• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Przestańmy mamić: metro nie będzie gotowe jesie...

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 08:07
    I znowu powtórzy się sytuacja, jak z pierwszą linią - przystanki na peryferiach rozmieszczone będą częściej niż w centrum. I słusznie. Po co w ogóle do tego centrum przyjeżdżać...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 08:14
      A nie mówiłem, że metra nie zaczyna się robić od Centrum?
      • 19.01.12, 08:39
        To źle mówiłeś. W każdym normalnym mieście, jeśli są możliwości techniczne, metro zaczyna sie robić od centrum, bo tu są największe potoki pasażerskie. Albo od razu w całości do centrum, od któregoś końca. To tylko M1 zaczęto od Kabat, bo trzeba było zbudować Stację Techniczno-Postojową. Ale porównaj sobie w dostępnych statystykach, jaki był ruch pasażerski, kiedy metro dochodziło tylko do Politechniki, i o ile z mety wzrósł, kiedy tylko zbudowano stację Centrum.

        Gdybyś zaczął M2 od Jelonek albo Bródna, i zakończył etap gdzieś na Wolskiej albo Szwedzkiej, woziłoby powietrze, bo dla większości pasażerów, którzy musieliby do tego metra jeszcze dojść/dojechać, następna przesiadka na inną komunikację żeby się do Centrum dostać, przekreślałaby sens oszczędzania kilkunastu minut na jechaniu poczkowego odcinka trasy metrem.
        • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 11:24
          Ale ty durna jesteś, myslisz, że jak zaczną robić w Centrum to od drugiej stacji już otworzą metro i będą ludzi wozić? Metro otwiera się po kiku lub kilkunastu stacjach i można był zacząć na Bemowie lub Pradze a Centrum zostawić na tyle lat w spokoju.
          • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 11:44
            napisałeś. Metro działające nawet tylko między Stadionem ( stacja przesiadkowa do linii Otwockiej, lepiej, żeby dochodziło chociaż do Wilńskiej), a Okolicami Towarowej będzie w pełni obłożone. Na krańcowych odcinakach nie. Aspermanka miał rację.
            • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 11:49
              Metro działające nawet tylko między Stadionem ( stacja przesiadkowa
              > do linii Otwockiej, lepiej, żeby dochodziło chociaż do Wilńskiej), a Okolicami
              > Towarowej będzie w pełni obłożone. Na krańcowych odcinakach nie. Aspermanka mia
              > ł rację.
              Następny mądry, to i tak trzeba było zacząć kilka stacji dalej ale od Pragi a nie zamykać Centrum miasta na kilka lat, czy ty wiesz jakie to straty generuje? Pomyśl trochę albo poczytaj to co napisał dorsai68.
              • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 12:09
                Nie lubię wyzywania w necie to napisałem.
                Aspermanka pisał, i ja też, że ruch generuje centrum. I tyle. O startach, o zamknięciu centrum nie musisz mi pisać, bo widzę co się wokół dzieje. Ale akurat zmiana kolejności budowy metra nic by nie przyśpieszyła, bo centrum byłoby i tak sparaliżowane, a z biznesowego punktu widzenia inwestora ( nas wszystkich ?!) o chyba będzie lepiej jak wybudowane i uruchomione stacje metra będą generowały w metrze większy ruch niż mniejszy na początku.
                Mieszkając w centrum przez długi czas nawet "nie wiedziałem", że metro w Warszawie jeździ. Poszedłem się przejechać, by porównać ze światem dopiero, gdy dotarło w okolice domu. Po prostu wcześniej korzystanie z metra w moim przypadku nie miało najmniejszego sensu.
                • 19.01.12, 12:56
                  Gość portalu: lajkonik napisał(a):

                  > Ale akurat zmiana kolejności budowy metra nic by nie przyśpieszyła, bo centrum byłoby i tak
                  > sparaliżowane, a z biznesowego punktu widzenia inwestora ( nas wszystkich ?!)

                  A tu nie do końca masz rację.
                  Najważniejsze są tunele. W końcu to nimi poruszają się pociągi. Stacje zaś można budować metodą stropową na istniejącym tunelu. Metodą stropową wybudowano np. warszawskie stacje "Ratusz-Arsenał" i "Marymont".
                  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 15:22
                    Nieporozumienie. Ty o kolejności z artykułu, a ja o kolejności budowy metra tzn czy od środka ku końcom, czy odwrotnie :)
                    • 20.01.12, 09:27
                      Fakt, dogadaliśmy się jak gęś z prosięciem :D
                • 19.01.12, 13:59
                  Aspermanka pisał, i ja też, że ruch generuje centrum.

                  Trzeba też pamiętać, że metro na tym odcinku będzie swoistym przedłużeniem linii kolejowej z kierunku wołomińskiego.
                  --
                  eksmisja.wordpress.com
                  • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 15:25
                    OK, skrót myślowy - możliwość dotarcia do centrum.
                    Co do linii wołomińskiej to napisałem, że najlepiej, gdyby metro w pierwszym rzucie dochodziło w okolice Warszawy Wileńskiej.
                    W ogóle to marzy mi się wykorzystanie istniejących szlaków kolejowych dla potrzeb metra. Zrobiono to w Wiedniu, można by spróbować w Warszawie.
              • 19.01.12, 12:19
                Zwykle z niegrzecznymi postami, w których ubliża mi się od durniów, i nie rozróżnia form męskich i żeńskich, nie polemizuję, ale ponieważ wpisujesz już drugi post ze swoimi mundrościami, warszawsioku aluminiową łyżeczką skrobany, to ci uprzemie wyjaśnię, że oprócz argumentów które podałEm w pierwszym poście, racz przyjąć do wiadomości że W METRZE KURSUJĄ POCIĄGI.

                Te pociągi trzeba gdzieś "garażować" i serwisować.

                Gdyby budować drugą linię od peryferii, bez zbudowania od razu połączenia z M1, to dla tych POCIĄGÓW trzeba byłoby od razu zbudować drugą Stację Techniczno-Postojową, zamiast obsługiwać pociągi drugiej linii w istniejącej STP na Kabatach. Wtedy mądzrejsi i bardziej myślący od ciebie by krzyczeli o marnotrawstwie, bo taka stacja kosztuje dodatkowe kilkaset milionów, i mieliby rację.

                STP dla drugiej linii jest owszem planowana, na jejzachodnim końcu, ale po zakończeniu całej budowy, kiedy tych pociągów będzie już tyle, że stacja na Kabatach będzie za mała. Poza tym zamówiono pociagi, które teoretycznie wymagają serwisu raz na miesiąc, a nie codziennie, jak obecne ruskie, czy co tydzień, jak obecne Alstomy.
                • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 13:03
                  Wy naprawdę nie widzicie różnicy jak mało utrudnień w komunikacji było podczas budowy I linii metra a obecnie? Pewnie nie musicie jeździć ulicą Kasprzaka, Prostą i Świętokrzyską to nie wiecie jakie tam są gigantyczne korki na objazdach. A to wszystko przez tarcze, które sobie stoją w Centrum i czekają nie wiadomo na co.
                  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 19.01.12, 15:14
                    jak to "nie wiadomo na co"
                    na wybory czekaja,na wybory...
                • 23.01.12, 21:03
                  asperamanka napisał:

                  > nie rozróżnia form męskich i żeńskich,

                  Jak ktoś najpierw wybiera sobie nick z końcówką "manka", a potem się pluje, że go biorą za kobietę, albo uczy grzeczności pisząc

                  > warszawsioku aluminiową łyżeczką skrobany,

                  to należy się poważnie zastanowić, czy

                  > ubliża mi się od durniów,

                  to faktycznie obelga...

