Dodaj do ulubionych

Bezglutenowo i bezlakotowo :(

03.04.17, 13:47
Cześć dziewczyny smile mam prosbę wiem że dużo tego w necie ale czytam juz czwartą stronę i przeczytałam dwa blogi i sa tak sprzeczne informacje że juz sie pogubiłam .Od pewnego czsu mam dolegliwości tzw żołądkowo- jelitkowe . Lekarz stwierdził że to jelito nadwrazliwe , ja z własnych obserwacji zauwazyłam że to mleko, nie pije tego duzo do kawy lub zabielam zupy ale raz ostrzej reaguje a raz spoko . Ok miesiaca brałam debridat 100 i mleko kupuję bez laktozy i troche lepiej. Ale dalej nie czuje tematu jedne zródła podaja że żółte sery są Be tylko białe,inne zupełnie na odwrót .Podobno masło klarowane jest pozbawione laktozy ,inne podaja że mleko wystarczy przegotowac aby pozbyc sie laktozy no to po co kupowac bez? testy są drogie nie stac mnie wydać ok 350 zł. Pozostaje eliminacja i metoda prób i błędów >na dodatek jeszcze mam Haszimoto i tam radzą sie wyzbyc glutenu pogubiłsm się sad proszę Was jezeli borykacie sie z takimi problemami podzielcie sie wiarygodnymi stronami z informacjami co mozna lub nie smilemoże jakieś porady praktyczne .
Edytor zaawansowany
  • 03.04.17, 13:50
    Oczywiście miało być bezlaktozowo smile
  • 04.04.17, 00:06
    jestem bezglutenowa, bez sojowa, bez mleka krowiego - u mnie nie laktoza jest problemem, tylko bialko w mleku krowim
    od ponad 5 lat

    bezlaktowoze bywa specjalne mleko i jogurty, maslo
    maslo jest jedynym produktem odkrowim, ktore toleruje, wszystko inne zastepuje koza i mlekiem migdalowym

    moi znajomi zastepuja mleko krowie sojowym
    nie do konca wiem, jak to jest z serami, przyznam - jadam kozie i owcze, ale powtarzam, ja nie bezlaktozowa


    jesli chodzi o gluten to podstawowe zrodla to pszenica, zyto , jeczmien i czesto owies - tyle ze owies jest zanieczyszczony wtornie
    ten z upraw chronionych jest ok, musi byc certyfikowany

    trzeba czytac niestety dokladnie wszekie etykiety, co pewnie juz wiesz, uwazac na wszystko co ma slod, malt...

    podstawa dla mnie jest gryka, ryz, maniok, ziemniaki, maka kukurydziana


    dobre produkty ma bezgluten - dotepny np w auchan,

    przegladam net , przerabiam przepisy na zmienniki, czasami wychodzi, czesto nie...



    mam jeszcze pare innych ograniczen - nietolerancja niektorych cytrusow, jelito wrazliwe i nerki...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 05.04.17, 05:56
    U mojego kuzyna testy nie wykazaly nietolerancji (sama procedura to byl horror) ale po odstawieniu mleka sporo sie poprawilo. Z tym, ze my mleka niemal w ogole nie uzywamy. Z tego co wyczytal wyszlo, ze produkty przekwaszone a wiec jogurty, sery maja juz laktoze 'przerobiona' i nie szkodza. Cos w tym jest, bo nabial jako taki je bez problemow, ale juz jogurtu nie moze.
    Tez diagnoza jelita nadwrazliwego. Ukrocilismy wiec mleko do zera. Co zas do glutenu, to tez byly proby, jednak nic sie nie zmienilo, a nawet bylo gorzej wiec dalismy sobie spokoj z pieczywem bezglutenowym. Czytanie coraz to nowych prawd objawionych na dobre nie wychodzilo smile Przetrzymalismy z drugim kuzynem fascynacje 'bioslone' i innych wyznawcow i powoli, powoli wypracowalismy jakis tam model zywienia.

