Dodaj do ulubionych

Pomysly na cieple sniadania pilnie poszukiwane

16.07.09, 17:58
Zima nas w tym roku wprawdzie rozpieszcza (dzis 19 stp, piekne slonko i okropny wiatr) ale noce sa bardzo zimne a co za tym idzie poranki nieprzyjemne i cieple sniadanie jest mile widziane glownie przez MDsmile

Jajka niemal codziennie bokiem juz wychodza, grzanki z serem i cos pod serem tez. Musli nie jest dobrym pomyslem (mamy po mleku sensacje, a ja po "wiorach" dodatkowo jestem glodna jak wilk smile)

Aha, i jeszcze abym sie urobila przy kuchni z samego rana jak kon wink

--
Jest sobie Kot
Ślimak Made in Chile
Archiwum Babci Volviny
Edytor zaawansowany
  • pani.serwusowa 16.07.09, 18:18
    Bekon? Kielbaski? Tosty francuskie? Pankejki? smile
    --
    Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
    naszej cywilizacji.
  • julsza 16.07.09, 19:46
    omlety na rozne sposoby - z warzywami, rybkami, owocami,
    czekolada... wariacji skolko ugodno
    jajka sadzone
    znasz blog lis_ki? wczoraj wstawila fajny przepis na fritate z
    cukinia - do wykorzystania
    ja wciagam owsianke proteinowa
    a moze zupa sniadaniowa wg 5 przemian? bardzo pozywna, bez mleka i
    ponoc dobrze robi (przede wszystkim rozgrzewa) - robilam ja zanim
    przeszlam na protal - jesli chcesz to napisze
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    GŁOS DLA NELI
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • ewa9717 16.07.09, 19:53
    Cebula duszona na boczku, z pomidorami, na koniec wbić jajo. Tylko
    że po tym mogą być sensacje...hm...odtylne wink
    PS - myślałam, że tylko ja tak mam, że po "wiórach" dopiero zaczyna
    mnie ssać!
  • aniaiewa 16.07.09, 21:21
    No nie dopomoge w propozycjach ale uwielbiam Twoje posty Mysiulku, w ktorych
    wspominasz przemiany por roku Takie abstrakcyjne czasowosmile Kiedy my marzniemy,
    Ty raczysz nas mlodymi ziemniaczkami i bogactwiem owocow Jak my ledwo z upalu
    zyjemy u Was zima
    Ma to swoj urok smile
    A.
    --
    Ewcia
    Ktossmile
  • czarna9610 16.07.09, 21:48
    nie wiem czy możesz kupić gotowe ciasto francuskie, jeśli możesz i jeszcze masz
    mikrofalową to możesz to ciasto na pikantnie z kiełbaskami albo na słodko z
    dżemem zamiast tostów

    --
    Wszelkie informacje obracają się w nicość,świadomość miejsca jest odebrana,
    znaczenie rozpada się na kawałki,światy są oddzielone, aż pozostaje jedynie
    pozbawiona zmysłów cisza
    Haruki Murakami
  • mysiulek08 16.07.09, 22:09
    smile
    do teraz nie moge poradzic sobie z zima w lipcu i z Bozym Narodzeniem przy 40 stp w plusie smile

    No, az takich upalow to tam na gorze nie macie wink

    --
    Jest sobie Kot
    Ślimak Made in Chile
    Archiwum Babci Volviny
  • mysiulek08 16.07.09, 22:07
    czyli jednak jajka w kazdej postaci smile
    - owsianki jak pisalam w gre nie wchodza
    - bekon i kielbaski tez nie, MD nie jada takich rzeczy, ja kielbaski i owszem ale musialyby byc zjadliwe czyli bez kuminu (raz sie trafily bardzo dobre ale juz nie ma )
    - tostow francuskich ja nie lubie
    - na slodko cokolwiek odpada
    - ciasta francuskiego nie ma a dopoki ja rzadze w kuchni mikrofalowka nie ma prawa wstepu smile

