Dodaj do ulubionych

Miasta Swiata...

27.10.13, 18:51
..bo sie mi ostatnio znowu pojezdzilo po okolicy...

1. Londyn - z kazdym kolejnym moim zajechaniem do stolicy poteguje sie tylko niechec do tego miejsca...poza centrum chyba bym cala reszte potraktowal atomowka, ale nawet i architektura kilku udanych budynkow nie ratuje Londynu w moich oczach. Dziela zniszczenia dokonuje chaotycznie przemieszczajacy sie mega tlum ludzki, chodzenie zygzakiem to normalka jesli sie spieszymy...wiecej tam nie pojade z wlasnej nie przymuszonej woli..

2. Liverpool - niebo a ziemia po pobycie w londynkim zgielku, swietne planowanie urbanistyczne, zajebisty klimat nadmorski i duzo przestrzeni, cisza, nie ma choloty atakujacej komunikacje i chodniki, z uporem rozwscieczonych os. Tam sie jeszcze wybiore ;')
Edytor zaawansowany
  • shachar 27.10.13, 21:21
    Bangkok- to trzecie po Warszawie i Nowym Jorku najbardziej rozpoznane przeze mnie miasto.
    W zależności od upodobań, mozna go nazwać najbardziej zakorkowanym miejscem na świecie, jechać gdzieś metrem, autobusem , czy taksówką to koszmar wielogodzinny, ale jeśli się kto wybierze podóż pieszą, wzdłóż ciągu taksówek, można zobaczyć tak wiele!
    w niedalekiej odległosci od hotelu zawsze znajdzie sie ulica handlarzy pamiątkami, barów z gibiącymi się na rurze Tajkami, kramy uliczne z dziwacznym jedzeniam (rosół, larwy, itp), domy towarowe ze światowymi produktami, tuż przy nich psy bezpańskie i kalecy ludzie..
    Pary niemiecko -tajskie, trzyjmające sie za ręce i niemiecko -niemieckie, nie odzywające się do siebie
    she-males
    wszelkie pewnie narkotyki, sąsdząc po tym jak łatwo było mi kupić tabletki nasenne bez recepty
  • rzeka.suf 01.11.13, 01:29
    bruksela, pierwsze zachodnie miasto, w ktorym bylam dluzej niz kilka godzin czy dni. ale bylo to sto lat temu, w prekambrze niemal, wiec moze sie zmienilo.
    odbylam nawet wirtualna podroz po bruksie, bo chcialam wam znalezc budynek, ktory mnie zawsze tam fascynowal. fasada zdobna w ten tam lancuch DNA. pokrecilam sie zatem frenetycznie w okolicach rynku, bo pamietam, ze to gdzies tam bylo, ale pewnie to juz 'zmodernizowali'. bo bruksa kiedys to bylo miasto kontrastow - obok zabytkowych zadbanych kamienic, jakies pustostany, opuszczone magazyny, niszczejace laboratoria. zabi skok, rzut beretem, nie ta przecznica w lewo i juz jestesmy na gare du midi, gdzie mowiac krotko byc nie polecam.
    podziemia dworca centralnego, kto w ogole wie, ze to tam jest, jak trzewia giganta, kilometry klandestynu albo mi sie zdawalo. rzezby, parki, starocie, grasshopper, bursa, a obok blekitna nowoczesnosc. tony smieci, dwa jezyki, gofry, gofry. gofry!
    bruksa jest jak stara dziwka, dziwka inicjujaca - szokuje spelniajac marzenia.
    i co jeszcze... zauwazylam, ze bardziej sie gubie na street view niz na realnej ulicy. i ze nie ma na zdjeciach tych miejsc, ktore pamietam jako punkty charakterystyczne, orientacyjne. ulica malzy jest jak byla hehehehe

    polecam brukse, szczegolnie lubujacym sie w sztuce secesyjnej. i gofrach.
  • shachar 02.11.13, 16:24
    No i widzisz Sowa, jaka z ciebie poetka, weź się w coś zaangażuj i opisz to, ludzie będą czytać.
  • jan_stereo 06.02.14, 13:04
    Jeszcze nie teraz, ale juz za chwile..bo zasadzam sie na Santiago de Compostela, moze cos poza kosciolami i katedrami tez tam jest do obejrzenia. Jak bedzie o czym to sie tutaj zespowiadam.
  • shachar 09.02.14, 15:53
    smile No to bon voyage

    http://farm6.staticflickr.com/5478/12360901183_63fda0c294_z.jpg
  • elissa2 09.02.14, 23:13
    Warszawa, Kraków

    www.youtube.com/watch?v=jDz1ZZptIso
  • shachar 10.02.14, 00:21
    Super!! Od zaraz będę oglądać w tej wersji. Jak to dobrze obejrzeć swojaków tańczących, niektórzy mieli naprawdę dobre wejścia!! Ba, większość znakomita była lepsza od oryginału!.
  • shachar 14.02.14, 01:15
    Poznaniacy przebili Krakowiaków i Warszawiaków teżsmile
  • krytyk2 04.03.14, 11:59
    Sewastopol,miasto na Krymie,piękne,położone nad pięknym morzem Czarnym,bardzo bezpieczne/ostatnio/serdecznie polecam! ,zwłaszcza zwolennikom aktualnego prawowitego władcy,Władimira Putina
  • jan_stereo 04.03.14, 14:49
    Bylem i potwierdzam, piekne miejsce, w sumie duzo bezpieczniejsze od ukrainskich drog gdzie oblesna ukrainska policja wymusza co chwila lapowki. Planuje sie tam wybrac w okresie letnim, bo ostatnia moja podroz to lat temu 10 bodaj.
  • jan_stereo 04.03.14, 14:52
    W rewanzu odwdziecze sie innym, nieco mniej uroczym miejscem, ale nieodzownym dla prawdziwego milosnika Furera Obamy, czyli miasta Tripoli, warto sie tam obecnie przejechac, zwlaszcza, jak ktos chcialby przykladowo zostawic swoja glowe w Libii (jest tez opcja bycia porawanym, do wyboru do koloru). Pamiatka na cale zycie ;')
  • jan_stereo 13.03.14, 21:00
    Bylem i wrocilem, a pozniej napisze jak bylo ;")
  • elissa2 17.03.14, 19:09
    Że serwują świetne steki, już wiemy smile

    No nic... zatem dalej czekamy na wenę smile
  • jan_stereo 08.04.14, 23:21
    Czyli kalejdoskop zdjeciowy, z poczatku marca tego roku...