    Jesli doszlas, ze mleko Ci nie sluzy to odstaw calkowicie i zaobserwuj czy tylko 'surowe' czy tez np w nalesnikach, zup mozna nie zabielac smile Praktycznie w tym schorzeniu (zespol jelita wrazliwego) tylko obserwacja i eliminacja daje jakis poglad. Kuzyn nie moze mleka, surowych owocow, niektorych gotowanych warzyw (brukselka, kalafior, brokuly, buraki), niektorych surowych (papryka, ale tez sok z marchewki potrafi zrobic 'jazde') moze byc z tluszczow maslo/oliwa, nie ma problemow z potrawami smazonymi, serami, wedlinami, rybami, ciezkim zytnim pieczywem.

    Ale tez od dawna 'siedzi' w chinskim ziololecznictwie, zalicza kolejne kursy u guru od chinskiej medycyny, ziolka generalnie mu pomagaja.

    Niewiele chyba pomoglam.


  • 14.04.17, 17:00
    Szukaj przepisów i blogów wegańskich - tam przepisów na bez-zagrożeń jest mnóstwo. Najlepszy imo to Jadłonomia.
    Co do mleka - spróbuj robić własne - np z płatków owsianych, migdałów czy tam czego.

    Ograniczenia tak naprawdę to furtka do czegoś nowego - spróbuj tak do tego podejść, imo warto.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 23.04.17, 12:07
    dziekuję za rady smilebędzie dobrze smile
  • 31.05.17, 18:15
    najnowasze odkrycie - nalesniki zyskuja na puszystosci, jesli czesc plynu ( mleko dowolne, w moim przypadku migdalowe lub kozie, woda) zamienione woda gazowana

    maz nie marudzi, ze tektura tongue_out

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 01.06.17, 18:24
    Moje najnowsze odkrycie to płatki drożdżowe - mają słodkawy smak i serowy aromat. Bardzo pogłębiają smak wszystkiego, do czego się je doda. A już różne eksperymenty z mąką z ciecierzycy bez tych płatków to pomyłka, imo.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • 01.06.17, 14:38
    Pierwsza zasada Intenetu: unikaj polskiego internetu.

    'jedne zródła podaja że żółte sery są Be tylko białe,inne zupełnie na odwrót.'

    Bzdura na resorach! Z technologicznego punktu widzenia nie ma czegoś takiego jak sery białe i żółte. Zażółcenie miąższu sera wiąże się z zawartością tłuszczu - im wyższa, tym bardziej żółty odcień. Tłuszcz mleczny to akurat najmniej alergenny składnik nabiałów: ludzie są przeważnie uczuleni na laktozę (mleczny cukier), albo kazeinę (mleczną proteinę). Do tego żółty czy raczej pomarańczowy odcień miąższu uzyskuje się za pomocą dodatków koloryzujących, najczęściej annato (np. 'czerwone' cheddary w Irlandii, czy mimolette we Francji).

    Ze względu na wiek i długość procesu pozyskiwania sera są sery świeże (twarogi, serki wiejskie, mozarella, ricotta, mascarpone, itp.) i dojrzewające (od kilku tygodni/miesięcy, aż po tzw. vintage). W dużej mierze decydować to będzie o spoistości miąższu, więc poza serami świeżymi, zazwyczaj o konsystencji luźnej, grudkowatej (twarogi i sery wiejskie) lub włóknistej (mozarella) będą sery miękkie, półmiękkie, półtwarde, twarde i nieomal kamieniście twarde. Ze względu na metody ścięcia masy serowej są sery kwasowe, kwasowo-podpuszczkowe, podpuszczkowe, odgotowywane, smażone i obrabiane chemicznie (processed). Charakterystyka skórki i jej różnica względem miąższu decydować będzie, czy mamy do czynienia z serem bezskórkowym (właściwie wszystkie świeże i te w woskowej czy plastkiowej otoczce, niewytworzonej z wierzchniej warstwy miąższu), czy ze skórki wytworzonej przez przemywanie solanką, wytarzanie w popiele/pleśni, wędzenie, itp...

    Na koniec sery podzielić można ze względu na gatunek mleka, z którego są pozyskiwane, zatem krowie, kozie, owcze, bawole... Do tego jeszcze 'surowość' mleka: czy pasteryzowane, czy 'raw'. Podpuszczka naturalna, czy vege. Mikroflora obecna (pleśnie i laktobakcyle), czy sterylne plasterki owinięte każdy osobno w folię.

