• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

kotlety schabowe

  • 02.02.09, 11:51
    ale nie kotlety..... tzn mam dzisiaj całkowite zaćmienie. Czarną
    dziurę wręcz...
    Mam plastry schabu. Nie chcę już robić kotletów sad choć domowy
    kotleciaż pewnie by nie protestował...
    Chciałabym coś zrobić innego....
    Macie jakieś pomysły?
    Aha - no raczej nie w wersji warzywnej - z warzyw w grę wchodzą
    tylko:
    cebula
    papryka
    pomidory ew ogórki kiszone/konserwowe
    papryka konserwowa

    (ech co, których warzywa w ząbki kłują wrrrrr.....)

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    Edytor zaawansowany
    • 02.02.09, 11:52
      AAAAAA kotleciaRZ
      --
      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    • 02.02.09, 13:00
      Cordon bleu ze schabu?Albo schab "po wroclawsku"?-tzn pomiedzy kotleta a
      panierke daje sie mase serowo,szynkowo,zoltkow,smietanowa i przyprawy.Albo
      jaskolcze gniazda-schab,szynka,jajko,albo roladki tak jak wolowe.Jak cos mi sie
      przypomni to dopiszesmile
      --
      no i jeszcze Pinezka
      Kuchenne Pogaduszki
      • 02.02.09, 14:07
        chyba te roladki.... a może jakieś"medaliony" ? lub "eskalopki" ??
        kurcze. najchetniej NIE panierowanego coś. Przeleciałam GP, ale to
        z majonezem jakoś mi nie pasuje.
        Dawno takiego zaćmienia kulinarnego nie miałam sad
        Chyba przez ten młyn w pracy ....


        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • 02.02.09, 14:27
          To jak nie panierowane to albo tradycyjne roladki,albo nadziewane
          pieczarkami,albo kawalki duszone na patelni z cebula a na drugiej patelni
          pieczarki.Albo zalane zupa cebulowa i upieczone w piekarniku(na FK za to by mnie
          zlinczowalitongue_outP ale od czasu do czasu..smileTu jeszcze kilka pomyslow
          www.marions-kochbuch.de/index/0663.htm
          Albo pokroj w paski i zamarynuj w przyprawie do girosa?
          --
          no i jeszcze Pinezka
          Kuchenne Pogaduszki
          • 02.02.09, 14:34
            o przypomniałaś mi o tej w zupie cebulowej.... I krucjaty na ten
            temat na Kuchni....

            a jak to sie robi????
            (może sie da jakos zamiennie???? - mam prażoną cebulę smile. A jak nie -
            no to kupię knora. I tak praktycznie nie używam tego typu gotowców.
            Ot, tak, jakoś nie używam, nie tozebym prowadziła jakieś krucjaty
            przeciwko nim smile )

            )

            --
            Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
            • 02.02.09, 14:38
              ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Piersi_z_kurczaka_a'la_Zbilat,,-723753,9495.html

              tyleże schab?
              --
              Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
            • 02.02.09, 14:45
              Z prazona cebula tez moze byc,ale musialabys dodac jakis bulion i smietanesmileTen
              przepis ponizej jest oksmile
              Ja rowniez rzadko tego uzywam,ale ratuje sie na szybko jak mam zacmienie-co by
              tu dzisiajtongue_out
              --
              no i jeszcze Pinezka
              Kuchenne Pogaduszki
              • 02.02.09, 14:51
                no to spróbuję. a co!
                podsmażyć, obsypać zupą cebulwą dodac pieczarki zalać śmietaną i
                wsio.

                podoba mi sie....


                ja swoje zdanie na temat różnych gotowców wypowiadalam wielokrotnie
                na Kuchni.
                I nie potepiam za stosowanie. (chociaż zupy mojej T Zawsze smakują
                tak samo, ale ona do każdej sypie jakieś tak kucharki. Dla mnie
                szkoda smaku np zypy grzybowej .
                Ale w takiej sytuacji: gdy się np pracuje w górach - to nie ma nic
                lepszego niż taka zupka chińska swieżo przygotowana po wyczerpującym
                marszu, gdy pogoda ohydna (a praca tro praca, terminy gonią) , przed
                człowioekiem praca i powrót do domu z obrzydliwie ciężkim
                plecakiem.... A do domy droga daleka...

