owszem, zadziałało, chociaż nie wiem co: kamień czy autosugestia :)
mama nie spała kilka nocy z rzędu, tabletki na sen nie pomagały,
chodziła wymęczona i w końcu powiedziałam jej, żeby włożyła sobie
ametysta pod poduszkę, że to kamień na bezsenność i może jej pomoże.
włożyła i spała tak twardym snem, że rano przespała sygnał budzika :)
i o mały włos, spóźniłaby się do pracy. potem jeszcze dwie nocki z
kamieniem pod poduszką, spała już normalnie, a potem już spokojnie
bez kamienia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.