• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

wózek dla dziecka z MPD

  • 12.06.13, 12:44
    Czas już, by moja ponad dwuletnia córeczka dostała swój pierwszy wózek spacerowy dla dzieci niepełnosprawnych. I tu pojawia się problem. Czytam, porównuję, oglądam... mam totalny zamęt w głowie. Nie potrafię się zdecydować. Póki co wiem, że najlepszym wózkiem dla Ali byłaby kimba spring. Ala jest dość wiotka i ma asymetrię. W kimbie można byłoby ją nieźle ustabilizować. Ale kimba ma zasadniczą wadę - cena. Oprócz tego "na żywo" oglądaliśmy Gemini I. Wózek nie dla nas. Doświadczeni rodzice czy moglibyście podzielić się ze mną swoim doświadczeniem? Może coś podpowiedzieć? W sumie to mam na wózek 4,5 tys. zł. Myślę, że drugie tyle mogę do wózka dopłacić z fundacyjnego subkonta córki.
    Z góry dziękuję za każdą podpowiedź smile
    Edytor zaawansowany
    • 12.06.13, 15:59
      Witam,
      Ciężko jest doradzić wózek. Moja córka ma 5 lat i MPD i szukamy wciąż wózka idealnego i niestety KIMBa wciąż wygrywa z każdym innym ale ta cena... mamy jeszcze obejrzeć Stingray'a (nie wiem czy dobrze napisałam) Cena jego to około 10 000 więc trochę taniej od Kimby a w funkcjonalności podobny- to są oczywiście moje w nioski z opinii innych ludzi bo my jeszcze go nie oglądalismy na żywo. Kimba i Stingray to wózki, które rosną razem z dzieckiem więc wózki na lata- w naszym przypadku na długie lata bo moja córka ma 5 lat a wzrostu 100 cm i 13 kg wagi-wiec to jest ich duzym plusem. Do tego właśnie stabilizacja, moja mała też jest dosyć wiotka, nie trzyma głowy więc wymaga wózka, który ustabilizuje jej miednicę i kręgosłup a także nie pozwoli głowie za bardzo opaść i po przymierzonych kilku wózkach Kimba tylko była w stanie to zrobić. Gemini, Jogi, Eio niestety naszych problemów nie sa w stanie udżwignąć. Eio jest w miare fajny i lekki, ładny design ale stabilizacja niestety nie na wiotkie dziecko. Dlatego najlepiej jest umówić się z przedstawicielem i niech pokaże i poprzymierza dla córci kilka wózków i wtedy wybrać. Oczywiście te opinie na temat tych wózków są to tylko na podstawie naszych doświadczeń a wiadomo, ze każde dziecko jest inne więc koniecznie trzeba je poprzymierzać i zdecydowac. Pozdrawiam
      • 12.06.13, 16:22
        Stingray właśnie po Twojej sugestii obejrzałam w internecie. Wygląda ciekawie. Kiedy będziesz go oglądać? Mogłabyś napisać swoje wrażenia po obejrzeniu tego wózeczka? A znacie może Easys Jazz 1 z Thomashilfen? Też wygląda ciekawie, też jest drogi ale jednak tańszy od kimby. Widziałam tylko w internecie.
        W ogóle czuję się, jakbym miała kupować kota w worku. Gdzie można pooglądać sobie wózki? Wiem, że przedstawiciele kimby przyjadą nawet do domu ale jak to jest w przypadku innych firm? Wiem, że do Vermeiern od Gemini trzeba się osobiście pofatygować. Dobrze, że mieszkamy godzinkę drogi od Trzebnicy. Ale np. Stingraya gdzie będziecie "mierzyć"?
        • 12.06.13, 16:35
          Stingraya bedziemy mierzyć prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Gemini i Jogi to tak jakby " bracia " tylko rózni producenci. Easysa nie mierzylismy ale tez mnie ciekawi. Zapytam sie tego przedstawiciela czy maja. My sie kontaktujemy z firma Akson. Na ich stronie znajdziesz telefon do przedstawiciela działającego na Twoim terenie, zadzwoń albo napisz maila i się umów na przymiarki. U nas bedą w przyszlym tygodniu już trzeci raz bo tak jak pisałam szukamy wciąż tańszej alternatywy dla kimby. Wózków jest niby mnóstwo ale wyszukać taki co bedzie spełniał wymagane funkcje i przy tym nie będzie kosztował tyle co sredniej klasy kilkuletni samochód to juz jest wyższa szkoła jazdy smile
          • 12.06.13, 16:56
            Właśnie, nasz samochód nie jest tyle wart, co kimba. Dzięki za podpowiedź. Spróbuję się z nimi skontaktować. A jak już oglądniesz Stingraya to miło mi będzie, jak napiszesz co nieco. pozdrawiam smile
        • 13.03.14, 23:08
          z relacji matek wiem, że najczęściej wszędzie dojezdza Ortcare, jedna z wiekszych firm. Jako jedyni mają foteliki do wózków całkowicie robionych na indywidualne zamówienie pacjenta:
          mozna wyregulować sobie całe siedzisko idealnie do kształtu ciała, regulowany jest równiez zagłowek. Fotelik mozna zainstalowac do róznych wózków, m.in. do Eio. Jagger, Snappi itp. Dodają pasy tam gdzie chcesz i mają serwis na terenie polski, wiec dla mnie zdecydowanie na plus. Siedziba jest obok centrum zdrowia dziecka, ale sa oddzialy w całym kraju.

