Dodaj do ulubionych

dom publiczny

18.12.07, 14:40
dzień dobry..klik..troszkę się nudzę i potrzebuje rozrywki...klik..a
chłopczyk czy dziewczynka? ..klik..chłopczyk..klik...ależ proszę
mamy 600 ofert..proszę spojrzeć na profile..klik..aaaa.. tak ten
jest dobry:zainetesowania,waga ciała,wzrost, wykształcenie,
rozwodnik,hymm...lubi niewiążący seks...tak decyduje się..klik
o to adres i telefon...opłaty dokona za panią reklamodawca ..naszego
randkowego portalu

klik klik klik klik
--
Fajne forum polecam!
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
Edytor zaawansowany
  • e_w_a_g_5 18.12.07, 15:20
    jał, a co Ci to kryska, co?
    --
    wesołych świąt
  • 7zahir 18.12.07, 17:33
    e_w_a_g_5 napisała:

    > jał, a co Ci to kryska, co?>

    Nasza "kobieta przy nadziei"
    ma chyba nie tylko katar.

    Wiesz....ta okropna burza hormonaów
    nieźle nam wtedy daje w kość smile


    --
    beata.hox.pl/nigdy.htm
  • krytyk2 18.12.07, 20:58
    kryskaedka napisała:

    > dzień dobry..klik..troszkę się nudzę i potrzebuje
    rozrywki...klik..a
    > chłopczyk czy dziewczynka? ..klik..chłopczyk..klik...ależ proszę
    > mamy 600 ofert..proszę spojrzeć na profile..klik..aaaa.. tak ten
    > jest dobry:zainetesowania,waga ciała,wzrost, wykształcenie,
    > rozwodnik,hymm...lubi niewiążący seks...tak decyduje się..klik
    > o to adres i telefon...opłaty dokona za panią
    reklamodawca ..naszego
    > randkowego portalu

    Opisujesz portal randkowy?
    Nie widzę nic złego w tej formie zawierania znajomości.Coś trzeba
    dać na żer wyobraźni a spotkanie w realu i tak weryfikuje trafność
    wyboru
  • krytyk2 20.12.07, 12:25
    kryskaedka napisała:

    > a próbowales kiedys krytyku?wink

    W życiu trzeba wszystkiego spróbować..
    Oczywiście ,że próbowalemsmile
    I mam w tym temacie swoje zdanie
  • krytyk2 20.12.07, 20:05
    kryskaedka napisała:

    > Ale czy seks próbowales....tą drogą uzyskac?smile

    No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
    Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile
  • jan_stereo 20.12.07, 20:09
    krytyk2 napisał:

    > No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
    > Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile

    A milosci juz nie mozna miec na 'pstrykniecie palcami' ? Mnie sie wydaje, ze to nie trudne (z obserwacji wlasnych), problem jedynie w tym, by miec z tego pelna satysfakcje jeszcze, znaczy, by byla to wlasciwa osoba :")
  • krytyk2 20.12.07, 20:15
    jan_stereo napisał:

    > krytyk2 napisał:
    >
    > > No nie!Seks to mozna mieć na pstrykniecie palcami!
    > > Ja szukałem czegoś trudniejszego-miłości...smile
    >
    > A milosci juz nie mozna miec na 'pstrykniecie palcami' ? Mnie sie
    wydaje, ze to
    > nie trudne (z obserwacji wlasnych), problem jedynie w tym, by miec
    z tego peln
    > a satysfakcje jeszcze, znaczy, by byla to wlasciwa osoba :")

    Do mojej definicji miłości należy akceptacja otwarcie i
    zaufanie.ożre to zabrzmi banalnie i nudnie ale tych trzech rzeczy
    naraz nie masz na pstryknięcie palcami.O zaufaniu mowi sie ,ze
    trzeba je zdobywać latami.Oczywiscie -wszystko to w granicach
    indywidualnego rozumienia pojęc i uczućwink
  • jan_stereo 20.12.07, 20:43
    krytyk2 napisał:


    > Do mojej definicji miłości należy akceptacja otwarcie i
    > zaufanie.możre to zabrzmi banalnie i nudnie ale tych trzech rzeczy
    > naraz nie masz na pstryknięcie palcami.O zaufaniu mowi sie ,ze
    > trzeba je zdobywać latami.Oczywiscie -wszystko to w granicach
    > indywidualnego rozumienia pojęc i uczućwink

    Co do tego zaufania i otwarcia, mam kilku znajomych,ktorych zaufanie i otwartosc masz na pstrykniecie palcami (jak jestes dziewczyna,ktora sie im jeszcze jakot tako podoba), jakies obce im panienki wyludzily od nich w ciagu jednej nocy (kilku godzin) po kilka tysiecy zlotych (mialy oddac niby, a oni sie przejeli ich sytuacja). To tylko taki przyklad,ale nie trzeba az uciekac sie do tego typu porownan, by spelnic dosc latwo wszystkie trzy wymagania.


    --
    Pastwa
  • e_w_a_g_5 20.12.07, 20:59
    no nie jasiek, tu już nie wytrzymałam. Oczywiście, że miłości nie można mieć na
    pstryk
    Nie wiem jakie Ty masz te własne obserwacje, podejrzewam, że jeszcze wiele
    rzeczy Ci sie myli. Seks sam w sobie, biorąc pod uwage tylko czysta chemie, nie
    jest zły (i tu sie nie do końca z kryska zgodzę),
    góre bierze tzw czysta namietnośc, często mylona z miłościa.
    Ale szukanie partnerów tylko i wyłacznie, pod tym kątem, jest niestety
    substytutem i zapełnieniem jakiejś luki własnej ułomności


    --
    wesołych świąt
  • jan_stereo 20.12.07, 21:17
    e_w_a_g_5 napisała:

    > no nie jasiek, tu już nie wytrzymałam. Oczywiście, że miłości nie >można mieć na pstryk.

    To pstryk, jest okresleniem latwosci jej pozyskania, nie samego utrzymania na przestrzeni lat.

    > Nie wiem jakie Ty masz te własne obserwacje, podejrzewam, że >jeszcze wiele rzeczy Ci sie myli.

    To nie mi, jako ze to nie ja te slowa wypowiadalem.


    > Ale szukanie partnerów tylko i wyłacznie, pod tym kątem, jest >niestety substytutem i zapełnieniem jakiejś luki własnej ułomności

    Generalnie, szukanie jakichkolwiek partnerow (do milosci czy seksu lub obu naraz) jest wyrazem jakiejs luki (ktorej sami nie potrafimy zapelnic) i wlasnej ulomnosci.
  • kryskaedka 20.12.07, 21:33
    mimo ze nie jestem taka stara..mam mentalność raczej przedwojenna
    (na stan obecny)..wolny seks co jakiś czas z innym partnerem kojarzy
    mi sie z brudem psychicznym..no wiesz ..dziwka? puszczalski
    kobieciarz? człowiek - pustak...
    nie oceniam innych..mówie o sobie gdybym tak postępowała
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • krytyk2 21.12.07, 10:38
    kryskaedka napisała:

    > i co??? znalazłes???!! przez portal randkowy!!! ??

    Nie ,oczywiście ,że nie.
    Największą słabością takiej formy poznawania sie jest brak magii:gdy
    w zyciu spotykasz kobiete i olśni cie urodą,inteligencja,itp nie
    wiesz na jej temat nic a w szczególności -jakie ma zamiary
    osobiste,czy jest samotna czy mężatka,czy chce kogos spotkac.w
    portalach randkowych masz kawa na lawę i..cały czar znika.Przypomina
    to wybieranie towaru wg ceny,koloru,rozmiaru:wiesz ,że but jest do
    kupienia tylko go musisz przymierzyc i zaplacić.