                --
                Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
                • 02.02.09, 14:56
                  Zupe rozpuscic w odrobinie wody i dodac smietane-i tym zalac.Jak robilam z
                  kurczaka to nie smazylam tylko zalewalam surowesmile
                  A co do gotowcow-to wlasnie tak jak piszeszsmile
                  --
                  no i jeszcze Pinezka
                  Kuchenne Pogaduszki
    • 02.02.09, 15:50
      schabik pokroic na plastry i lekko rozbic. Posolic i popieprzyc.
      Ulozyc na wysmarowanej tluszczem blasze.
      Na to pierzynke z potartej marchewki, wymieszanej z serem, najlepiej
      gauda. Trudno mi powiedziec jakie proporcje, bo zawsze robie na oko,
      ale marchewka ma byc widoczna w tej kompozycji smile
      na to polozyc plasterki cieniutkiego bekonu i zapiec w piekarniku az
      schab bedzie miekki.
      Szybkie i fajne! My to bardzo lubimy, zwlaszcza jak trzeba
      zutylizowac jakies nadmiary marchewki albo starego sera smile
      --
      >> jestem niepoprawna optymistka <<
      • 02.02.09, 16:06
        Dziękuję, ale marchewka nie wchodzi w grę..... (niestety -
        przechodzi w stanie mocno rozdrobnionyum - czyli ukryta np w ragu
        bolońskim :0 )
        smile Może spróbuję z innym warzywem z listy powyżej smile

        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • 02.02.09, 16:10
          oj ,to niedobrze. Bo marchewka w tym zestawie jest pierwsza klasa.
          Z innym warzywem nie moge sobie tego za bardzo wyobrazic wink
          --
          >> jestem niepoprawna optymistka <<
    • 02.02.09, 20:42
      mój nie-warzywiec dał się nabrać na sos śliwkowy:

      kotlety w paski, podsmażone na odrobinie masła. Do tego dodałam
      powidła śliwkowe (kupne, ale w składzie mają tylko śliwki i cukier,
      bez żadnych zagęszczaczy sztucznych, bałabym że się zważą, rozpłyną
      albo jeszcze diabli wiedzą co) i minimalnie octu balsamicznego.
      Dałabym jeszcze goździka, ale nie chciałam ryzykować smile



      --
      biuściasty katalog staników
    • 02.02.09, 21:49
      Pewnie po czasie, ale ja bardzo lubię zwykły duszony schab w leciutkim sosie.



      --
      Podróżewzbogacają mędrców i pogarszają stan głupców

      Serwis komputerowy
      • 03.02.09, 11:10
        Dziękuje za pomysły. Wczoraj to naprawdę, jakies zaćmienie miałam.
        Np zapomniałam o kotletach po bretoński - z sosem z ogórkow
        konserwowych lub w spolszczonej wersji kiszonych smile i wielu innych
        sosach smile

        W końcu zrobiłam z zupa knora. Podsmażyłam schab z pieczarkami i
        zalałam to proszkiem zupy wymieszanej ze śmietaną. I udusiłam,.
        Hmmm. w sosie to jednak pieczarki było moćno czuć. Następnym razem
        zrobie może bez zupy ale z prażoną cebulą i zamiast pieczarek dodam
        sszonych grzybów...
        (notabene - oddam suszone kanie w dobre ręce bo mam ich nadmiar i
        chyba ich nie zutylizuje do sezonu. Ale tak to jest jak sie jest
        maniakalnym zbieraczem grzybów. No trudno im odpuścić, jak się widzi
        rządek kani pięknie rosnących na łące smile Chetni z Warszawy -
        zgłaszajcie sie, bo nie wiem, jak one przeżyja transport pocztowy :
        ( )


        Ja tam spróbowałam - bo zasadniczo nie jadam czerwonego mięsa, za to
        Bezwarzywny skonsumował i nawet był zadowolony smile


        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • 03.02.09, 12:16
          • 03.02.09, 12:21
            różnorakich smile
            najłatwiej dostępne na pograniczy Śródmieścia i Woli
            okolice "metalowych" ulic smile
            --
            Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
            • 03.02.09, 12:29
              hihi to moze zalozymy extra watek?smileOddam grzyby w dobre rece,poszukuje
              przyprawy jakiejstam itdbig_grin
              --
              no i jeszcze Pinezka
              Kuchenne Pogaduszki
              • 03.02.09, 12:30
                Może to i dobry pomysł takie wątek -gfiełda smile

                (chwilowo na kanie patrzeć nie mogę sad )
                --
                Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
                • 03.02.09, 12:32
                  ooo to zacznij zarobkowo na zachod wysylacsmileWiesz jakie suszone grzyby tu drogie?smile
                  --
                  no i jeszcze Pinezka
                  Kuchenne Pogaduszki
                  • 03.02.09, 12:38
                    a nie ma jakiś ograniczeń ? ja np w przypadku USA?

                    Mój mąz to maniak Do tego ma niesamiwity dar: wchodzi do lasu
                    rozgląda sie i mówi: tu powinno rosnąc to i to. I faktyczne .
                    Wymienione gatunk tam rosną!!!!. Ja zawsze lubiłam zberać, ale kto z
                    kim przestaje....
                    smile
                    Do szczęścia to zwykle brakuje mi pomocy kuchennej, która po
                    grzybobraniu obrobiła te grzyby (choc nie moge powiedzieć, mąz
                    dzielnie dowodzi akcja czyszczenia grzybów).


