17.09.08, 15:20
co wesolego dzieje sie w B.? masz juz wstep do pracy? bo my tu
mozemy cos sklecic paranaukowego smile
Edytor zaawansowany
  • jan_stereo 17.09.08, 21:25
    Wesolego powiadasz, w pierwszej kolejnosci, przestalo padac, jest w tym najwiecej radosci, to nic, ze nie widac wcale nieba juz od miesiecy, ja wiem, ze jest ono zazwyczaj niebieskawe :")

    Poza tym, z wesolych rzeczy,mnie najbardziej bawi zaciecie tutejszych do tych ichnich sportow, zwlaszcza jak cos poraz kolejny nie wyszlo, mimo wiekow tradycji, ale upor w zaczynaniu tego od nowa i sam dalszy przebieg niczym z dnia swistaka...
    A ostatnio mnie bawi jak Angliczanie sie mecza na lekcjach hiszpanskiego (bylem dopiero na jednej), tamtejszy alfabet jest mocno zblizony w wymowie do naszego (poza paroma wyjatkami), i tu mialem niezly ubaw, twarde i miekkie 'r' to dla nich abstrakcja..

    a dukturatu robil nie bede, lata i umysl juz nie ten, zreszta chyba bym umarl z glodu,albo zupelnie zczezl w jakich ksiazkach i bibliotekach, chociaz poimprezowal bym po studencku z ochote zawsze...

    ale temat zawsze mozeta zarzucic...
  • ala.l 17.09.08, 22:27
    zebys doktorat napisal!!!!!!!albo go zrobil...
  • jan_stereo 17.09.08, 22:29
    Ty to mi nigdy dobrze nie zyczylas :"))

    jak tam jesien u Ciebie na tych germanskich zalesiach, ladna, zimno czy tez mokro ?
  • shachar 17.09.08, 23:17
    a hiszpanski to do czego, wybierasz sie mieszkac na Bronx? big_grin

    no i zrob ten doktorat, napiszesz jedna reka w przerwie miedzy
    kolacja a komputerem, kryska mogla to ty tez wink)

    jak mysle o duchturatach, to pare rzeczy typowych mi sie nasuwa, a
    to ze w pracy latwiej jest byc na wyzszym szczeblu, a co sie z tym
    wiaze, nie trzeba sluchac jakichs gnojow przemadrzalych, co jest
    duzym plusem
    jatwiej sie tez podrywa chyba. nie twierdze ze ci ciezko, moze
    latwiej juz byc nie moze, ale jestem dr,pr,br, mrrrr, mruczane do
    ucha robi swoje
    no i jeszcze rano w lustrze 'dziendobry panie doktorze' jakis obwies
    ci mowi, widzisz ze same plusy
  • ala.l 18.09.08, 04:40
    shachar napisała:

    > a hiszpanski to do czego, wybierasz sie mieszkac na Bronx? big_grin
    >
    > no i zrob ten doktorat, napiszesz jedna reka w przerwie miedzy
    > kolacja a komputerem, kryska mogla to ty tez wink)
    >
    > jak mysle o duchturatach, to pare rzeczy typowych mi sie nasuwa, a
    > to ze w pracy latwiej jest byc na wyzszym szczeblu, a co sie z tym
    > wiaze, nie trzeba sluchac jakichs gnojow przemadrzalych, co jest
    > duzym plusem
    > jatwiej sie tez podrywa chyba. nie twierdze ze ci ciezko, moze
    > latwiej juz byc nie moze, ale jestem dr,pr,br, mrrrr, mruczane do
    > ucha robi swoje
    > no i jeszcze rano w lustrze 'dziendobry panie doktorze' jakis obwies
    > ci mowi, widzisz ze same plusy

    dobre to bylosmile))

  • ala.l 18.09.08, 04:39
    jan_stereo napisał:

    > Ty to mi nigdy dobrze nie zyczylas :"))
    >
    > jak tam jesien u Ciebie na tych germanskich zalesiach, ladna, zimno czy tez mok
    > ro ?
    zimno jak diabli,dzisiaj spie w skarpetkach.
    a pogody wczorajszej nie pamietam..
    demencja..
    a moze taka brzydka ze ja ze swiadomosci wyrzucilamsmile))
    ??

