Wrózby - horoskopy i przesądy .... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wróżby


    Symbolika wróżb ze znaków


    W tradycji ludowej dobrze znany jest zwyczaj wróżenia ze znaków -
    symboli i zdarzeń występujących w otaczającym nas świecie. Wróżby ze
    znaków dotyczą przede wszystkim szczęścia, pomyślności, uczuć i
    pogody. Zgodnie z tradycją wróżono z symboli roślinnych,
    zwierzęcych, z gestów i przedmiotów. Wiele z tych wróżb przetrwało
    do dziś, jednak współcześnie uważane są przede wszystkim za zabobony
    i przesądy. Nie traktuje się ich poważnie, ale wciąż całkiem sporo
    ludzi woli odpukiwać w niemalowane i stara się unikać czarnych kotów.

    Wróżby roślinne

    Interpretacje wróżb roślinnych ograniczają się głównie do znaczeń
    pozytywnych - nie ma roślin, które przynosiłyby pecha. Najbardziej
    znaną "rośliną szczęścia" jest czterolistna koniczyna; ten kto ją
    znajdzie ma zapewnione szczęście i pomyślność. Podobne znaczenia
    mają inne rośliny: pięciopłatkowy bez i zrośnięty kłos. Ich
    znalezienie, podobnie jak znalezienie koniczyny, jest gwarancją
    szczęścia.

    Symboliczne znaczenia ma także jemioła. Już od czasów celtyckich
    była ona w Europie rośliną kultową, przede wszystkim wtedy, gdy
    rosła na świętym drzewie - dębie. Jemiołę mogli ścinać tylko kapłani
    i tylko złotym narzędziem, ponieważ narzędzie wykonane z innego
    metalu mogło osłabić jej właściwości. Czyniono to w szósty dzień
    cyklu księżycowego i pod żadnym pozorem nie można było dotknąć
    gałązką ziemi. Jemioła traktowana była jako lekarstwo na większość
    chorób. Obecnie wierzy się, że jeżeli zakochani pocałują się pod
    jemiołą, szybko się pobiorą, a ich związek będzie udany.
    Znana jest także tradycyjna wróżba z liści akacji. Panna lub
    kawaler, myśląc o ukochanej osobie, zrywali pojedyncze liście akacji
    recytując przy tym: "Kocha, lubi, szanuje, ni chce, nie dba,
    żartuje, w mowie, w myśli, w sercu, na ślubnym kobiercu". Ilość
    liści decydowała, na których słowach wróżący miał się zatrzymać.

    Wróżby zwierzęce

    Zgodnie z tradycją zwierzęta uważano zawsze za pomocne we wróżeniu.
    Uczestniczyły one na przykład we wróżbach andrzejkowych; wierzono
    także, że w Wigilię mówią ludzkim głosem, a niektóre, takie jak
    chociażby pszczoły, uznawano za dar boży i otaczano szczególnym
    kultem. Zwierzęta mają różne znaczenia symboliczne - mogą wróżyć
    zarówno szczęście jak i pecha.

    Szczególnie wierzono w magiczną moc ptaków. Jaskółki uważano za
    zwiastuny wiosny, a ten, kto pierwszy zobaczył przylatującą
    jaskółkę, miał zapewnione powodzenie. Jednak jeżeli podpatrywał
    ptaka wlatującego do gniazda, mógł stracić wzrok. Zabicie jaskółki
    lub zrobienie jej krzywdy wróżyło choroby i nieszczęścia. Szczęście
    zwiastowały także jaskółki siedzące pod okapem.

    Podobnie ma się sprawa z bocianami. Tak jak jaskółki uważane były
    one za zwiastun wiosny. Kto pierwszy zobaczył bociana, miał
    zapewnione szczęście, ale ten, kto zobaczył go stojącego w
    gnieździe, brał to za zły znak. Także puste gniazdo zapowiadało
    nieszczęście, podobnie jak skrzywdzenie bociana lub zabicie go.
    Pannom lecący bocian wróżył rychłe zajście w ciążę.

    Pecha przynosić miał także czarny kot przebiegający w poprzek drogi,
    jak również zabicie pająka.