    Glowny Plac

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/05/92/12/0155014470.jpg



    Typowe uliczki starszej czesci miasta:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/97/91/12/016bc868ea.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/04/92/12/010dcb1ad8.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/01/92/12/014d069c10.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/97/91/12/016bc868ea.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/95/91/12/017372e353.jp

    Sklep z tkaninami:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/14/92/12/01b6c72e75.jpg


    Targ I sery:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/17/92/12/012f288460.jpg

    z tych cycastych slyna:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/89/91/12/01a6ae3208.jpg

    Targowa osmiornica, ktora zamowilem, jako ze nikt sie kompletnie nie interesowal tym panem I jego wyrobami:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/92/91/12/013f40a5c0.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/90/91/12/0118bd361c.jpg


    niedaleki Park I jego kontemplacyjne okolice:


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/10/92/12/01d318d01a.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/03/92/12/012d9c99d1.jpg

    zdrzewiale krzaki roz (na moje oko):

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/94/91/12/0169875d33.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/93/91/12/01fe0c3e8b.jpg



    Architektury cd…

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/13/92/12/017a0565e5.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/12/92/12/01e6862919.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/11/92/12/01ac05d0cd.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/09/92/12/0133389ad5.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/00/92/12/01c66c188a.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/15/92/12/01e6b29434.jpg


    Kosciolek

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/07/92/12/0149efe06b.jpg

    kiermasz ksiazek

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/08/92/12/01c5ee3597.jpg


    Uniwersytet w samym centrum samego miast, a w srodku wydaje sie jakby to bylo na dalekich peryferiach jednej z pustelni:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/02/92/12/01dc7f394b.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/99/91/12/019c39f18e.jpg


    Tu kupilem korkociag do wina (takich domowych win z targu owego, gdzie handluja osmiornicami), zapakowany w 3 warstwy papierowych zawijanek, taka tam tradycja byla ze wszystko przesadnie pakowano, jak jakis wielce drogi prezent, ktory nie bedzie rozpakowany zaraz po przyjsciu do domu:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/06/92/12/01cc444731.jpg

    Po wypiciu tychze win targowych, mialem nastroj na duchowe przezycia, wewnatrz Katedry:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/98/91/12/01adc642fc.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/96/91/12/01e44a1d08.jpg

    Generalnie cala masa prosciutkich restauracyjek z nieskonczona liczba potraw oraz miejsc, gdzie mozna byc cos prostacko przekasic, duzo studentow, bardzo malo turystow spoza Hiszpanii, cisza, spokoj, cieniscie, chlod bijacy od kamiennych budowli mieszal sie z krotkotrwalym goracem od slonecznych promieni....
  • rzeka.suf 09.04.14, 19:08
    nie byles w lesie blair witch za rzeczka... ani na samym dole, na obrzezach starego miasta, ani w druga strone od rynku hen hen. ani nawet pewnie na komedorze dla ubogich. no i nie padalo. ani nie smalilo. ale i tak mi sie podoba i tesknie do starych murow santiago
  • jan_stereo 09.04.14, 21:24
    bylem chyba wszedzie gdzie mozna tam byc, ale fotki robilem juz telefonem i zazwyczaj mocno wstawionym bedac ;") Pojechalem nawet na jeden dzien pociagiem do Pontevedra.
  • shachar 12.04.14, 14:39
    dlaczego pustawo tam, gdzie są wszyscy pokutnicy i procesjonariusze, siostry zakonne , chromi, żebracy bezzębni, handlarze relikwiami, kuglarze, dzieci brudne, kobiety upadłe z czerwonymi polikami, gdzie jest w końcu Bóg sam?
  • shachar 20.04.14, 21:16
    Moje koleżanki z pracy jeżdżą do Puerto Rico, koledzy żonaci na Dominikanę do all inclusive, bo tam tanio można miec wszystko. O zwiedzaniu miast nie ma mowy.
    Dziś w nocy obejrzałam Parts Unknown o Punjabie i nic tylko pojechać tam, albo w tego typu wariackie miejsce, tylko na razie nie mogę bo mi się zielona karta skończyła, muszę coś poczynić, albo odnowić, albo o obywatelstwo się ubiegać? ale zagranica to jest mrzonka przyszłości na razie.
  • jan_stereo 01.09.14, 17:56
    Wczasy. Bylem w Evissie na wysepce co sie zwie Ibiza. Nic mi sie tam nie podobalo (zza wyjatkiem kilku 'tradycyjnych' kafejek, ktore sobie wysledzilem), wlacznie z meczacymi upalami w nocy i syfiastym angielskim jedzeniem, ktorego aby uniknac, musialem sie niezle napolowac. Fajne mieli za to jaskinie w okolicach portu St Miquel, akwarium w San Antonio, no i ciepla wode w morzu. Byl tez przyjemny widok w jeden dzien, jak sie chmury zebraly nad pagorkowata czescia wyspy i tak ciekawie swiatlo odbijaly odbijajace sie od morza. Zdjec nie zrobilem bo mi sie doslownie nie chcialo wyciagac aparatu z torby, ani tez jej z soba nosic, taki byl zaduch...
    Wyjazd zostal zakupiony spontanicznie, troche niechcacy i brawurowo, stad musialem sie tam udac i z wielka przyjemnoscia z niego powracam ;'))
  • elissa2 01.09.14, 20:12
    (Eivissie?)

    No to szkoda wielka, że to taki niezbyt udany wyjazd. sad
  • jan_stereo 01.09.14, 20:38
    Tak Eivissie.

    Nieudany tak do konca to on nie byl, ale zawsze mogl byc lepszy ;'))

    ps. w listopadzie sie odkuje, bo mam juz urlop zarezerwowany i tez bedzie wyspa, nawet nie tak daleko, licze, ze ciekawsza. Jesien tego roku to jakis taki wczasowy okres, zalegle wolne wykorzystuje ;'))
  • elissa2 04.09.14, 12:34
    Niedaleko Ibizy czy niedaleko od Twojego miejsca zamieszkania?
    smile

    A skoro wypad na Ibizę nie był tak całkiem nieudany to rzuć, proszę, trochę swoich wrażeń.
  • jan_stereo 04.09.14, 20:57
    Na Ibizie jest za duzo pozmieniane pod katem angielskich turystow, nawet sklepy z czysto angielska zywnoscia pootwierali tu i owdzie, kompletnie psujac klimat obcowania z naturalna kuchnia hiszpanska, bo ci sie staraja serwowac te oblesne pizze i hamburgery w 80% restauracyjek (San Antonio). Wyspa dosc mala i wysuszona, ale malowniczo gorzysta, wiec jak sa chmury to mamy przyjemne widoki. Eivissa najciekawsza miejscowosc i warta krotkich odwiedzin, duzy procent straw hiszpanskich. San Antonio generalnie strata czasu, sztuczna miejscowosc dla klubowiczow. St Miguel, warto dla jaskin i ciekawej plazy, cichy zakatek. Woda bardzo ciepla i czysta. Tyle plusow, poza bardzo szybkim lotem, z Londyny tylko w 1:50h sie tam dotluklem.

    ps. na celowniku mam Malte ;'))
  • elissa2 17.09.14, 13:13
    oooo, Malta!!!

    (A gdy uznasz, że masz niedosyt i musisz tam wrócić to zaplanuj Sylwestra na Malcie)
  • jan_stereo 17.09.14, 21:49
    Ciekawy pomysl, ale dlaczego akurat Sylwestra ?

    ps. moze uda mi sie tez zrobic zdjecia z wyspy Skye, jesli juz o wyspach mowa ;'))
  • elissa2 17.09.14, 23:05
    Sylwester to taki dzień (a szczególnie wieczorem), że człowieka tak jakoś nosi bo przecież cały świat w taki czy inny sposób spędza przełom roku.
    A na Malcie cieplutko, przyjemnie, woda w morzu ciepła, piękny zachód słońca, smaczne proste jedzenie, fajna atmosfera...
    Można się wmieszać w międzynarodowy tłum i bawić się w "epicentrum" albo można sobie jakoś wedle własnego uznania pozostawać nieco na dystans...

    www.visitmalta.com/en/event-details/2013-12/new-years-eve-2014-7342
    www.youtube.com/watch?v=uK3UCDwcpHY
    a może Karnawał na Malcie?

    www.visitmalta.com/en/carnival
  • elissa2 17.09.14, 23:07
    jan_stereo napisał:

    > ps. moze uda mi sie tez zrobic zdjecia z wyspy Skye, jesli juz o wyspach mowa ;
    > '))
    >
    koniecznie zrób fotki, no i materiału na relację nazbieraj
    smile