    dlaczego nie zrobisz doktoratu?
    zrob prosze,bede miala znajomego Doktorasmile
  • jan_stereo 19.09.08, 23:44
    taki obrazek, kilku zlodziejaszkow siedzi w samochodzie z wielkimi spluwami i w maskach al'a ku klux klan, na chodniku lezy skruszona tabliczka z napisem bank, jeden z nich rzecze, cholera! przysiegam ze jeszcze wczoraj tu byl!
  • elissa2 19.09.08, 23:55
    jan_stereo napisał:

    > taki obrazek, kilku zlodziejaszkow siedzi w samochodzie z wielkimi spluwami i w
    > maskach al'a ku klux klan, na chodniku lezy skruszona tabliczka z napisem bank
    > , jeden z nich rzecze, cholera! przysiegam ze jeszcze wczoraj tu byl!
    >
    smile))))
  • elissa2 21.09.08, 15:36
    A może zdefiniowałbyś "życie w niebycie"?
  • shachar 21.09.08, 15:45
    mysle po czasie, ze to nie bylo jakies superskomplikowane pytanie,
    zrszta pod spodem nastapilo rozwiniecie, ot jasiek wykazal
    zainteresowanie co nas zajmuje oprocz walenia w klawisze, np.czy
    bawimy sie heblem amatorsko i jakie mysli nas nachodza przy tym.
    a odpowiedz jest taka, cos tam robimy, ale to jest tak samo tandetne
    jak cala reszta, no sam powiedz, pamietasz scene z dnia swistaka,
    jak murray po transformacji sie udoskonalil i doprowadzil sie do
    perfekcji w rzezbieniu w lodzie, to przesmiewcze bylo, bardzo dobre
    zreszta smile)
  • shachar 21.09.08, 15:58
    w watku kino juz nie mozna nic dopisac, taka wiadomosc mi wyskoczyla:
    Wiadomość nie została wysłana, powód: nie można odpowiedzieć na tę
    wiadomość, zalecamy rozpoczęcie nowego wątku
  • elissa2 21.09.08, 16:04
    shachar napisała:

    > w watku kino juz nie mozna nic dopisac, taka wiadomosc mi wyskoczyla:
    > Wiadomość nie została wysłana, powód: nie można odpowiedzieć na tę
    > wiadomość, zalecamy rozpoczęcie nowego wątku
    >
    bo się gwóźdź urwie?
    a ja dorzuciłam posta, licznik go zaliczył (o 16:01) ale (jeszcze?) nie widać
  • elissa2 21.09.08, 16:06
    są! są! obadwa!

    Jaśku, ten mój to wyrzuć bo to tylko próba była
  • shachar 21.09.08, 16:08
    to byla prawdopodobnie chwilowa awaria niewiadomoczego
  • shachar 21.09.08, 16:11
    dlaczego te lezaki drozeja?
  • jan_stereo 21.09.08, 16:45
    shachar napisała:

    > dlaczego te lezaki drozeja?

    dowiesz sie w swoim czasie..

    ps. mam zalozyc nowy watek o Kinie ?
  • shachar 21.09.08, 16:50
    ten jest fajny taki jaki jest, no chyba ze przestanie dzialac
  • elissa2 21.09.08, 18:22
    elissa2 napisała:

    > A może zdefiniowałbyś "życie w niebycie"?
    >
    Znaczy sie tak, jakby ten swiat nie byl Waszym jedynym, macie jakies inne
    rozrywki niz te z telewizji lub ksiazek, gazet, internetu, chcialbym poznac co
    naprawde myslicie w wolnych chwilach bez kopiowania tandety..
    >
    Bo to, co powyżej to jak najbardziej byt.
    Ale dobra, nie czepiam się ...
    Jednym z moim światów/hobby/rozrywek to obserwacja i analiza zachowań zwierząt
    domowych.
  • shachar 21.09.08, 18:37
    to i jeszcze czytanie ksiazek, miewam wtedy blogostany, nie jakies
    megabogwico, ale wtedy czuje, ze wiode przez chwile zywot poczciwy
    i nic mi nie doskwiera. reszta, te rozne zajecia i zmusy to
    okolicznosci konieczne, ale niepozadane.
    ostatnio coraz bardziej nie moge zrozumiec po co ludzie chodza do
    baru w ktorym huczy i lomocze i nic nie slychac, czuje zmeczenie na
    sama mysl.
  • shachar 21.09.08, 18:53
    a czy moge Was o cos zapytac? w ramach stworzenia sobie swojego
    swiata, hobby, czy jakkolwiek by to nazwac, luty zajmuje sie swoja
    swiatobliwoscia, tylko dlaczego ja mam wrazenie, ze on ma zlosc w
    sobie, przy wszystkim tym, co o sobie twierdzi? moze to tylko moje
    wrazenie.
  • jan_stereo 21.09.08, 19:15
    shachar napisała:

    > a czy moge Was o cos zapytac? w ramach stworzenia sobie swojego
    > swiata, hobby, czy jakkolwiek by to nazwac, luty zajmuje sie swoja
    > swiatobliwoscia, tylko dlaczego ja mam wrazenie, ze on ma zlosc w
    > sobie, przy wszystkim tym, co o sobie twierdzi? moze to tylko moje
    > wrazenie.

    To proste, owo jego doswiadczenie spirytualne (niekoniecznie bedace oswieceniem prawdziwym, choc moze i prawdziwym zdarzeniem samym w sobie bedac),ktorego doswiadczyl, nie wynika zupelnie z drogi jaka przeszedl, stad taka tu niespojnosc, nad ktora nie panuje,bo jej w pelni nie rozumie, a jedynie jakos tam poczul. Drazni go wiec otoczenie, potrafiace zyc inaczej i wcale nie gorzej, a majace jednoczesnie otwarty brak przesadnego szacunku wobec tych jego madrosci. No bo jak to tak, chcialo by sie aby wszyscy szli ta sciezka, bylo by zapewne latwiej, przejrzysciej. I tak sie chlopina miota,od dluzszego juz czasu, niby by chcial zyc beztrosko i jajcarsko, ale mysli, ze mu niewypada (z racji tego doswiadczenia tez), bo wielka ciazy na nim odpowiedzialnosc (wedlug niego), wyjatkowosci i sie meczy najzwyczajniej w swiecie, bedac ofiara swych przekonan, zamiast spuscic z tonu i byc zwyklym Staszkiem, jaki caly czas w nim mieszka, a raczej jest wieziony/stlumiony..to musi byc frustrujace, wcale sie mu nie dziwie, ze go zlosc lapie na kazdym kroku niemalze.

  • jan_stereo 21.09.08, 18:38
    elissa2 napisała:

    > Bo to, co powyżej to jak najbardziej byt.

    stad wlasnie napisalem, ze pytam o to, co poza wymienionym..

    > Ale dobra, nie czepiam się ...

    a czepiaj sie..

    > Jednym z moim światów/hobby/rozrywek to obserwacja i analiza zachowań zwierząt domowych.

    i co o nich myslisz, chyba ze to bierne jest..

  • elissa2 21.09.08, 19:04
    jan_stereo napisał:

    > i co o nich myslisz, chyba ze to bierne jest..
    >
    Bierne, z konieczności, w 99% bierne.
    Tylko w tym 1% czuję się ... dr.Dolittle (ale nie Elissą Dolittle! big_grin)

    To fascynujący świat. Hierarchia, sposób komunikowania się, intuicja, zmysły,
    harmonia z naturą ... Długo by wymieniać ...
    Ot choćby taka ciekawostka. Pies rasowy, z dziada pradziada, od wieków
    "cywilizowany" gdy po raz pierwszy widzi ... jeża ... Co robi? Robi to, co
    zrobiłby jego dziki kuzyn - podnosi nogę i siusia na niego. Wtedy jeż "rozwija" się.
  • elissa2 22.09.08, 21:15
    Obiecałeś wyjaśnić o co chodzi z tymi leżakami ...
    Ojej, no kiedy to zrobisz???
    smile
  • jan_stereo 22.09.08, 21:25
    elissa2 napisała:

    > Obiecałeś wyjaśnić o co chodzi z tymi leżakami ...
    > Ojej, no kiedy to zrobisz???
    > smile

    Musialem podbijac cene, aby na wyprzedazy posezonowej nie stracic :")))
  • elissa2 22.09.08, 21:27
    jan_stereo napisał:

    > elissa2 napisała:
    >
    > > Obiecałeś wyjaśnić o co chodzi z tymi leżakami ...
    > > Ojej, no kiedy to zrobisz???
    > > smile
    >
    > Musialem podbijac cene, aby na wyprzedazy posezonowej nie stracic :")))
    >
    No tak ...
    smile)))))
  • shachar 22.09.08, 21:50
    czy do dwoch lezakow nalezy sie stojak?
    i czy sa twarzowe.

    macie tak, ze sprzedaz wiazana was korci?
    co kupicie, jednego drinka za polowe ceny, czy dwa w cenie jednego?
  • jan_stereo 22.09.08, 22:08
    shachar napisała:

    > czy do dwoch lezakow nalezy sie stojak?

    to chcesz lezec czy stac ?

