• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Szpital na Blachowni-Porodowka co sadzicie???????? Dodaj do ulubionych

  • 17.06.08, 19:57
    j.w. prosze o opinie
    Zaawansowany formularz
    • 22.06.08, 14:47
      Dno i nic więcej. Podobnie jak wewnętrzny ale do tego oddziału to nawet nie
      wchodzę bo się brzydzę!!!
      • 22.06.08, 22:14
        Dopiero pytałaś sie o tą porodówkę na ogólnym forum, czy Ci jeszcze mało?
        Myślisz, że ktoś tutaj da Ci inne odp? Ja rozumiem, że hormony w ciąży,
        ale...ech! Może popytaj o inne szpitale , np. w Częstochowie?
        • 25.06.08, 13:14
          spytalam na ogolnym bo tutaj nikt nie odpisywal i raczej rzadko ktos
          tutaj zaglada
      • 17.10.09, 08:59

        Myślę , że na kilka chwil byłem na początku xx wieku , moze
        nawet trochę dalej.W ramach NFZ to ,nienależa się żadne specyfiki
        które pomagaja kobiecie urodzić w jak najmniejszym bólu . Bo mojej
        żonie zamiast coś podać (ciąg dalszy mogę dopisać , jeśli kogos to
        interesuje) Jeśli to było rodzenie po ludzku to jadziekuje za takie
        rodzenie.
        • 17.10.09, 10:52
          ralfus75 napisał:

          >
          > Myślę , że na kilka chwil byłem na początku xx wieku , moze
          > nawet trochę dalej.W ramach NFZ to ,nie należą się żadne specyfiki
          > które pomagaja kobiecie urodzić w jak najmniejszym bólu (mam na
          myśli to , gdy poród jest już rozpoczety i musi się zakończyć
          narodzeniem dziecka , a stanął na pewnym etapie ). Bo mojej
          > żonie zamiast coś podać to ,krótko mówiąc Pan doktor załatwił to
          (ciąg dalszy mogę dopisać , jeśli kogos to
          > interesuje) Jeśli to było rodzenie po ludzku to ja dziekuje za
          takie
          > rodzenie.Byłem przy porodzie dziesięc lat temu , moge powiedziec ,
          że wtedy , było bardziej po ludzku .W tamtym czasie chyba jeszcze
          nie było takiego nacisku na oszczędności.Zawsze to jedna tabletka
          lub zastrzyk pozostaje w szpitalu.
          Wszyscy zapominają , że żyjemy w świecie informacji , można dużo
          rzeczy sie dowiedzieć nie jest tak jak dawniej , że chołota (tzn .
          niższa klasa społeczna)nic nie wie na temat .
          • 17.10.09, 11:30
            ralfus75 napisał:

            > ralfus75 napisał:
            >
            > >
            > > Myślę , że na kilka chwil byłem na początku xx wieku , moze
            > > nawet trochę dalej.W ramach NFZ to ,nie należą się żadne
            specyfiki
            > > które pomagaja kobiecie urodzić w jak najmniejszym bólu (mam na
            > myśli to , gdy poród jest już rozpoczety i musi się zakończyć
            > narodzeniem dziecka , a stanął na pewnym etapie ). Bo mojej
            > > żonie zamiast coś podać to ,krótko mówiąc Pan doktor załatwił to
            > (ciąg dalszy mogę dopisać , jeśli kogos to
            > > interesuje) Jeśli to było rodzenie po ludzku to ja dziekuje za
            > takie
            > > rodzenie.Byłem przy porodzie dziesięc lat temu , moge
            powiedziec ,
            > że wtedy , było bardziej po ludzku .W tamtym czasie chyba jeszcze
            > nie było takiego nacisku na oszczędności. Wszyscy zapominają , że
            żyjemy w świecie informacji , można dużo
            > rzeczy sie dowiedzieć nie jest tak jak dawniej , że chołota (tzn .
            > niższa klasa społeczna)nic nie wie na temat .
            Poprostu urodziło sie dziecko to sie ciesz , ato w jaki sposób to
            nieważne.
            • 17.10.09, 11:30
              ralfus75 napisał:

              > ralfus75 napisał:
              >
              > > ralfus75 napisał:
              > >
              > > >
              > > > Myślę , że na kilka chwil byłem na początku xx wieku ,
              moze
              > > > nawet trochę dalej.W ramach NFZ to ,nie należą się żadne
              > specyfiki
              > > > które pomagaja kobiecie urodzić w jak najmniejszym bólu (mam
              na
              > > myśli to , gdy poród jest już rozpoczety i musi się zakończyć
              > > narodzeniem dziecka , a stanął na pewnym etapie ). Bo mojej
              > > > żonie zamiast coś podać to ,krótko mówiąc Pan doktor załatwił
              to
              > > (ciąg dalszy mogę dopisać , jeśli kogos to
              > > > interesuje) Jeśli to było rodzenie po ludzku to ja dziekuje za
              > > takie
              > > > rodzenie.Byłem przy porodzie dziesięc lat temu , moge
              > powiedziec ,
              > > że wtedy , było bardziej po ludzku .W tamtym czasie chyba
              jeszcze
              > > nie było takiego nacisku na oszczędności. Wszyscy zapominają ,
              że
              > żyjemy w świecie informacji , można dużo
              > > rzeczy sie dowiedzieć nie jest tak jak dawniej , że chołota
              (tzn .
              > > niższa klasa społeczna)nic nie wie na temat .
              > Poprostu urodziło sie dziecko to sie ciesz , a to w jaki sposób
              to
              > nieważne.
              • 17.10.09, 11:36
                ralfus75 napisał:


                Myślę , że na kilka chwil byłem na początku xx wieku ,

                może , nawet trochę dalej.W ramach NFZ to ,nie należą się żadne
                specyfiki
                > które pomagaja kobiecie urodzić w jak najmniejszym bólu (mam

                na myśli to , gdy poród jest już rozpoczety i musi się zakończyć
                narodzeniem dziecka , a stanął na pewnym etapie ).
                > (ciąg dalszy mogę dopisać , jeśli kogos to
                interesuje) Jeśli to było rodzenie po ludzku to ja dziekuje za
                takie rodzenie
                Byłem przy porodzie dziesięc lat temu , moge
                powiedziec ,
                że wtedy , było bardziej po ludzku .

                Wszyscy zapominają ,
                że
                > żyjemy w świecie informacji , można dużo
                > rzeczy sie dowiedzieć nie jest tak jak dawniej , że chołota
                > (tzn .
                niższa klasa społeczna)nic nie wie na temat .
                > > Poprostu urodziło sie dziecko to sie ciesz , a to w jaki sposób
                > to
                > > nieważne.
              • 17.10.09, 11:40
              • 17.10.09, 11:48
                ralfus75 napisał:

            • 17.10.09, 11:47
              tak
            • 17.10.09, 11:51
              ralfus75 napisał:

              > ralfus75 napisał:
              >
              >
          • 17.10.09, 11:47
            nie
    • 25.06.08, 13:16
      a sporeszta tutaj zaczelam 17 nikt nic nie pisal wiec dopiero 19
      napisalam na glownym i mam odpowiedzi wiec nie musisz mnie
      krytykowac odrazu
    • 29.07.08, 17:19
      Masakra. W akcji "Rodzić po ludzku" ta porodówka okazała się najgorsza w
      okolicy Częstochowy.
      • 31.07.08, 14:20
        absolutnie sie z tym nie zgodzę
        rodziłam tam dwa tygodnie temu i wszystko było super, opieka po prostu pierwsza
        klasa, nikomu nie mogę nic zarzucić, pielęgniarki i położne interesują se
        pacjentkami, opieka nad noworodkami tez super, naprawdę polecam!!!!
        • 02.10.08, 16:03
          Ja mam wrażenie,że w akcji "Rodzić po ludzku" oceniano głównie wyposażenie
          szpitali,im ładniejsze i nowocześniejsze tym szpital dostawał wyższe oceny.A
          szpital w Blachowni niestety akurat pod tym względem rzeczywiście wypada
          słabosadNatomiast jeśli chodzi o personel medyczny(panie pielęgniarki i położne)
          to z pewnością częstochowskie porodówki są daleko w tyle.Położne,które pracują w
          tym szpitalu to po prostu anioły...I to każda bez wyjątku.Opieka przed,w czasie
          i po porodzie jest rewelacyjna.Dotyczy to również dziecka.Jeśli chce się karmić
          piersią to położne bardzo pomagają w tych trudnych początkach.Ja rodziłam ponad
          rok temu i nie zamieniłabym tej wspaniałej opieki na nowe łóżko w świeżo
          wyremontowanej porodówce na PCK(tym bardziej,że dużo się słyszy o niezbyt miłych
          położnych z tamtejszego oddziału,oczywiście nie chcę uogólniać,bo wiem,że
          pracują tam również super położne).Dlatego musisz sobie odpowiedzieć na pytanie
          co jest dla Ciebie ważniejsze - lepsza opieka czy ładniejsza sala...Ja mam
          nadzieję,że jednak tego szpitala nie zamkną,bo następne dziecko (za jakiś czas)
          też chciałabym tam urodzić...Pozdrawiamsmile
          --
          Danielek 07.08.2007
    • 05.11.08, 16:33
      rodziłam dwa razy (2004 i 2006 r.) polecam serdecznie, szczególnie
      położne i panie od noworodków!
      • 26.10.09, 13:21
        Ja rodziłam w marcu i polecam ten szpital.Panie położne i Panie od noworodków super.Opieka przed, w czasie porodu i po, naprawdę super.Nie ma przeludnionych sal,spokój i cisza.Faktycznie standard toalety i prysznica nie najlepszy,ale nie to się liczy.W czasie porodu połozna bardzo pomaga,nie trzeba prosić się o pomoc,Siostry same przychodzą i się pytają czy czegoś nie potrzeba.Pare dni temu słyszałam,że robią tam remont.Najlepiej pojechać tam przed porodem i porozmawiać z połozną.Polecam ja się nie zawiodłam.
        • 04.11.09, 11:23
          rodziłam tam dwukrotnie - w 2006 i 2009 roku w sierpniu. Nie miałam tam lekarza
          prowadzącego ani nikogo znajomego z personelu. Opieka medyczna - super - lekarze
          i połozne medal dla was. równiez opieka nad noworodkami - bez zarzutusmile ze
          spokojnym sercem moge polecic ten szpital do porodusmile
    • 04.02.10, 22:06
      Moje zdanie o porodówce jest takie że z personelu jestem b.zadowolona tylko mały