                  > zamówiono pociagi, które teoretycznie wymagają serwisu raz na miesiąc,

                  Różnica między praktyką a teorią jest taka jak między chędożeniem a opowiadaniem o chędożeniu.
                  Teoretycznie II linia metra miała być gotowa na Euro2012, a nie 2020.
                  Teoretycznie Stadion Narodowy powinien być już dawno otwarty.

                  --
                  Nie udała się kolejna próba samobójstwa Jarosława Kaczyńskiego. Nie było go w biurze.
              • 19.01.12, 12:44
                że ja podobnie jak koledzy uważam że budowę II linii zaczęto w dobrym miejscu, ale w zły sposób.
                Tylko tyle.
                • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 13:09
                  > że ja podobnie jak koledzy uważam że budowę II linii zaczęto w dobrym miejscu,
                  > ale w zły sposób.
                  > Tylko tyle.

                  I właśnie o to chodzi, że ja nauczony doświadczeniem naszych budowniczych domyślałem się, że przy jakichkolwiek komplikacjach budowa przeciągnie sie na lata. Dlatego moim zdaniem najlepiej było rozpocząć budowę od końcowej stacji na Bemowie i prowadzić do Centrum. Otwarcie byłoby pewnie trochę później ale za to Centrum nie byłoby przez tyle czasu sparaliżowane.
                  • 19.01.12, 14:03
                    Wcale nie jest pewne, że powstanie coś więcej niż odcinek centralny II linii więc bezpieczniej jest zaczynać od środka :P

                    Poza tym oczywiście kwestia stacji postojowej, potoków pasażerów, no i terminu uruchomienia linii (w 2014 zamiast np. w 2020 r.).
                    --
                    eksmisja.wordpress.com
                    • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 14:11
                      > Wcale nie jest pewne, że powstanie coś więcej niż odcinek centralny II linii wi
                      > ęc bezpieczniej jest zaczynać od środka :P

                      No to jak tak podchodzimy do sprawy to faktycznie lepiej zrobić trzy stacje w Centrum i jedną przy Wileńskim. Chętnie postoję jeszcze kilka lat w korkach dla tak mocno rozbudowanego metra i jeszcze chętniej zapłacę podatki na taki wspaniały projekt.
                    • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 14:14
                      > Wcale nie jest pewne, że powstanie coś więcej niż odcinek centralny II linii wi
                      > ęc bezpieczniej jest zaczynać od środka :P

                      Metro jest budowane dla Warszawiaków, czy ludzi przyjeżdżających z okolicznych miejscowości na dworzec Wileński?
                      • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 15:38
                        No, dla podróżnych ? Tych co muszą przemieścić się szybko w mieście i nie chcą/nie lubią/nie wygodnie im/za drogo używać samochodu, jako szybszego od autobusów czy tramwajów.
                        Ludzie dojeżdżają do centrum nie tylko dlatego, że tu jest nieco więcej kin, teatrów, biur czy urzędów państwowych. Często po prostu przejeżdżają przez centrum, a po drodze wysiadają do pracy, na zakupy czy wypocząć. Zorganizowanie transportu publicznego to zadanie władz miejskich. Pomijając wszelkie uwarunkowania techniczne to z punktu widzenia władz=inwestora=nas wszystkich powinniśmy generować na uruchamianych odcinkach jak najszybciej, jak największy ruch by:
                        zmniejszyć ruch na powierzchni tak samochodowy jaki i likwidując kilka linii autobusowych czy tramwajowych. Zaoszczędzony tabor przenosząc na inne linie. Itd.
                        Jeżeli mieszkasz na Bemowie - linii w tym kierunku od wielu lat to dziś doświadczasz tego co przeżywali mieskańcy Alej Niepodległości i okolic w latach 90tych. Po prostu tamta linia metra budowana była, poza tym odcinkiem, w mniej zabudowanym terenie co pozwalało na usytuowywanie baz budowlańców na placach poza drogami. Tu się nie da. Inna sprawa to sprawność budowy i brak pomyślunku naszych p.o.inżynierów ruchu przy wytyczaniu objazdów, planowaniu cykli świateł czy oznakowania.
                        • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 20.01.12, 07:53
                          Tak się nieszczęsliwie składa, ze akurat mieszkałem na linii metra przy budowie pierwszej linii i mieszkam teraz przy budowie II linii i widzę astronomiczną różnicę w sposobie budowy. Wtedy były objazdy a teraz jest jeden wielki korek. Gratuluję HGW i podziękuję jej w koleinych wyborach, szczególnie za zablokowanie Łopuszańskiej na kilka lat aby pruszkowiacy mieli lepiej a teraz za metro dla tych co mieszkają poza Warszawą. Mam dość płacenia na tych, którzy tutaj nie mieszkają.
                          • 24.01.12, 16:22
                            Wypowiem się jako osoba mieszkająca do tej pory w Radzyminie a która na czas budowy metra i remontu mostu Grota przeprowadziła się do Warszawy.

                            Cieszę się, że budowę metra rozpoczęto na odcinku centralnym, bo tych korków nie da się uniknąć, czy teraz czy za kilka lat jakby były już te odcinki peryferyjne. Zauważcie też, że stacje pierwszej linii metra zlokalizowane są nie pod skrzyżowaniami jak w cywilizowanych krajach ale obok nich, dlatego jadąc metrem do Centrum trzeba gnać 5 minut żeby przesiąść się w cokolwiek. Teraz buduje się stacje pod skrzyżowaniami i bardzo dobrze.

                            Uważam też, metro powinno budować się albo równolegle w obu kierunkach albo tylko w kierunku Pragi, z tego prostego powodu, że mieszkańcy Bemowa mogą trasą S-8 dostać się do Metra Marymont w 5minut!!! Mieszkańcy Targówka czy terenów podwarszawskich mogą jedynie pomarzyć.

                            Argument o tym, że metro na Pradze buduje się dla osób spoza Warszawy jest również kuriozalny. Owszem będą nim jeździć osoby spoza Warszawy, ale te same osoby nie wsiądą w samochody i nie zakorkują warszawskich dróg. Czy nie sądzisz, że Warszawiak z tego powodu odnosi ogromne korzyści?

