Czy da się coś ztym zrobić?
Autor:
iinka
25.11.10, 21:21
Witam
Mam taką sprawę - mianowicie, ogólnie zawsze w naszym mieszkaniu szybko zdychały wszelakie kwiatki, kot ma same koszmarne sny, wszyscy się kłócą, czasem też chorują, ale ostatnie lata są coraz gorsze i trudniejsze. W tym roku, oprócz wypadku ze skutkiem operacyjnym, mieliśmy też śmieci dziadka i babci z innych miast, ja wciąż latam po szpitalach, a ostatnio i pogotowiach - to ochlapałam się wrzątkiem, to się zatrułam, to znowu nagle przestałam widzieć... Migreny mam od dawna, ale ostatnio jest tego więcej, do tego doszły inne problemy, guzki w piersiach /czeka kolejna biopsja/, problemy z kolanem /punkcje/, to nagłe oślepnięcie na 1 oko na jakieś 15-20 min, teraz jeszcze znaleziono szmery w sercu - do badania... Rodzina też choruje i miewa operacje itp. Kiedy tylko jest chwila rodzina się kłóci i to solidnie. Nie powiem, że wcześniej było cudownie, ale teraz natężenie tego wszystkiego zaczyna mnie przerastać. Wciąż jakieś zabiegi, badania, operacje, a ostatnio i pogrzeby. Zawodowo też mi się wszystko posypało, choć zapowiadało się bardzo dobrze. Czy może to być jakiś wpływ zewnętrzny? Czy to niezależne? Może coś robimy nie tak?
Może ktoś ma pomysł, albo potrafi coś powiedzieć na ten temat?
Może to ja czegoś nie robię?
Proszę o jakieś sugestie.
Pozdrawiam