    > i czy sa twarzowe.

    moje lezaki zawsze sa twarzowe, zwlaszcza jak klient zadbany :")

    > macie tak, ze sprzedaz wiazana was korci?
    > co kupicie, jednego drinka za polowe ceny, czy dwa w cenie jednego?

    Ja czasami nie biore dodatkowych gratisow, zwlaszcza jak to cos jest ciezkie i nie chce mi sie zwyczajnie tyle targac nieoczekiwanie..
  • elissa2 22.09.08, 22:08
    shachar napisała:

    > czy do dwoch lezakow nalezy sie stojak?
    > i czy sa twarzowe.
    >
    smile))
    >
    > macie tak, ze sprzedaz wiazana was korci?
    >
    nie za bardzo smile
    >
    > co kupicie, jednego drinka za polowe ceny, czy dwa w cenie jednego?
    >
    hmmm, zależy jak będę z kasą, jeśli krucho to wiadomo smile
  • shachar 22.09.08, 22:12
    a mojego ojca najbardziej kreci jak czegos jest dziesiec smile))))
    no chyba z wyjatkiem cyckow wink
  • shachar 22.09.08, 22:18
    choc tak do konca nie wiem z tymi cyckami, moze 10 jest ok, tylko
    rozlokowane na pieciu osobach rownomiernie

    a z tymi drinkami pytam, bo najbardziej happy hour z siostra
    mialysmy kiedys w barze gdzie dawano dwa takie same drinki w cenie
    jednego, a ze kazda pila cos innego wiec mialysmy juz w sumie 4. a
    potem okazalo sie, ze one sie skonczyly i chcialysmy zamowic jeszcze
    wiec znowu byly 4. tylko cholerka, stojaka do nich nie dawano smile
  • elissa2 22.09.08, 22:21
    shachar napisała:

    > a mojego ojca najbardziej kreci jak czegos jest dziesiec smile))))
    >
    A nie tuzin? smile
    >
    > no chyba z wyjatkiem cyckow wink
    >
    U sześciu ... smile
  • shachar 22.09.08, 22:59
    to sie nazywa frontem do klienta!dzieki
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1482794,2,1.html
    prosze spoczac, Eliska na bardziej czerwonym, jako ze dziewczynka, a
    ty Jasiu na tym drugim,jako bonus mozecie dostac po kocie
    ja postoje
  • elissa2 22.09.08, 23:19
    shachar napisała:

    > to sie nazywa frontem do klienta!dzieki
    > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1482794,2,1.html
    >
    To Twój balkon?!
    Twój! Poznaję tę białą donicę ...
    A ten biało kwitnący ... hmmm chwast ... to już taki dorodny?
    >
    > prosze spoczac, Eliska na bardziej czerwonym, jako ze dziewczynka,a
    > ty Jasiu na tym drugim,jako bonus mozecie dostac po kocie
    > ja postoje
    >
    A trza było brać siedziak zamiast stojaka! smile
  • shachar 22.09.08, 23:30
    wlasnie, po co mi stojak, trzeba bylo wziac jakis otwieracz
    conajmniej..
    to wy posiedzcie, a ja musze jeszcze pojechac do pracy.

  • elissa2 22.09.08, 23:31
    shachar napisała:

    > wlasnie, po co mi stojak, trzeba bylo wziac jakis otwieracz
    > conajmniej..
    > to wy posiedzcie, a ja musze jeszcze pojechac do pracy.
    >
    A buuuuuuuuu ... Ja też bym chciała do jakiejś fajnej pracy.
  • shachar 23.09.08, 21:10
    mam tylko nadzieje, ze wszystkim jest ultrawygodnie i komfortowo w srodku
  • elissa2 13.10.08, 23:19
    Zrób z siebie ... Indianina smile
    Przewiąż głowę miękkim szalikiem, mocno ściśnij.
    (są specjalne opaski z magnesem)

    Ale nie wiem czy pomoże jeśli masz mięśnie karku "z betonu".

