "technika".

        Poza tym ten dział to smutny zlepek materiałów sponsorowanych, kaczek
        dziennikarskich i przepisywanek z zagranicznych portali różnistej (często
        niziutkiej) jakości.

        A ten artykuł to kolejna żenadka. O tym, dlaczego te listwy g. dadzą, napisali
        już poprzednicy.
    • Gość: Zly IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 23:05
      I jeszcze taki sam do sieci (na 8) - tyle by mi wystarczylo - ale jeszcze mi sie
      nieudalo znalesc czegos takiego...

      Co do artykulu:
      1)Zwykle jest tak ze listwa ma zbyt duza bezwladnosc - wiec elementem ktory sie
      przepali pierwszy niebedzie bezpiecznik tylko tranzystory na plycie...
      2)Jak ci w dom walnie piorun - to obawiam sie ze listwa niewiele pomoze -
      przecierz prad moze sie wyindukowac w samych urzadzeniach (chyba wszelkie cewki
      bylyby tutaj problemem)

      Podsumowujac - jesli piorun trafi w dom to raczej mowisz sprzetowi papa -
      natomiast jesli trafi gdzies w poblizu (statystycznie duzo bardziej
      prawdopodobne) to sama listwa niewiele pomoze - dobrze byloby wylaczyc wszystko
      z sieci - i tu pojawia sie problem - bo o ile zasilanie moze sprawiac tutaj
      problemy (wtyczki czesto ciezko chodza - a jak sie je wyciaga zbyt czesto to sie
      niszcza - w koncu to nie przelaczniki) to z siecia sa prawdziwe problemy bo
      wtyczki ewidentnie nie sa do tego przystosowane.
      Maza mi sie jakies wygodne przelaczniki - ale jak tylko wspomne ze chcialbym
      zeby odlacal wszystkie przewody sprzedawcy patrza jak na glupiego i niewyjasnisz
      facetowi - ze mozna cos spalic puszczajac impuls jednym kablem bo komp zadziala
      jak uziemienie (kiepskie bo kiepskie i przejmie tylko mikroskopijna czesc
      ladunku ale do spalenia tranzystora wystarczy napiecie jakie gromadzi sie na
      suchych rekach...)
    • Gość: szpon IP: *.euro-net.pl 12.08.09, 00:35
      Dokładnie. Totalne bzdury. Listwa antyprzepięciowa za kilkadziesiąt zł nie
      zatrzyma co najmniej kilkudziesięciu kV. Jedyne skuteczne zabezpieczenie to
      wyłączyć i odpiąć fizycznie (a nie wyłącznikiem!) od gniazdek zasilania, LAN,
      telefonicznych, antenowych itd...
    • Gość: Doiświadczony IP: 62.148.81.* 12.08.09, 09:18
      Listwa antyprzepięciowa nic nie daje. Wszelki zabezpieczenia (bezpieczniki) palą się już po przepływie prądu z wyładowania. Jedyną i nie do końca skuteczą metodą jest odłączenie całkowite od prądu. Jeżeli wyładowanie jest bardzo blisko to nic nie pomoże. Powietrze w czasie burzy jest bardzo wilgotne i przewodzi prąd z wyładowań. Sam tego doswiadczyłem kilka lat temu. Piorun uderzył blisko mojego bloku i mimo to kilka rzeczy się spaliło i były całkowicie wyłączone z prądu a obrotnica anteny satelitarnej przekręciła maksymalnie w prawo i spaliły się czujniki i licznik impulsów. Może ktoś z tego skorzysta.
    • Gość: piorun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 12:21
      Poziom artykulu autora IQ= 10.Rece opadaja.
    • Gość: barton2500 IP: *.gw1.hotspot.katowice.pl 12.08.09, 13:20
      Kiedyś mieliśmy przewieszkę między blokami (skrętka - UTP kat 5), na obu
      końcach były podczepione "protect-net'y" mające nas uchronić przed skutkami
      burzy. Protectnety ocalały, za to huby nie ...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.