                            I metro naprawdę finansowane jest nie tylko z podatków mieszkańców Warszawy. Więc nie zachowuj się jak męczennik :-)

                            • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.12, 12:53
                              > I metro naprawdę finansowane jest nie tylko z podatków mieszkańców Warszawy. Wi
                              > ęc nie zachowuj się jak męczennik :-)

                              Szkoda, że w Radzyminie nie zrobią Wam podwyżki biletów, użytkowania wieczystego, podatku od nieruchomości, ceny za wodę i ścieki a za te pieniądze nie zrobią Parku wypoczynkowego z 70% zniżką dla Warszawiaków.
                    • 19.01.12, 14:18
                      tu masz akurat racje.
                      borgia
                      --
                      Ein Optimist ist jemand, der genau weiß, wie traurig die Welt sein kann, während ein Pesimist täglich neu zu dieser Erkenntnis gelangt. Peter Ustinov
                  • Gość: albert IP: *.icpnet.pl 23.01.12, 23:09
                    Lepiej, że budują w Centrum zamiast paraliżować na kilka lat Bemowo. Najlepiej jak by w ogóle nie budowali na Bemowie bo to oznacza paraliż przez kilka lat.
          • 20.01.12, 09:28
            Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

            > Ale ty durna jesteś, myslisz, że jak zaczną robić w Centrum to od drugiej stacji już
            > otworzą metro i będą ludzi wozić? Metro otwiera się po kiku lub kilkunastu stacjach
            > i można był zacząć na Bemowie lub Pradze a Centrum zostawić na tyle lat w spokoju.

            W takim wypadku należałoby zacząć od wybudowania stacji techniczno-postojowej na Bemowie lub Pradze, mającej połączenie z siecią PKP. Budująć zaś od środka można tego uniknąć: wykona się łącznicę z istniejącą linią (zaczątek jej tunelu jest na stacji Centrum) dzięki czemu pociągi na drugiej linii metra będą obsługiwane przez STP Kabaty. Nową STP (np. na Koziej Górce) wybuduje się wraz z wydłużaniem pierwszego odcinka, mając w perspektywie znaczny wzrost ruchu. Ale w czasie budowy ów ogryzek od Ronda Daszyńskiego do Wileniaka będzie już funkcjonował.
            --
            Bufet sam się wyżywi!
            Tomek Janiszewski
            • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 20.01.12, 09:33
              > W takim wypadku należałoby zacząć od wybudowania stacji techniczno-postojowej n
              > a Bemowie lub Pradze, mającej połączenie z siecią PKP. Budująć zaś od śr
              > odka można tego uniknąć: wykona się łącznicę z istniejącą linią (zaczątek jej t
              > unelu jest na stacji Centrum) dzięki czemu pociągi na drugiej linii metra będą
              > obsługiwane przez STP Kabaty. Nową STP (np. na Koziej Górce) wybuduje się wraz
              > z wydłużaniem pierwszego odcinka, mając w perspektywie znaczny wzrost ruchu. Al
              > e w czasie budowy ów ogryzek od Ronda Daszyńskiego do Wileniaka będzie już funk
              > cjonował.

              Ile czasu potrzeba na zbudowanie stacji STP? Więcej niż obecnie stoi rozkopana Kasprzaka z bezużytecznymi tarczami?
        • Gość: K IP: 212.180.165.* 19.01.12, 12:44
          Nie na Wolskiej, ale na np. na rondzie ONZ.
          Pociągnięcie linii np. z Bemowa do ONZ czy z drugiej strony do Wileńskiego dałoby znacznie więcej niż obecny ogryzek.
      • Gość: cert IP: 193.46.186.* 19.01.12, 10:04
        I bardzo dobrze, bo parking na Pradze bedzie dłużej czynny, a taka z nim jest wygoda....
    • 19.01.12, 08:22
      No dobrze, ale gdzie byś te stacje w Śródmieściu czy na Pradze - Północ chciał dołożyć na M2? Przy NBP, gdzie nawet autobusy nie stają? Tak nie bardzo... ewentualnie między Kijowską a Ząbkowską (choć tam zmodernizowana trasa tramwajowa będzie dla podróży lokalnych), choć autobusy przyspieszone, o ile pamiętam, także tam nie stawały.
      • 19.01.12, 08:48
        Daj spokój. On pisze, żeby pisać. Stacje na centralnym odcinku M2 są wystarczająco często rozmieszczone. Nie chce mi się dokładnie sprawdzać, ale z pamięci, średnia odległość między stacjami na M1 to jakieś 1100 metrów. Najkrótszy odcinek to Centrum - Świętokrzyska, jakieś 600 metrów. I tyle mniej więcej będzie, jakieś 600 - 800 metrów, między Rondem ONZ, Świętokrzyską, Nowym Światem, Powiślem, i Stadionem.

        To stacje na centralnym odcinku M1 są zdecydowanie za rzadko. Durna oszczędność na budowie stacji Plac Konstytucji odcięła od metra znaczną część południowego Śródmieścia, i najbardziej chyba przyczyniła się do kompletnego zdegradowania Marszałkowskiej na odcinku od Alej Jerozolimskich do Placu Konstytucji, i samego Placu. Tam moga być tylko banki, bo bez możliwości wejścia do metra między Centrum a Politechniką, nikt nie będzie tam sobie robił wycieczek po sklepach.

        Ten błąd jeszcze może, kiedyś, da się naprawić. Natomiast braku stacji Muranów naprawiać już nie ma żadnego sensu, bo też w ramach oszczędności, zamiast zgodnie z pierwotnymi planami zbudować stacje Plac Bankowy pod Placem, zbudowano ją na północ od niego, utrudniając przesiadki, i stacja Muranów nie ma już sensu.
        • Gość: interkic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 09:05
          Mi raczej chodzi o to, że może skończyć się tak, że po zbudowaniu tuneli budowę stacji odłoży sie na później. Z oszczędności. A budowę będzie się ciągnąć na peryferia, bo przecież mieszkańcy Jelonek i Bemowa potrzebują sprawnej komunikacji...

