Uwielbiam kryształy górskie. Któregoś dnia dopadło mnie to i nie
puściło. Musiałam po prostu szybko mieć coś z kryształu górskiego.
Kupiłam w Internecie kawałeczki z dziurkami i zrobiłam sobie z nich
naszyjnik, który ciągle noszę, a potem cudne wahadełko w kształcie
ośmiokątnego stożka. Część kamyczków rozdałam znajomym do
energetyzowania wody. Sama też to stosuję. Teraz kolejnym na liście
wymarzonych kryształów jest szlifowana zawieszka - pryzmat do
umieszczenia w oknie. Wielką przyjemność sprawia mi wpratrywanie się
w te przezroczyste kamyczki. I potwierdzam, że dają wrażnenie chłodu
latem. Jak będzie zimą - zobaczymy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.