    "takiemu to dobrze, takiemu dobrzeeeeeeeee"
  • elissa2 30.09.14, 12:18
    W sumie bardzo ciekawy dokument o Ibizie widzianej z różnych perspektyw.

    zalukaj.tv/zalukaj-film/21027/ibiza_po_zmroku_ibiza_occident_2011_.html
  • elissa2 30.09.14, 12:23
    www.tvp.pl/kultura/propozycje/wiecej-niz-fikcja-ibiza-po-zmroku/10722131
  • jan_stereo 02.10.14, 21:20
    O niebo bardziej wole zycie kulturalne, imprezowe i turystyczne jakie jest w takiej Barcelonie. Kiedys jeszcze sie tam wybiore, bo raz to za malo ;'))
  • jan_stereo 16.10.16, 17:28
    Widok z hotelowego okna:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/28/95/22/0147aa731b.jpg

    I juz w drodze w tuk tuku, jadac za miasto do Pol Smierci:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/30/95/22/01a9e54d52.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/29/95/22/01ca9cf369.jpg

    Co sie nawdychalem kurzu i spalin to moje, ale to jedyna opcja aby robic wygodnie zdjecia, jadac te 20km lepiej bylo wziac taksowke, ale wowczas nie mialbym takich otwartych widokow:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/32/95/22/019401c58f.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/31/95/22/01cfccc24e.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/33/95/22/01e6c1c59d.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/34/95/22/01888b2b0e.jpg

    Pola Smierci - Brama Wejsciowa

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/39/95/22/0127844cd2.jpg

    same pola, w sumie nic specjalnego, gdyby nie te wszystkie szmaty/ubrania wychodzace z ziemi po kazdym deszczu, razem z kosciami, i to pomimo ze uplynelo juz 15-20lat. Zdaje sie ze w calym kraju zniknelo jakies 30% calej populacji:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/35/95/22/017c117c2e.jpg

    Pomnik/Kapliczka/Wiezyczka z czaszkami:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/36/95/22/01779b0630.jpg

    czekajacy na swych turystow tu tukowcy, moj zasnal i musialem go zbudzic, liczyl pewnie ze jak kazdy normalny turysta bede tam lekko 3-4h, a ja obszedlem to pospiesznie chyba w 45min:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/37/95/22/01dbad0e7d.jpg

    uzupelnienie elektrolitow:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/95/22/013f5d7cb3.jpg

    i jazda spowrotem do miasta:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/42/95/22/01e92c6444.jpg

    Oboz przesluchiwan/wiezienie, byla szkola:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/40/95/22/014fe16f6e.jpg

    cele:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/41/95/22/01a141a3fa.jpg

    Glowna hala targowa/bazar, mozna tak kupic grilowane tarantulle i wszystko co sie rusza:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/46/95/22/01d9cc543d.jpg

    typowe ulice, a nad glowami setki kabli:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/43/95/22/01f851b37d.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/47/95/22/0127ab076c.jpg

    typowe uliczki boczne, zwane zaulkami:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/45/95/22/0138f514c9.jpg

    Po prawej na dole spiacy/odpoczywajacy karzel:

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/44/95/22/01746f2b49.jpg

  • elissa2 19.10.16, 11:11
    Super fotki!
    "Co sie nawdychalem kurzu i spalin to moje, ale to jedyna opcja aby robic wygodnie zdjecia, jadac te 20km lepiej bylo wziac taksowke, ale wowczas nie mialbym takich otwartych widokow."
    Niech Ci "bozia" wynagrodzi Twoje poświęcenie.

    A czy mogę poprosić o więcej fotek i (jak największą) garść informacji?
    Wiesz... apetyt rośnie w miarę jedzenia. smile
  • jan_stereo 19.10.16, 21:43
    To czego nie widac to ze niemalze wszedzie unosil sie zapach rozkladajacych smieci i dlugo mi zeszlo zanim sie przyzwyczailem do tego, to nie jest czysciutki Singapur gdzie sluzby codziennie sie zajmuja porzadkiem. Ze zdjec oczywistym jest juz ze to miasto zmotoryzowanych, kazdy jedzi niby wedle pewnych regul ale nie przeszkadza to wcale zawrocic i pojechac sobie ulica centralnie pod prad, jesli spasuje. Nie marnuje sie tam tez chyba nawet jedna srubka lub blaszka po puszce z coca coli, wszystko jest zbierane przez miejscowych, przetwarzane i dystrybuowane ponownie poprzez mini wiaty handlowe uslane kilometrami wzdul ulicy...wygladaja jak takie malutkie skupy zlomu/smieci ktore zostana przerobione pomyslowo na potrzebne czesci i narzedzia....
  • jan_stereo 19.10.16, 21:54
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/20/97/22/01edad88ec.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/21/97/22/01fad8c5f4.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/22/97/22/01b4e737b4.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/23/97/22/01b4297d32.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/24/97/22/0113499626.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/25/97/22/0104ae3254.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/30/97/22/01bf7381a0.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/26/97/22/016c62b587.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/27/97/22/019924f94e.jpg



    Tu sobie jechalem z 10min za cuchnaca smieciarka ;'))

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/28/97/22/01ff7b2b3e.jpg


    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/29/97/22/0194cd4c63.jpg



    Ludzie w Kambodzy niezwykle mili i tak ladnie prosto zadaja pytania i kiwaja glowa grzecznie jak im sie odpowiada, ale szczerze sluchaja i chyba staraja sie na podstawie tego wyobrazic to co im opowiadalem. Jak mlodym sprzataczkom w hotelu albo dziewczynie w kawiarence co mi przyniosla kokosa i zapytala i uslyszala ze przylecialem sobie na weekend z Singapuru, i ze mhhhmmm, no tak, mozna tak przyleciec i co tam w tym Singapurze ? a no tak, do pracy, aha,...i z Europy ? daleko, prawda ;'))
  • jan_stereo 19.10.16, 21:55
    i na koniec pranie ;'))

    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/31/97/22/01f53028a6.jpg
  • elissa2 19.10.16, 11:21
    A zakosztowałeś może takiej grillowanej tarantuli? smile
    Kiedyś próbowałam pieczone szarańcze. Bardzo smaczne, jak orzeszki.
    Ale taką tarantulę... chyba musiałaby być posiekana...
    Dla nich to cenne źródło białka. Pewnie jak na Filipinach, w najbiedniejszych rejonach Chin itd zjada się każdego przedstawiciela fauny.
  • jan_stereo 19.10.16, 21:56
    Jadlem jakas potrawe przyprawiana mrowkami czerwonymi, mrowki faktycznie bylo widac na talerzu ale ich smaku nie szlo wylowic, wiec sluzyly raczej jako dekoracja ;')
  • elissa2 01.06.18, 15:14
    Urocze miasteczko w Luksemburgu, pięknie położone wśród wzgórz, na rzeką Weiße Ernz, która jest dopływem Sûre.
    Zabawna sprawa bo Luksemburczycy stanowią tam mniejszość. Większością są Portugalczycy.