      remącik i dac ty ludziom porzadny sprzet ioddział jak sie patrzy tam jest klimat
      który tworzy ciepły i miły personel
      • 06.02.10, 16:20
        A jeśli mój lekarz prowadzący nie pracuje w tym szpitalu to czy
        jakoś gorzej traktowane są takie pacjentki?? Planuje tam rodzić
        niebawem i martwię się że przez to że nie będzie tam mojego lekarza
        to bedę gorzej traktowana lub poprostu "olana" przez innych lekarz.
        Czy możecie coś na ten temat powiedzieć?
        • 07.02.10, 10:00
          Ja nie miałam tam lekarza prowadzącego i nie byłam traktowana z tego powodu gorzej-lekarze bardzo fajni wink.Becia nie musisz się martwić, będziesz miała super opiekę.Spokojnego i szybkiego porodu smile
          • 08.02.10, 08:50
            Dzięki, trochę mi ulżyło. Mam nadzieję że będzie jak mówisz.
            Pozdrawiam.
            • 04.05.10, 12:18
              Kochane a czy istnieje w Blachownii możliwość "zarezerwowania" sobie położnej na
              poród? Będę rodziła pierwszy raz i cała trzęsę się ze strachu, słyszałam, że w
              Pyskowicach jest taka możliwość, ale tam mam godzinę drogi...
              Poza tym czy w razie bólu nie do wytrzymania podadzą mi ZZO (jeśli tak czy jest
              to odpłatne)???
              • 05.05.10, 18:43
                Oj wątpię czy można..nie ma takiej możliwości w żadnym szpitalu w Częstochowie i
                okolicach..niestety..a najlepiej to podjechać osobiście i podpytać.Ja byłam
                niedawno ale trafiłam na porę obiadową więc lipa..wkurzyłam się i wyszłam..
                --
                www.suwaczki.com/tickers/8p3oqqmzsfadfmr0.png
                • 06.05.10, 10:49
                  Dzwoniłam tam wczoraj, rozmawiałam z dwiema paniami (jedna ze szkoły
                  rodzenia, druga z oddziału) i obie wydały się bardzo sympatyczne i
                  pomocne. Oby tak było przy porodzie...
                  • 06.05.10, 17:55
                    I czego się dowiedziałaś od tych babeczek?mnie się już nie chce tam jechać bo
                    ledwo chodzę...pojadę jak się zacznie poród i niech się dzieje co chce..
                    --
                    www.suwaczki.com/tickers/8p3oqqmzsfadfmr0.png
                    • 07.05.10, 12:08
                      położne w Blachowni są miłe ale tam nie podają zzo o ile pamietam.
                      A rodziłam dokładnie rok temu. na żywca..wink
                      • 08.05.10, 22:34
                        Zapisałam się tam na szkołę rodzenia w lipcu, stwierdziłam, że tam
                        wypytam się o wszystko szczegółowo,wybadam co i jak. Spytałam też czy
                        można "zaklepać" sobie którąś z położnych na poród, tak jak jest to np.
                        w Pyskowicach (oczywiście za opłatą) niestety nie ma takiej opcji. Po
                        prostu przyjeżdżasz i rodzisz. Moja bratowa ma znajome, które tam
                        rodziły- opinie się powtarzają: wyposażenie, wystrój na minus, ale
                        personel na plus i chyba to najważniejsze. Ważne też, że szpital będę
                        miała blisko...a relacje zdam powink
                        • 09.05.10, 16:36
