Gazeta.pl   Forum   Kultura   Radio   Dorota Truszczak i Naukowy Wieczór z Jedynką

Dorota Truszczak i Naukowy Wieczór z Jedynką

Autor: jedzoslaw 23.11.11, 23:30
Z trudem znoszę sposób prowadzenia przez Dorotę Truszczak programów naukowych w Jedynce. Nie odbieram jej wiedzy czy kompetencji, jeśli idzie o samo przygotowanie przez nią programu, jednak jej prowadzenie programu pozostawia sporo do życzenia. Sprawia wrażenie kompletnej dyletantki, która tylko dziełem przypadku zajmuje się tematyką naukową. Ma grację pijanego słonia, który usiłuje chodzić prosto- dziwne lub kompletnie oklepane wtręty językowe i zabiegi retoryczne, lekko drżący głos, przypominający głos młodej dziennikarki, która pierwszy raz siedzi przed mikrofonem i wszystko musi czytać z kartki, bojąc się, że coś przekręci. Wiem, że tematyka naukowa nie jest jej obca- choć tylko na tej zasadzie, że inaczej nie prowadziłaby tego typu programów. Ale wierzę też, że naprawdę są lepsi od niej dziennikarze radiowi, o sporej wiedzy i o wiele mniej spięci. Dlaczego trójkowi dziennikarze: Dariusz Bugalski i Jerzy Sosnowski tak dobrze sobie radzą nawet z obcą dla ich wykształcenia tematyką? Dlaczego ci dwaj stuprocentowi humaniści potrafią z niezmienną gracją i smakiem rozmawiać zarówno o poezji dagestańskiej, jak i zimnej fuzji, dyskutować o filozofii, jak i rozważać problemy współczesnej kosmologii? Nigdy jeszcze nie dali po sobie odczuć, że dana tematyka jest im obca, a kiedy się do tego otwarcie przyznają to mam zawsze wrażenie, że robią to z czystej uprzejmości wobec zaproszonych gości. Ich głos jest pewny, stawiane pytania zmuszają zapraszanych ekspertów do pewnego jednak intelektualnego wysiłku. Ich dyskusje przypominają rozważania między specjalistami, w których nikt nie jest stroną słabszą, dyletancką. Nie panuje tam zasada, że trzeba mówić prosto i zwięźle, bo jeszcze słuchacz się zdenerwuje i przejdzie na RMF czy Zetkę, gdzie nikt nie będzie używał tylu trudnych wyrażeń. Rozumiem, że gdy w Czterech Porach Roku czy w Lecie z Radiem pojawi się jakiś mózgowiec to trzeba tłumaczyć jego wywody na chłopski rozum- wiadomo, nikt nie ma złudzeń co do targetu tych programów. Ale program naukowy charakteryzuje się innym targetem i, co za tym idzie, można oczekiwać, że prowadzący również będzie do tego targetu dostosowany. Tymczasem, słuchając programów z p.Truszczak jako prowadzącą mam wrażenie, że to nie jest dyskusja między ludźmi o zbliżonych kompetencjach, lecz raczej między uczennicą a nauczycielem, który w tym układzie dominuje. Uczennicy Truszczak tylko wydaje się, że kieruje rozmową- tak naprawdę, ona rzuca tylko hasła, a zaproszeni naukowcy na nie odpowiadają, czasem nawet korygują źle zadane pytanie. Ale nareszcie zbliża się koniec programu. Truszczak rzuca na koniec jakąś żenująco oklepaną konkluzję, w głosie słychać wyraźną ulgę. Koniec katuszy! A potem już pełny luz i beztroskie: "Gośćmi Państwa byli...".
Nie twierdzę, że p.Dorota jest dyletantką w sprawach naukowych, choć takie sprawia wrażenie. Ale jeśli już ma przygotowywać audycje naukowe to ich prowadzenie niech lepiej odda bardziej kompetentnym- dla dobra swojego i słuchaczy.

--
Smells like 90s
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • Dorota Truszczak i Naukowy Wieczór z Jedynką - jedzoslaw 23.11.11, 23:30

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.