    Nie wiem, jak wrzucić zdjęcia z kompa, więc dodam te z netu.

    www.immotop.lu/files/image/communes/commune_larochette.jpg
    www.garfieldnl.info/wp-content/gallery/luxemburg-2011/larochette_008.jpg
    i1.trekearth.com/photos/28323/larochette1.jpg
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/99/Larochette_-_Luxemburg.jpg
    www.campingdreams.com/wp-content/uploads/2016/10/LU011-larochette-birkelt-campsite-luxembourg-Vianden-a_tcm14-48725.jpg
  • elissa2 01.06.18, 15:26
    Kolejne piękne miejsce w Luksemburgu, w Ardenach... Ok 280 mieszkańców.

    www.camping-bissen.lu/files/public/omgebung/Esch-s-Sure2.jpg
    www.radiopetnjica.me/wp-content/uploads/2016/09/11777695.jpg
    voyages.michelin.fr/sites/default/files/styles/poi_slideshow_big/public/images/travel_guide/NX-36217.jpg?itok=6vLESPyO
    media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/0a/0f/0d/97/camping-im-aal.jpg
  • jan_stereo 02.06.18, 22:40
    Trzeba bedzie pojechac na jesieni ;') Dzieki za przypomnienie, tez bede musial uaktualnic moje zapiski tutaj ;'))
  • elissa2 03.06.18, 22:03
    Jesienią w Ardeny? Będzie jeszcze piękniej. Te kolorowe drzewa...
    Może o tym wiesz, ale tak na wszelki wypadek... Dobre, tańsze niż w Luksemburgu, są hotele po drugiej stronie granicy, w Belgii [Walonia]. I jedzenie też lepsze. smile
    Luksemburska kuchnia jest ... dość dziwna. smile
  • elissa2 04.06.18, 15:00
    Groty w okolicach Rochefort

    en.wikipedia.org/wiki/Rochefort,_Belgium
    en.wikipedia.org/wiki/Caves_of_Han-sur-Lesse
    Walonia jest biedniejsza niż Flandria i być może dlatego bardzo wiele perełek architektury trochę zaniedbanych, jednak wartych zachodu. Ale przede wszystkim znajdziemy tam piękną przyrodę.

    [W Luksemburgu benzyna jest tania bo nie ma akcyzy (alkohol i papierosy też) więc każdy najpierw jedzie do najbliższej stacji zatankować smile , a potem można sobie objeżdżać Ardeny, Luksemburg, Walonię i nawet Niemcy bo to są niewielkie odległości.]
  • shachar 04.06.18, 20:21
    Zapomniałam ,że jest taki wątek ! smile
  • jan_stereo 28.07.18, 16:00
    Bylem na slubie kolegi tydzien temu w Dublinie, fajne niby to miasto (bardzo kolorowe puby) ale jakos nie czulem 'tajemniczosci i czaru', ogolnie dobrze odwiedzic, ale chyba nie bedzie mi sie spieszyc z powrotem, a moze sie myle, moze wlasnei bylo super i trza bedzie raz jeszcze sie wybrac ;'))
  • elissa2 02.10.18, 02:25
    Ktoś coś? big_grin
  • jan_stereo 12.10.18, 23:49
    W weekend bedze caly wywiad, obiecuje ;'))
  • jan_stereo 14.10.18, 12:38
    Przylot do Tbilisi, godzina odpoczynku, miasto w przelocie, szybkie podelektowanie sie tutejszym winem (Kidzmaruli - polslodkie i Saperavi - wytrawne) no i do hotelu, czyli prywatnego mieszkania 'przerobionego' na taki uzytek ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/24jDNe9sObYoOuSaHB.jpg

    w winiarni w centrum miasta, uroku wielkiego nie miala ale bylo przyjemnie sobie usiasc i bezmyslnie saczyc wino...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/CFrxpV8tuBVWeHT0lB.jpg

    3 godziny jazdy i na pozny wieczor zajezdzamy do turystycznej wioseczki na polnocy Stepantsminda aby nastepnego ranka udac sie na 20km spacer dolina Truso, opuszczone miejsce ze sladami po dawnym zyciu w postaci domow duchow. Dolina bogata w rozne zloza mineralne oraz zrodla wody siarkowej. Kolor czerwony na zdjecu ponizej to pewnie jakies rudy zelaza osadzajace sie w dolinie dzieki licznym zrodelkom.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/BpRm5qPdjmZbqIQF5B.jpg

    Sama dolina jest przepoteznie wielka i ciagnie sie az do Oseti, gdzie naturalnie nie ma wstepu, gdzies tam dalej (nie doszedlem i nie probowalem) siedzi straznik i pilnuje przejscia.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/DE5tBaVJYJM0oWgm9B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/8Nda4DUNTrYIOMh0GB.jpg


    krowki z doliny:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/foD1VvW7MtbY1nvYpB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/67T8K6TUKA7QBIIpCB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/wpFNmRhoBYPIfcW6rB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/BtudBLkccpa5ewp03B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/DLUkqObYmcsi59Q32B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/UZhgy7hBB4h1GgDwxB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/EcqfjBBPwnLzNTrEaB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/GqicVZ3tOtBUZlP0YB.jpg


    Idealny spacer, 6h lekkiego marszu, dobre przygotowanie przed dniem kolejnym. A ponizej juz zdjecie z podworka domu mojego nowego gospodarza, dentysty z Tbilisi, w domu jego matki, bardzo dobre sniadania podawajace. A na zdjeciu widok na slawny Kazbek oraz kosciolek Gergeti Trinity. O tej wspinaczce do lodowca Gergeti nastepnym razem ;')

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/jsrev9Tf0FJHmIieLB.jpg
  • elissa2 18.10.18, 20:21
    Gdy już zaczynałam tracić nadzieję, a co gorsza, zaczynałam się niepokoić, że się nie odzywasz...
    A tu taka niespodzianka!
    Ależ widoki!
    Prawdziwa uczta!
    Dzięki serdeczne.
    I nieśmiało proszę o więcej [i zdjęć i relacji].
  • elissa2 18.10.18, 21:07
    Tylko 3 godziny zajęła jazda z Tbilisi do Stepancinda? To nie tak dużo.
    Tam po drodze jest jakiś punkt widokowy, twierdza Ananuri. Na zdjęciach, które można znaleźć w necie, wygląda to bajecznie. Zatrzymałeś się tam po drodze?
  • jan_stereo 19.10.18, 20:52
    Nie zatrzymalismy sie tam choc padlo takie zapytanie, powiedzialem w imieniu wszystkich Niemcow w naszej marszrutce aby jechac dalej bo byla juz godzina 19:30, prawie czarno za oknem,a ja nawet za dnia bym sie bal z tym kierowca jechac ;'))
  • elissa2 20.10.18, 22:14
    No tak. Przecież znani są ze swojej brawurowej jazdy konnej, więc gdy dorwą się do koni mechanicznych to też muszą.
    To już rozumiem, dlaczego tylko 3 godziny trwał przejazd z Tbilisi do Stepancmindy. smile
  • jan_stereo 14.10.18, 23:30
    No wiec do lodowca Gergeti jest calkiem sporo do przejscia, zwlaszcza jak sie jest obladowanym aparatami i 3 litrami wody, ale ze pogoda sie trafila to nie bylo wybrzydzania, mimo ze sesje z winem gruzninskim jakos tak napawaly bardziej do odpoczynku:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/fdxqUHJMLGVhHtQYSB.jpg

    tacy wakacyjni niemieccy nauczyciele germanskiego w Tbilisi sie tam przemieszczali w bardzo dziwnym stylu marszowym.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/mMIx85CafpyPezgNsB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/H9MP30QKC5pTr35f7B.jpg


    tu juz prawie widac lodowiec:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/vnWFcuZaP1FJyeVEaB.jpg


    no i w poblizu stacji metereologicznej, atakujacy szczyt (nie bylo co prawda takowych) wlasnie tutaj nocowaliby aby miec mniej do podejscia:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/ccGlPfC19a08lIGu7B.jpg


    pogoda sie potrafila zmienic dosc szybko, z braku chmur zrobilo sie ich cale niebo:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/tIeeoY6ROqnG2QKKrB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/27IFS1ab8D3V8dJSqB.jpg

    topniejacy w upale lodowiec, plynie w dol niczym potok:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/2MS14NktykZpMvHcCB.jpg


    lodowiec prawie na dotkniecie reka, w sumie to nie byl sam lod tylko zamarznieta mieszanina blota, skal i lodu:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/DcR1AbUkw4v6apLrYB.jpg


    nauczyciel, praktykant odpoczywa na tle Kazbeku:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/JGwTr9IkAOH7zeAQmB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/IMPFF65GPw4puYH27B.jpg


    trafialy sie tam tez i takie turystyczne wynalazki w trampkach z kijkami, jak on sie doslizgal po lodowcu na te wysokosc to nie wiem, moze jego chudosc pozwalala mu sie unoscic na wietrze:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/cWCjezzekKJyYL6lqB.jpg

    stacja raz jeszcze, juz w drodze powrotnej:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/GgWI0HKeVobeBN0fZB.jpg


