Dodaj do ulubionych

Idą świeta :)

15.11.07, 11:44
Przynajmniej ja mam takie poczucie. 2dni temu znalazłam 2 błyszczące monety w
owsiance, co mi sie jakoś z kutią kojarzy, i z takim opowiadaniem Tolkiena
"Kowal z Podlesia Większego", tydzień temu kupiłam sobie bardzo fajne karty z
aniołami wigilijnymi, myśląc sobie, ze w sumie fajnie będzie nimi zagrać
właśnie w święta. Wygladają tak:
www.tphazard.com/sklep/product_info.php?cPath=21_33&products_id=392
Trzeba kliknąć w obrazek, żeby się powiększył.
Jak to zwykle bywa ze skanami, nie oddają ich urody. Karty są słodkie i złocone.

Zaczynam też myśleć o prezentach dla bliskich :) A Wy?





Ezoteryka
Edytor zaawansowany
  • iokepine 16.11.07, 15:20
    Nie oglądam TV, wiec to jest niezależne od reklam :)


    --
    Zapiski alchemiczne
  • angelbell 16.11.07, 18:37
    Taak...Swieta w drodze, codziennie mijam piekna wystawe z aniolami,
    stroikami, bombkami.W rybnym karpie na mnie dziwnie patrza, tak
    jakos znaczaco...nie wiem czy chca, zebym do animalsow
    zatelefonowala czy co?Nie jadam ich przecie, wiec uwazam, ze sie
    czepiaja:P Moja corka pisze list do Swietego w czerwonych
    ciuszkach...zastanawiam sie nad dostarczeniem jej nastepnej ryzy
    papieru a Sienkiewicz w Zaswiatach zielenieje z zazdrosci bo taka
    kreatywnosc za zywota nie byla mu dana.Kaluze na dworze zamarzaja a
    koty, ktore podkarmiam robia sie coraz bardziej puchate.W szkole
    corki za 2-3 tygodnie bedzie konkurs piernikow, czyli matki do
    kuchni marsz! W pomarancze powbijalam milion gozdzikow i pachnie mi
    oblednie w gabinecie.Nie wyciagnelam jeszcze stroikow bo nie dam sie
    zwariowac hehe.Swieta ida, oj prawda :))
  • neptus 17.11.07, 13:13
    A ja zapytam perwersyjnie... Po co komu te święta? Lud zaiwania z
    robota, jakby nie mozna było porządku miec na bieżąco, wydaje masę
    kasy na zupełnie niepotrzebne rzeczy, potem obzera sie zupełnie bez
    sensu, zeby nastepnie zwijać sie w boleściach i zagryzać bigosik
    pigułami na wątrobę, a po wszystkim zacznie sie biadolenie na puste
    portfele i konieczność spłacania pochopnie nabranych kredyto
    zasadzie "zastaw się, a postaw się".
    Po co wrzucac w owsiankę brudne monety z ogromną masa bakterii?
    Barbarzyństwo!
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • angelbell 17.11.07, 13:39
    Po co Swieta??? Zalezy komu i z czym sie kojarza.Swieta to dla mnie
    swiatelka na choince i zlot aniolow, rozesmiana buzka mojej corki i
    niecierpliwe lapki rozpakowujace prezenty, wspolne chrupanie
    piernikow i wieczorny spacer w powodzi swiatel ( a jak sie uda to i
    w sniegu) z wysylaniem zyczen do gwiazd, wszystkich ludzi, zwierzat
    i w ogole calego otoczenia.W kazde Swieta posylamy razem swiatelka
    naokolo na wigilijnym spacerze, to taka nasza tradycja
    wspolna.Swieta to gozdziki, cynamon i pomarancze pachnace w calym
    domu.Nie ma karpia bo nie lubimy, nie ma wariactwa bo tez nie lubimy
    pasc na twarz i udawac radosc.Za to jest MAGIA TEGO CZASU i
    dodatkowa porcja milosci i pojednania z wszystkimi.Moze mam malo
    tradycyjna wizje Swiat, ale za to wlasna.To takze wspomnienie moich
    dzieciecych Swiat i usmiechu mojej Mamy, ktorej dzis juz fizycznie
    nie ma tu.Tyle na ten temat, nie wiem po co dokladnie Swieta sa
    potrzebne kazdemu czlowiekowi z osobna i czym sa-ile ludzi tyle
    wizji Swiat.Kazdemu jednak z jakichs powodow sa potrzebne.
  • iokepine 26.11.07, 14:18
    Pięknie to napisałaś, Angelbell :)