          A budowa przystanku "Muranów" przy ul. Stawki wciąż ma sens. To nie tylko "Polonia" i Nowe Miasto, cały rejon by ożył.
          • Gość: Bobby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 09:31
            Czy Ty wiesz co oznacza "wklejenie" nowej stacji na istniejącym odcinku? Trzeba by wybudować "bypass" na czas budowy - to gigantyczne koszty, i raczej nieuzasadnione. Lepiej rozbudować II linię w "poprzek" Warszawy. Powiedz komuś z Bródna lub Tarchomina, że ważniejsze jest zagęszczenie I linii niż rozbudowa II.
            • Gość: oki IP: *.129-183-91.adsl-static.isp.belgacom.be 19.01.12, 09:59
              Brednie.
              W centrum Brukseli pod Rondem Schumana jest przebudowywany węzeł stacja metra, kolejowa, przechodzi tunel z ekspresową drogą 2x2pasy plus podziemne skrzyżowanie do tego obok budowa kompleksów biurowych i wielopoziomowe parkingi podziemne.
              nie ma wyłączeń z ruchu, prace trwają 24/7/365 wszystko działa. Jak się chce to można. Osobiście sprawdzałem jak szalowano i zbrojono a później zalewano filary między torami działającego metra. Ze względu na ograniczenia techniczne np. najgrubsze zbrojenia podzielono na skręcane odcinki po 1m montowane ręcznie.
              • 19.01.12, 10:54
                Co prawda z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej - ostatnio wyłączono wszystkie schody ruchome na stacji, wszystko jest obudowane jakąś dyktą, która np. rozdziela ciąg pieszy od drogi ekspresowej, ale to prawda - Brussels Shuman działa, metro, pociągi i samochody jeżdżą.
                --
                "Ludzie nie znali wówczas wojennego rzemiosła. Zabijali się w sposób nader nieumiejętny. (...) Dopiero Ares nauczył ich bezinteresownego bohaterstwa i stali się okrutni. (...) Odtąd wojna nabrała właściwego znaczenia. Zorganizowane okrucieństwo było zajęciem pięknym, zaszczytnym i korzystnym." - J. Parandowski, Mitologia
            • Gość: Macius IP: 213.25.94.* 19.01.12, 10:22
              Projekt budowy stacji Plac Prostytucji i Muranowska istnieje od lat - nie wymaga on zadnych bypasow, a jedynie czasowego zamykania jednego z tuneli (kwestia dni, nie miesiecy). I tyle - wahadlem mozna puscic, albo rozjazdy zamontowac... zaklocenia minimalne
          • 19.01.12, 10:14
            Nie wierzę, że ktokolwiek odłoży budowę stacji Rondo ONZ na później. Z całym szacunkiem, to jest węzeł o zdecydowanie większym znaczeniu niż plac Konstytucji, o Muranowie nie wspominając. Pomijam fakt że, w chwili podpisania umów o dofinansowanie (o kontrakcie z wykonawcą nie wspominając) jest na to dużo, dużo za późno.
            • Gość: interkic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 10:26
              Obyś miał rację. Moje wątpliwości nie tyle dotyczą komunikacji i przesiadek (tu się nie zgadzam, które miejsce jest ważniejsze, to zależy dla kogo), ale funkcji ogólnomiejskich. Brak stacji Pl. Konstytucji i Muranów sprawia wrażenie, jakby projektantom chodziło o to, by nikt do centrum się nie wybierał. By jedynie jak najszybciej przez nie przejechać z jednego końca miasta na drugi.
        • 19.01.12, 09:19
          > zamiast zgodnie z pierwotnymi planami zbudować stacje Plac Bankowy pod Placem, zbudowano ją na północ od niego, utrudniając przesiadki, i stacja Muranów nie ma już sensu.

          Moim zdaniem stacja Ratusz jest usytuowania właściwie ze względu na skomunikowanie Metra z trasą W-Z. Wyjście od strony Błękitnego Wieżowca wystarcza do obsługi przystanków tramwajowych i autobusowych w stronę północną na Placu Bankowym. Brakuje natomiast wyjścia od płn. - zach. strony Placu, które obsługiwałoby urzędy i przystanki autobusowe w stronę południową.
          • 19.01.12, 09:32
            michal0510 napisał:

            > Moim zdaniem stacja Ratusz jest usytuowania właściwie ze względu na skomunikowa
            > nie Metra z trasą W-Z.

            Nie jest. Pierwotnie to miała być duża stacja porównywalna rozmiarami z "Centrum". Wyjścia miały kierować potoki pasażerów na przystanki tramwajowe i autobusowe na pl. Bankowym, oraz właśnie na trasę WZ. Przeniesienie stacji pod ul. Andersa spowodowało konieczność budowy nowych przystanków "T" i "A" na wysokości ul. Długiej i Arsenału.
            • 19.01.12, 10:17
              A także nałożenie się potoków podróżnych na wyjścia tylko na jednej głowicy stacji, które to wyjścia, z racji położenia (nie na końcach peronów) są dodatkowo zwężone. Tymczasem przy oryginalnym położeniu stacji, rozdzielono by potoki przesiadek z trasy W-Z (wejście północne) i dojść pieszych z kierunku ul. Senatorskiej (a gdyby dodatkowo zrobić środkową galerię, można by jeszcze zdjąć pieszych z Błękitnego Wieżowca, przystanków tramwajowych pod nim oraz z dojścia od Ratusza).
              • 19.01.12, 10:59
                W godzinach szczytu wyjścia na południowej głowicy stacji nie pozwalają na sprawne przemieszczanie się pasażerów - stąd stałe cyrki z otwartymi bramkami awaryjnymi.
                --
                eksmisja.wordpress.com
                • 19.01.12, 12:00
                  Co potwierdza praktyką moją analizę teoretyczną ;)
        • 19.01.12, 10:12
          Nie przekonuje mnie niestety miastotwórcza rola metra w warunkach warszawskich. W alei Niepodległości też mamy metro i cóż z tego? Ta ulica nie żyje, to ściek komunikacyjny jedynie, gorszy, niż Marszałkowska o wiele.

          Myślę zatem, że bardziej od przystanku metra lub nie (wszak na Marszałkowskiej mamy tramwaje, bynajmniej nie puste!) decydujący jest charakter zagospodarowania ulicy (czy jest to "miejska autostrada" czy jednak skala bardziej ludzka) oraz polityka lokalowa miasta (czyli przetarg na "najlepszą cenę" czy jednak na "najlepszą cenę ale w pożądanej branży")...
          • Gość: interkic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 10:20
            Al. Niepodległości "nie żyje", ponieważ na parterach brakuje lokali użytkowych. Ożyje, jeśli te istniejące wspólnoty mieszkaniowe zechcą wynajmować nie tylko bankom. Ożyje też, kiedy znikną w końcu ogródki działkowe - ewenement na skalę światową. Nielicznej obecnie gastronomii klienteli nie brakuje.
            • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 12:19
              Areszt, areszt też trzeba wyprowadzić. Choć historyczny.
              Jest też kasyno. W sumie nawet jak wyrzucimy te dwa obiekty - zamienimy ich rolę użytkową czy mieszkania zamienimy na sklepy oraz pozbędziemy się ogródków - co z parkiem Vis a vis ?- niewiele to zmieni. Aleje Niepodległości to jedna z głównych arterii miejskich pn-pd. i mimo parkingów, uliczki serwisowej, niewiele się zmieni. Tu się "klimatu" nie uzyska. Przynajmniej na raz. Potrzeba kilkunastu lat.
              • 25.01.12, 15:45
                Sorki za odpowiedź po tygodniu. :]

                Myślę, że na obraz Al. Niepodległości, ale też Puławskiej, Wołoskiej i St. Mokotowa składa się kilka przyczyn.

                1. Wspomniane dziury w użytecznej zabudowie: najbardziej widoczne na poszarpanej Rakowieckiej:
                - areszt z drukarnią w fantastycznym punkcie
                - siłowe ministerstwa odgrodzone od miasta zajmujące dużą część ulicy i odcinające od Pl. Unii Lubelskiej (patrz nieuczęszczane kościoły wojskowe)
                - muzeum ziemi, jakaś wytwórnia filmowa czy pałac na tyłach SGH / Wiśniowej - miejsca niszowe i o niewykorzystanym potencjale
                - dawny campus główny SGGW, obecnie Poczta Polska itp. prędko zamykane na głucho.