          pozdrawiam,
          Agnieszka Leska
    • 17.06.13, 14:15
      Właśnie wyszedł od nas przedstawiciel firmy Mobilex. Pokazał nam dwa wózki: Tom Reha X-Country mini i Bug firmy Ormesa. Razem z dodatkami wyliczył pierwszy na 6,5 tys zł a drugi na 12 tys. zł. Bug bardzo mi się podobał. Ma bardzo ładny wygląd, taki "dyskretny", dużą możliwość manewru pelotami bocznymi oraz peloty niskie można przesunąć na szynie zatem i bardzo szczupłe dziecko będzie nieźle zabezpieczone. Ale i tak trzeba dokupić pas biodrowy i kamizelkę lub czteropunktowy. No a poza tym mają w ofercie podnóżek, który można doczepić z tyłu wózka dla drugiego dziecka. Moja Ala ma siostrę bliźniaczke - Natalkę. Natalka jest zdrową, rozbrykaną dwulatką więc taki podnóżek byłby dla nas fajnym rozwiązaniem.
      Tom Reha ma dużą ramę, wizualnie to kolumbryna przy malutkim Bugu. Niby ma te same funkcjonalności co Bug ale ich zakres jest inny, mniejszy. Siedzisko dla nas stanowczo za długi. Ali nóżki wiszą w powietrzu, nie mogą oprzeć się na podeście. Myślę, że Tom Reha na ten moment jest po prostu dla nas za duży. I mówię tu o wersji najmniejszej.