    {Przy okazji pozegnam sie -wyjezdżam za chwile na cały okres świąt
    A zatem dla wszystkich -spokojnych radosnych Świąt!!!smile
  • jan_stereo 21.12.07, 15:48
    krytyk2 napisał:


    > Największą słabością takiej formy poznawania sie jest brak magii:gdy
    > w zyciu spotykasz kobiete i olśni cie urodą,inteligencja,itp nie
    > wiesz na jej temat nic a w szczególności -jakie ma zamiary
    > osobiste,czy jest samotna czy mężatka,czy chce kogos spotkac.

    To Ty szukasz bardziej magii nieznanego czy milosci poznania ? Co wiecej, nie wierze iz sadzisz,ze te kilka danych z portalu rankowego to juz cala prawda o danej osobie i, ze nie bedziesz mial co odkrywac.

    > portalach randkowych masz kawa na lawę i..cały czar znika.Przypomina
    > to wybieranie towaru wg ceny,koloru,rozmiaru:wiesz ,że but jest do
    > kupienia tylko go musisz przymierzyc i zaplacić.

    Nie sadze by same zawoalowania i niedopowiedzenia mialy az taki zbawienny wplyw na znalezienie zdrowej milosci,dodatkowo, lepiej chyba mierzyc buty na swoj romiar (celem ich dalszego rozchodzenia) niz sprawdzac za duze badz za male numery juz na starcie, co moze sie skonczyc deformacja magiczna stop :"))

    > {Przy okazji pozegnam sie -wyjezdżam za chwile na cały okres świąt
    > A zatem dla wszystkich -spokojnych radosnych Świąt!!!smile

    Ja juz bylbym w swiatecznej podrozy rowniez, gdyby nie to za kupilem bilet na zly termin :"))
  • kryskaedka 21.12.07, 22:40
    trafiłes w 10 moich mysli..na poczatku chciałam ten wątek nazwac
    "sklep z ludzmi"

    my tez wyjazd jutro rano na 2 tygodnie!! juhuuuu. Wszystkiego
    Dobrego!
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 18.12.07, 21:54
    W realu zmierza sie dokladnie do tych samych odpowiedzi tylko troche mniej bezposrednio, strata czasu zatem bardzo czesto, chyba, ze sie trafi na wstepie minimum wiazace dalsza dyskusje badz ich brak :"))
  • kryskaedka 19.12.07, 23:54
    Jasiek...mam wrażenie ze traktujesz kobiety przedmiotowo..(seks i nic
    więcej)
    ale to tylko wrażenie
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 00:08
    kryskaedka napisała:

    > Jasiek...mam wrażenie ze traktujesz kobiety przedmiotowo..(seks i nic więcej) ale to tylko wrażenie

    Seks to jest traktowanie sie dwojga osob wzajemnie,masz jakas dziwna jego definicje, powiedzmy zatem, ze czasem mezczyzna z kobieta sie traktuja przedmiotowo bo tego od siebie chca. Jest tu jakis blad ?
    Moge traktowac rowniez przedmiotowo osobe,ktorej dam na obiad (i nic wiecej od niej nie chce), albo niewidoma babcie,ktorej posprzatam w domu (i tez nie mam zamiaru wiecej jej widziec), czy nawet znajomych z ktorymi sobie rozmawiam milo, o ktorych dbam. W zasadzie to przedmiotowo traktuje wszystko i wszystkich (wlacznie z soba samym), choc zastanie to czasem zinterpretowane jako wyraz przenajwrazliwszych wymiarow czlowieczosci. Przedmiotowo, nie znaczy bowiem zle, ani nieczule, w zasadzie to nic to jeszcze nam nie mowi, pytanie jest bowiem, czego ktos od nas oczekuje.

  • dingdong 18.12.07, 22:52
    pojdziesz do zwyklego klubu...no i ofert jest tyle co tam ludzi...ale wiesz,
    mnie zastanawia jedno. No, kiedy pojawia sie moralnosc? I wiesz, mam odpowiedz
    na to...zazwyczaj wtedy, jak jest juz stay/a facet/baba i moze male tez...i
    wtedy cala przeszlosc nagle szlag trafia...smile))
  • kryskaedka 19.12.07, 23:59
    dingdong napisał:

    > pojdziesz do zwyklego klubu...no i ofert jest tyle co tam
    ludzi...ale wiesz,
    > mnie zastanawia jedno. No, kiedy pojawia sie moralnosc? I wiesz, mam
    odpowiedz
    > na to...zazwyczaj wtedy, jak jest juz stay/a facet/baba i moze male
    tez...i
    > wtedy cala przeszlosc nagle szlag trafia...smile))


    tak masz racje.. w klubach dupencji do wyrwania i chlopczykow do
    przelecenia w bród

    moralnosc pojawia sie wtedy gdy twoim celem jest seks..stoisz przy
    barze i myślisz ..ta ..czy ta? przelecę ja dzisiaj a te drugą jak sie
    uda to może jutro wyrwę.

    dno dno dno moralne

    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 00:15
    kryskaedka napisała:


    > moralnosc pojawia sie wtedy gdy twoim celem jest seks..stoisz przy
    > barze i myślisz ..ta ..czy ta? przelecę ja dzisiaj a te drugą jak >sie uda to może jutro wyrwę.

    > dno dno dno moralne


    A skad Ty wytrzepalas moralnosc odnosnie swobodnego seksu ? A jak ktos idzie do masazysty i sobie mysli, dzisiaj poleze do tej, bo mi pomaga, a jutro sprawdze tamtego/tamta jak sie spisza wobec moich dolegliwosci. To czy to tez dno moralne ? To samo z dentysta ?

    No bo czym to 'seksualne dno moralne' sie rozni od seksu w malzenstwie/zwiazku, dzisiaj z zona zrobimy sobie tak, a jutro moze inaczej ?
  • hsirk 19.12.07, 00:11
  • kryskaedka 19.12.07, 23:51
    jestem starsza siostrą pięknej 24 latki, która rozstała sie z mężem i
    pustkę oraz depresje leczy spotkaniami z mezczyznami z takiego
    portalu. chciałabym jej jakoś przekazać..ze wartosc kobiety nie mierzy
    sie tym ilu mezczyzn myśli o niej, prawi jej komplementy, zaprasza na
    spotkania

    ale nie powinnam sie chyba wtracac..

    a portale randkowe to burdel wirtualny..mam kolegę co bzyka sie z
    laskami już na 1 spotkaniu i wiadomo to od razu po co panna do niego
    przyjeżdża. zazwyczaj jest to 1razowe spotkanie

    obrzydliwosc jak dla mnie
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 00:10
    kryskaedka napisała:


    > a portale randkowe to burdel wirtualny..mam kolegę co bzyka sie z
    > laskami już na 1 spotkaniu i wiadomo to od razu po co panna do >niego przyjeżdża. zazwyczaj jest to 1razowe spotkanie

    > obrzydliwosc jak dla mnie

    To ile razy powinni sie spotkac by bylo to fajne wedlug Ciebie ? No i czym sie rozni seks po pierwszej randce od tego po 10-tej ?
  • kryskaedka 20.12.07, 00:33
    jestem przeciwna wolnemu seksowi..a roznica jest taka ze meza
    kocham..a faceta z baru nie

    a milosc z seksem polaczona jest dopiero w pełni "warotosciowa" i
    odwrotnie

    ale to jest kobiecy punkt widzenia..mezczyzni faktycznie traktują
    seks jak ciastko z kremem

    a po za tym te wszystkie laski co oddają ci sie bo tego
    chcą..prawdopodobnie wybrałyby związek oparty na milosci..ale
    niestety prawdziwych romantycznych facetów coraz mniej..za to więcej
    przy barach sie ustawiawink
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 10:44
    kryskaedka napisała:

    > jestem przeciwna wolnemu seksowi..a roznica jest taka ze meza
    > kocham..a faceta z baru nie

    A czy jestes rowniez przeciwna wolnej zabawie i radosci z
    ludzmi,ktorych nie kochasz ?

    > a milosc z seksem polaczona jest dopiero w pełni "warotosciowa" i
    > odwrotnie

    To tak jak pisac, ze spozywanie smacznego owocu jest wartosciowe
    dopiero w polaczeniu z trawieniem, a samo juz nie :")

    > ale to jest kobiecy punkt widzenia..mezczyzni faktycznie traktują
    > seks jak ciastko z kremem

    I kobiety tez, cala masa, na rowni z facetami,mozesz mi wierzyc,
    albo nie mi, bo to glosy wielu osob(obu plci).

    > a po za tym te wszystkie laski co oddają ci sie bo tego
    > chcą..prawdopodobnie wybrałyby związek oparty na milosci..

    To jak ktos chce zwiazku opartego na milosci, a nie samego seksu, to
    na cholere Twoim zdaniem wybiera swiadomie to drugie, skoro to
    zupelnie dwie rozne rzeczy ? Odzwierciedleniem tej logiki jest
    przyklad, kiedy glodny czlowiek ma ochote na nalesniki,ale decyduje
    sie pojechac alternatywnie na narty, bo nalesnikow akurat nie bylo.

    >ale niestety prawdziwych romantycznych facetów coraz mniej..za to
    >więcej przy barach sie ustawiawink


    Tych romantycznych to jest niestety az za duzo, i drogie panie maja
    ich powoli w nosie,wola tych mniej romantycznych, a bardziej
    uzytecznych :"))
  • kryskaedka 20.12.07, 11:19
    mój ty kolego wirtualnysmile
    bzdury gadasz
    każdy podświadomie pragnie duchowej milosci..ale niektórzy wypierają
    sie tego mocno!z różnych powodów
    wolny seks to substytut miłości.

    miałam kiedyś kochanka. jak dowiedziałam sie ze mój 1 maz mnie
    zdrada..pomyslalam sobie a co tam..jestem atrakcyjna młoda kobieta
    to co nie moge..? moge i to z łatwoscia..tylko ze on widział we mnie
    tylko kształtny Tylek i sterczące cycki..a ja w nim dosc sporawego
    członka. na szczęście ocknąłem sie w miare szybko..bo było to
    naprawdę żenujące...a dlaczego ? bo:
    ludzie poszukujący wolnego seksu zazwyczaj łatają sobie w ten sposób
    jakieś ranki na duszy, pustkę,zranienie,niespełnienie..itp

    normalnie spełniony osobnik ludzki nie potrzebuje bzykać sie dla
    samego bzykania z byle kim...bo czym to sie rożni od wyrafinowanej
    masturbacji (dobry film,sprzet oraz wyobraźnia..a jak jeszcze
    zapalisz blanta do orgazm ciągnie sie przez godzinęwink

    ludzie uzależniają sie od tego typu seksu..i potem coraz trudniej
    jest tworzyć im prawdziwe duchowe/partnerskie Związki.

    w dalszym ciagu uważam ze te kobiety co sie z toba bzykają dla
    bzykania a nie milosci ..maja jakiś problem z samoakceptacja,
    spełnieniem itp...i tak się leczą..a ty jesteś ich panem doktorem

    prawdopodobnie one sa dla ciebie paniami pielegniareczkamiwink

    no a co sie stanie jak już dobijesz na takim wolnym biegu do wieku
    kiedy staniesz sie już mniej atrakcyjnym mężczyzna...zostaniesz sam
    jak palec..

    bo życie tylko dla siebie jest puste..jeśli nie masz dla kogo żyć
    (przede wszystkim dzieci)

    widzisz tylko swój czubek nosa (albo penisa)... i po latach okazuje
    sie ze zostales kompletnie sam
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 11:38
    Dzieci nietrawie szczerze i w sposob naturalny, no moze poza
    nielicznymi wyjatkami, sama milosc mi do szczescia nie wystarcza, to
    samo seks, w zasadzie to muzyka wiecej mi daje czasami niz oba
    zajecia naraz:")) Sa rowniez osoby,ktore kocham i z ktorymi seksu
    uprawiac nie mam najmniejszej ochoty, sa tez i sytuacje odwrotne.
    Niemniej, zadnej z powyzszych rzeczy sie nie wyrzekam (za wyjatkiem
    skrzatow,a przynajmniej jak na razie)i nie uwazam, ze trzeba byc
    caly czas z jedna osoba by moc ja kochac i , ze kochac nalezy ciagle
    przez lat kilkadziesiat. Ludzie ogladaja filmy dla przyjemnosci,
    jedza dla smaku,kochaja sie dla milosci, uprawiaja seks dla
    satysfakcji, robia zdjecia dla pamieci, rodza dzieci dla zabicia
    czasu i dodatkowego zajecia na starosc i by przeciwdzialac
    ewentualnej samotnosci.....
    Zenujace bylo co najwyzej u Ciebie Kryska to, ze chcialas zupelnie
    czego innego niz dostawalas (ten zwiazek z kochankiem)i sie na to
    godzilas. Dla mnie seks nie jest substytutem milosci, tak samo jak
    milosc nie jest substytutem scinania drzew. Zycie dla samego siebie
    nie jest mniej puste niz zycie dla innych, co wiecej, nie da sie zyc
    calkiem dla samego siebie w otoczeniu innych znajomych, to
    samoistnie staje sie wspolpraca/ukladem itp.A zeby bylo ciekawsze,
    zadnej z powyzszych rzeczy nie uwazam za niezbedna do przyjemnego
    zycia, rownie fajnie moze byc medytowanie w blogim spokoju az do
    smierci samej :"))

    ps. co do blantow, nienawidze tego swinstwa, zadnej przyjemnosci "smile)
  • kryskaedka 20.12.07, 17:04
    jeśli Michale jesteś szczesliwy..to tak trzymaj..ja pisze o sobie

    moim zdaniem trudniej jest stworzyć udany związek niz przeskakiwać z
    kwiatka na kwiatek..dlatego niektórzy wybierają ta łatwiejsza drogę
    do
    zapełnienia sobie luki nazwijmy to miłosnej

    można próbować wiele razy i nic..mozna trafić za 2 razem (to
    ja)..ale
    jedno wiem ze nigdy przenigdy bym nie zamieniła naszego ciepła
    rodzinnego, seksu małzenskiego, nieprzespanych nocy z płaczącym
    niemowlakiem..

    na włóczenie sie po barach w celu skosztowania Radości seksu z
    wieloma
    partnerami..przepraszam ale to jakoś poniżej własnej godności by
    było
    ale żyjemy w innych światach i mamy inne priorytety...według
    ostatnich
    tu dywagacji nie nadajemy się kompletnie na przyjaciół w realuwink
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 20:05
    kryskaedka napisała:


    > jedno wiem ze nigdy przenigdy bym nie zamieniła naszego ciepła
    > rodzinnego, seksu małzenskiego, nieprzespanych nocy z płaczącym
    > niemowlakiem..

    Nie sadze by ktokolwiek zadowolony z powyzszego, chcial sie zamieniac, nic w tym odkrywczego...

    > na włóczenie sie po barach w celu skosztowania Radości seksu z
    > wieloma partnerami..przepraszam ale to jakoś poniżej własnej >godności by było

    A kto Ci kaze sie szlajac po barach, przeciez wszystko mozna zalatwic jak sama zauwazylas, bardzo madrze, online przykladowo...

    > ale żyjemy w innych światach i mamy inne priorytety...według
    > ostatnich tu dywagacji nie nadajemy się kompletnie na przyjaciół w >realuwink

    Ja to wiedzialem nawet bez tych dywagacji ostatnich :"))
  • kryskaedka 20.12.07, 21:17
    jak to zauważył Dingi trafnie nie ma znaczenia czy włóczymy się po
    barach wirtualnych czy rzeczywistych..w celu wiadomym

    liczy sie sam fakt poszukiwania wolnego seksu

    a czy Ty bys zamienil wolnosc i radosc z seksu multipartnerkowego na
    życie z ukochana osobą w monogamii? przez wiele lat...jesli nie to
    powiedz dlaczego? zrozumieć taki typ jak tysmileo to jest ciekawe
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 21:39
    kryskaedka napisała:

    > jak to zauważył Dingi trafnie nie ma znaczenia czy włóczymy się po
    > barach wirtualnych czy rzeczywistych..w celu wiadomym
    > liczy sie sam fakt poszukiwania wolnego seksu

    Wolny seks, bierze sie z wolnej go potrzeby naszego organizmu/umyslu,a nie z matematycznego wymyslu intelektualnego czy tez moralnosci.

    > a czy Ty bys zamienil wolnosc i radosc z seksu multipartnerkowego >na życie z ukochana osobą w monogamii? przez wiele lat...

    Czemu nie, nie widze zadnych przeciwskazan (ja moge w obie strony),dam tez rade zyc wiernie z odkurzaczem byle byla z tego dlugotrwala satysfakcja.Jak juz wspominalem,najchetniej zamienil bym oba powyzsze warianty na zwyczajny stan kojacej umysl medytacji, nawet jesli wymagalo by to siedzenia na paliku posrodku morza :"))
  • kryskaedka 20.12.07, 21:44
    no to bedzie to głupie pytnie teraz:
    to dlaczego nie masz tej ukochanej osoby (kobiety)..tej jedynej..z
    która chciałbys medytowac zycie?
    jaki jest powód...
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 21:51
    kryskaedka napisała:

    > to dlaczego nie masz tej ukochanej osoby (kobiety)..tej > jedynej..z która chciałbys medytowac zycie?
    > jaki jest powód...

    Powod jest banalny,sama milosc i seks z tymi(!) ukochanymi kobietami mi jak dotad do szczescia nie wystarczala (no, poza jednym, jedynym wyjatkiem),co pewnie wczesniej czy pozniej bylo by widac po mnie w dosc nieprzyjemny sposob. Takie rzeczy lepiej zatem przerywac w zarodku, dla dobra obopolnego. A poza tym utwierdzam sie powoli, ze mam czesciowo charakter Marka Niedzwieckiego :"))
  • kryskaedka 20.12.07, 22:31
    Jasiu..a co ci potrzeba do szczescia ..skoro milosc z seksem nie
    wystarcza?

    a czy np: miłosc i seks (jedyna kobieta)+fajna praca+dobre
    zarobki+spełnienie siebie w hobby

    to by wystarczyło?
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 22:59
    kryskaedka napisała:

    > Jasiu..a co ci potrzeba do szczescia ..skoro milosc z seksem nie
    > wystarcza?

    Szczescia :")

    > a czy np: miłosc i seks (jedyna kobieta)+fajna praca+dobre
    > zarobki+spełnienie siebie w hobby
    > to by wystarczyło?

    Wystarczylo by aby dociagnac do konca zywota wygodnie i nic poza tym, choc powinienem powiedziec,ze az tyle.Nie ma raczej takiej rzeczy w namacalnej naturze,ktora by utrzymala mnie non stop w dobrym nastroju spelnienia. Chociaz, odpowiadajac na Twoja wyliczanke raz jeszcze, to bylo by najlepsze z realnych spraw dajacych pozytywna energie. To jest zwyczajnie stan umyslu Kryska,ktorego sie juz nie da oszukac zadnymi rodzinami, milosciami,seksem,praca, zarobkami...

    Pozdrawiam :")
  • kryskaedka 20.12.07, 23:06
    o kurde...juz dalej nie ma sensu pytaćsmile

    jakże jesteśmy rożnymi istotami.. Jasiek...

    Wszystkiego Dobrego!
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 20.12.07, 23:12
    Tyle, ze dla mnie Twoja odmiennosc to normalka,znaczy sie, swojskosc emocjonalna, zajebiscie dobrze Cie rozumiem, wrecz kazdy Twoj argument.

    Najlepszego!
  • kryskaedka 20.12.07, 23:16
    bo ja prosta kobita jestem..i dlatego zakochał sie we mnie taki
    pokretas jak paco...prostuje mu czasem pokrętne mysliwink

    no zaraz zabierze mi kompa..o juz leci!!
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • elissa2 20.12.07, 22:01
    pa ram pam pam pam

    Shall I sing for you?

    pa ram pam pam pam
    pa ram pam pam pam
    pa ram pam pam pam

    smile
  • e_w_a_g_5 20.12.07, 22:44
    dlaczego pa ram pam pam? wink)
    --
    wesołych świąt
  • elissa2 21.12.07, 09:56
    e_w_a_g_5 napisała:

    > dlaczego pa ram pam pam? wink)
    >
    Bo ciągle to podśpiewuję a że byłam strasznie padnięta to tylko tyle
    mogłam zaproponować. smile
  • dingdong 22.12.07, 21:11
    nad nami na brzeskiej mieszkala Dziunia, to bylo kawal kobity...tak jak mnie bys
    wziela i jeszcze 7 krasnoludkow...na ale chyba juz bez sierotki marysi...bo nie
    chce przesadzic. I tak kobita rozumiala facetow, sluchala tych zali o wrednych
    zonach, toksycznych zwiazkach, braku bzykania, dolkow psychicznych, bo nie ma
    sie gdzie wyniesc...i proponowala takiemu biedakowi pobyt u niej. Nic nie
    liczyla za czynsz, tylko mial odbyc z nia 10 bzykan misiacznie, po 50zl
    kazde...jezeli nie wybzykal jej 10 razy w miesiacu, to byla kara, musial
    placic podwojnie, za brak bzykania...I wiesz co? zawsze u niej mieszkalo co
    najmniej 12 facetow...i ona sie nimi zajmowala i im gotowala...No mowie ci
    kryska, istny raj mieli ci faceci z dziunia, blisko do roboty na dworzec, mila
    baba w domu...i mieli blisko do nas, zeby sie napic...I wiesz, podziwiam dziunie
    do dzisiejszego dnia, bo tyle razy co ona byla ciagana po sadach przez te wredne
    babsztyle, tyle co ona tam byla wyzywana od najgorszych...i zawsze tych biedakow
    bronila, zawsze miala glowe w gorze...prawdziwy aniol, tak jak matka teresa...smile))
  • kryskaedka 29.12.07, 01:30
    jestem niepoprawdną idealistką Dingi i zA TO DOSTAJE w dupe...bo
    wszedzie pełno takich jak ty opisujesz i takich co wolny seks lubia
    a bzykanie widza odrebnie od uczucia (milosci)...
    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056
  • jan_stereo 30.12.07, 00:19
    kryskaedka napisała:

    > jestem niepoprawdną idealistką Dingi i zA TO DOSTAJE w dupe...bo
    > wszedzie pełno takich jak ty opisujesz i takich co wolny seks
    >lubia a bzykanie widza odrebnie od uczucia (milosci)...


    Krycha, a powiedz Ty mi, na cholere Ci ten fallus z sexshopu co to
    go trzymasz na rozne chwile, z milosci do niego czystej ?
  • dingdong 30.12.07, 22:04
    a bo widzisz kryska, tego akurat nie da sie kontrolowac, ty masz swoje pomysly a
    ludziska inne...i jak to moj kumpel kiedys nawijal...zycie jest takie
    spierdolone, ze on nie bedzie go naprawial...bo widzi tylko robote i zabawe...do
    roboty musi powaznie podejsc, bo musi zarobic na zabawe...a w rodzine i
    dzieciarnie, to niech sie optymisci i wariaci bawia...smile))

    co oczywiscie nie ma nic wspolnego z z WAMI...kryska...smile))
  • kryskaedka 01.01.08, 15:57
    a ja tam kocham i bzykam..bzykam i kocham..i caly swiat moze sie z
    tego smiac...smile)
    mnie tam jest dobrze jak jest..znalazlam swoje miejsce..

    --
    Fajne forum polecam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49056

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.