Pomóżcie bo borykam się z tym problemem i nie wiem jak pomóc rodzicom.
Otóż jeszcze z końcem ubiegłego roku moi rodzice wzięli kredyt w banku. Niestety jeśli się coś podpisuje trzeba ZAWSZE czytać punkt po punkcie wszelkie nawet najb. zawiłe pkt. co wcale nie jest zajęciem łatwym dla zwykłego zjadacza chleba.
Suma miała być niewielka rat 36. Z tych 36, przy, których twardo stali "zrobiło się 120 czyli 10 lat. Jak z logicznego punktu widzenia przy niestabilności rynku pracy można ludziom po 60tce dać kredyt na 10 lat by go spłacali jeśli ludzie po 40stce mają problem z dostaniem na 30 lat???
Czy ja czegoś nie kumam czy to jakieś nieporozumienie?
Ten bank wydawał się taki solidny i wiarygodny, sama calkiem niedawno podjęłam tam kredyt na korzystnych warunkach. Było to trzy lata temu, kredyt był obliczony na 36 rat i naprawdę wszystko co było napisane pokrywało się z rzeczywistością. Właśnie spłaciłam ostatnią ratę.
Przy tym stopa procentowa w skali rocznej wyn. 21 teraz jest 38. Kredyty są droższe.
Moje pytanie, czy możliwe jest odstąpienie od kredytu konsumenckiego w dowolnym czasie (o wszelkich prawach kredytobiorcy wiem - regulamin znam) bez poważnych konsekwencji?! Czy wystarczy zwrot kasy i żegnamy się?
--
Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z niego żywy