Wiadukt donikąd? Zjazdu nie będzie, wypadł z budżetu
Nad południową obwodnicą Warszawy, której budowa trwa m.in. w okolicach Puławskiej, powstał szeroki wiadukt donikąd. Może stać nieużywany przez wiele lat.
Nie potrafią skoordynować prac inwestycyjnych i ich finansowania. Jeśli kasa jest z kilku żródeł: rząd, samorządy, unia to należy najpierw oszacować na co mnie naprawdę stać. Rozpoczęto prace na różnych frontach bez możliwości ich realizacji.
Kto za to odpowiada? Bo nie burmistrz z Ursynowa czy Białołęki - czyli PiS. Dlaczego pani Walc zabiera pieniądze z Ursynowa zamiast złożyć dymisję, bo źle oszacowali jej podwładni koszty inwestycji przez nią firmowane. To są miliony złotych wyrzucone/ stracone.
Zwolennicy PO już pewnie kupują kwiaty dla Min Infrastruktury i pani burmistrz Walc.
Ode mnie dostałaby parę kijów, suchy chleb. Kraj zadłużony, brak przedszkoli, żłobków i takie marnotrawstwo. Precz z tymi durniami z PO. Wszędzie bylejakość i brak kompetencji ale rządzą kolesie, krewni i znajomi królika z PO.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.