    Przy tak złożonej klasyfikacji doprawdy trudno określić, jaki gatunek sera jakie reakcje alergenne wywołać może. Każdy z nich ma swoistą kompozycję składników odżywczych oraz mikroflorę (w przypadku sporej ilości serów produkowanych masowo możemy akurat to pominąć), zatem netowy geniusz-dietetyk zalecający unikanie białych, a objadanie się żółtymi, czy na odwrót powinien skorzystać z prawa do zachowania milczenia. Poziom laktozy jest różny w tej samej zdawałoby się gamie przetworów mlecznych, jak jogurty naturalne na przykład, dyskutowane kilka dni temu w sąsiednim wątku. Wszystkie są białe. Twaróg jednego producenta będzie miał inną zawartość laktozy od twarogu innego producenta, o różnych typach twarogu (chudy, półtłusty, śmietankowy) nie wspomnę. W 100g jednej ricotty będzie 5g laktozy, w 100g innej ricotty będzie mniej, albo więcej....
  • 01.06.17, 14:47
    bardzo fajny wyklad

    mam problem z krowia kazeina, kozine i owczarne sa ok - 6 lat prob i bledow

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 01.06.17, 16:29
    Dzieki masz racje smile w necie mozna zwariowac od sprzecznych informacji sad Ja metoda prób i błedów wyczaiłam , że małą ilosc laktozy toleruje np dwa plasterki sera żółtego ,jezeli jest ser ser i w nim mleko kultury bakterii podpuszczka wszystko co zawiera mleko w proszku działa na mnie piorunujaco jellitkowo smile gdzies wyczytałam ,że mleko w proszku ma najwieksze stężenie laktozy i dlatego np ser Bri mi słuzy w rosądnych ilosciach , ser biały , jogurt jak ma bakterie mlekowe i jest tylko mleko a nie dodatki min mleko w proszku mleko kupuje bez laktozy i masło też . Nawet mleko żsiadłe jak tylko mleko i bakterie tak samo maslanka jak juz jest doprawiona zagestnikami mlekiem w proszku to kanał. Wiadomo że bakterie robią laktoze w laktaze a ta juz jest zjadliwa .Dlatego czytam etykiety .Musze sobie nowe okulary sprawic smile smile
  • 01.06.17, 17:21
    Dokładnie tak. Mleko w proszku także jest ładowane w sporych ilościach w czekoladę mleczną i wiele innych słodyczy.