    Dzieki za pomysly, cos wiecej doszlo do repertuaru
    --
    Jest sobie Kot
    Ślimak Made in Chile
    Archiwum Babci Volviny
  • egipcjanka15 16.07.09, 23:41
    No faktycznie ciezko sie mysli o pozywnych, energetycznych
    sniadaniach jak na dworze ponad 30 stopni.

    mysiulek08 napisała:

    > czyli jednak jajka w kazdej postaci smile

    Bo jajka na sniadanie najlepsze sa i juz

    Ale mozna jeszcze placuszki z cukinii (ew. z marchewka) z platkami
    owsianymi. Owszem, wchodzi tu tez jajko ale w niewielkiej ilosci.

    Albo klasyka angielska: fasolka w sosie pomidorowym i tosty. Fasolke
    mozna a nawet nalezy wykonac dzien wczesniej, wiec od rana sie nie
    narobisz wink

    Jako cieple sniadanie zima lubie tez specjal grecki feta psiti, choc
    on wlasciwie jest przystawkowo przekaskowy w oryginale, ale nie
    badzmy drobiazgowi. Pozdsmazasz cebulke, formujesz z niej na patelni
    kwadrat nieco wiekszy od posiadanego plastra fety, kladziesz na
    cebule fete, na to plasterki pomidorow, posypujesz oregano,
    przykrywasz patelnie i chwile dusisz na malym ogniu (do
    rozpuszczenia sie fety i zmiekniecia pomidorow. Swietne z bagietka.

    No i egipski specjal sniadaniowy, jak Egipt dlugi i szeroki: ful.
    Czyli malo apetyczna z wygladu ale swietna w smaku pasta z fasoli na
    cieplo. doprawia sie ja sola, pieprzem, chilli i kuminem (mozesz
    pominac jak nie lubisz albo zastapic innym ziolkiem, byle drobno
    roztartym - czaber?) i spora iloscia dobrej oliwy. Tez z chlebem
    (najlepiej by bylo pitowatym, ale kazdy sie nada)

    --
    Tylko krowa na łące nigdy nie zmienia zdania
  • pani.serwusowa 17.07.09, 10:21
    Was chyba latwiej ubierac niz zywic, co? ;P
    --
    Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
    naszej cywilizacji.
  • momas 17.07.09, 15:41
    Mysiulku - a moze sama zrobisz kielbase? bialą parzoną...smile
    To jnie takie trudne! O ile trafią Ci sie jelita. Moz ejakis rzexnik
    czy co? Mialabys wtedy na ciepło z ... chrzanem?
    ew wasabi smile

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • mysiulek08 17.07.09, 23:21
    Momasie, jelit nie dostane, juz probowalam.Biala kielbase ( a raczej jej namiastke) czasami uda mi sie kupic, podobnie jak kielbaski bez kuminu.
    Ja nie mam az takiego problemu bo wolowowieprzowa jestem ale MD to juz inny wymiar. Nie moze jesc wszystkiego jak leci.
    --
    Jest sobie Kot
    Ślimak Made in Chile
    Archiwum Babci Volviny
  • 363636r 17.07.09, 05:06
    Śniadanie na ciepło przypomniało mi o pewnej wsi na Kielecczyźnie, na której
    spędziła, we wczesnej młodości, wakacje moja małżonka. Wspomina ona, że
    codziennie, dosłownie i literalnie codziennie, na śniadanie jadło się tam
    zalewajkę, ze skwarkami i swojską śmietaną. Wszyscy musieli solidnie rano zjeść,
    żeby mieć siłę do pracy w polu.
    Może warto spróbować, ukisić żur prosta sprawa, a jak nie chce Ci się rano stać
    przy garach, można wieczorem nagotować. Wczorajsza zalewajka, jak rosół, jeszcze
    lepsza.
    --
    BETTER MOTORHEAD THAN DEAD
  • qubraq 17.07.09, 08:25
    363636r napisał:

    > Śniadanie na ciepło przypomniało mi o pewnej wsi na Kielecczyźnie,

    Tak tak Rafale, ja tez 35 lat temu mieszkałem w Normandii u robotnika
    z wydziału montażu autobusów i rano przed wyjściem do pracy jedlismy
    tez na goraco gęstą zupę jarzynową, fasolową grzybową czy jakąś inną
    z kluseczkami, zabielaną śmietaną i zagryzalismy prawdziwym chlebem
    z masłem! Żeby mieć siłe do roboty na 5 godzin aż do deżenera!
    To tylko burżuazja rano sobie wypijała pół filiżanki kawy zagryzając
    jednym kęsem rogaliczka i leciała o pustym brzuchu do biur i urzędów.
  • koniczynka777 17.07.09, 09:06
    A moze camembert w panierce an cieplo z zurawinka? do tego chlebek
    razowy z maselkiem wink
    --
    www.kulinariadoroty.prv.pl/
  • pani.serwusowa 17.07.09, 10:24
    U nas, jezeli cokolwiek zostanie z poprzedniego dnia, to lubimy na
    sniadanie zjesc miske zuru. wink Oczywiscie w dzien, kiedy ja nie
    musze isc do pracy, bo zur robie mocno czosnkowy (luby moze woniec,
    bo pracuje sam, odwiedzaja go co najwyzej krowy, albo owce wink ). smile
    Uwielbiamy takie sniadanie.
    --
    Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
    naszej cywilizacji.
  • momas 17.07.09, 11:51
    o tak. swietokrzyska zalewajka! tez mnie gospodyni tak karmiła...
    wszyscy szli na zniwa - ja do innej - ale tez terenowej roboty.
    Wiec na sniadanie -zalewajka. i micha utłuczonych ziemniaków.
    to bylo tzw lato stulecia. Bodajze 1993? moze 94 rok....

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • julsza 17.07.09, 21:44
    (tylko sie zastanawioam, czy Ty tam wszystko znajdziesz...)
    kasza jaglana - 1 lyzka
    platki owsiane - 2-3 lyzki
    suszone owoce - morele, brzoskiwinie, rodzynki (ja mialam morele i
    rodzynki)
    pestki dyni, slonecznika - po lyzce
    siemie lniane
    cynamon
    imbir
    kurkuma
    jablko
    mandarynka
    miod
    maslo
    sol

    Kasze jaglana do miski, zalewasz wrzqatkiem i zostawiasz na 3
    minuty. Nastepnie przeplukac woda. Suszone owoce umyc i pokroic w
    kostke.
    Do garnka wlac wrzatek, po zagotowaniu wsypac kasze, pokrojone
    suszone owoce, dynie i slonecznik, siemie lniane, cynamon - wszystko
    gotowac 2-5 minut.
    Dorzucic platki owsiane i imbir - gotowac 2-5 min.
    Posolic - gotowac 2-5 min.
    Dodac starte jablko (lub pokrojone - umyte wczesniej za pomoca soli -
    nie pytaj, pisze tak, jak podala moja sis - ja mylam woda) i
    pokrojona mandarynke - gotowac 2-5 min.
    Dodac kurkume - gotowac 2-5 min.
    Dodac maslo i miod.
    W sumie z tymi przerwami pomiedzy dodawaniem zupe nalezy gotowac nie
    dluzej niz 30 minut.
    Ja oczywiscie nie trzmalam sie tego ortodoksyjnie - nie dawalam
    kurkumy ani masla. Gotowalam z wiekszej ilosci - przechowywala sie w
    lodowce do 4-5 dni.
    Trzeba pilnowac i mieszac, zeby sie nie przypalilo, w miare potrzeby
    dolewac wode - jak sie robi za gesta. To wszystko i tak potem
    pecznieje jeszcze bardziej.
    Mowia, ze rozgrzewa. Zaczelam ja stosowac, bo faktycznie bylam
    wyziebiona przez zime - nie umiem stwoerdzic, czy mi pomogla, a poza
    tym - lubie takie bebłactwa na sniadanie wink
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    GŁOS DLA NELI
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • mysiulek08 17.07.09, 23:23
    dzieki za pracowite wklepanie smile