    Kazbek nabral innych kolorow wraz z pozno popoludniowym swiatlem:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/5QBtIeknFaagiweUcB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/viNQbLR7aOzM6b4zUB.jpg


    slawny kosciolek w dole:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/bFUiZsqqvvwItMsSYB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Y22DwVRvbY9CIM1mwB.jpg


    tutaj konczy 90% turystow, podjezdzajac turystycznym jeepem (2250m npm):

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/xbhP3YFfkaPG8NQe9B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/qBcaCqysjBxbImBJ0B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/9ALEVFPbsLFT7EaFeB.jpg


    nie musze wyjasniac co znowu widac:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/DjN9vibN9NBilugbFB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/CcM5BwRUYsPRLzL9vB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/9WsSSIEob9Gf6k3qHB.jpg


    zmierzch, a Gruzini wciaz buduja dom, beda w nim kiedys nocowac przyjezdni:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/joH6Iatkzdcl38LyPB.jpg


    a taki widok jest z samiuskiego ranka, jak sie wyjdzie na podworko domowe okolo 7:00 w drodze na sniadanie ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/a3lii2ZPpVfGDdYwBB.jpg

  • shachar 15.10.18, 10:17
    Wow! Dużo świeżego powietrza...Jak to wszystko miałeś zorganizowane? Szedłeś z całym majdanem od noclegu do noclegu?
    A może to głupawe pytanie, mapa sugeruje, że to trasa trekkingowa, spać tam nie ma gdzie.
    No ale żeby kościółek w dole zostawić....szacunek smile

    --
    markmanson.net
  • jan_stereo 15.10.18, 10:56
    Podczas mojego pobytu w gorach nocowalem w tej wsi Stepantsminda (1740m npm), ktora byla moja baza wypadowa i tam trzymalem cale swoje klamoty, a szedlem tylko z niezbednym sprzetem (aparat, obiektywy, wody mineralne, kurtka, jedzenie itp,) statyw do mojego aparatu niosl moj Szerpa, czyli kolega z pracy ktory chcial zobaczyc jak to jest na normalnych wakacjach.


    Natomiast te wspinaczke gorska w kierunku lodowca Gergeti lezacego na stoczu Kazbeku (5048m npm) zrobilem w jeden dzien, dotarlem moze na 3500m npm i zawrocilem do kosciolka (razem 10h szybkiego marszu) gdzie jacys Gruzinscy przewodnicy turystyczni podwiezli nas na dol do wsi. Na tej trasie sa jednak miejsca gdzie mozna rozbic (wypozyczyc wrecz) namiot i przenocowac, jakl chociazby stacja pogodowa na wysokosci lodowca. Widzialem tez pelno namiotow obok kosciolka (2250m npm).
  • shachar 15.10.18, 13:11
    Prawdziwy globtroter z ciebie! smile

    A jak tam w ogóle z cywilizacją? W jakim narzeczu się porozumiewaliście? Czy już jest masa turystów z Zachodu, czy dopiero zaczynają się zjeżdżać?

    Fajnie, że ci się podobało, teraz pytanie, co najbardziej? Złote zęby Gruzinek, szwajcarskie krowy, a może bo ja wiem co jeszcze? tkemali, czinkali..yyy więcej gruzińskich wyrazów nie znam.
    Daj więcej zdjęć poproszę, wiem, że to mordęga z przekładaniem tego na gazetę, ale tyle z Gruzji zobaczymy, ile będzie ci się chciało wkleić smile
  • jan_stereo 15.10.18, 13:27
    Akurat tak sie sklada ze mam zdjecia odpowiadajace na wszystkie Twoje pytania, zrobilem blisko 1000 fotosow przez te 10dni, wiec mam bol glowy co z tego wybrac aby przekleic. Dzisiaj wieczorem doloze kolejny dzien i moze jeszcze jeden, bo kazde 24h w Gruzji to osobna wyprawa, ciag zdarzen.

    A co do turystow, to juz sie zaczynaja zjezdzac, coraz wiecej Niemcow, Holendrow, dla nich to atrakcja, jest tanio, smacznie i nie leci sie niewiadomo ile, wiec za jakis czas Gruzja bedzie wygladala identycznie jak Chorwacja, jak sie pojawia tanie loty to juz calkiem, wiec korzystam. Rok temu bylem w czesci zachodniej (Batumi, Kutaisi, Mestia). A teraz obadalem czesc wschodnia.
  • jan_stereo 15.10.18, 19:45
    Dzien nic nierobienia, lazenia po wsi, po ogrodku gospodarza, po okolicy, wieczorem po knajpach, ogolnie odpoczynek przed powrotem do Tbilisi dnia kolejnego rano. Zdjecia ida chronologicznie, od rana do wieczora ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/A1326hrOcPyoUfEmjB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Qiu9xzywgoi6MuBgCB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/1P7B2oEky8BuNWr9SB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/DIQWqwDQjvb65h2tjB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/KLmV85Ca6JENurq4NB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/72hLmvmH5cNZMAKaEB.jpg


    Rosyjscy turysci sapiacy w drodze do lokalnej cerkwi, troche wyzej i na wzgorzu:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/y8IFDi3RK94LtryEaB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/xpBI8bBGKrjFhraaOB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/TMIamV6sr3GqhtjMHB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/EBKcfoBOszEsG9by8B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/1zWLz6kwT0q8Hb998B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/BKniO2lB7gijfzDkwB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/LJ9uWxgtZdJiTBYEbB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Gd1qQioFLGL4aHYiFB.jpg
  • shachar 16.10.18, 12:59
    Tak więc podsumowując, są tam i domostwa z wyższej półki i pierdolniki, z dużym elementem zwierzyny hodowlanej, jak to na wsi. Te owce mają trochę dziwne...ogony? smile
    Chłopaki stoją przy samochodach i palą, zarabiając pieniądze w sposób szemrany, pani Gruzinka robi pierogi, plov i wygląda jak mała czarownica smile
    Ale za to to powietrze!!

    Jasiek, a jak Twoim zdaniem ma się jakość zdjęć do użyteczności dźwigania całego canona i oprzyrządowania? Przecież to waży od skurwego syna, tak jakbyś drugą osobę nosił. Szerpa marudził pewnie. a zresztą, czy ja wiem? Kręcenie gałami aparatu, siedząc przy takiej kobyle na trawie, na pewno czyni ten moment bardziej niezapomnianym, niż pstrykanie telefonem.

