Wybywam na odludzie straszliwe, czyli w miemieckie Alpy. Potyrać zdeka, m.in. na kuchni.
Piszę o tym, bo wiem, że strasznie liczna tu jest frakcja kum miemieckich, które nie wątpię, podpowiedzą mi, co się tam jeść lubi najbardziej, żebym Wirtin tam oczarowała, jak sama coś w wolnej chwili przyrządzę.
--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.