    kaszy jaglanej nie ma (w ogole krucho z kasza, tylko lokalna quinoa), jak zamowie u mamy to za dwa miesiace dojdzie smile
    pestek dyni tez nie spotkalam, a reszta dostepna od reki smile
    --
    Jest sobie Kot
    Ślimak Made in Chile
    Archiwum Babci Volviny
  • julsza 18.07.09, 16:15
    mysiulek08 napisała:

    > kaszy jaglanej nie ma (w ogole krucho z kasza, tylko lokalna quinoa
    a jaka to?
    pestki dyni mozesz pominac - moze je czyms zastapisz?

    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    GŁOS DLA NELI
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • arim28 19.07.09, 00:13
    Nalesniki (na slodko, z miesami, warzywami rano tylko podgrzac),
    placki z jablkami, chleb zapiekany w jajku.
  • very.martini 18.07.09, 23:03
    Jajecznica z soczewicy a la falafel, jeśli ktoś rozumie tego
    językowego potworkasmile

    Chciałam sobie zrobić falafelki, prawdziwe, ale brak maszynki do
    mięsa okazał się jednak przeszkodą nie do przeskoczenia, co okazało
    się po namoczeniu szklanki soczewicy (i kilku próbach rozdrobnienia
    jej, czym się dało) posiekaniu cebulki, pietruszki oraz kolendry i
    wymieszaniu ich z odrobiną pieprzu, soli, kuminu i ostrej papryki.
    Oraz wlaniu oleju na patelnię. Bez przekonannia, "żeby się nie
    zmarnowało", wymieszałam więc te nieszczęsne ziarenka z dodatkami, w
    wrzuciłam na patelnię. Efekt wyszedl wielce zadowalający i będzie
    często gościł na moim porannym stole z różnymi dodatkami, na
    przykład boczkowymi, pomidrowowo-suszonymi itp. Element orientalny
    nieobligatoryjny. Zdecydowanie zapychające, pietruszkę uważam za
    element obowiązkowy - ze względu na smak i kolor.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • julsza 19.07.09, 10:45
    very.martini napisała:

    > Chciałam sobie zrobić falafelki, prawdziwe, ale brak maszynki do
    > mięsa okazał się jednak przeszkodą nie do przeskoczenia, co
    okazało
    > się po namoczeniu szklanki soczewicy (i kilku próbach
    rozdrobnienia
    > jej, czym się dało)
    miksuj blenderem i moze od razu kupuj soczewice w puszkach - ja
    probopwalam cieciorke moczyc, ale sie nie dalo - odpuscilam i hummus
    robie z tej zapuszkowanej

    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    GŁOS DLA NELI
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • koniczynka777 20.07.09, 09:21
    W niedziele jadlam tak:
    Jajko sadzone w pomidorkusmile
    Pomidorkowi sciac wierzch wydrazyc posolic,popieprzyc srodek,mozna
    wsypac jakies ziloa,wbic dos rodka jajko,wlozyc do piekarnika
    nagrzanego do 180 stopni na ok 10-16 minut,posypac szczypiorkiem
    --
    www.kulinariadoroty.prv.pl/
  • very.martini 20.07.09, 15:24
    > miksuj blenderem i moze od razu kupuj soczewice w puszkach - ja
    > probopwalam cieciorke moczyc, ale sie nie dalo - odpuscilam i
    hummus
    > robie z tej zapuszkowanej


    Z mojego blendera po 3 minutach ciężkiej pracy zaczyna lecieć dymwink
    Oszczędzam go na owoce, zanim zupełnie padnie.
    A ten w puszkach oszczędzam na hummus, gdyby mnie nagła potrzeba
    naszła.
    Z samej namoczonej to Ci hummus raczej nie wyjdzie, trzeba jeszcze
    ugotować.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • egipcjanka15 20.07.09, 16:11
    No tak, ale falafel sie wlasnie z surowej masy robi, tak wiec
    maszynka do miesa niezbedna. A jeszcze lepiej tzw. wilk. Puszkowana
    soczewica to na nic sad.