  • shachar 16.10.18, 13:20
    Przyznam się, że z tej ochoty podróżowania odgrzebałam wczoraj w tv dwa odcinki z najnowszej serii Parts Unknown.
    Pierwszy o Kenii, gdzie nasz ulubiony kandydat na kumpla, Tony, zaprosił na wycieczkkę do kraju przodków regularnego pana o korzeniach afrykańskich, ale nie mającego zielonego pojęcia o Afryce. To jest jakiś celebryta, ale bliżej przeze mnie nie rozpoznawalny, przynajmniej od strony dupy.
    To był bardzo wzruszający odcinek, kiedy ten murzyn najpierw wytrzeszczał gały, nieswojo żując jakieś jadło, które nie jest hamburgerem, a potem widać było jego wewnętrzną metamorfozę, jego rosnącą dumę z tego, kim jest i skąd pochodzi. To było niesamowite - na tyle intymne na ile może być tv.
    Tony był trochę w romantycznym nastroju i składał głowę na ramieniu jak stary pies, niektórzy potem widzieli w tym zapowiedz jego szybkiego końca.
    Drugi odcinek w Asturias z Jose Andresem. Tego gostka już rozpoznałam bez trudu i ma on swój urok jako szwejkowaty jegomosć, aczkowlwiek do ruskiego Samira, częśtokroć występującego u Bourdaina, nie dorasta. Proszę sobie wyobrazić, świat jest tak różny a tak podobny. Jeśli nie wiadomo, skąd pochodz fasolka po bretońsku, to właśnie stamtąd.
  • jan_stereo 16.10.18, 15:23
    Nie bylo tak zle jesli idzie o noszenie aparatu. Mam calkiem zgrabny Fuji XT-3 i do niego 2 obiektywy ktore z soba tacham, jest to o polowe lzejsze od full frame Canona czy Nikona. Tropod zabralem bo mi sie jakies pozno wieczorne fotki wymyslily, ale nie uzylem go wiecej niz raz, wiec mozna sie obejsc. Co do robienia zdjec telefonem, jak pstrykasz jakis ogolny krajobrazik albo kolezanki 2 metry od siebie za dnia pelnego to jest spoko, ale nie masz szans jesli przyjdzie do zblizen z daleka albo zdjecia przy slabszym oswietleniu, zwyczajnie sensor w telefonie jest za malutki aby dotarlo do niego wystarczajaco duzo swiatla czyniac zdjecie atrakcyjnym na duzym monitorze. Na takiego FB albo i tutaj pewnie da sie z tym zyc, ale ja wole fotki ze swojego aparatu ogladac na 27" imacu, inny swiat ;'))

    ps. chlopaki przy samochodach to lokalni taksowkarze, jezdza i wymijaja na zakretach, we mgle a nawte i w nocy na zasadzie 'czuja' i odbic swiatel z naprzeciwka, pasazerow budzi to na poczatku bardziej niz kawa, bo chuj wie czy jakas ciezarowka nie wyskoczy z naprzeciwka w tunely, w ciemnosciach i we mgle przez ktora ja nie widzialem wyraznie scian tunelu.
  • shachar 16.10.18, 20:49
    No tak! (puknęła się dłonią w czoło) światło!

    Teraz dzień 5, czas na jakiś mały przypadek smile
  • jan_stereo 17.10.18, 23:42
    5 dnia dzialo sie tak duzo, ze musze zlapac oddech przed jego wizualizacja tutaj ;'))
  • shachar 18.10.18, 18:13
    A, to OK.

    Wczoraj przeleciałam w VOD telewizyjnej jeszcze inne sezony Parts Unknown po tytułach i bach! Gruzja wyskoczyła, więc obejrzałam. Autorzy mieli przesłanie do widza, że w Gruzji jest się albo na bani, albo na kacu, że ludek jest bardzo wierzący i rodzinny. Spadki przechodzą na kobiety. Poludniowa Osetia została zagrabiona(?) przez Rosjan i że granica przebiega tuż obok głownej drogi w Gruzji, Jeśli Rosjanie metr po metrze przesuwać będą granicę w stronę drogi, to bez tej drogi padnie transport.
    A poza tym , jako że jest to program parakulinarny, było i czinkali i tkemai i kchaczapuri i lokalne nalewki, które trzeba pić do dna.
    Nie było kościółka, za to było dużo o polityce z Rosją i promowaniu Gruzji przez działaczy, tak, więc uzupełniacie się wzajemnie smile
  • jan_stereo 19.10.18, 10:12
    Szczerze powiedziawszy nie rzucalo mi sie wcale w oczy picie Gruzinow, na pewno trzezwiejsi byli od przecietnego Anglika czy Polaka, a ze maja to zamilowanie do robienia wina i czaczy (taka ichnia grappa) to inna sprawa. Jezdza za to jak po pijaku, wymijaja na zakretach na drugiego, trzeciego i i czasem czwartego, we mgle, w nocy, czujesz sie na poczatku jak po kilku kawach, jest adrenalina ;')

    Osetia nie tyle zagarnieta zostala przez Rosjanow, co ich ruchy niepodleglosciowe zostaly przez Rosjan poparte, wiec istnieje sobie Osetia oraz Inguszetia. Ten moj spacer z dnia 2 do Truso Valley, to wlasnie ta dolina prowadzi do Oseti, stad jest tam straznik graniczny pilnujacy aby turysci za daleko nie poszli. Kiedys z soba mocno walczyli (lata 90-te, zwlaszcza wczesne), teraz jest stan ciszy i rownowagi.
  • shachar 19.10.18, 23:52
    Może nieodpowiednio się wyraziłam, autor miał ( a za kołnierz nie wylewa, jak było widać niejednokrotnie) problem z odmawianiem, bo ludzie , nieważne czy w rozmowie-wywiadzie, czy gościnie domowej stawiali przed nim stakany a to czaczy, a to mocniejszej 40% nalewki i po prostu dawali do zrozumienia, że ma się z nimi napić. Co trzecie zdanie. Dla rozwiązania języka, dla zbratania, z przyjaźni..Słowianom tego nie trzeba objaśniać.
    Fajne były zdjęcia rodzinnej uczty, na świeżym powietrzu, gdzie wybrany orator ( a musiał mieć najlepsze zdolności oracyjne, oraz najmocniejszą głowę) wznosił bombastyczne toasty, za spełnienie których nie wypadało wypić do dna jak tradycja nakazuje. Zaczęło się od małych szklaneczek, potem jako naczynia posłużyły puste rogi zwierzęce, których nijak nie można odstawić, a na sam koniec puchary tak na oko 400 ml. Taki lokalny koloryt dla potrzeb serialu CNN, wtedy życie inaczej sie kręci niż na codzień, to pewne wink
  • jan_stereo 20.10.18, 14:11
    Te rogi w ktore leje sie wino i pije do dna na raz, to obecnie tylko i wylaznie podczas weseliska jakiegos sie wyciaga, przez reszte sezonu leza w domowej gablocie jako ozdoba i oznaka rzadkiej tradycji niz przedmiot praktyczny do uczt wszelakich ;'))
  • elissa2 27.10.18, 18:13
    A tu akuratnie Onet On Tour w Gruzji

    onetontour.pl/gruzja/onet-on-tour-gruzja-zwiastun-1,340.html#article-content
    onetontour.pl/gruzja/onet-on-tour-gruzja-zwiastun-2,342.html#article-content
    onetontour.pl/gruzja/onet-on-tour-gruzja-zwiastun-3,343.html#article-content
    Jutro premiera...