  • jan_stereo 14.10.08, 19:59
    elissa2 napisała:

    > Zrób z siebie ... Indianina smile
    > Przewiąż głowę miękkim szalikiem, mocno ściśnij.
    > (są specjalne opaski z magnesem)

    dla mnie to metoda na Rambo :"))

    tylko czemu mialoby mi jeszcze mozg magnezowac ?

    > Ale nie wiem czy pomoże jeśli masz mięśnie karku "z betonu".

    to moze lepiej zalozyc ten szalik na szyje zamiast na glowe :")
  • elissa2 14.10.08, 20:14
    jan_stereo napisał:

    > elissa2 napisała:
    >
    > > Zrób z siebie ... Indianina smile
    > > Przewiąż głowę miękkim szalikiem, mocno ściśnij.
    > > (są specjalne opaski z magnesem)
    >
    > dla mnie to metoda na Rambo :"))
    >
    Na Rambo? Aaaa, on chyba też opasał głowę. smile
    >
    > tylko czemu mialoby mi jeszcze mozg magnezowac ?
    >
    Serio, magnes pomaga. Ja mam taki plasterek magnetyczny.
    Czysta fizyka. Przecież człowiek ma własne pole magnetyczne.
    W przypadku bólu (czy stanu zapalnego) jest ono inne niż zazwyczaj. Jego zmiana
    przynosi ulgę.
    >
    > > Ale nie wiem czy pomoże jeśli masz mięśnie karku "z betonu".
    >
    > to moze lepiej zalozyc ten szalik na szyje zamiast na glowe :")
    >
    Nie-e, na szyję to gdybyś zachorował na ... świnkę. Czego Ci z całego serca, w
    Twoim wieku! nie życzę. smile
  • jan_stereo 14.10.08, 20:30
    elissa2 napisała:

    > Serio, magnes pomaga. Ja mam taki plasterek magnetyczny.
    > Czysta fizyka. Przecież człowiek ma własne pole magnetyczne.
    > W przypadku bólu (czy stanu zapalnego) jest ono inne niż zazwyczaj. Jego zmiana przynosi ulgę.


    oj wiem, ze mamy pole magnetyczne i nawet ptaki chyba jakos to wykorzystuja przy swych podrozach, tylko dlaczego jakakolwiek jego zmiana miala by zaraz przynosic ulge..

    ps. a na swinki to ja juz nie choruje od dawna, znaczy sie od momentu jak poszedlem do liceum, bo wczesniej to fakt, krowki i koniki to byl moj bol glowy, zeby je zobaczyc, i swinki naturalnie tez...
  • shachar 16.10.08, 14:52
    obwiazywanie sobie glowy recznikiem to znana metoda na zapobiezenie
    odbierania fal mozgowych przez Wrogow (schwarzenegger w 'total
    recall' ,babcia mojej kolezanki)
    epizod z recznikiem mam w swoim zyciorysie, fakt.
    na migreny wykrecajace, ale musial byc zmoczony woda z octem, nie
    wiem dlaczego, pewnie jakies ludowe gusla, a poza tym to stare
    dzieje.
  • elissa2 16.10.08, 19:52
    jan_stereo napisał:
    >
    > oj wiem, ze mamy pole magnetyczne i nawet ptaki chyba jakos to wykorzystuja
    przy swych podrozach, tylko dlaczego jakakolwiek jego zmiana miala by zaraz
    przynosic ulge..
    >
    Dlatego, że ból jest sygnałem jakiejś sytuacji "patologicznej" (stan zapalny,
    niedotlenienie, zaburzenie połączeń ...) a ta powoduje zaburzenie równowagi w
    polu magnetycznym ludzkiego organizmu.
    Każda komórka posiada ujemny i dodatni ładunek, a ich ilość powinna być
    utrzymywana w równowadze.
  • jan_stereo 16.10.08, 19:57
    elissa2 napisała:

    > Każda komórka posiada ujemny i dodatni ładunek, a ich ilość powinna być
    > utrzymywana w równowadze.