    --
    Za parawanem słów kryją się nasze myśli.
    Zapraszam na forum
    • Wróżby z przedmiotów

      Za przedmiot o największej mocy uważane było lustro. Wierzono, że
      może się w nim ukazać twarz zmarłej osoby, ukochany lub duch. Często
      używano go do wróżb andrzejkowych. Za najbardziej powszechną wróżbę
      uznaje się rozbicie lustra, które ma wróżyć albo siedem lat
      nieszczęścia, albo siedem lat niespełnionej miłości.

      Także rozsypanie soli ma znaczenia wróżebne - zwiastuje kłótnię w
      domu. Jeżeli natomiast nagle stanie zegar mówi się, że ktoś umarł.

      Popularne jest także łapanie się za guzik na widok kominiarza.
      Trzeba wtedy pomyśleć życzenie, które ma się spełnić.

      Jeżeli przebywamy w miejscu, do którego chcielibyśmy kiedyś wrócić,
      powinniśmy wrzucić monetę do rzeki lub fontanny znajdującej się w
      pobliżu.

      Wróżby z gestów i zachowań

      Ten rodzaj wróżb jest obecnie dość popularny i często stosowany jako
      zwyczajowy zabobon-zabawa. Każdy zna przecież odpukiwanie w
      niemalowane drewno lub spluwanie dla ochrony przed spełnieniem się
      złych myśli lub złego słowa. Istnieją także inne przesądy związane z
      zachowaniami.

      Nie należy na przykład witać się przez próg, ponieważ przynosi to
      pecha. Gdy wracamy do domu po zapomnianą rzecz, powinniśmy usiąść,
      ponieważ w przeciwnym razie to, co zamierzaliśmy zrobić, nie uda się.

      Wiele wróżb dotyczy tylko panien i ma związek z zamążpójściem. Panny
      nie powinny siadać na rogu stołu, ponieważ wróży to zostanie starą
      panną. Mierzenie cudzej sukni ślubnej lub obrączki oznacza, że dana
      panna nie wyjdzie za mąż.

      Złym znakiem jest opowiadanie złego snu prze śniadaniem, ponieważ
      może się on spełnić. Jeżeli natomiast nie pozna cię ktoś znajomy,
      oznacza to że będzie się bogatym. Popularne jest także trzymanie
      kciuków na szczęście.


      --
      Za parawanem słów kryją się nasze myśli.
      Zapraszam na forum
    • Przewidywanie pogody



      Praktycznie na całym świecie, a szczególnie tam gdzie od pogody
      zależało życie mieszkańców, pasterze, rolnicy, a czasami wiejscy
      czarownicy dysponowali wypracowanymi od wieków metodami, które
      służyły przewidywaniu pogody nie tylko na najbliższe kilka dni lecz
      również na cały rok.

      Wprawdzie rzadko kiedy udawało się dokładnie określić dzień w którym
      będzie np. padać, lecz dla wieśniaków wcale nie miało to większego
      znaczenia. Ważne było to, czy nie będzie zbyt intensywnych burz w
      lipcu, bądź jak sroga będzie zima w nadchodzącym roku. Jednodniowe
      zmiany pogody nie były tak istotne jak długotrwałe zmiany pogodowe,
      które mogły znacząco wpłynąć na plony w danym roku, a tym samym na
      los mieszkańców.
      Mimo to istnieje wiele wróżb pogodowych nawiązujących do aury kilku
      nadchodzących dni.

      Słońce

      zasnute mgiełką – najprawdopodobniej można oczekiwać brzydkiej
      pogody.
      wygląda jak błyszcząca, zamglona kula – pogoda będzie dobra.
      zachodzi wśród ławicy ciężkich chmur – będzie mokro i burzowo.
      pierścień okalający słońce podczas deszczowej pogody – nastąpi
      krótkotrwała poprawa pogody.
      Księżyc
      mglisty pierścień wokół Księżyca w czasie ładnej pogody – nadejdą
      deszczowe dni.
      jeśli Księżyc wschodzi na czystym niebie, lecz jego kolor jest
      bladożółty - krótki okres ładnej pogody.
      Księżyc w pełni wschodzi na czerwono – zapowiedź wiatru.
      Gwiazdy

      jeśli migocą bardziej niż zwykle – będzie deszcz.
      jeśli małe gwiazdki nie są widoczne – zerwie się wiatr.
      jeśli w letnią noc spadnie dużo gwiazd – oznacza to, że będzie w tym
      roku dużo deszczu.
      Chmury