                    --
                    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
                    • 03.02.09, 12:42
                      Nie wiem czy sa ograniczenia.A pasji grzybiarskiej zazdroszczesmileTu nawet za
                      bardzo nie ma gdzie tych grzybow zbierac.Mojemu raz sie tylko udalo,ale to bylo
                      dawno i musial w taki dziewiczy las sie zapuscicsmile
                      --
                      no i jeszcze Pinezka
                      Kuchenne Pogaduszki
                      • 03.02.09, 12:44
                        no wiesz - czasami przy grzybach i poziomki zbieram.... smile
                        (część tych mrożonych - ale tylko częć- z takich zbiorów była smile )
                        --
                        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
            • 03.02.09, 12:53
              To ja się piszę, jakie godziny Ci odpowiadają i jakie terminy? bo ja jako
              chwilowa jeszcze, kaleka - muszę podesłać mojego TŻ, ale on się tam kręci z
              sentymentem(trzy lata temu mieszkaliśmy na Perecawink).



              --
              Podróżewzbogacają mędrców i pogarszają stan głupców

              Serwis komputerowy
              • 03.02.09, 12:57
                generalnie - takie urzędowe. No dobra. od 9-tej smile

                --
                Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
              • 03.02.09, 13:31
                poczta poszła!
                --
                Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    • 04.02.09, 09:54
      Niniejszym, wszystkich zainteresowanych informuję, że paczuszki,
      odpowiednio oznakowane, czekają w umówionym miejscu na odbiór.
      Proszę o delikatne obchodzenie się z nimi bo suszone kanie są
      bardzo, ale to bardzo delikatne.
      Ja namaczam je w mleku, a potem smażę na maśle bądź panieruje i
      dopiero potem smażę.
      Smacznego życzę.
      smile

      --
      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    • 04.02.09, 17:14
      Ech Momas Momas, żeby mnie tak ktos chciał zrobic zwykle kotlety
      schabowe... smile
      • 04.02.09, 17:21
        dobrze,ze jestes martwilam siesmile
        No i ustrzeliles 11 tys postasmile
        --
        no i jeszcze Pinezka
        Kuchenne Pogaduszki
        • 04.02.09, 19:12
          A przypomniało mi się jeszcze jedno takie ze schabu, dawno nie
          robiłam. Nazywałam to pierogi schabowe, pojęcia nie mam, jak się
          naprwdę nazywa.
          Płaty schabu mocno rozbić, nakładać farsz ( np. przesmażone
          pieczarki z cebulą, ale może być cokolwiek), zwilżonym wodą palcem
          pojechać po brzegu mięsa i - złożywszy jak pieróg, skleić,
          dociskając palcami brzegi. Trzyma się, naprawdę. Takie schabowe
          pierogi opanierować, obsmażyć, a potem ułożyć dupkami w garze podlać
          bulionem i dusić. Sos to już wedle uznania - robiłam pomidorowy,
          koperkowy i grzybowy.
          PS - Qbraqu, jakby co, zapraszam na kotlety. Naprawdę wink
          • 05.02.09, 08:56
            o - to może byc fajne. Wypróbuję!
            --
            Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
      • 05.02.09, 08:55
        Kubraku - jakby co - to zapraszam!

        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • 05.02.09, 09:14
          Byłam pierwsza!!!!! wink))
          • 05.02.09, 09:19
            On sie nie pogniewa jak jedna i druga go zaprosibig_grin
            --
            no i jeszcze Pinezka
            Kuchenne Pogaduszki
            • 05.02.09, 16:44
              Dzięki dziewuszki - jesteście baaaardzo kochane ale wstydajuś ... smile
              A.
              • 05.02.09, 16:45
                nie wstydaj nie wstydaj tylko zaproszenie od serca przyjmijsmile
                --
                no i jeszcze Pinezka
                Kuchenne Pogaduszki
                • 05.02.09, 19:45
                  No pewnie! wink
                  Nie wiem, gdzie mieszka Momas, ale u mnie kotlety najlepiej smakują
                  latem (lasy, jeziora) lub jesienią (grzyby). wink
                  • 05.02.09, 20:21
                    Ja akurat wiem gdzie mieszka Momas nawet niedaleko ode mnie ale
                    byloby bezczelnoscią z mojej strony naruszac mir domu Momasa
                    natomiast do Ciebie to pewnie strasznie mi byloby daleko... ale lato
                    przed nami ... smile)
                    • 05.02.09, 20:48
                      Na rubieże, ale latem piknie wink))
                    • 06.02.09, 09:14
                      aaaaaa! no to tu Kubraku żeś strzelił!!!! (włosy rwę z głowy!)
                      czekaj, czekaj....
                      smile smile


                      --
                      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
                      • 06.02.09, 15:51
                        momas napisała:

                        > aaaaaa! no to tu Kubraku żeś strzelił!!!! (włosy rwę z głowy!)
                        > czekaj, czekaj....
                        > smile smile

                        Nie nie, ja i owszem miewam szalone pomysły ale spokojnie - nie aż
                        tak szalone... smile)) chociaż z jednego kotlecika to bym sobie zjadł -
                        ale to tylko mnie zdopinguje do pokonania wreszcie w sobie tego
                        pieprzonego lenia i zrobienia samemu czegoś smacznego!
                        Dzieki za doping i gotowość niesienia pomocy smile))
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.