    Wybacz Elissko, ale jak przywale sobie jakims (zwlaszcza, ze kazdy ma inne pole) magnesem, to od razu zaznaja me komorki rownowagi ?
  • elissa2 16.10.08, 20:08
    jan_stereo napisał:

    > elissa2 napisała:
    >
    > > Każda komórka posiada ujemny i dodatni ładunek, a ich ilość powinna być
    utrzymywana w równowadze.
    >
    > Wybacz Elissko, ale jak przywale sobie jakims (zwlaszcza, ze kazdy ma inne
    pole) magnesem, to od razu zaznaja me komorki rownowagi ?
    >
    Ależ Jasieńku a cóż ja miałabym Ci wybaczać? smile))
    Nie jakimś tam magnesem, Jasieńku, tylko jego biegunem północnym i nie przywalę,
    tylko delikatniusio przyłożę do łepetynki, do czółka pod którym skarb bezcenny
    przechowujesz!
    I nie od razu pomoże tylko za 15 minut do godziny ...
    A czy paracetamol czy jakaś aspiryna, ta, jak jej tam?, pyralgina itp to też dla
    każdego inna?
    smile))
  • elissa2 07.11.08, 18:47
    To teraz nastała tu moda na takie znikanie po angielsku?
    To ja też będę trendy.

    smile))
  • kryzolia 07.11.08, 21:49
    masz rację Elisso, jesteś tu najcierpliwsza..
    a gospodarza jak nie ma tak nie ma... pewnie śpi..
  • jan_stereo 07.11.08, 22:41
    Chcesz powiedziec Kryzolio, ze ciazy tu na mnie jakas odpowiedzialnosc,ba, misja, ze tak powiem :"))

    ps. a ja tylko daje Wam odpoczac od siebie...
  • aretha04 07.11.08, 22:30
    elissa2 napisała:

    > To ja też będę trendy.


    i pojadę do stolycysmile

    --
    http://img161.imageshack.us/img161/5686/avatar1nk9.gif
  • jan_stereo 07.11.08, 22:43
    aretha04 napisała:

    > i pojadę do stolycysmile

    Do stolicy to ja pojade : "))

    ps. i wiecej takich obrazkow prosze..
  • aretha04 08.11.08, 10:41
    a przyjeżdżaj, przyjeżdżaj, bo

    pl.youtube.com/watch?v=dYhRx1U1CQg


    ale i tak "Noce w Rodanthe" spędzę z Elisskasmile


    Bawiąc - uczyć

    Drogą okólną, niepozorną
    Ktoś się podkrada jak padalczyk:
    To tatuś niesie album porno,
    Co mu pożyczył pan Kowalczyk!
    To tatuś porno w dom przemyca,
    A nie chcąc mamie wpaść do rączek,
    Od tyłu, od ogródka kica
    Jakby króliczek lub zajączek!
    Kica po grządce i po skwerku,
    I strach, i zachwyt ma na licu,
    Czasem w ten album zerku - zerku,
    A potem dalej kicu - kicu!
    Album jest piękny i wesoły,
    Różne w nim rzeczy są podane,
    Na przykład są dwie panie gole,
    Które się bawią w panią z panem!
    Aż się tatkowi uszki pocą
    Aż rączki w podnieceniu ściska...
    W swoim łóżeczku, późną nocą,
    Obejrzy to dokładnie z bliska.
    Lecz jaki chytrus bywa z tatki!
    Zanim się weźmie za czytanie -
    Wsadzi ten album do okładki
    Z książki uczonej niesłychanie,
    Żeby mieć haka na mamusię,
    Kiedy się zbudzi nieprzytomnie
    I spyta: - Co ty czytasz, Niusiek?
    To on odpowie: - Ekonomię...!
    I zacznie dukać różne słowa,
    Takie jak: - Procent, strajk, recesja,
    Rentowność, wartość dodatkowa,
    Polucja... O pardons, progresja...
    Noc płynie... Gdzieś tam sowa huczy...
    Czasami wiatr przez szpary gwiźnie...
    Nasz tatko się i seksu uczy,
    I ekonomii przy tym liźnie,
    I grzeje sobie w łóżku kości,
    Zamiast się gdzieś po knajpach włóczyć.
    Tak wzrasta poziom świadomości,
    I o to chodzi:
    Bawiąc - uczyć!

    Andrzej Waligórski

    --
    http://img161.imageshack.us/img161/5686/avatar1nk9.gif
  • elissa2 08.11.08, 18:19
    aretha04 napisała:

    > elissa2 napisała:
    >
    > > To ja też będę trendy.
    >
    >
    > i pojadę do stolycysmile
    >
    smile

    Powiem rzecz straszną. Nie przepadam za stolycom!
    Ale do Ciebie, to fakt, pofrunęłabym na skrzydłach!
    (albo chociaż na mietle)
    smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka