mii.krogulska napisała:
> mam pierścionek z dużym turkusem. Pan, który go zrobił kategorycznie zakazał
kontaktu kamienia z płynami do mycia naczyń, mydłem i czymkolwiek do mycia,
kremem do rąk oraz chlorowaną wodą. Od tego blednie i kona, bo to dama - nie
zwykły kamień.
I miał rację. Emma Gonikman w swojej książce o kamieniach podaje, że nie mozna
też dopuścić do kontaktu z tłustymi kremami i perfumami.
Na razie mam tylko jeden turkusowy naszyjnik, który bardzo lubię, ale chcę
więcej :) Oczywiście jest to turkus naturalny, kolor syntetycznych mi się nie
podoba.
--
Blog astrologiczny