Re: Na wylotówkach rekordowe korki. Kiedy nowe tr
Problem w tym, że budowa nowych dróg tudzież poszerzanie istniejących tylko częściowo zmniejsza zakorkowanie. Amerykańska automania każe budować monstrualnie szerokie autostrady i niestety szybko okazuje się, że tłok niewiele się zmniejsza, bo im lepsze drogi, tym więcej osób chce jeździć samochodem.
Mimo wszystko jestem za budową nowych wylotówek, bo nie ma magicznej różdżki, która zmniejszy ruch, a poza tym nie może być tak, że dzień w dzień tysiące samochodów walą przez środek miasteczek - to i spowalnia ruch, i stanowi zagrożenie dla mieszkańców. Ale trochę szkoda, że w Polsce posiadanie samochodu uchodzi za oczywistość. (Dodam: czy osoby, które zupełnie nie mają zdolności do prowadzenia samochodu, to całkowita rzadkość, jakaś jedna osoba na 100000? Sądzę, że trochę więcej...) Owszem, nie całkiem istnieje alternatywa dla samochodu, bo PKP oferuje bardzo niską jakość usług za wysoką cenę. Ale i tak trochę szkoda. Wylotówki da się zbudować, ale ulic w mieście się nie rozciągnie, a już widać, jak strasznie zastawiona jest Warszawa.