      jednolite, szare chmury które zasłaniają niebo – będzie śnieg.
      kłębiaste, białe chmury płyną w kierunku północno wschodnim – będzie
      długi okres ładnej pogody.
      chmury napływające z zachodu – brak ładnej pogody.
      czerwone chmury wokół słońca – ładna pogoda.
      dużo białych chmur pędzących po niebie – oznacza bliskość burzy.
      niebo „usiane barankami” – będzie piękna pogoda.
      Burza

      jeśli w czasie słonecznej pogody można zauważyć błyskawice, a nie
      słychać grzmotów – będzie ładna pogoda.
      wieczorne grzmoty – świadczą o ładnej ale dusznej pogodzie.
      Deszcz

      jeśli mimo bezchmurnego nieba pada deszcz – będzie padać jeszcze
      kilka dni.
      deszcz padający podczas wschodniego wiatru – będzie padać jeszcze
      przynajmniej jeden dzień.
      jeśli tęcza szybko znika z nieba – będzie ładna pogoda.
      tęcza o poranku – będzie brzydka pogoda.

      Wiatr

      wiatr wiejący z północy – przez pewien czas będzie ładnie i ciepło.
      jeśli wieje z południowego wschodu – będzie padać.
      wiatr z zachodu – zapowiedź silnych opadów.
      Mgłą i rosa

      mgłą unosząca się wczesnym rankiem – zapowiedź słonecznego dnia.

      mgła rozpościerająca się tuż przed wschodem słońca – długi okres
      pięknej pogody.
      obfita rosa pod wieczór – następny dzień będzie pogodny.
      lekka mgła nad powierzchnią jeziora – wróży piękny dzień.
      Niebo

      niebo „zalane” karmazynem – silny wiatr.
      czerwone niebo o wschodzie słońca – przez większą część dnia będzie
      padało.
      zielonkawe niebo – deszcz.
      Zwierzęta
      Pająk...

      jeśli robi rozległą sieć – będzie piękna pogoda.
      jeśli naprawia starą siec – będą deszcze.
      Komary...
      jeśli latają wieczorem – rano będzie ładna pogoda.
      Ryby...
      pływając tuż pod powierzchnią wody – będzie piękna pogoda.
      pływając przy dnie – należy się spodziewać burzy.
      Ptaki...
      jeśli wrony hałasują bez powodu – będzie deszcz.
      Dawno zatraciliśmy zdolność wyczuwania przyszłych zmian pogody.
      Wprawdzie dysponujemy nowoczesną techniką, lecz wciąż nie potrafimy
      dokładnie przewidzieć pogody na następny dzień – wszystkie prognozy
      posiadają co najwyżej dużą dozę prawdopodobieństwa.


      --
      Za parawanem słów kryją się nasze myśli.
      Zapraszam na forum
      • Gerdo, nie znałam tego przesądu o opowiadaniu złych snów.
        Podobno złe sny są jakoś uwarunkowane rodzinnie. Gdzieś to czytałam,
        ale nie uwierzyłam.
        --
        widok z okna
        • Mam coś takiego, że kiedy śni mi sie pociąg, że nim jadę, to pewne,
          że będę miała niezaplanowany wyjazd, niekoniecznie pociągiem.
          Jeśli w okolicach tego snu mam przypływ chęci w realu na większe
          posprzątanie mieszkania - to mam niezapowiedzianą wizytę kogoś,
          niekoniecznie z rodziny.
          --
          widok z okna
          • Każdy ma swoje sny ...mnie bardzo rzadko coś się śni ...albo inaczej
            śnić to może i się śni ale rzadko pamiętam
            Jednak kiedy śnią się mi buty....to wtedy jest jakaś podróż i z
            zasady daleka i niespodziewana.
            Natomiast "najazd rodziny - niespodziewany " to jak śni mi się
            krew ......ostatnio nawet tak było że rozmawiałam z kimś z rodziny i
            nic a nic nie wspominali o jakimkolwiek przyjeździe....
            Chyba dwa dni poźniej śni mi się / i pamiętam ten sen / że leżał
            kogut cały w krwi a było żywy .....
            W pare dni po tym śnie... miałam "najazd" rodziny.....
            I powiem szczerze że wcale nie byłam tym zachwycona......