    Swięta są super, jeśli je takimi uczynimy :)



    --
    Blog astrologiczny
  • neptus 26.11.07, 15:20
    U mnie poza sniegiem nijakich oznak zbliżania się świąt jeszcze nie
    widać.
    Oczywiście, oplułam święta prowokacyjnie i zgadzam się, że odpowiedź
    Angelbell jest piękna. :)))
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • iokepine 26.11.07, 18:19
    neptus napisała:

    > Oczywiście, oplułam święta prowokacyjnie i zgadzam się, że odpowiedź
    > Angelbell jest piękna. :)))

    Tak myślałam ;)


    --
    Dobre wróżby
  • angelbell 26.11.07, 18:52
    Oczywiscie ze prowokacja, wiem:) Neptus ma piekna dusze i
    intrygujaco-zaskakujace nieschematyczne zachowania, ktore mi sie
    podobaja bo przypominaja moje wlasne.Niemniej swiadomie skorzystalam
    z prowokacji i zapodalam swoja wizje Swiat:)Tez popluwam troszke na
    niektore przejawy zbiorowej psychozy.Jednakowoz kocham byc Swietym
    Mikolajem i sama czasm z premedytacja wpadam w kontrolowany amok
    swiateczny.Wtedy jednak staram sie zostawiac karte kredytowa w domu
    hehe.Wszystko to jednak ze Swietami ma malo wspolnego.
    Swieta zaczynaja sie kiedy anioly tancza na promieniach pierwszej
    wigilijnej gwiazdy i posypuja caly swiat usmiechami.Wtedy nawet do
    bardzo zimnych serc wpadaja iskry i dzieje sie MAGIA.Moje takie sa,
    lecz co czlowiek to Swieta inne.Ciesze sie, ze Wam sie moja wizja
    podoba:))
  • kawa_malinowa 26.11.07, 23:40

    > Zaczynam też myśleć o prezentach dla bliskich :) A Wy?

    właśnie :)
    kupowanie prezentów tej chwili wydaje mi się nafajniejszym elementem
    świąt - bo poza tym to ambiwalencja olbrzymia.

    a co do kuti - ostatnio się mocno zdziwilam, zobaczywszy w sklepie
    jakąś tam gotową. bo to jednak jest dla mnie chyba najbardziej
    magiczny element stołu, tak jeszcze z dzieciństwa

    :)
  • neptus 27.11.07, 01:33
    W mojej rodzinie nie było nigdy kutii ani zadnego odpowiednika. Nie
    ten region. Były za to inne specjały, których ja zrobić nawet nie
    umiem, jak np. piernik, do którego szło mnóstwo prawdziwego miodu i
    bakalii i który był mięciutki i delikatny jak puch. Lubiłam tłuc
    przyprawy w moździerzu. :)

    Prezentów nie kupuję. Wszyscy moi bliscy są daleko. Kupiłam tylko
    jakieś fikuśne i wesołe kartki-zabawki.
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • iokepine 06.12.07, 20:32
    A ja nigdy nie tłukłam, u mnie w ogóle nie było kutii. Ale moździeż to fajna
    rzecz, też tak chcę :)


    --
    Dobre wróżby
  • neptus 07.12.07, 16:30
    Przyprawy były tłuczone do piernika i do potraw mięsnych. Kutii ani
    nic zastępczego nie było ale świeta były niezłym obżarstwem. No i ta
    wielka, kolorowa, błyszcząca choinka...
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/
  • neptus 07.12.07, 16:33
    Moździeż jest bardzo ważnym narzędziem czarownicy! W czym bez
    moździeża sproszkujesz ziółka, suszone żabie udka, ogon jaszczurki,
    nóżki pająka? ;>
    --
    Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
    astroalgorytmy.eu/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.