                Dalej na południe nie jest wiele lepiej: baza MPO!!! przy Madalińskiego (a druga jeszcze na Polu Mokotowskim...), kilka niszowych ambasad, niezbyt wykorzystany budynek wojskowy (kino Grunwald), jakieś garaże przy Ursynowskiej, Racławickiej i dalej na południe itp. marnotrawstwo terenu.
                Do tego tereny Wierzbna, po których hula wiatr a na fanastycznej działce przy metrze stoją maszty linii wysokiego napięcia + jakaś stacja benzynowa czy myjnia. A niedaleko znów rzeczy "siłowe" oraz zamknięty od lat stary pawilon. A na wschód działające we własnym świecie budynki na Woronicza. Jak tam ma być dobrze??

                Dodajmy do tego olbrzymią ilość terenów zielonych (Stary Mokotów jest otoczony zielenią - od Pola Mokotowskiego, przez Morskie Oko, Królikarnię, także Park - Pomnik żołnierzy Radzieckich; do tego ogródki działkowe, ogród jordanowski i Park Dreszera.

                Dodajmy do tego fakt, że zabudowa jest raczej niska - tak jak i liczba mieszkańców - oraz fakty demograficzne. Na starym Mokotowie lokowano wielu pracowników "resortów siłowych": milicji i wojska. Jest tam obecnie sporo osób starszych, a przy tym niemało alkoholików itd. Siła nabywcza tradycyjnych mieszkańców nie jest wcale taka wielka, a nowoprzybyłych nie ma aż tak wielu (coś się budowało, ale np. kosztem wyburzonego akademika SGGW).

                Efekty: jest sennie, a Stary Mokotów i Wierzbno/Ksawerów są przejazdówką dla Ursynowa, Służewia, Śródmieścia, dalszego dolnego Mokotowa, nawet Wilanowa.

                Mało jest rzeczy ściągających ruch z innych dzielnic: SGH jest na skraju, Galeria Mokotów już kawał dalej, studio Polskiego Radia to już rzecz niszowa, forty Racławickiej też + wymarły + na skraju - więc jest jak jest.

                By było lepiej musi gromadzić się potencjał:
                - większa siła nabywcza mieszkańców (i w ogóle Polaków)
                - większa liczba mieszkańców
                - atrakcje ponaddzielnicowe (kluby, teatry itd.)

                Metro tworzy miasto , ale trzeba coś stawiać przy wyjściach. :D Wystarczy spojrzeć jak zmieniły się Kabaty, Natolin, Imielin...
          • 19.01.12, 12:34
            mroczny.tramwajarz napisał:

            > Nie przekonuje mnie niestety miastotwórcza rola metra w warunkach warszawskich.
            > W alei Niepodległości też mamy metro i cóż z tego? Ta ulica nie żyje, to ściek
            > komunikacyjny jedynie, gorszy, niż Marszałkowska o wiele.
            >
            Metro ma miastotwórczą rolę, w Warszawie również. Popatrz choćby na powolne zabudowywanie się okolic Dworca Południowego mieszkaniówką i biurami. Gdyby tam był uchwałony MPZP, i dokończone przedłużenie KEN wzdłuż Bukowińskiej z wlotem w Domaniewską, proces byłby szybszy.

            Marszałkowska to nie tylko ściek komunikacyjny. Ta ulica handlowo do połowy lat 1990-tych żyła; położyła ją nie tylko budowa galerii handlowych w centrum miasta, ale i to właśnie, że idąc ulicą i wstępując do sklepów, nie masz tego wejścia do metra. Tramwaje kiedyś pełniły taką rolę, ale dziś jadą ciągiem północ-południe na tyle długo, że potencjalny pasażer jadący na Mokotów czy Żoliborz i tak je traktuje tylko jako dowozówkę do metra. Potencjalny klient, chcąc coś kupić, musiałby albo przejsć całą Marszałkowską od Centrum do Politechniki, albo po drodze przejść przez ulicę, czekać na tramwaj, wsiąść, jechać przystanek lub dwa, przesiąść się, tracić czas. Niewarta skórka wyprawki.

            Poza tym Plac Konstytucji znacznie bardziej nadaje się na przesiadkową pętlę autobusową, niż ulica Waryńskiego w okolicy Metra Politechnika. Jest i miejsce na postój autobusów, i na sprawne zawracanie w każdym kierunku. A przy Waryńskiego i stacji Politechnika już nie ma gdzie pomieścić przystanków, i wymyśla się wygibasy typu pętla przy GUS po zawrotce wiecznie zapchanymi Alejami Niepodległości aż hen przy Orlenie.
    • 19.01.12, 08:25
      Wcale mnie to nie dziwi, Kolejna wpadka tej nieudolnej baby, Walcowej, która zupełnie nie jest kompetentna w kierowaniu miastem.
      To, że metro nie będzie zrobione na czas było widać od dawna. A to śpiący zaspali i nie chcieli się ruszyć, a to czegoś jeszcze nie uzgodniono, a to brak projektów. Zupełnie jakby budowa drugiej linii metra była nowym pomysłem, który powstał w ubiegłym roku.
      • Gość: skudi IP: *.cebit.com.pl 19.01.12, 08:29
        Czy jeśli centralny odcinek drugiej linii metra nie zostanie oddany na czas to ktoś poniesie za to odpowiedzialność?
        Chodzi mi o konkretne osoby z imienia i nazwiska.
        • 19.01.12, 08:57
          o to Ci chodziło?
          • 19.01.12, 09:07
            Kary pewnie zapłaci tak jak zapłacił wykonawca Stadionu Narodowego.
            --
            eksmisja.wordpress.com
          • Gość: Bobby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 09:34
            ha ha... no to się uśmiałem. O czym Ty mówisz człowieku???? Wykonawca pójdzie z teczką do kogo trzeba i nagle okaże się że opóźnienia są z winy Zamawiającego. Z choinki się urwałeś? Tu jest POLSKA. Tu się nie da normalnie, tu trzeba kombinować.
        • 19.01.12, 08:59
          Of course że nie. Czy ty w tym mieście widziałeś, żeby ktokolwiek za cokolwiek odpowiedział?

          Opóźnienie się przykryje. Na przykład na wniosek jakichś kombatantów rada miasta i pani Nehrebecka nadadzą oficjalnie stacji Świętokrzyska nazwę Świętokrzyska Pasta Colgate na M2, bo na M1 to będzie Pasta Elmex Świętokrzyska, a stacji Nowy Świat nazwę Kubusia Puchatka, na rok przed ich otwarciem, bo to ważniejsza punktu orientacyjne są, i cała prasa i obywatele zadyskutują się na śmierć, zapominając o terminach i obietnicach.

