petra11 napisała:
> Warto jednak wspomniec, ze opal nie jest kamieniem dla kazdego i
> budzi wiele kontrowersji. Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
> odpycha od niego lub budzi strach.
zetknęłam się z takimi opiniami na temat opali, dlatego w poprzednim
poście zawarłam na końcu tę uwagę. opale mają ponoć właściwość
wchłaniania negatywnych myśli i promieniowania nimi z powrotem do
właściciela (to samo oczywiście działa w drugą stronę i dotyczy
także myśli pozytywnych). dlatego nie jest zalecany osobom
nieustabilizowanym wewnętrznie. nie wiem, ile w tym prawdy. ja mogę
ze swojej strony powiedzieć, że bardzo dobrze mi się go nosi.
Niektorzy bardzo go nie lubia, cos ich
> odpycha od niego lub budzi strach.
Jednak najlepiej sluzy ludziom , ktorzy czuja do
> niego pociag, fascynacje
no i właśnie o to chodzi. nie ma sensu kupować kamienia, kierując
się przy tym jedynie swoim znakiem zodiaku, a nie czując do kamienia
pociągu lub wręcz się go obawiać. najlepszy sposób to po prostu
pójść na targ kamieni czy do jubilera, popatrzeć na nie i wybrać
ten, który nas do siebie najbardziej przyciąga, który się do
nas "uśmiecha" :) najwidoczniej w danym momencie nasz organizm
potrzebuje właśnie tego, a nie innego. przy czym te fascynacje mogą
się zmieniać na przestrzeni lat. u mnie przynajmniej tak było, że w
szkole średniej nosiłam inne kamienie, których obecnie już nie
noszę, bo nie czuję już takiej potrzeby, za to noszę inne.
Czytalam tez, ze opal jest tak wrazliwy na zmiany
> temperatury, ze moze peknac przy gwaltownej zmianie.
rzeczywiście, opale są b. wrażliwe: silne słońce wystarczy, by
popękał. mało tego, traci swoje właściwości opalizujące, jeżeli za
długo jest wystawiony na działanie promieni słonecznych lub po
prostu, gdy jest b. suche powietrze i woda z niego paruje (efekt
opalizacji powstaje dzięki załamywaniu i rozkładaniu światła przez
cząsteczki wody zawarte w kamieniu). i jak delikatny jest to kamień
można zaobserwować u jubilera. ostatnio miałam okazję podziwiać
mocno już zmatowiony opal u jubilera, a wiadomo jak wyglądają
wystawy: silne neony oświetlające non stop biżuterię, czasami aż
srebro pokrywa się żółtym nalotem od tych świateł w gablotach.
poleży taki opal dłużej w takiej gablocie i nie będzie już tak
iskrzył, jak kiedyś :( szkoda, że niektórzy handlujący biżuterią
tego nie rozumieją. a wystarczy kamień od czasu do czasu potrzymać w
wilgotnej szmatce.