wrozby to fajna sprawa ale moga tez wyrzodzic duze szkody w zyciu, czego ja
jestem przykladem. Otoz wiele jak temu za namowa kogos z rodziny powrozyl z kart
pewien znajomy. Na codzien pijak. nic za to nie placilem ani nawet tego nie
chcialem balem sie tego. wymowa tych wrozb byla taka bardzo niejednoznaczna,
niby pozytywna ale jakby wynikalo z nich ze bede 2-krotnie zonaty chociaz nie
jestem pewny czy on to dokladnie tak przedstawil, nigdy wiecej juz go nie
spotkalem. W owym czasie bylem samotny, te wrozba nie wydala my sie
przewdopodobna jednak pewne sprawy faktycznie sie ulozyly tak jak on mowil. sek
w tym ze ja sie faktycznie ozenilem a ta sprawa nie daje mi spokoju i zadrecza
mnie cale zycie. zastanawiam sie czy ja faktycznie na cos waznego czekam czy nie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.