                          Ja zdam relacje jeszcze przed Tobą..mam nadzieje że będzie ok a zzo i tak bym
                          nie chciała..rodzę na żywca hehe
                          --
                          www.suwaczki.com/tickers/8p3oqqmzsfadfmr0.png
                          • 09.05.10, 17:00
                            Justynek to kiedy Ty rodzisz? no ja już też siĘ nastawiłam, że pierwszy
                            raz bĘdę rodzić bez znieczulenia...zobaczymy jak będzie. Tym czasem
                            trzymam kciuki za Twój poród i zdaj relacje posmile
                            • 10.05.10, 09:26
                              Termin mam na 1 czerwca ale chciałabym wcześniej..
                              --
                              www.suwaczki.com/tickers/8p3oqqmzsfadfmr0.png
    • 10.05.10, 10:30
      dziewczyny napiszcie cos o szkole rodzenia na blachowni, jakie koszty jak sie
      zapiszac itp. dzieki
      • 12.05.10, 13:57
        Telefon bezpośrednio do szkoły rodzenia przy szpitalu w Blachowni to: 34 327 06
        50 wew.247. Prowadzi ją Iza Małysz- tak przynajmniej podano mi na oddziale
        położniczym. Dzwoniłam tam, ale niestety zapomniałam się spytać o cenę (choć
        wydaje mi się, że jest za darmo). Z resztą bardzo miło się z tą panią rozmawiało
        więc śmiało dzwoń do niej bezpośrednio. Daj znać jak dowiesz się czegoś więcejsmile
        • 19.05.10, 17:22
          Rodziłam na Blachowni 2,5 miesiąca temu. Nie miałam tam swojego lekarza. Odeszły mi wody po 20 w niedzielę i ok 22 byłam na izbie przyjęć. Przyjmowała mnie położna z bardzo specyficznym poczuciem humoru ( na minus) i lekarka Tarkowska o której bardzo wiele negatywnych zdań słyszałam a tu proszę bardzo miło przyiwtała nas z mężem i ogólnie bardzo serdeczna była i była Pani od nowordków taka młoda jakaś anemiczna. Rodziliśmy razem z mężem w osobnej salce, położna ogólnie miała nas w nosie bo miała pilne papierkowe sprawy, miałam skurcze co 3min jednak z rozwarciem bardzo słabo i w sumie to kazała czekać do rana to następna zmiana poda kroplówkę - tak to bynajmniej zabrzmiało jakby jej się już nie chciało, jakby nie chciała robić sobie problemu na swojej zmianie. Tyle dobrze ze podała mi jakiś zastrzyk rozkurczowy - choć i tak słabo działał. Na szczęście na 6 rano przyszła wspaniała położna Pani Iwonka Małolepsza i powiedziała że o 12 urodzę. Była tak serdeczna, opiekuńcza, miła i pomocna że jakbym miała rodzić przy tamtej wcześniejszej poożnej to chyba bym do domu uciekła. I rzezcywiscie róniótko o 12 urodziłam. Po porodzie ciągle połżna dopytywała czy nie podać jakichś środkó przeciwbólowych czy w czymś nie pomóc. Ogólnie polecam porodówkę na Blachowni, fakt warunki nie są jakieś super ale opieka w czasie porodu i po naprawdę na medal. Lekarze bardzo mili, nie wyzywali jak sąsiadka miała po porodzie zwykłe majtki lub siateczkowe, choć przy szyciu upominali aby nie zakładać. Panie od noworodków też bardzo pomocne. Ogólnie gdyby szpital został wyremntowany byłoby jak w prywatnym szpitalu, gdzie każdy koło Was biega i dopytauje jak się czujecie i czy nic nie brakuje. Gdybym miała rodzić jeszcze raz na pewno by to była znów Blachownia, choć mam nadzieję że nie będą mnie pamiętać bo moje całonocne i dopołudniowe wycie z bólu dało pewnie personelowi i pacjentom po uszachsmilePozdrawiam i życzę wspaniałych i lekkich porodów!!
          • 22.05.10, 08:55
            a ja jednak urodziłam na pck-nie było czasu jechac na blachownie,jestem bardzo
            mile zaskoczona opieką podczas i po porodzie
          • 27.05.10, 12:09
            Witam wszystkie przyszle mamy rodzilam na blachowni na poczatku kwietnia i... szczerze polecam wszystkim!!! oczywiscie tak jak sie spodziewalam wzielo mnie w nocy do szpitala dotarlam o 2 polozna ktora mnie przyjmowala byla cudowna to naprawde dodaje otuchy jak na wstepie slyszysz "to twoje pierwsze dziecko nie martw sie sloneczko wszystko bedzie dobrze" przychodzila co 5 minut pytac jak sie czuje do konca swojej zmiany o 7 podali mi kroplowke a o 11.30 urodzilam i naprawde myslalam ze bedzie gorzej rodzilam z mezem w sali rodzinnej byla przy mnie polozna i studentka obie bardzo pomocne zaprowadzily pod prysznic masowaly udzielaly cennych wskazowek przy porodzie mialam 7 osob 3 lekarzy polozna 2 studentki i moj maz jak corka sie urodzila to jeszcze dwie panie od noworodkow wszystko sprawnie poszlo coreczka zdrowa 10 pkt moze to was przeraza ze to tak jak jakies rodzinne zbiorowisko ale naprawde wszystko ci jedno czy tam jest jedna osoba czy 10 ( w nocy dziewczyna rodzila przy jednym lekarzu i poloznej i szczerze jej wspolczuje ) Polecam dr Jagielskiego jest tam kierownikiem oddzialu prowadzil moja ciaze byl przy porodzie przy szyciu i codzien przychodzil pytac jak sie czujemy jak chcecie wiedziec wiecej piszcie na maila azii18@o2.pl
            • 27.05.10, 20:44
              tzn że lek.med A.Minkner już nie jest tam ordynatorem? Ciekawa
              jestem którzy lekarze tam zostali po tych wszystkich zmianach.
              • 27.05.10, 21:16
                nie jest Jagielski jest tam od tego roku... wczesniej byl z-ca ordynatora na PCK (tysiaclecie) co do reszty napewno jest mlody Jablonski reszta malo mnie obchodzila mowiac szczerze... jesli mialam jakies pytania dr Jagielski udzielal na nie odpowiedzi poza tym to czlowiek z wielkim poczuciem humoru
                • 28.05.10, 10:33
                  aaa to ten dr Jagielski z PCK. W sumie nikomu źle nie życzę ale
                  dobrze, ze Minkner nie jest już kierującym oddziałem gin-poł w
                  Blachowni. Jagielski przynajmniej ma tytuł naukowy a to o czymś
                  świadczy.
                  • 28.05.10, 21:00
                    ja tam na niego nie moge narzekac wink
                    • 21.11.10, 22:13
                      też zamierzam tam rodzić, piszcie dalej co wiecie
                      --
                      ***********************************************
                      Zastanów się zanim coś powiesz, bądź napiszesz, dla innych może mieć to duże znaczenie... co skutkować może określonymi działaniami.
    • 05.02.12, 13:27
      błędy medyczne - odszkodowania 794213288
      • 14.02.12, 22:00
        do jakiego czasu wstecz można sie domagać odszkodowania
        • 14.02.12, 22:04
          Okres przedawnienia dla wypadków powstałych po 1997 roku wynosi 20 lat. jezeli byla spr w prokuraturze
        • 14.02.12, 22:06
          POSZUKUJEMY DO WSPOLPRACY

          KANCELARIA ODSZKODOWAWCZA – POMOC POSZKODOWANYM W WYPADKACH I SPORACH Z ZAKLADAMI UBEZPIECZEN z 30 letnim doświadczeniem w ubezpieczeniach nawiaze wspolprace , zatrudni osoby fizyczne , podmioty gospodarcze do akwizycji na terenie RP i UE.
          Interesuja nas również osoby zawiedzione dotychczasowa wspolpraca z innymi kancelariami.

          MOBBING-odszkodowania

          Kontakt tel 794213288
          tel 601567923
          cool48@wp.pl


          odszkodowania.net/
          • 07.05.12, 14:03
            Ja też rodziłam na Blachowni. Wprawdzie w maju 2010 r. więc mogło się tam wiele zmienić, ale gdybym miała rodzić ponownie to na pewno w tym szpitalu. Moim prowadzącym był dr. Minkner. On też odebrał poród. Bywał czasem niesympatyczny, ale ogólnie uważam go za dobrego specjalistę. Najbardziej zaskoczyla mnie położna, ktora zaopiekowała się mną jak swoim dzieckiem, za co po dzień dzisiejszy jestem jej wdzięczna. Warunki szpitala niestety poniżej moich oczekiwań ( brak pościeli na zmianę,podkładów itp.), mam nadzieję że coś się zmieniło w tym temacie na lepsze oczywiście smile
            • 29.12.12, 15:26
              Czy ktoś ma "świeże" informacje na temat porodówki w Blachowni?? Zamierzam w czerwcu 2013r. rodzić tam a słyszałam że sporo zwolnień personelu było z powodu oszczędności i że wogóle jakoś niespecjalnie się tam dzieje.
              • 03.01.13, 12:45
                Urodziłam tam w sierpniu drugiego syna (pierwszego również w tym szpitalu). Fakt niespecjalnie się tam dzieje z winy dzierżawcy szpitala. Oddział jest strasznie zaniedbany i wyludniony, stary sprzęt, odrapane ściany, okropne toalety. Ale jeżeli zależy Ci na wspaniałej opiece to jak najbardziej polecam. Lekarze są bardzo mili i zainteresowani pacjentkami, a położne to chodzące aniołysmile Takiej opieki jak w tym szpitalu nie zamieniłabym na pewno na lepsze warunki "lokalowe" i lepszy sprzęt z innych częstochowskich szpitali. Nie planuję kolejnego dziecka,ale gdybym miała rodzić jeszcze raz to na pewno tamsmile
                --
                Daniel 07.08.2007, Filip 18.08.2012
              • 04.01.13, 15:14
                Prawie 3 lata temu rodziłam tam swoje pierwsze dziecko i mimo kiepskich warunków estetycznych opieka w czasie porodu i po była wspaniała. Teraz gdy planuję tam rodzić drugie dziecko słyszę złe opinie. A to że połowę personelu zwolniono, że co chwilkę umiera tam nowo narodzony dzidziuś. O matko jakoś mnie to przeraziło, bo ze względu na naprawdę zaangażowaną opiekę chciałam tam rodzić a teraz mam wątpliwości.
                • 05.01.13, 10:06
                  Fakt personel został zredukowany, na śniadanie dostajesz suchą bułkę i kostkę margaryny udającej masło, potem na obiad talerz zupy, kolacji nie masad Warunki rewelacyjne nie są. Natomiast nie wiem skąd masz informacje o umierających tam co chwilę noworodkach??? Ja o tym nie słyszałam. Sama miałam niespodziewaną cesarkę i zajęto się mną bardzo dobrze. Gdy tylko zaczęło się dziać coś złego z moim synkiem, zareagowano błyskawicznie i dzięki tej reakcji mam śliczne, zdrowe dziecko. I jestem za to bardzo wdzięczna lekarzom i całemu personelowi.
                  --
                  Daniel 07.08.2007, Filip 18.08.2012
                  • 05.01.13, 19:35
                    O dzieciach czytałam na forum częstochowskim i jakiś artykuł jeszcze mi się trafił na temat redukcji etatów i właśnie głodowych racji żywieniowych. Ale mnie pocieszyłaś że już w czasie tych redukcji etatowych opieka nadal super.
                  • 16.02.13, 11:10
                    Nie wiem kto opowiada takie brednie o umieraniu co chwilę noworodka-nic takiego się nie dzieje pewnie ktoś komu bardzo zależy aby padł szpital.Opieka jest wspaniała nadal taka jak była położne miłe pomocne w każdej chwili choć zmniejszona ilość.Pacjentki zadowolone,więc nie wiem komu tak bardzo na tym zależy.
                • 17.02.13, 06:23
                  To chore kto im taką opinię wyrabia w Blachowni nie ma zgonów noworodków to po prostu podłe
                  jest.jest wspaniała opieka i chyba ktoś tego przeboleć nie może i dołki kopie.Blachownia zawsze była i słynęła i tak jest nadal z wspaniałej opieki.Na litość żadne dzieci tu nie umierają.Ja jestem pełna podziwu i bardzo zadowolona
    • 30.01.13, 22:57
      Dziewczyno zapomnij o tym szpitalu, teraz dyrektorem jest tam dawny ordynator ginekologii i położnictwa na parkitce który został zwolniony bo... Chciał żeby bliźniaki urodziły się silami natury i w konsekwencji je uśmiercił czekając z odpowiednią decyzja tzn ciecie cesarskie. A kiedyś za jego sądów Parkitka była postrachem dla ciąż z komplikacjami czy właśnie kobiet które powinny lub chciały mieć cesarke. A poza tym robią wszystko żeby go sprywatyzować.
      • 16.02.13, 11:28
        Nie dyrektor a kierownik to wielka różnica ,rodziłam teraz i powiem krótko był mój lekarz a nie kierownik i jestem bardzo zadowolona.Po co wyrabiasz takie opinie jak nie wiesz kto i co.Każdy ma wybór ja nadal póki będzie tu porodówka będę tutaj rodzić i moi znajomi też
        • 18.02.13, 15:58
          Bardzo się cieszę że kolejny dobry głos w sprawie porodówki w Blachowni. Niesamowity galimatias wychodzi teraz z porodówkami w Częstochowie bo została parkitka i na mickiewicza.
          Oby do końca czerwca porodówka w Blachowni dobrze funkcjonowała bo jakoś nie wyobrażam sobie rodzić gdzieś indziej właśnie ze względu na wzorową, miłą i serdeczną opiekę - mimo braku lekarza prowadzącego.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.