            --
            Za parawanem słów kryją się nasze myśli.
            Zapraszam na forum
            • Też nie lubię bez zapowiedzi, bo mi wywraca ustalone zajęcia.
              Teraz łatwo uprzedzić telefonem. Niestety są ludzie, którzy lubią
              robić nalot, bo to dla nich rozrywka. A jak trafią na jakiś bałagan,
              to nawet okazja do upokorzenia gospodarza.
              --
              widok z okna
    • Maria Pawlikowska-Jasnorzewska:

      Ach, to nie było warte
      by sny tym karmić uparte

      by stawiać duszę na kartę
      ach to nie było warte.

      Ach, to nie było warte
      by nosić łzy nie otarte

      i by mieć serce wydarte
      to wcale nie było warte...
      --
      widok z okna
    • wiadomosci.onet.pl/1548378,242,1,koniec_swiata_za_trzy_lata,kioskart.html 21 grudnia 2012 roku skończy się świat jaki znamy. Tego dnia nastąpi zmiana biegunów magnetycznych Ziemi. Ruch obrotowy naszej planety gwałtownie zwolni, a następnie zmieni kierunek. Trzęsienia ziemi o niespotykanej sile i ogromne fale zniszczą naszą cywilizację. Całe kontynenty znikną z powierzchni globu. Zginą miliardy ludzi. Resztki Europy i Ameryki Północnej zostaną pokryte lodowcem.Według Patricka Geryla, belgijskiego astrofizyka, tak właśnie będzie wyglądać apokalipsa

      Atlantydzi wiedzieli pierwsi - Wpisanie w wyszukiwarkę słów "december 2012" daje 59 mln rezultatów. Wystarczy lektura kilku stron, by stracić motywację do podejmowania jakiejkolwiek aktywności wykraczającej horyzontem czasowym poza rok 2012. Katastrofa jest nieunikniona. Jej przyczyna – nie do końca oczywista. Koniec świata może nastąpić w wyniku: globalnej wojny, kolizji z tajemniczą planetą Nibiru, wybuchów na słońcu i przebiegunowania Ziemi. Zagładę przepowiedzieli m.in.: Egipcjanie, Sumerowie, Majowie, autorzy Biblii i – niezawodny w takich przypadkach – Nostradamus.

      Spośród dziesiątek teorii dotyczących zbliżającego się końca świata jedną z najbardziej popularnych jest "Proroctwo Oriona na rok 2012" Patricka Geryla. Trzy książki Belga, w których wieszczy nieuchronną zagładę i wskazuje drogę ocalenia, są obelgą dla zdrowego rozsądku, ale na całym świecie kupiło je już kilkadziesiąt milionów osób.

      Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację.

      Skąd wiadomo, że zagłada nastąpi już za trzy lata? Przewidzieli to astronomowie zamieszkujący legendarną Atlantydę. Atlantydzi odkryli teorię pól magnetycznych Słońca i mieli świadomość, że ich świat jest skazany na zagładę. Dzięki obserwacji gwiazd dokładnie wiedzieli, kiedy dojdzie do wywołanego zmianą biegunów Ziemi potopu. Więc zanim w roku 9792 roku p.n.e. kilkusetmetrowe fale zalały lądy, a Atlantyda została pogrzebana pod biegunem południowym, zbudowali tysiące łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu.

      Wiedza astronomów z Atlantydy przetrwała. To właśnie hieroglify egipskie i kalendarz Majów mają wskazywać, że już niedługo dojdzie do kataklizmu na miarę opisywanego w Biblii potopu. W roku 2012 r. Wenus, Mars, Orion i inne ciała niebieskie znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., a niezwykle dokładny kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Później nie ma już nic.

      - Nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu – pisze Geryl w "Proroctwie Oriona".

      Monika Praćko pieniądze na wykupienie miejsca w "Perfect Vision" zaczęła zbierać dwa lata temu. Ma 34 lata, mieszka w Warszawie, pracuje w jednym z wydawnictw. Nie ma męża ani dzieci. Głęboko wierzy, że nasz świat jest skazany na zagładę. – Czasami aż przeraża mnie ta świadomość. Ludzie chodzą ulicami, cały czas za czymś gonią i nie zdają sobie sprawy, że to wszystko nie ma sensu. Zamiast skupić się na rzeczach najważniejszych, nie dopuszczają do siebie wiedzy o zbliżającej się katastrofie – podkreśla.

      Monika mówi, że "sprawami ducha", interesowała się "od zawsze". Pasjonuje się astrologią i tajemniczymi zjawiskami. Twierdzi, że ma już sumę niezbędną do wykupienia podstawowego udziału w "Perfect Vision". – To znaczy, prawie mam. Niestety, słaba złotówka, pokrzyżowała mi plany – mówi. – Zostało jednak jeszcze trochę czasu i zdążę zebrać fundusze. Wierzę, że świat po katastrofie będzie lepszy. Ten, w którym żyjemy, jest nie do zniesienia. Chcę zobaczyć, jak odradza się ludzkość. Czy można wyobrazić sobie większą przygodę.

      Dlaczego wierzy w proroctwo Geryla? – To nie proroctwo. To poparta badaniami i matematycznymi obliczeniami prawda – nie ma wątpliwości. – Dziwię się moim znajomym, którym czasem podrzucam jego książki. Drwiące uśmieszki, pukanie w czoło. Żal mi ich. Niestety: przeżyją tylko ci, którzy uwierzą.

      Przepowiednie dotyczące końca świata są stare jak sam świat, bo głód rzeczy ostatecznych drzemie w każdym człowieku. Zawsze istnieli ludzie, którzy wokół siebie widzieli tylko zepsucie i z ustęsknieniem czekali na zagładę, która przyniesie kres ziemskiemu padołowi. To, że wyczekiwana zagłada nigdy nie następuje, nie ma dla nich najmniejszego znaczenia. Oni chcą wierzyć w koniec świata, a wiara nie podlega racjonalnej weryfikacji. Korzystają z tego różni hochsztaplerzy. Skoro jest popyt na katastroficzne brednie, to jest i podaż tych bredni.

      Pomysł na określenie daty końca świata na pewno nie powstał w głowach Majów. Oni, tworząc swój skomplikowany kalendarz, nie myśleli o czasie ja my, czyli w sposób liniowy. Mierzyli czas bardzo dokładnie, ale postrzegali go jako niekończący się cykl. Kalendarz Majów uwzględnia ważne wydarzenia, pewne okresy, ale nigdy się nie kończy. Gdyby Majowie wiedzieli, że koniec świata nastąpi – według tzw. długiej rachuby ich kalendarza – dnia 13.0.0.0.0, czyli 21 grudnia 2012 r., to nie wyznaczaliby świąt po tej dacie.

      21 grudnia 2012 roku? Mogę panu podać bardziej prawdopodobną datę zmiany biegunów magnetycznych Ziemi. Będzie to 17 listopada roku 12009, czyli za 10 tys. lat – śmieje się prof. Lewandowski.

      Geofizycy nie mają żadnych wątpliwości, że proces odwracania biegunów jest jak najbardziej naturalny i nasza planeta doświadczyła go już setki razy. – Nikt przy zdrowych zmysłach nie mówi jednak, że taki proces może trwać to 24 godziny. Aktywność Słońca nie ma tu nic do rzeczy. Żeby zmieniła się polarność, potrzeba od tysiąca do 10 tys. lat – mówi prof. Lewandowski.

      Podkreśla, że dzięki badaniom pola magnetycznego zachowanego w skałach wiadomo, że zmiany biegunowości na pewno nie występują cyklicznie. – Przeskoki biegunów następowały w przeszłości bardzo nieregularnie – czasem dzielił je okres zaledwie 20-30 tys. lat, a czasem – wielu milionów lat. Ostatnia zmiana polarności miała miejsce ok. 740 tys. lat temu. W roku 9792 p.n.e. nie doszło do jakiejkolwiek zmiany pola magnetycznego. To wiemy na pewno – zaznacza naukowiec.

      Monika Praćko, gdy przytoczyłem jej argumenty naukowców dyskwalifikujące hipotezę Geryla powiedziała, że nauka nie jest jedyną drogą do poznania rzeczywistości.

      - Dlaczego więc wierzy pani Gerylowi, którego proroctwo ma być oparte o obliczenia matematyczne i analizę starożytnych tekstów?

      - Ludzie jedzą zwierzęta, pracują po kilkanaście godzin dziennie, ciągłym biegiem zagłuszają lęk i pustkę, kupują kolejne przedmioty, żeby uzasadnić czymś swoje istnienie. Nawet nie wiedzą, że są niewolnikami. Naprawdę żal by panu było tego świata?
      --
      a spróbuj nie - thing not done and you are gone
      http://bi.gazeta.pl/im/9/4312/z4312649U.jpg grafika widok z okna

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.