    Ciekawe, ciekawe... kręcili to w tym samym czasie, co nasz wysłannik tam był... big_grin
  • shachar 28.10.18, 03:06
    A tymczasem właściciel ucik, hmm..smile
  • elissa2 28.10.18, 17:30
    shachar napisała:

    > A tymczasem właściciel ucik, hmm..smile
    >
    może się wkrótce pojawi i sypnie garściami wrażeń z tej wyprawy w tak niezwykły rejon
    tylko pozazdrościć...
  • elissa2 28.10.18, 17:27
    już jest
    onetontour.pl/gruzja/onet-on-tour-gruzja-premiera,346.html#article-content
  • jan_stereo 01.12.18, 12:04
    Podroz z z gorskiej wioski Stepantsmindy u podnoza Kazbegu do Tblilisi i jeszcze tego samego dnia dalej do Kakheti (prowincja) a konkretnie do miasteczka Sighnaghi z kilkoma postjami po drodze. Na wieczor miala bys supra i ponownie masakrycznie szybki powrot do stolicy. Podroz troche przypadkowa, wyszla na zasadzie przypadkowego spotkania, kiedy wracalem ze swoim Sherpa z Kazbegu, spotkalismy Gruzinke, ktora prywatnie obwozila turystow (akurat miala pare Filipinczykow pracujacych w Dubaju) i zrobila zdjecie rudego Sherpy do swojego portfolio biznesowego. Mariam owa, wspomniala ze beda jechac do Kakheti za 2 dni i ze mozemy sie z nimi zabrac, no to sie zabralismy, chociaz nie lubie organizowanych przez kogos wycieczek, tutaj sie zlamalem, bo supry w domu Gruzina nie jest tak latwo sobie zalatwic, zwlaszcza u takiego w fajnej okolicy i ktory jest jednoczesnie mistrzem w wytwarzaniu wina i czaczy ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/YVbl2NEDEpqzYOwLDB.jpg

    juz za Tblilisi, gdzie ruch ustal na dobre:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/IxOjEs21HyNAE1tLoB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/lDcf9Ny8ZrgepnKxeB.jpg

    zatrzymanie sie na przydrozna, gotowana kukurydze:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/tPiApxVUiOVedfgi2B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/JH7krsK1JCWdbw833B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/8OcbTdKBOg8fULqjBB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/yNICNzTEfIvOnYT0OB.jpg

    postoj na kawe...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/U6z2YLVGcOaTjjGtNB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/6bKIlk7ESPapRFhwBB.jpg

    cieply chlebek, zdjecie z auta:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/A539hCgN2mimzTELtB.jpg


    prywatna posiadlosc turystyczna z jeziorkiem, wstep na podstawie znajomosci, kolega Mariam, David, tez zajmujacy sie turytyka, robil za szalonego kierowce:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Ea1afktnTTEy2ND8bB.jpg

    Smutna z nudow kobieta (z Iranu ?) sprzedajaca wina w jednej z najwiekszych w Kakheti lezakowalni win:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/uJUWaL0qorz3weFw7B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/wbDl4jEf022A7pjueB.jpg


    kosciolkow tam po drodze bylo co niemiara, stracilem rachube tez i ze zmeczenia podroza:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/wvWgKytflCQYic191B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/rx8hHF8l1ZBINoHS4B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/bJ7e7PLHRYEWFeys6B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/jTnOCF4uikCADl4OYB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/R2kU8AqaBsfuEdadxB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/YtW3oE6Iuu7WVGFa4B.jpg


    u Gospodarza ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/7brMbPUtYGBThaSTNB.jpg


    przed degustacja:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/gdeN2mnrB9am5Mpn7B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Q9JxEUzniUdmpsM0yB.jpg


    2 zbiorniki po 2000 litrow kazdy, juz z zaczynem winnym:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/VTn3OOwM1Ct8asH0FB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/iGWfYRb8cbQ58DhbfB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/idIokGA27946RCGbrB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/YvPIeVx3pcbduePeMB.jpg


    tak sie keidys robilo maslo:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/q4e1ygU83gb11x3NLB.jpg


    ogrodowy stol z kurkiem, odkrecasz i leci, wino, super wynalazek...potem wyla supra i kazdemu sie film uewal, chociaz nasi przewodnicy nie pili, pelen profesjonalizm. Oni mieli wracac tego wieczoru do Tbilisi a ja z kolega zatrzymac sie w niedalekiej Sighnaghi, ale zasnelismy w domu gospodarza wszyscy, na werandzie, lozek nie brakowalo ;'))

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/m6ADbDQOEiapzO8eSB.jpg
  • elissa2 01.12.18, 14:37
    Ale bajecznie!
  • elissa2 22.11.18, 01:02
    Janie, napstrykałeś tyle zdjęć... Cieszyłeś oczy Kaukazem...
    Wyobrażam sobie, że siedzisz sobie wygodnie [żeby nie powiedzieć "rozwalony na wygodnej kanapie"] przed dużym ekranem, na którym oglądasz zdjęcia, sączysz sobie coś... I wspominasz wyprawę do Gruzji. I tę pierwszą. I tę drugą.
    No nie bądź taki. Podziel się wrażeniami. Obiecałeś ich więcej... I co? Obiecanki-cacanki.

    Pojechałabym tak pomieszkać tam ze 3 miesiące lub 6 big_grin
  • jan_stereo 01.12.18, 12:08
    Oczekiwanie zwieksza smak ;')

    Zdjecia powyzej z dnia 5-go. Wrzuce jeszcze kilka fotek z zeszlego roku, ale to jutro, albo dzis wieczorem ;')
  • elissa2 01.12.18, 14:36
    Jejciuuu! Dzięki! Super! Ale Ci zazdroszczę!

    Oczy nacieszam i nacieszam.

    Oj, jak dobrze, że choć nie jesteś rychliwy, to ... jednak dotrzymujesz słowa. Dzięki!
  • jan_stereo 01.12.18, 21:40
    A teraz troche zdjec z zeszlorocznego wypadu do Gruzji, bylo to tez w pazdzierniku, okolo 10-go, wyjatkowo cieply dzien, 30 stopni, udalem sie do ogrodu botanicznego pod Batumi (10km od), w ktorym mozna bylo znalezc prawdziwe zatrzesienie gatunkow roslinnych, niczym w Amazonii, a na koniec dnia kilka widokowek juz z samego Batumi. Ponizej same zdjecia, bez komentarzy ;')

    Od wyjscia z domu krok po kroku....

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/aaygxQW0jfvqowHJCB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/0oxmCvVUMtCECowbHB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/rLpQIr1UGYTCCpHjTB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/aaANtOq2aeijYgFq8B.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/gljcxBGaUBYflyfIYB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/nFD1HJPLyt3aExoDxB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/2eYeaBjR3N2slSUgJB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/3HaNIYB12bBv4EADCB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/IuoabwDJfCWgOQzdvB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/VmS7onirNVrYEGbsTB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/ncgBiGVoNR1ka764wB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/WLLSwHOaMWivsoqO0B.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/vKKdmibJCGYbf5JbLB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/400ngPPcoupaTiA8EB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/7a4zpLDPGg1mUWwbSB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/xoRJW8oLY9b7sIUQ5B.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/JS0HHsq2o0jSdDkmOB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/SHbJCCyHUgNlaAabBB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Nyn1YZ8pDsLZScaM6B.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/wKW2U9buQmlkVjNRyB.jpg

    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/1uE7BgZyblhUC9rNbB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/3FMEs80ukbBKq28bPB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/fIhAegCCaldhgmEKrB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/n42AMKIdcuEYI0aDMB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/tNLfmeBcILGHnG8YNB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Rcgwpyapq8NGp9VWzB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/BOgAv1FdLLbsiMzxgB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/gfsxWdqBMMTsWBwfgB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/plnVQbBRyyAwZzRGnB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Io0EqJ91UJBrSKVrgB.jpg


    -
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/oxBihD3e1plAHuFG5B.jpg
  • elissa2 10.12.18, 00:41
    Świetne. Przede wszystkim ta wspaniała przyroda. Batumi...
    Suchumi w Abchazji było jeszcze piękniejsze, ale teraz wszystko tam niszczeje.

