Dodaj do ulubionych

mrożenie dorżdzowego - co lepiej, poradźcie...

27.10.13, 15:54
Muszę(no nie muszę - chcę) upiec drożdzówki do przedszkola. Panie kucharki wezwały mnie na rozmowę i martwią się, że je na podwieczorki to samo co na śniadanie. Ze to monotonne i moze sie znudzic. W przedszkolu gotowana ma osobne jedzenie, pech jednak, że jako jedyny nie moze jesc masła, mleka i jaj kurzych. Nie bede wymagała, zeby mu piekły z zamienników, czy kupowały jego rzeczy (załwszcza, ze taki np kozi waniliowy 100g kosztuje tyle co połowa dziennej stawki żywieniowej). No mam cos upiec.
Panie mają zamrażarkę i jak pieką drożdzówki dla innych to mogą mu odmrozic i odpiec to co w domu przygotowałam.
Dzisiaj upiekłam z zamienników to:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,130605633,130605633,0,2.html?v=2
Bez cynamonu, ale z rodzynkami.
Fajne wyszły. (całe 22 sztuki). Zaraz część zamroziłam.

No zaczęłam mieć wątpliwosci - moze lepiej zamrozic surowe ciasto nie upieczone???

w przyszłym tygodniu zasadzam sie na to:
www.mojewypieki.com/przepis/maslane-rogaliki-sniadaniowe
Mrozic surowe?

Niech dzieciak będzie miał te dwa podwieczorki na słodko. Przynajmniej w dołku nie będzie go ściskac, jak bedzie widział ,ze dzieciaki jedzą drożdzówki, o on kanapkę.
Chocoaz, i tak bardzo dzielnie znosi swoją dieta. Jestm pełna podziwu.Ja tam znosiłam gorzej, jako smarkata tongue_out



Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
Edytor zaawansowany
  • roseanne 27.10.13, 16:10
    drozdzowe lepiej znosi mrozenie pieczone, podobnie ucierane, piaskowe
    wszelkie kruche i polkruche moga byc mrozone na surowo

    mufinki mroze pieczone
    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • pani.serwusowa 27.10.13, 19:38
    Drożdżowe lepiej upieczone, tako moja Babcia i Mama mówią. A takie odgrzane w piekarniku z mrożonego podobno jak świeże. Nie wiem, bo u nas nie ma co mrozić, a i ja ostatnio po drożdżowym mam jazdy, więc rzadko piekę i luby wszystko zjada (ergo - znowu nie ma mrożenia ;D )
    --
    Zmysły w kuchni
  • momas 28.10.13, 09:03
    Jazdy po drożdzowym..... No właśnie sad
    A juz nie daj Boże gdy są na nim owoce. BUUUUUUU!!!! No i co mój ukochany placku drożdzowy ze śliwkami, kruszonką i lukrem????
    Ech. Pochlastac sie można...sad
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 28.10.13, 10:26
    Ja też po drożdżowym mam jazdy, ale niekoniecznie cieście.
  • pani.serwusowa 28.10.13, 11:28
    Heh, a to juz prawie nie pamietam, jak to jest. wink
    --
    Zmysły w kuchni
  • daxter 28.10.13, 19:10
    Zamrażać tylko upieczone ,potem albo poczekac aż samo sie rozmrozi lub odgrzac w piekarniku bez termoobiegu smile
  • pani.serwusowa 28.10.13, 11:27
    Momas, to dziwne, bo po wytrawnym nic mi nie jest. Po slodkim mega zgaga. I to od dawna, nic zwiazanego z moimi hormonami obecnie. I robilam z mlekiem krowim, ktore mi nie sluzy, potem przestawilam sie na roslinne i niestety drozdzowe na slodko to moja zmora, a kocham ten smak. wink
    --
    Zmysły w kuchni
  • momas 28.10.13, 11:33
    No mi sie też tak od niedawna porobiło (ta w zasadzie od urodzenia małego) sad
    drożdzowe na słodko, z owocami lub serem.
    ZGROZA!!!!
    Co gorsze:
    zle znoszę zakwasy - zwłaszcza żytnie,
    chleb na zakwasie
    połączenie ser owoce
    grzybki w occie, no i w ogóle przetwory octowe
    sledzie...

    Już mi sie płakać chce sad

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • pani.serwusowa 28.10.13, 11:45
    Odpukac, mi nic po octowych rzeczach nie jest, ale nie przesadzam tez. Chleb na zakwasie tez szamam i jakos daje rade bez dziwnych akcji. Ale lacze sie w bolu, bo wiem jak ciezko byloby mi odstawic tego typu produkty.
    --
    Zmysły w kuchni
  • momas 28.10.13, 09:00
    Dzieki, no to zamroże upieczone. O surowym pomyślałam na fali tych bułek pieczonych w sklepach reklamującymi sie -"zawsze świeże bułki" (no i co pan na to panie ministrze Krasiński ????tongue_out)- wiem, ze produktem wyjsciowym jest ciasto mrożone.Ale nie wiem, czy już podpieczone, czy surowe.
    Przetestowałam juz mrozenie świeżutkich ciast - po rozmrożeniu są bardzo Ok. Ja coprawda, nie zawsze podpiekam w piekarniku - jakoś trudno mi odpiekac ciasto ucierane z owocami lub jedną drożdzówkę tongue_out i wszystko jest dobre.
    A piekę hurtowo i mroże, bo mały by pękł, gdyby miał wszystko zjeść za swieżosci.
    Drożdzowego od lat nie tykam ręcami, tylko maszyną. A w maszynie jakieś minimum potrzeba. No i wychodzi hurt.

    (ps, ja tam zjem jedną, czy dwie drożdzówki, ale wiecej nie. Maż nie jada w zasadzie słodyczy. Pozostaje jeden konsument smile


    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • pani.serwusowa 28.10.13, 11:30
    Widzialam takie raz i to ewidentnie bylo upieczone/podpieczone mrozone pieczywo.
    --
    Zmysły w kuchni
  • agus7 06.11.13, 10:56
    Mroz upieczone.
    Te precle tez wygladaja super, narobilam sobie smaku
    www.mojewypieki.com/przepis/precle,-najlepsze
    Mozesz tez robic dziecku weganskie pankejki czy nalesniki. W razie czego sluze przepisami/wskazowkami.
  • momas 06.11.13, 11:00
    Zdecydowanie woli (my...) naleśniki na jajkach. Przepiórczych, rzecz jasna smile
    Ale dzięki za pomoc smile
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.