    A laktobackyle przerabiają laktozę w kwas mlekowy, a nie laktazę. Laktaza to enzym, który dwucukier laktozę rozbija na cukier prosty, galaktozę, a ta w końcu jest przyswajana na drodze cyklu Leloira. Spadający z wiekiem poziom laktazy w jelicie cienkim człowieka prowadzi właśnie do nietolerancji laktozy. Rozkład obecności laktazy w ludzkiej populacji jest nierówny i ocenia się, że jakaś zaledwie połowa z nas jest w stanie bezproblemowo trawić laktozę w dorosłym wieku. Tzw. wytrwałość laktazową stwierdzono u 100% Irlandczyków (przy 15% u Greków i nieomal zerowej u Indian amerykańskich czy Chińczyków). To chyba jeszcze bardziej imponujące niż tolerancja alkoholowa Ajryszów. Nic dziwnego, że wpadli na pomysł zmieszania śmietanki z whiskey. No i nic dziwnego, że tam mieszkam, wśród swoich mlecznych braci. wink
  • 30.06.17, 08:26
    Laktoza to cukier. Ser żółty tzw. twardy - gouda powinien być produktem bezlaktozowym. Żeby sprawdzić czy jest trzeba sprawdzić zawartość cukru w serze. Jak jest napisane 0g. tzn. Że nie ma laktozy. Producenci dodają laktozy żeby przyśpieszyć fermentacje (?). Jogurty mają laktozę - musisz kupić jogurt z napisem bezlaktozowy. Laktozę ma twaróg. Ser typu brie i camembert mogą mieć laktozę. Z moich doświadczeń wynika, że lepsze francuskie nie mają a odpowiedniki polskie mają, np. Turek. Metoda sprawdzenia jw. czyli ile cukru zawiera ser. Zakładam, że jak jest napisane, że zawiera cukier to jest to laktoza. Mleko trzeba kupić bezlaktozowe. Nie wolno jeść niczego z mlekiem w proszku. To się tyczy wszystkich produktów - batony, przetwory w słoikach, sosy z opakowania, czekolada (za wyjątkiem gorzkiej), margaryny. Nie wolno jeść produktów z serwatką w proszku. Masło też polecam bezlaktozowe. Ze słodyczy możesz chałwę, jeżeli nie dodali mleka w proszku, żelki ale trzeba uważać też są z mlekiem. Mam dzieci z nietolerancją laktozy i sama też nie toleruję. Na diecie od 6 lat. Teraz już jest super. Dużo produktów jest w sklepach. My mamy jeszcze soje - to dopiero jest wink. Uważaj na pieczywo - bułki maślane i wędliny....
  • 01.07.17, 08:13
    Dzięki za podpowiedz często nie piszą czy jest laktoza a o cukrze zawsze wspomną, ja teraz więcej patrze czy jest mleko w proszku i cukier niż laktoza. z serami np Brie z Lidla ten niemiecki mi służy a z Aldi już nie tak samo turek odpada. Mlekp i masło bez laktozy kupuje w Biedronce . W mleko zsiadłe za 1.79 bez dodatków i maslanka mrągowska bez mleka w proszku tez jest ok. A mam jeszcze pytanie czy biały ser jak jest przetworzony np sernik czy odsazone z nalesnikami to tez śie jakosc utylizuje ta laktoza ?
  • 03.07.17, 16:01
    Obecność laktozy w przetworach mlecznych zależeć będzie od kierunku, w który zostały przetworzone. Te, które są tłuszczowym wyciągiem (masło, masło klarowane) nie będą mieć w ogóle laktozy. Sery świeże będą mieć jej więcej, szczególnie jeśli podpędzane są sproszkowanym mlekiem. W serach twardych, szczególnie w tych długo dojrzewających laktoza z upływem czasu ulega degradacji i jej obecność kształtuje się na poziomie ok. 0.5g na 100. Kwestia teraz, które sery twarde są 'prawdziwie' dojrzałe, a które przetwarzane. Najłatwiej to poznać po cenie. I po zapachu.

    Laktozę wspomina producent w rubryce 'cukry/węglowodany'.
  • 25.07.17, 17:47
    Tak sie zastanawiam czy produkty mleczne tzw bez laktozy maja w środku jakiś specyfik ułatwiajacy trawienie laktozy bo w składzie produktów nie ma nic smile raz w świeżym mleku bez laktozy podano w składzie mleko świeże i enzym laktaza. Natomiast uhte mleka nie podaja składu sery też ani masło . Raz w jogurcie bez laktozy w składzie było mleko w proszku tak że nie kupiłam bo to już bezsens .Czyli te rzeczy bez laktozy też nie można kupować bez czytania etykiet.Ogólnie to horror praktycznie nie mam co jeść całe życie siedziałam w serach smile wędlin nie lubie bo ciezko o dobre chyba że samemu sie zrobi .latem jescze sa pomidory , ogórki a zimą zgroza. Ryby to dziwie sie że Sanepid nie wkroczył do tych marketów normalnie same chodza w lodówkach ,jedynie w lidlu w miare świeżo ale drogo .Tzw centrale rybne znikły z powierzchni świata .Zostały pasty jajeczne, z makreli rybki z puszki .Po nocach śni mi sie chedar sad
  • 26.07.17, 12:27
    Robi się już bezlaktozowe mleka w proszku, więc producent bezlaktozowego jogurtu z dodatkiem takiego mleka w proszku może być uczciwy. Masło jest produktem nieprzetworzonym (mleko UHT pewnie także się do tej kategorii zalicza), więc zgodnie z przepisami dotyczącymi etykietowania produktów spożywczych producent nie ma obowiązku podawania zawartości energetycznej i składników odżywczych tychże.