    W punktach sprzedajacych falafel dobiega z zaplecza monotonny lomot
    maszyny rozbijajacej namoczone ziarna. Blender nie zalatwi sprawy,
    spali sie na 100%.

    --
    Tylko krowa na łące nigdy nie zmienia zdania
  • achulaw 20.07.09, 20:53
    Pampuchy vel parowańce vel buchty ,a po polsku kluski na parze odsmażone
    na masełku na rumiano.Posypane cynamonem i na górę ananas ,szczypta chili
    i cukru lub ociupinka miodu(cukier dla złamania smaku)
  • very.martini 21.07.09, 14:52
    > No tak, ale falafel sie wlasnie z surowej
    masy robi, tak wiec
    > maszynka do miesa niezbedna. A jeszcze lepiej
    tzw. wilk.

    Ano właśnie, właśnie, maszynkę muszę pożyczyć
    od babci, bo nie chce mi się inwestować, dopóki
    się nie dowiem, czy ja i falafel się ze sobą
    dogadamy, może szkoda kasy.
    Mój blender wysiada już przy hummusie (ciec. z
    puszki), biedak, ma już swoje lata.
    A co to wilk tzw? Można to dostać Polsce?

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • egipcjanka15 21.07.09, 16:56
    very.martini napisała:
    > A co to wilk tzw? Można to dostać Polsce?

    Wilkiem zwie sie takie profesjonalne urzadzenie do produkcji
    mielonego; zazwyczaj maja w sklepach miesnych. Jak prosisz o
    zmielenie miesa w sklepie (nigdy nie kupuje gotowego mielonego,
    jakos nie mam zaufania), to wrzucaja w taka maszyne, pare sekund i
    gotowe. No i korbka nie trzeba machac. Ale w domu raczej malo
    praktyczne, sporo miejsca zajmuje i zapewne kosztuje tez niezle.

    Mielenie surowych, choc namoczonych straczkowych jest czynnoscia dla
    osob o dobrze wyrobionych bicepsach. No i zazwyczaj jednokrotne
    mielenie nie wystarczy sad.

    A maszynka do masowej produkcji paćki na ta'mije (bo tak sie to w
    Egipcie nazywa) przypominala mi skrzyzowanie zaren z ubijakiem 8-) i
    takiej to pewnie u nas nie kupisz.

    A dobra ta'mija (i falafel tez) pyszna jest


    --
    Tylko krowa na łące nigdy nie zmienia zdania
  • julsza 20.07.09, 22:13
    very.martini napisała:

    > Z samej namoczonej to Ci hummus raczej nie wyjdzie, trzeba jeszcze
    > ugotować.

    zgadza sie - gotowalam ja takze - bez duzej poprawy wink
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
    GŁOS DLA NELI
    STOWARZYSZENIE ABSOLWENTÓW UNIWERSYTETU W POZNANIU
  • achulaw 20.07.09, 20:47
  • zwiatrem 20.07.09, 21:27
    nalesniki, omlet, jajo sadzone z dodatkami, parowki w ciescie francuskim, w tym
    samym ciescie boczek, szynka kawalek sera, owoce, kluski szare,

    --
    korale i kamyki
  • keepersmaid 20.07.09, 23:07
    Eggs Benedict.
    Z tysiacem wariacji en.wikipedia.org/wiki/Eggs_Benedict

    (osobiscie nie jestem w stanie zjesc niczego rano przed wyjsciem).

    --
    ... La ausencia es al amor lo que al fuego el aire:
    que apaga el pequeno y aviva el grande ...
  • fettinia 21.07.09, 16:59
    Ja tez kiedys nie bylam w stanie niczego przelknac..Ziutki mnie nauczylytongue_out
    --
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.