Piotr Stelmach z Trójki - kiedyś bardzo porządny dziennikarz muzyczny, po prostu czołówka. Ale ostatnio moim zdaniem udziela mu się jakaś dziwna głupawka. Coraz mniej sensu w tym co mówi a coraz więcej dziwnych i niezrozumiałych żartów, niewiele znaczących wypełniaczy słownych i ogólnego samozadowolenia.
Oto krótka lista moich zarzutów:
- przejęzyczenia - normalny dziennikarz szybko się poprawi i na tym koniec. Stelmi z każdego przejęzyczenia robi cyrk, powtarza je, podkreśla, szuka ukrytych znaczeń a czasem po prostu dziwnie rechocze. Po co?
- wypełniacze - pojawia się coraz więcej niewiele znaczących i powtarzanych w kółko zwrotów, zapowiedzi, żartów itp... które nie niosą treści. Zaczyna to niebezpiecznie przypominać radia komercyjne.
- aluzje - Stelmi coraz częściej robi dziwne aluzje do do sytuacji o których słuchacz nie może mieć pojęcia i są dla niego niezrozumiałe i nieciekawe. Przykład: "Jechaliśmy tutaj z Anią (Gacek) samochodem? Echh.. co to była za jazda. Się działo!" Nie mam pojęcia co oni robili w tym aucie i średnio mnie to obchodzi. Tym bardziej nie chcę słuchać tego typu aluzji wypowiadanych z dziwnym uśmieszkiem (tak, da się ten uśmieszek usłyszeć).
- śmiech - na antenie nie wolno się śmiać w ten sposób, a już na pewno nie z własnych żartów!!!
Może jestem zbyt surowy, ale wydaje mi się, że poziom Stelmiego znacznie poleciał w dół. Czekam z utęsknieniem jak ta głupawka minie i znów będzie można posłuchać o muzyce z zapartym tchem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.