    Wielokrotnie oglądam Twoje zdjęcia. Kaukaz jest taki piękny. Od dawna mnie fascynuje, a teraz widzę, że Gruzja chyba zrobiła się jeszcze bardziej modna, niż przypuszczałam. Najpierw ta seria reportaży z wyprawy do Gruzji tego Anglika, potem Onet on Tour, ostatnio przypadkiem natrafiłam na jakiś odcinek programu w niemieckiej tv, a dziś w holenderskiej. Pojechał na tę olbrzymią zaporę Inguri, a potem tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, do Swaneti, gdzie sroga zima trwa 8 miesięcy. Za tydzień Batumi.
    Może nie przegapię.
  • jan_stereo 11.12.18, 22:40
    Akurat mnie martwi to zainteresowanie turystyczne Gruzja, bo zaraz bedzie tam tak samo jak w Polsce, zmiela caly kraj i przerobia na tasmowa produkcje uslugowa.

    A co do Mestii, jej najwieksza zaleta jest bardzo marna jakosc drog oraz polozenie wysoko w gorach, dostep wiec ograniczony i mniej turystow sie tam przedziera. Po okolo 3-4h podrzucania na zakretach, nad przepasciami dojezdza sie z Kutaisi do malej Mestii.

    Pierwszego dnia pogoda byla dosc kiepska, maly rekonansik w gory, ale zgubilismy sie we mgle, nie bylo doslownie nic widac w pewnym momencie. Po drodze dolaczyly sie do nas dwie Chinki, co mi pasowalo bo wygladaly komicznie z tymi parasolkami w wysokich gorach, a ja lubie takie zdjecia do ktorych wdziecznie pozowaly. Szly sobie zatem z moja kompania ;")

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/mBNJYh5B5uUuRGZ2JB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/jfjuDIjnbwfczcDi8B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/pW7MjV7MBQwOQq3jkB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/bwP307mAzrraD3iV1B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/Dqp3guaoTU1A9BxT2B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/sSsWaBgb2RhagirlCB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/FxzeRc9968BeoLwUQB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/iU2uALQ07oZH347cJB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/7zBHNz0v9sfUpZn2RB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/adLizE1pE5tbH8bv6B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/rz2QbwecLpBDB1PGUB.jpg
  • elissa2 12.12.18, 02:04
    Ojej, ale klimaty! Bajeczne miejsca o tej porze roku. Wiem, wiem, życie mieszkańców dalekie jest od baśniowego.
    To ja już od razu cyk! Google Map i chyc! jestem w Kutaisi i szukam drogi do Mestii...
    Jejciu! Aż tam dotarłeś! No chyba przez Khaisi, ale potem to już faktycznie straszne drogi!
    Tam jest lotnisko w Mestii!
    Też mnie martwi, że Gruzja robi się modna. [A Chińczykom znacznie wzrosła stopa życiowa i teraz wszędzie ich pełno. Więcej ich niż Japończyków.] Ale mam cichą nadzieję, że Gruzini, bardzo przywiązani do swoich tradycji, nie dadzą się tak łatwo nawet takim najeźdźcom. Tak myślę... Taką mam nadzieję. Bo to już byłby szczyt, że na przestrzeni wieków dawali odpór różnym przeróżnym groźnym najeźdźcom, a teraz poddaliby się ... komercji.
  • jan_stereo 12.12.18, 16:48
    Jedzie sie przez Khaisi, owszem. To lotnisko to taka jedna wielka ruletka, raz samolot lata, a innym razem nie, bo pogoda nie jest dobra, za mocny wiatr albo mgla (a tam nie ma elektronicznego naprowadzania, wszystko na wzrok), wiec moze byc, ze i przez caly tydzien zadnego lotu, zatem nie radze lanowac swojej podrozy w oparciu o przelot do Mestii ;'))
  • elissa2 13.12.18, 01:58
    Nie, nie, nie planuję lotu do Mestii. Pewnie w ogóle nie pojadę na Kaukaz.
    Gdy odnalazłam Mestię na mapie, gdzieś daleko, na końcu drogi... i mając na uwadze to, co przed chwilą przeczytałam, co napisałeś "Po okolo 3-4h podrzucania na zakretach, nad przepasciami dojezdza sie z Kutaisi do malej Mestii." Brrr, te przepaście. [Już to kiedyś przerabiałam. Dla mnie koszmar. Dotarcie do cudownych miejsc, ale przecież jeszcze trzeba będzie wracać.], wyobraziłam sobie niewielką wioskę, a tam dość rozległa miejscowość, a w jej sercu piękne i chyba nowe centrum, dużo budynków i ogrodzeń z kamienia, muzeum, hotele, restauracje a nawet ... lotnisko big_grin I jeszcze do tego noszące imię potężnej wspaniałej królowej Tamar. smile
  • jan_stereo 12.12.18, 20:28
    W drugi dzien pobytu w Mestii mialem pomysl aby pojsc sobie na powtorny spacer tam gdzie dzien wczesniej nie wyszlo z racji kiepskiej pogody, tylko znaznie wyzej az do samego celu, czyli do jezior u podnoza ciekawej gory zwanej Ushba. Pogoda mimo ze lepsza niz dzien wczesniej dalej daleka od doskonalosci, szczytow nie bylo wcale widac, ale nadzieja cala w tym ze mgla sie podnosila, a koledzy strasznie bez kondycji, czlapali powoli, wiec na dobra sprawe dzieki nim wiecej widzialem po dojsciu do celu.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/rcRAwWuw82c0bjZrvB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/2mpVFjyBvT2rEUB93B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/n4Ta2THrVagjzBuGVB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/zYP8PWsJgurgpRPQHB.jpg

    widok na Mestie w dole, jakies 2300m npm (sama wioska jest na 1500m):

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/1R7T76QAf8cTFDMuOB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/MbSUsVEvoQxelC68GB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/8uSphifLkoOtcMGF0B.jpg

    Na jakichs 2400m natykamy sie na pasterza swinek, ktory przez okres lata i wczesnej jesieni zyl sobie tam z nimi na wysokosciach:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/3dyFaxk3TDorHcFvhB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/1wJkEpVL8sfhadtK4B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/iftIDbTg7qo1c5rvOB.jpg


    droga wila sie bardzo dlugo i daleko...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/qlCdbGAu201QoCw4EB.jpg


    czlapiacy czlowiek:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/ggnUyKCMkq61tEZDnB.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/fRpi69SyS81PKkMBFB.jpg


    Nie wiem jaka byla juz wysokosc, pewnie okolo 2600m i trawa zaczynala byc oszrona i zmrozona:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/0NbqciaWedojaiBF5B.jpg


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cb/cb/dr06/0nMlY1iEpAu3YIYp2B.jpg


    a reszte marszu innym razem.
  • elissa2 13.12.18, 01:44
    Z zapartym tchem i wielką przyjemnością wpatruję się w każde zdjęcie. Ależ potrafisz zatrzymać w kadrze ... wrażenia [nie wiem, jak to ująć], emocje.
    Dziękuję za ten ... spacer [hehe, ile godzin trwała ta wędrówka?] i nieśmiało proszę o więcej. Kaukaz ma ten jakiś czar. Jest w nim jakaś magia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.