      No i masz babo placek. Skąd ja tyle kasy wezmę? Chyba będziemy musieli z turnusu zrezygnować.
      • 17.06.13, 16:32
        no my jeszcze czekamy na przymiarki, 12 tys to w zasadzie podobnie jak kimba,masakra z tymi cenami uncertain
        • 17.06.13, 17:51
          tak, tylko, że kimba w podstawie kosztuje 12 tys. a Bug 9 tys. pozostałe 3 tys to dodatki (daszek, stolik, peloty boczne, kamizelka, pas czteropunktowy, zagłówek). A tutaj koła przednie skrętne z możliwością blokady, wszystkie koła pompowane w standardzie. W kombie trzeba chyba dodawać. Tak czy owak trochę taniej choć i tak cena zabójcza. Czekam na Twoją relację z niecierpliwością. My od czwartku w CZD ale jakoś dostanę się na ten wątek
          • 18.06.13, 13:28
            No to zdrówka życzę, swoja droga nie znoszę CZD no ale jak mus to mus i trzeba wszystko jakos dać rade znieść. My w sierpniu kładziemy się na neurologie do Instytutu MiD na Kasprzaka w Warszawie i juz sie staram psychicznie jakos na to nastawić. Trzymam za was kciuki i jak tylko bedziemy po przymiarkach to napisze.
            • 18.06.13, 15:28
              Dzięki za kciuki. Ja też nie lubię CZD, choć w zasadzie to nie znoszę wszystkich szpitali. Ale faktycznie wyjścia nie ma. Wspominałaś jeszcze, że interesował Cię Easys Jazz?
              • 18.06.13, 16:20
                Tak zainteresowałam się tym easysem, napisałam temu przedstawicielowi, żeby tez nam przywiózł o ile ma taką mozliwość. Więc nie wiem czy uda nam sie przymierzyc. Wszystko napiszę smile
                • 25.06.13, 09:10
                  Ja mam wózeczek Tomashilfen easys 1.Jestem bardzo zadowolona.Pisz do fundacji-Polsa-tvn! Nam właśnie polsat pokrył resztę kwoty wózka, także mam mnóstwo dodatków do niego bo dali chyba ok 12 tys.zł. i jeszcze na mate do ćwiczen i leżak do kąpieli starczyło.
                  Moja córeczka ma 7 lat.jest bezwładna.robi co jej się podoba jak i w wózku taki i w foteliku.
                  Naszym pierwszym wózkiem było chicco ze sklepu axon.Wózek jak dla zdrowego dziecka tylko z klinem.Mała fajnie "siedziała" ale to w pozycji półleżącej.
                  Potem właśnie zdecydowałam kupic tomasilfen,w miedzyczasie dostała otto bocka od znajomych i użytkuje go w przedszkolu.
                  do samochodu kupiłam jej mc larena bo jednak dzwiganie kimby lub easysa to cięęężka sprawa uncertain toporne wózki i zagracają cały bagażnik. Mc laren świetnie się sprawdza na szybkie zakupy.
                  Jeśli macie jakieś pytania odnosnie wózka to chętnie odpowem smile pozdrawiam.
                  • 26.06.13, 11:51
                    Z pieniędzmi chyba jakoś damy radę, właśnie dzięki darczyńcom i sponsorom. Ja mam większy problem z tym, że moja córcia jest bardzo szczupła i dość bezwładna. Niedawno skończyła 2 lata więc jest naprawdę mikruskiem. Wszystkie wózki jakie do tej pory widzieliśmy nie mają takiej możliwości regulacji, by już w tej chwili dobrze ją ustabilizować. A jak ten Easys? Masz porównanie np. z Bugiem Ormesy? Jest węższy?
                    Nam terapeuta każe małą sadzać tylko i wyłącznie w pozycji 90 stopni, nie moge jej regulować jak chcę. Stąd takie zwykłe wózki odpadają (choć po cichu przyznam się, że póki co wożę ją w zwykłym Britaxie). No i co terapię czyli prawie codziennie słucham od terapeuty jakie to dla niej niekorzystne. Wyrzuty sumienia zeżrą mnie lada moment. Ok, lecimy w Britaxie po następną dawkę kazania czyli na terapię.