          Ten manewr z powodzeniem zastosowano z Mostem Północnym. Zrobiono z niego most Marii Curie - Skłodowskiej, wszyscy się zapluli i zapluwają nad arogancją nazewniczą Bufetu, i juz nikt nie pamięta i nie pyta, że Most miał byc gotowy i oddany do użytku, KOMPLETNY, prawie rok temu. A tu terminu otwarcia nie widać, tramwaju nie będzie, kable energetyczne pod estakadami dopiero w ubiegłym tygodniu przełożyli, mówi sie teraz o marcu, ale wicie rozumicie, ciężka zima była, wcześniej powódź, potem susza, aneksować umowę trzeba było o 100 baniek żeby wykonawca skończył do grudnia 2011, i hooy. Mostu nie ma, ale spór o nazwe jest, co tydzień odgrzewany.
          • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.01.12, 12:54
            Rozmawiający głośno o budowie metra na ogół nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, że drążenie obecnej linii poprzecznej było technicznie zaplanowane już w czasie budowy pierwszego odcinka. Mówiłem o tym wówczas ze św. pamięci prof. Janem Podoskim - wybitnym specjalistą od trakcji elektrycznej, orędownikiem budowy warszawskiego metra, przewodniczącym rady naukowo konsultacyjnej przy generalnej dyrekcji budowy metra.

            Rzecz w tym, że niewielkim kosztem można było wtedy przygotować teren do łatwego przecięcia obu linii, ale tego nie zrobiono ze względu na "oszczędności". Obecnie inwestorzy ponoszą wyraźnie większy koszt tych samych prac. Zgaduję, że jest to finansowane z pieniędzy publicznych ("niczyich"), ale odpowiednio uzasadnione, bo przecież inwestycja.

            Same plany budowy metra w Warszawie to też nic nowego. Jeszcze w międzywojniu ciągnięto pierwszą linię, ale budowę przerwano. Teren jest trudny do drążenia, to nie lita skała, tunele są prowadzone płytko, występuje kurzawka, czyli coś na kształt lejącego się, mokrego piasku, który trzeba jakoś ustabilizować. To jest głównym problemem, który spowalnia prace. Dlatego w miastach o innym ukształtowaniu geologicznym (np. Moskwa) tunele drąży się znacznie szybciej i głębiej.

            Inną sprawą jest odrealniona administracja miejska, która dokonuje dziwnych wolt w związku ze zmianami wprowadzanymi w komunikacji. Obecnie bardzo irytujące jest rozczłonkowanie i likwidacja linii zarówno w Centrum jak i w odległych dzielnicach. Powoduje to konieczność większej liczby przesiadek, wymaga chodzenia z jednego przystanku na inny oraz kosztuje przede wszystkim czas. Jest odczuwalnym utrudnieniem w poruszaniu się po mieście dla osób starszych oraz z wózkami, a także dla wszystkich tych, którzy mają zdecydowanie daleko, a ostatni autobus już odjechał i nie była to wcale późna pora. Zamiast dyskutować najlepiej to przeżyć. W ten sposób ze skrajnych dzielnic robi się autentyczne "sypialnie".

            Miasto do dzisiaj nie jest przyjaźnie dostosowane do zwykłego, samodzielnego poruszania się z wózkiem i to w najbardziej uczęszczanych miejscach, nawet w ścisłym Centrum. Pół biedy jeśli to stosunkowo lekki wózek z dzieckiem i jest ktoś do pomocy przy kilkunastu stopniach schodów, gorzej jeśli to osoba na wózku, która musi przejechać dodatkowy kilometr lub więcej, żeby tylko przekroczyć jezdnię... Tak niestety wyglądają obecne inwestycje z punktu widzenia mieszkańca.

            Zastępczo możemy więc pomówić o metrze i związanych z nim planowanych udogodnieniach... Metro nie rozwiąże jednak każdej bolączki, zarówno w projektach jak rzeczywistości. Do niego też trzeba się jakoś dostać, bo nie jest tylko dla wybrańców, a przecież i ono nie wszędzie dojedzie. Miasto wymaga przede wszystkim prostych, systematycznych zmian w kierunku swoich mieszkańców, a nie od razu ogromnych inwestycji, które oczywiście też są potrzebne, ale jako rozszerzenie tych pierwszych działań.
            • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 15:44
              Zgadza się. Dlatego miasto powinno było ( jej władze) tak dogadywać się z kolejami, by na bazie istniejącej sieci kolejowej zbudować sieć metra. To było i jest wykonalne. Może kosztowałoby podobne pieniądze, ale mogłoby być wykonane szybciej i bez blokowania miasta. Z tym, że akurat II linia metra w tej układance jest bardzo przydatna, bo tunel średnicowy jest obciążony ruchem już bardzo mocno.
          • 23.01.12, 21:08
            asperamanka napisał:

            > do grudnia 2011, i hooy. Mostu nie ma, ale spór o nazwe jest, co tydzień odgrzewany.

            Wobec awantury związanej z demolką komunikacyjną po zamknięciu Śląsko-Dąbrowskiego chyba zbytek ostrożności ;)

            --
            Mam takie prawo nazwać ich upodobania dewiacją, jak oni nazwać moje poglądy fobią, i tym sposobem nasze prawa znoszą się wzajemnie.
      • Gość: porucznik IP: *.147.75.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.01.12, 09:46
        Lesio? A to dobre, chyba od Lecha, a stąd już zupełnie blisko do najbardziej nieudanego prezydenta Warszawy, który bał się inwestycji, bo mogłyby być korki... Zostawił stolice zapyziałą z rozjechaną i zakorkowaną ul. Pulawską. Tak, tak – Muzeum Powstania Warszawskiego – najważniejsza dla mieszkańców inwestycja, jak samo Powstanie, wtedy w czterdziestym czwartym...
      • Gość: Adam IP: *.dynamic.mm.pl 31.01.12, 18:40
        Co ty durniu wiesz o budowie takiej inwestycji. Weź sobie kup lizaka i poliż bo na tyle cie stac.
    • Gość: podatnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 08:28
      Metra nie będzie, będzie buspodpaska.
    • Gość: lolek IP: *.polineo.pl 19.01.12, 09:02
      Foto jak z Mordoru :))
    • Gość: Waldek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 09:16
      Budowa Metra to jeden wielki skandal. Nie ma rzeczy ważniejszej w tym mieście niż Metro!!!
      Urządzenie do drążenia stoi od miesięcy nieużywane. A dlaczego nie drąży trzeciego czy czwartego odcinka. Tam gdzie można!!! Nie powinno stać ani sekundy. To pokazuje arogancję i tumiwisizm władzy. Urzędasów odpowiedzialnych w ratuszu powinno wyrzucić się na pysk z roboty dyscyplinarnie (ale to przecież kolesie). Dlaczego pierwsza linia nie wychodzi na powierzchnię i nie idzie pn. do Konstancina. A z drugiej strony do Modlina. Tak jest np. w Sztokholmie. Wszystkie siły powinny iść na metro, a nie muzea i inne nieistotne w tej chwili pierduły. Metro jest najważniejsze!!!
      • 19.01.12, 09:47
        > Dlaczego pierwsza linia nie wychodzi na powierzchnię i nie idzie pn. do Konstancina. A z drugiej strony do Modlina.

        Dyskusje o włączeniu metra w sieć kolei naziemnej toczyły się nie raz i nie dwa. Sam pomysł warszawskiego S-bahna jest ciekawy, ale w praktyce bardzo trudny do wykonania. Po pierwsze jako przedsięwzięcie budowlane skalą podobne byłoby do budowy II linii metra, o ile nie większe - drążenie tuneli kierujących ruch pociągów pod ziemię, dostosowanie torów, peronów, sieci trakcyjnej, sygnalizacji srk. Po drugie organizacyjnie. Dogadanie się ze sobą władz miasta, Struzika, PLK, ZTM, Metra, przewoźników kolejowych to science fiction
        • 19.01.12, 11:01
          Poza tym przepustowość pierwszej linii nie jest z gumy - to podobnie jak z linią średnicową.
          --
          eksmisja.wordpress.com
    • 19.01.12, 09:24
      to nie jest zmiana technologii, lecz harmonogramu prac. Nie zmienia się przecież technologia drążenia tuneli, czy metoda budowy stacji, a jedynie kolejność.

      Mam nieodparte wrażenie że dotychczas obowiązujący harmonogram, budowa stacji w pierwszej kolejności i przebijane tuneli do częściowo gotowych stacji, narzucony został przez polityków rządzących miastem. Że chodziło o czysty marketing polityczny, o to by ludzie widzieli że metro jest budowane. Przy okazji, podobno, miało być taniej, niż w przypadku budowy stacji nad gotowymi tunelami.
      Kończy się tak, jak się kończy. Budowa nie może ruszyć, bo z jednej strony tarcze czekają na stacje, z drugiej stacji nie można budować bo ich budowniczowie ciągle trafiają na niezidentyfikowane instalacje zlokalizowane w obrysach wykopów.

      Mamy więc dziś szereg niby oszczędności. Ratusz niby oszczędził pieniądze na budowie, ale sparaliżował praktycznie całe centrum miasta, co przyniosło i jeszcze przyniesie, konkretne straty dla przedsiębiorstw i warszawiaków: korki, spadek sprzedaży, w sklepach sąsiadujący z budową. Wykonawca w końcu decyduje się na rozpoczęcie drążenia tuneli, bez gotowych stacji.
      Czy to pozwoli zniwelować opóźnienia? W niewielkim stopniu. O ile mnie pamięć nie myli, TBMy mogą drążyć tunel z max. prędkością 25m/dobę. W praktyce prędkość będzie zapewne oscylowała w granicach 15 m/dobę, co daje szansę wydrążenia 5,5 km tunelu w ciągu roku. Teoretycznie więc tunele powinny być gotowe zgodnie z harmonogramem. Tyle, że będą to "gołe" tunele w stanie surowym!

      Teoretycznie są szanse na oddanie centralnego odcinka w planowanym czasie. Warunek jest jeden: politycy z ratusza muszą przestać przeszkadzać budowlańcom. Skończyć z głupimi, "gospodarskimi wizytacjami", konferencjami, briefingami i fotografowaniem się na budowie.
      • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.12, 11:44
        Dokładnie tak, dobrze napisane.
    • 19.01.12, 09:25
      ile mozna znosic to co wyrabia ta platfusiara i jej urzedasy pocioty w stylu inz. balasa albo tej lajzy od promocji miasta.... wszystko zablokowane, opoznione, wadliwe... za to wiecznie zadowolone ryje tak jak w PRL ....ale mozna to przerwac....

      polska w budowie, zrobimy wiecej, tu i teraz, by zylo sie nam lepiej...donald mordo ty moja...
      • 19.01.12, 11:03
        platfusiara i jej urzedasy pocioty w stylu inz. balasa

        Mimo całej mojej "sympatii" dla inżyniera Galasa to jest on raczej z niezatapialnych i był już przed HGW - coś jak miejski konserwator p. Nekanda-Trepka.
        --
        eksmisja.wordpress.com
        • 19.01.12, 15:10
          znaczy mamut.... nie bylo nas byl ingenier balas...
      • 19.01.12, 11:14
        Jest pierwszy mundy po fakcie. Pewnie gdyby PiS rządził wszystko byłoby tanio, bez bałaganu i przed czasem. Guzik prawda. Mielbyście łby cudzych w teczkach 24/7/365. Do dumu! Krowy doić!
        • 19.01.12, 15:12
          proponuje szkolenie z rozumienia tekstu.... albo okularki kupic...mozna tez pisac ksiazki
          o naszym wybitnym wodzu kim-don-tusku...
    • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 09:59
      czy jakakolwiek "państwowa" inwestycja została ukończona na czas ? przecież gdyby wszystko szło płynnie to cała armia urzędasów nie miała by co robić, kolejny jaskrawy przykład to muzeum sztuki nowoczesnej, czy jakikolwiek prywatny inwestor pozwolił by sobie na taką rozrzutność, marnowanie czasu i pieniędzy, napewno nie, w administracji państwowej, samorządowej itd nikt nie ponosi odpowiedzialności ...
    • Gość: prawda IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.12, 09:59
      W Polsce niedotrzymywanie terminów to standard. Uczą tego od małego, w szkole podstawowej, średniej, wyższej. Nie myślcie więc szanowni Rodacy, że w kraju nad Wisłą da się coś zbudować
      • Gość: interkic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 10:15
        Mimo wszystko wolę, jeśli inwestycja zostanie oddana do użytku z jakimś opóźnieniem niż usilne mieszczenie się w czasie, po czym kierowanie tam brygad robót poprawkowych.
        • 19.01.12, 10:22
          internauci pisali o zaprogramoanym z premedytacją opóznieniu budowy drugiej linii metra już pół roku temu. zwracano uwagę na zły dobór nierzetelnego , lewego, niesumiennego Generalnego Wykonawcy, kpiącego z Warszawy i z dotrzymywania podstawowych terminów,
          GW broniła bliskowschodniej, skośnookiej , skompromitowanej do cna i zupełnego dna HGW, odpowiedzialnej za wieloletni inwestycyjny skandal i paraliż na wszystkich możliwych frontach i wszystkich najważniejszych inwestycji w Warszawie.
    • Gość: smętek IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.12, 10:23
      niestety,
      to strasznie przykre, ale dawni działacze "Solidarności" zawiedli nasze zaufanie milion razy

      Bulanda to dziki kraj miotający się między Drugim a Trzecim Światem

      Bliżej nam do Meksyku niż do Londynu
      • Gość: podatnik4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.12, 11:00

        Nie bluźnij!

        W mieście Meksyk metro to 5, czy 6 linii.

        Bliżej nam jednak do Burkina Faso.
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 11:44
          > W mieście Meksyk metro to 5, czy 6 linii.
          >
          > Bliżej nam jednak do Burkina Faso.

          Miasto Meksyk jest nieporównywalnie ludniejsze i rozleglejsze niż Warszawa. Warszawę można porównywać z Wiedniem, gdzie metro ma się bardzo dobrze, ale Wiedeń nie był zburzony dom po domu przez Niemców, a Austria nie została oddana przez trojcę aliantów pod zarząd Ruskim.
          • Gość: tagz IP: *.acn.waw.pl 19.01.12, 11:51
            W Bukareszcie, który był zburzony częściowo w czasie wojny, częściowo przez Czauszesku, częściowo w wielkim trzęsieniu ziemi, metro ma 4 linie (łącznie prawie 60 kilometrów).
            • 19.01.12, 12:27
              ja już wolę mieszkać w Warszawie z jedną linią metra niż w Bukareszcie z czterema.
      • Gość: tagz IP: *.acn.waw.pl 19.01.12, 11:49
        a wiesz, ile linii metra jest w Mexico City? 11. Łącznie ponad 460 kilometrów i 163 stacje! I cały czas się rozbudowują!
    • Gość: Warszawianin IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 11:23
      Biorąc pod uwagę czas budowy pierwszej linii i dzieląc go na połowe mamy wynik; date oddania drugiej linii. Tyle i tylko tyle. po co czcze dyskusje o niczym.
    • Gość: sky_fifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 11:29
      Super, no po prostu rewelacja.
      Czy jest jakakolwiek szansa się dowiedzieć, jak długo jeszcze pół centrum i bóg wie ile reszty miasta będzie zamknięte z powodu budowy, na której nic się nie dzieje ????
      • Gość: lajkonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 17:07
        Marszałkowska jest jeszcze przejezdna. Ale już przed Euro ją zamkną. A co ?
    • 19.01.12, 11:58
      Dzień przed końcem terminu, tak jak było z mostem Północnym. Wtedy też w połowie grudnia 2011 wszyscy mówili, że na pewno w grudniu 2011 mostem pojedziemy. A 20 grudnia, że jednak nie pojedziemy.
      --
      Pozdrawiam
      www.radny.com.pl
      Wojciech Tumasz (Wspólnota Samorządowa Gospodarnosc)
      Strona internetowa SISKOM
    • Gość: qwerty IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.12, 12:01
      jak tylko podali kto będzie budował drugą nitkę metra (konsorcjum włosko-tureckie), to mi się od razu wyświetliły wątpliwości.
      teraz zastanawiam się, czy w ogóle oni to kiedykolwiek skończą, czy nie porzucą placu budowy pod jakimś pretekstem ( np. turcy, bo polacy nie dość stanowczo nie zaprzeczali pogłoskom o tureckiej rzezi ormian, a włosi bo............. a ci bo cokolwiek).
      czekam na akcję nieposłuszeństwa warszawiaków (np. przejazd w kolumnie przez zamknięty most Ś-D, albo niepłacenie czynszów za lokale przy ul. wyłączonych z ruchu ze względu na budowę półmetra)
    • Gość: F IP: *.zask.pl 19.01.12, 12:34
    • 19.01.12, 13:37
      Za to pewne jest jedno: Warszawa będzie dalej w remoncie, objazdach, korkach, wykopkach, przebudowach, budowach i jesienią 2013 roku i w 2015, a jak dobrze poleci to i 2020 :)
    • 19.01.12, 13:47
      To była jedna z wielu mega-ściem Hani "Bufetowej".
      Dokładnie tak samo jak zapowiedzi Ryżego że w 2011 bedziemy w strefie Euro, ze wprowadzi obnizenie podatków, podatek liniowy i inne brednie.
      • Gość: smutek IP: 31.61.54.* 19.01.12, 15:48
        bez zastanowienia, bez namysłu ot tak sobie chyba dla jaj
    • Gość: alfa IP: *.aster.pl 19.01.12, 15:07
      Czy metro to tylko kolej podziemna? W Londynie wiele linii wychodzi na powierzchnię poza centrum.
      A w Warszawie mamy już gotową trasę (tory, parę przystanków). Po paru inwestycjach (dobudowanie kilku przystanków, torowiska) linia będzie gotowa. Chodzi mi o trasę W-wa Gdańska, CH Arkadia, Prymasa Tysiąclecia, Dw. Zachodni, linia średnicowa (skoordynowanie rozkładów z liniami podmiejskimi), Dw. Sródmieście, Dw Wschodni, Targówek.
      Jedyny problem to zabranie trasy od bankruta jakim jest PKP (decyzja rządowa) lub zmuszenie PKP do koordynacji transportu z Metrem.
      Podobnie można byłoby skoordynować Metro z linią piaseczyńską (+lotnisko) i modlińską (+lotnisko).
      Ale to wymaga działań radykalnych rządu (ministerstwa) i samorządu łącznie z walnięciem pięścią w stół i wyrzuceniem paru darmozjadów i łapówkowiczów ze spóek transportowych i urządów. A podobno to wszystko publiczne.
      Niestety to marzenie ściętej głowy

    • Gość: Kot IP: *.biznes.mm.pl 19.01.12, 15:12
      Zamiast deliberować o tym, kiedy 2.linia zostanie do użytku, pomyslcie o rzeczy ważniejszej, tj. jak tę linię nazwać. Linie metra mają swoje nazwy w Londynie (np. Jubilee Line, Metropolitan Line), mają w Moskwie (np. Kaluzhsko-Rizhskaya Linia, Kalininskaya Linia), to i w Warszawie powinny mieć, np. radna Nehrebecka powinna to zaproponować. I wtedy mielibyśmy Linię Metra im. Marii Skłodowskiej-Curie, ze stacją Świętokrzyska Pasta oczywiście (oraz Nowy Świat Ketchup i Powiśle Majonez). Nazwy są najważniejsze, terminy oddania do użytku są sprawą wtóną, co udowodniono przy okazji Mostu Marii Skłodowskiej-Curie, dawniej Północneg)
    • 19.01.12, 15:12
      Przypomina mi się sprawa drążenia tunelu pod kanałem La Manche. Tam dwie tarcze miały się spotkać pośrodku kanału. Rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna, bo tarcze po prostu rozminęły się. Przerwano drążenie jednej i dokończono całą sprawę drugą tarczą. Stracono czas i zmarnowano tylko środki przy drążeniu połowy tunelu, co podrożyło jego koszty. Okazuje się, że nawet tak krótkie odcinki pomiędzy stacjami, są zbyt skomplikowane dla naszych fachowców, bo tunel może nie zgrać się z wybudowanymi wcześniej stacjami.
      • Gość: Warszawiak IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.12, 13:18
        > Przypomina mi się sprawa drążenia tunelu pod kanałem La Manche. Tam dwie tarcze
        > miały się spotkać pośrodku kanału. Rzeczywistość okazała się bardziej prozaicz
        > na, bo tarcze po prostu rozminęły się.

        Nasi fachowcy to się rozmijają nieustanie z terminami i profesjonalizmem w robocie.
    • Gość: pytam IP: 31.61.54.* 19.01.12, 15:38
      ważne że wybory wygrała .. metro na Pragę , tramwaje na Białołękę, 2 obwodnice Pragi .... i co śmiać się czy płakać z waszej głupoty że ją wybraliście
      • 19.01.12, 16:59
        Ale jakie ładne plakaty były w tramwajach przed wyborami informujące o tramwaju na Tarchomin :)
        --
        eksmisja.wordpress.com
    • Gość: m IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.12, 16:23
      Kolejne potwierdzenie, że szybciej widać niedasie.
    • Gość: smif IP: *.aster.pl 19.01.12, 19:35
      1. Dlaczego metra nie buduje się metodą odkrywkową, skoro i tak ulice pozamykano?

      2. Dlaczego metro przebiegać będzie w tunelu pod Wisłą, a nie na moście, most chyba jest tańszy?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.