    Swoją drogą zabawne, że Lidl w Polsce uchodzi za drogi sklep. No i na mojej powierzchni świata fishmongerzy mają się dobrze, a sekcja rybna znajduje się u każdego nieomal rzeźnika.
  • 26.07.17, 15:43
    Chyba sie przeprowadzę do UK już z powodu samych dorszy których u Was w nadmiarze 😊Lidl nie jest drogi tylko ryby w całej Polsce są drogie
  • 26.07.17, 16:43
    Dorsze to obsesja Hiszpanów i Portugalczyków. Tutaj też popularne, choć jak dla mnie to białomięsny odpowiednik łososia, czyli taki kurczak wśród ryb. Z białych ryb smaczniejsze są okoniokształtne: dorady, labraksy, morlesze... Do tego żabnice, flądry, morszczuki, sole, łupacze i okazjonalne turboty.

    Cenowo różnie bywa, choć mniej więcej w okolicach EUR12.00-EUR15.00 za kilo ryby w całości, a EUR18.00-EUR30.00 za kilo ryby w filetach czy dzwonka. Dla porównania schab wieprzowy bez kości to EUR7.00 za kilo, łopatka, czy karkówka to samo; polędwica wieprzowa ok EUR13.00/kg. Pośledniejsze części wołowe to ok EUR12.00-EUR15.00/kg, części lędźwiowe oscylują cenowo w okolicach EUR30.00+ /kg. Kurczaki wiadomo, połamańce z chowu masowego w okolicach EUR4.00 / kg, importowane z Francji limuzyny EUR13.00 + / kg
  • 27.07.17, 07:01
    U nas ta samo mięcho tańsze niż ryby np schab bez kości ok 18 zł rzeźnik 9-12 zł dyskonty ,łopatki wp od 9- 14 zł wołowiny ok 40zł udziec do 30 -25 pośledniejsze części ostatnio nie do zdobycia tzw antykrot wołowiny rzeczników się nie opłaca bo z kością za 35 zł ludzie niec chcą kupować w marketach ok 35 zł pokrojony na setki bez kości ,kurczaki od 5-7 zł za kg nieszczęśliwe i pompane wodą zagrożone od 12 zł za kg i wiecej ,polendwiczki wieprzowe ok 25 zł za kg .Dorsze filety ok 39 za kg poledwicy z dorsza ok 40 zł labraksy i doradcy od 29-35 zł za patroszone z głową nawet śledzie to ok 12 zł za kg zielonych. Czyli mamy ceny mniej wiecej z zachodu. Przeglądałam kiedyś gazetkę z Lidla w Niemczech to ceny niektórych przemysłowych towarów są albo w 100procentach takie same albo u nas są droższe tylko że zarobki w Polsce większość ma ze wschodu a ceny z zachodu niestety 😊
  • 11.08.17, 19:18
    Dalej testuję na sobie moje ukochane sery i o dziwo feta w małych ilościach mi nie szkodzi smile znalazłam tez fajną stone blog o Zespole jelita nadwrazliwego i duzo informacji o laktozie smile
    www.fodmap.pl/faza-ii-wprowadzanie-laktozy/
  • 27.09.17, 23:26
    wyrobowalam dzis, wiec sie podziele
    roti, czyli podplommyki ze slodkiego ziemniaka i maki bezglutenowej
    mja mieszanka bezglutenowa to brazowy ryz, kleisty ryz, tapioka, 1/2 lyzeczki gumy - xantam albo guar na szklanke maki


    slodkiego ziemniaka ugotowac w skorce, moze byc na parze
    jeszcze goracego obrac , rozgniesc widelcem na papke
    odmierzy filizanka purre, dodac szczypte soli i filizanke maki
    zarobic najpierw widelcem, potem reka na jednolite ciasto - puki wciaz cieple

    podzielic na 6 czesci, uformowac bulki, rozplaszczyc, podsypujac maka rozwalkowac na 3 mm placki
    najlepiej sie mi sprawdzalo, jak walkowalam na bierzaco, nie na zapac

    patelnia sucha, ja stosowalam nalesnikowa, nakladac placek, smazyc 20 sekud, odwrocic 20sek odwrocic do 2 minut
    lacznie

    miske lub koszyczek wylozyc sciereczka, wykladac placki, lekko wcisnac, przyryc od razu
    i nastepny placek...

    odracac co jakis czas upieczone placki, by wilgoc nie kumulowala sie na dole
    odpowiednio studzone zachowuja elastycznos i mozna je fajnie zwijac

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • 18.10.17, 17:22
    fajny przepis muszę wypróbować smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.