                    A tak w ogóle na piętek jestem umówiona na kimbę i właśnie Stingraya.
                    • 26.06.13, 12:29
                      moje dziecię w tym wieku też było szczuplutkie. w tomashilfen fajnie się reguluje siedzisko na szerokość.upiąć ją możesz pasami odwodzącymi,poczne peloty i kamizelka lub pasy(zalezy co wybierzesz) powinny ja ustabilizować. zamów sobie do domu przymiarkę-będzie łatwiej sprawdzic czy dobrze mała w nim siedzi.
                      ps. troszę dziwię sie waszej terapeutce że każe bezwładne dziecko sadzać pod kątem 90 stopni...nie boi się że się pokrzywi?
                      • 26.06.13, 16:29
                        No właśnie odpowiednio usadzona i umocowana w "wózku na miarę" nie ma prawa się krzywić. Nasz terapeuta ma hopla na punkcie prawidłowego siedzenia, noszenia, ubierania... Jeżeli o to chodzi to ufam. Tak nam pomógł dostosować fotelik rehabilitacyjny (zwykłego słonika), że Bafiny i inne mogą się schować. Nie obyło się bez przeróbek w tym frezowania dziury na pelotę boczną czy doszywania dodatkowych pasów. Ale fotelik jest teraz idealnie dopasowany.
                        Poza tym widzę, że ta pozycja bardzo Ali służy. Poprawiła się jakość jej jedzenia, jest bardziej zainteresowana tym, co się dzieje wokół, uaktywniły się jej rączki, no i najważniejsze: coraz fajniej trzyma główkę, ma mocniejsze mięśnie szyi, karku.
                        Czy ten Easys jest tylko w czarnym kolorze? Widziałam, że jako opcję można dobrać wstawki kolorowe. A powiedz jak się go użytkuje latem? Nie jest uciążliwy przy upałach? Ja z córką dużo chodzę bo mąż potrzebuje auta w pracy więc siłą rzeczy zdane jesteśmy na wózek. No i trochę boję się takiej czarnej tapicerki. Ale to może tylko jakieś głupie przewrażliwienie i szukanie dziury w całym.
                        • 26.06.13, 17:04
                          Ah widzę że każdy rehabilitant ma swoją "wizję" ale to pewnie też zależy od możliwości dziecka.U nas kazali jej tak nie zapinać dokladnie żeby sama coś od siebie dawała a nie przytrzymywały ja tylko pasy.Ale racja-rehabilitant wie lepiej co dla pacjenta jest lepsze smile
                          Easys jest czarny.za każdą kolorową wkładkę trzeba dopłacic i to nie małe pieniądze więc ja zrezygnowałam.
                          jesli chodzi o kolor to wogóle mi on nie przeszkadza.w lato-nie ma różnicy jak dla mnie.budka jest tak świetnie odsuwana że jest na równi z oparciem jak jest złożona.jak ją rozłożysz (a można ją super szeroko rozłożyć) to pełni funkcję przeciwsłoneczną-odkrywasz dziecku tylko materiał z przodu na budce żeby sobie patrzyło.możesz też zamontować zawsze parasolkę i wtedy dziecko masz zasłonięte od słonka,a nie siedzi pod budką.
                          wózek jest zwrotny,zwinny,trzeba raz na jakiś czas dokręcać mu śruby i wkrety bo się lubią luzować i gubić.
                          czarny kolor w niczym nie bedzie przeszkadzał.mam teraz drugie dziecko i też kupiłam czarną spaceróweczkę i też nie widzę różnicy w użytkowaniu...
                          poza tym staram się dzieci w cieniu trzymać a nie na żywym słoneczku bo to każdemu przeszkadza- i dziecku w wózku czarnym i kolorowym.
                          jeśli nie musisz wózka co dzien wkładać i wyciągać z auta to ok - bo niestety wózki ortopedyczne są mega cięzkie. ja swój tez mam "na dole" i małą znoszę do niego.
                          decyzja oczywiscie nalezy do Was.ale na pewno warto zmierzyć dziecko i odpowiednio je ustawić.Przyjedzie do Ciebie osoba kompetentna i pokaże Ci możliwości wózka.
                          ah no i fajne jest to że w tym wózku mała może siedzieć przodem lub tyłem do Ciebie.To też nie w każdym wózeczku jest możliwe.Siedzisko można montować jak ci sie podoba smile
                          • 27.06.13, 14:02
                            Moja mała od 8 lat w tej samej Kimbie - kupiliśmy od razu rozmiar 2 dla dwulatki.
                            Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem jest tez poszukiwanie wózka używanego. Taką kimbę 1 można kupić juz za ok 1500 pln. Jeżeli będą braki w wyposażeniu dodatkowym, to dokupić tylko to co brakuje.

                            np teraz na allegro jest taka:
                            allegro.pl/wozek-dzieciecy-kimba-spring-1-i3326546971.html
                            jest też "wypasiona" 2:
                            allegro.pl/wozek-inwalidzki-kimba-spring-2-otto-bock-i3339770355.html
                            zobaczcie tez tu:
                            dzieciom.pl/ogloszenie/sprzedam-wozek-hoggi-bingo-2
                            maka
                          • 27.06.13, 14:26
                            Ewel właśnie taką strategię ma nasz terapeuta. I powiem Ci, że widzę, że to skutkuje. Mała ma coraz więcej siły i lepszą kontrolę nad głową. Szczerze powiem, że easys bardziej mi się podoba od kimby choć i tę możliwość rozważamy. Cały czas. A powiedz jeszcze jak oceniasz wytrzymałość wózka. Bo o kimbie słyszałam już od 2 mam, że musiały dość szybko serwisować bo aluminiowe części nie dawały rady na naszych polskich chodnikach. Pisałaś, że trzeba dokręcać śruby ale nic Ci się tam nie rozpadło?
                            Maka też myślałam o używanym ale dostałam trochę pieniędzy z różnych źródeł i więc chyba pokuszę się o nowy wózek. Pisałaś, że kimbę 2 kupiliście dla 2-letniej córeczki. Czyli kimba musi mieć szeroki zakres regulacji. Kurcze, coś ten przedstawiciel nie dzwoni. Niby ma być jutro ale miał zadzwonić i potwierdzić.
                            Powiem Wam dziewczyny, że mam już taki mętlik w głowie. Chciałabym, żeby ktoś inny za mnie zdecydował. Mam takie głupie pytanie - głupie ale nie krzyczcie na niedoświadczoną matkę - nie boicie się kradzieży wózka? No bo skoro on kosztuje takie pieniądze to jest niebezpieczeństwo dość realne. N ie wiem jak Wy, ale ja nie mogę na każdą salę terapeutyczną wjechać wózkiem. Często zostawiam pod drzwiami. U logopedy np. zostawiam na dole w kamienicy a sama idę z małą do gabinetu na 2 piętro.
                            • 27.06.13, 14:59
                              Powiem Ci że kimbę użytkujemy w przedszkolu tylko-po salach jezdzi więc nic się z nią nie dzieje bo nie jest narażona na "wstrząsy". Mamy kimbe 2 wiec duza jest.Myśle ze dla szczuplutkiej 2-latki stanowczo za wielka.moja mala miala 5 jak do niej siadła i byla za wielka jak na nią.
                              Easysem jezdzi nadal (jedynka) a ma juz 7 lat a mamy go chyba 4 lata.
                              nie rozpadło mi się w nim jeszcze nic a przeżył loty samolotem-czyli trzaskanie wózkiem na lotniskach,na taśmy itp...no nie mam zadnych zastrzeżen do tego wózka oprócz tego że cięzki jest ale to już tak bedzie niestety z kazdym wózkiem.
                              trzeba tylko dbac odowiednio o wózek i mysle że i Wam posłuży.jesli podasz mi mail postaram ci sie poszukac fotek mojej malej w tym wózku na przestrzeni kilku lat.
                              jesli chodzi o kradzież...hmmm powiem Ci że też się nad tym zastanawiałam.Nie zostawiam w sumie wózka nigdzie...staram się przynajmniej...Może kup jakieś zabezpieczenie jak do rowera?nie wiem sama co ci poradzić.
                              a jutro bedziecie mierzyć Kimbę tak?

                              • 27.06.13, 15:07
                                Dokładnie, jutro - o ile przedstawiciel handlowy nie da plamy - będziemy mierzyć kimbę 1 i stingraya R82. Ale wiesz, zadzwonię do dystrybutora Easysa i też poproszę o pokaz.
                            • 27.06.13, 15:44
                              Dla 2 latki mieliśmy problem tylko i wyłącznie z wysokością podnóżka - układalismy na nim 2 pudełka puzli smile

                              Co do kradzieży - zawsze wyjmujemy na noc z samochodu, a jak trzeba zostawić to przypinamy wielkim łańcuchem rowerowym.

                              moja córka ma teraz 10 lat i 140 cm wzrostu i 30 kg - tez jest całkiem wiotka - z wyposażenia dodatkowego mamy pas miedniczy (spodenki), peloty piersiowe, kamizelkę, jak była mniejsza używaliśmy pelotów na głowę - teraz lepiej sprawdza się zagłówek od polskiego wózka komfort.

                              Macie jeszcze małe dzieci i tego problemu pewnie nie zauważacie - ale kimba ma jeszcze jeden wielki plus - ponieważ oparcie można całkowicie położyć, można w niej łatwo zmienić pampersa nie wyjmując dziecka z wózka. My mamy niestety co jakiś czas problem z Hanią i prawdopodobnie z powodu podwichnięcia stawów biodrowych nie chce siedzieć w "prawidłowej pozycji". Wtedy używamy "komforta" - ale przewinięcie w nim dziecka jest niemożliwe sad

                              teraz jesteśmy kimbowymi potentatami - mamy jedną "spacerową" w domu, jedną w szkole, jedno siedzisko na stałe na podstawie domowej i jeszcze podstawę jezdna cross (3-kołową) na wyprawy terenowe smile smile smile

                              maka
                              • 29.06.13, 16:31
                                Właśnie chciałam zapytać czy może elementy od tańszych wózków pasują do kimby. Maka piszesz, że zagłówek komfortu pasuje. A jakiś kosz pod wózek? Czy np. stolik musi być oryginalny czy może da się dobrać inny?
      • 29.06.13, 16:29
        Wczoraj widzieliśmy Stingraya i Kimbę.
        Singray to wózek duńskiego producenta. Bardzo, bardzo, bardzo ładny, kolorystyka tapicerek obłędna - żywe barwy - co przy problemach ze wzrokiem może być dla Ali świetnym elementem samoistnej terapii wzroku. Rama wózka jest taka sama dla rozmiaru 1 i dla rozmiaru 2. Siedzisko można odwracać przodem bądź tyłem do jazdy nawet z dzieckiem w na wózku. Wiele w tym wózku zostało "zautomatyzowane", tzn. jednym ruchem można np. odchylić siedzisko. Podczas gdy w innych wózkach trzeba się nakręcić korbkami lub wręcz kluczem. Wózek wyliczył nam pan przedstawiciel na ok. 12 tys.
        Kimba ma tę przewagę, że łatwo się składa i peloty dolne mają zakres regulacji także i po skosie. Ponoć Stingray też ma podobne peloty ale tylko za dopłatą (ale coś ten pan przedstawiciel nie do końca był pewien więc w gruncie rzeczy do tej pory nie wiem, czy rzeczywiście tak jest). Myślałam, że argument cenowy będzie tym, który pomoże podjąć decyzję a tu klapa ponieważ kimbę również wyliczył pan na ok 12 tys.

        Podsumowując: 3 fajne wózeczki i każdy ok 12 tys. zł. Wczoraj długo rozmawialiśmy z mężem. Na ten moment skłaniamy się ku kimbie aczkolwiek to nie koniec dyskusji. Jeszcze mnie korci ten Easys.
        • 13.07.13, 16:35
          Decyzja zapadła, zamówienie zostało złożone, czekamy ok. 4 tygodni na kimbę neo.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.