Komentarze do artykułu

Na Wisłostradzie ustawili radar i ograniczenie: 30 km na godz.

Straż miejska chwali się skutecznością nowych maszyn, a czytelnicy pytają: czy fotoradar przy Karowej nie jest przypadkiem maszynką do zarabiania pieniędzy?

Na Wisłostradzie ustawili radar i ograniczenie:... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Sądziliśmy, że ze względu na duże natężenie ruchu i to, że wcześniej jest skrzyżowanie ze światłami, zdjęć z tego fotoradaru będzie mniej. Ale to tylko pokazuje, że jest on w tym miejscu bardzo potrzebny.

    Kobieto, czy naprawdę w Warszawie nie ma innych miejsc, w których taki radar byłby bardziej potrzebny??
    Przecież wiadomo, że chodzi o kasę a nie o poprawę bezpieczeństwa.
    • Zwykle przy Karowej jadę wolniej niż 30 km/h z powodu korków.
      • Gość: x IP: 217.33.154.* 28.11.12, 10:21
        no to teraz ustawią 15 km/h...
        • Ile by nie ustawili, to długo ta maszyna tam nie postoi.

          Ktoś nie znający miasta, jadący samochodem osobowym, na widok żółtego słupa depnie ostro po hamulcach, ktoś za nim w cięższym wozie nie wyrobi się i będzie mały dzwon, a radar będzie skoszony i rozłożony na części. To tylko kwestia krótkiego czasu. Zakład?
          • I co, to będzie wina radaru? Czy może idioty w cięższym wozie, który nie umie zachować bezpiecznego odstępu?
            • Gość: tru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.12, 13:26
              wina radaru i debili, ktorzy go ustawili.
              • Gość: es IP: *.ip.jarsat.pl 28.11.12, 14:38
                Bardzo dobrze, przynajmniej warszawska Ostołęka-Łomża-Ciechanów nauczy się jezdzic i jak wyjadą na prowincję to nie będą udawać warszawskich kozaków.
                • Gość: Ciekawski IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 15:19
                  Chyba cię musieli ostro wyczochrać w Ostrołęce-Łomży-Ciechanowie, że taki uraz masz?
                  • Gość: artur i. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.12, 16:35
                    "Nie wiem, na jakim poziomie ustawiony jest limit w tym konkretnym fotoradarze, ale zawsze jest on minimum o 11 km wyższy niż obowiązujące ograniczenie"

                    Tylko czemu? Co z kierowcami, którzy przekraczają prędkość o 10 km/h? Uważam,że też powinno sie ich ścigać.
                    • Gość: comaretti IP: *.nowydwormazowiecki.vectranet.pl 28.11.12, 19:40
                      taaa.... zabić ich najlepiej i sprzedać ich dzieci do niemieckich burdeli.


                      A ja uważam że powinno się ścigać tych którzy w dupie mają kierunkowskazy, w dupie mają że oślepiają innych źle ustawionymi światłami, że jeżdżą na przeciwmgielnych kiedy nie jest to niezbędne i że najpierw hamują a dopiero potem wrzucają kierunek, kiedy już tak naprawdę mogą go sobie wsadzić w dupę.

                      • Gość: Sheerydrain IP: *.31.167.97.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.11.12, 20:04
                        Święta racja.
                      • Gość: rdz IP: *.home.aster.pl 29.11.12, 12:18
                        Zgadzam się ze wszystkim poza jednym. Sam nie jeżdżę prawie w ogóle na halogenach, ale powiedzcie mi co z nimi jest nie tak, że wszyscy psioczą na kogoś kto na nich jedzie, są za to mandaty itp, choć one nie oślepiają. Uświadomcie mnie.
                        • ... a przejedź kilka kilometrów za IDIOTĄ z włączonym przeciwmgłowym! Albo w lekko mglisty dzień, lub w czasie deszczu napotkaj nadjeżdżającego z przeciwka IDIOTĘ z włączonymi przeciwmgłowymi!
                          --
                          Nie religiaw/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
                          Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
                • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 28.11.12, 21:52
                  > Bardzo dobrze, przynajmniej warszawska Ostołęka-Łomża-Ciechanów nauczy się jezd

                  A co, zdałeś w Łomży prawko dopiero za 10 podejściem?

            • Rozsądny zarządca drogi tak ją oznakowuje i tak ustawia ewentualne "przeszkody", żeby nie stwarzać dodatkowego zagrożenia. Fotoradar w tym akurat miejscu służy wyłącznie trzepaniu kasy, a nie "bezpieczeństwu", bo tam nawet nie ma przejścia dla pieszych, i ponadto jest dodatkowym zagrożeniem, bo z żadnej strony nie jest widoczny z daleka, i wiadomo, że zauważający taką maszynkę kierowca ma naturalny odruch naciskania na hamulec, choćby jechał przepisowe 50 km/h.

              I wobec tego masz rację, najechanie na poprzedzający pojazd jest prawie zawsze, z definicji, winą "idioty" jadącego z tyłu. Bo moze i powinien "zachować bezpieczny odstęp".

              Na tej samej zasadzie, w czasach mojego wojska po studiach, gdy pewnemu porucznikowi siedzącemu w BWP w górnym włazie, na poligonie konar drzewa urwał łeb razem z płucami, to szanowna komisja też orzekła, że "wypadek pozostaje bez związku ze służba wojskową", bo przecież powinien był uważać i się schować. :-)))
        • Gość: RHB IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 13:58
          i na każdej ulicy radar!
      • Gość: jaki korek IP: *.pools.arcor-ip.net 28.11.12, 20:11
        Zwykle przy Karowej jadę wolniej niż 30 km/h z powodu korków.

        Z powodu korku to sie stoi w miejscu. Wolno sie jedzie z powodu duzego natezenia ruchu.
    • Gość: Ziom IP: *.home.aster.pl 28.11.12, 10:12
      Trzepią kasiorę i tyle. Radary zarabiają kilka milionów miesięcznie, czysty zysk. Nieźle sobie chłopaki niszę wypełnili.
    • jeśli będzie sensowna alternatywa to już nie zagłosuję na HGW czy kogokolwiek z PO
    • Gość: xmen IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 10:26
      A już myślałem że sezon rowerowy zamknięty. Nie wiem od ilu ten fotoradar łapie, ale przejeżdżam tamtędy raz w tygodniu późnym wieczorem. Ostatnio jechałem 30-40 km/h bliżej 40 i wyprzedził mnie szybko jadący samochód. Tylko dwa na jezdni. Jestem przekonany że fotoradar złapał mnie a nie jego bo błysnął gdy tamten był za słupem, a zdjęcie było robione w moją stronę. Nie przejmuję się tym, ale gdybym dostał ten mandat to wsiadam na rower i nabijam do upadłego. Ten model powinien łapać także jednoślady, a teraz nie ma tam zakazu jazdy rowerem.

      Popieram fotoradary, dla mnie mogą być nawet co 100 m, ale wkurza mnie takie nabijanie ludzi w butelkę, jak w tamtym miejscu. Zdjęcia opublikowane wczoraj świadczą o tym że jest potrzeba mierzenia prędkości w tym miejscu, ale samo ograniczenie do 30, nawet mimo pasów dla pieszych jest śmieszne. Niecały miesiąc temu przechodziłem tam na pasach koło południa i 30 km/h wcale tego nie ułatwia bo wszyscy jadą zderzak w zderzak. I tak trzeba wejść na tą jezdnię i kogoś zatrzymać i tak.
    • Bardzo potrzebny? Żeby łapać piratów drogowych jadących z zawrotną prędkością 41 km/h?
      • Gość: x IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 10:36
        tak samo potrzebne jest łapanie wszystkich browarkowych ławkowiczów, którym dzielna straż miejska w swojej sztandarowej, ultra-priorytetowej akcji "ZMIERZCH" wlepiła już kilka tysięcy mandatów. a potem w statystykach wyjdzie, że Warszawa to najbezpieczniejsze miasto świata, tyle że jak masz dostać po mordzie, to nikt cię nie obroni :)
    • Gość: Marian IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.11.12, 10:34
      Na Mrówczej w Wawrze w przeciągu tego czasu zginęł trójka dzieci - dlaczego ta łajaza tam tego radaru nie postawiła? Niech nie pieprzy że chodzi o bezpieczeństwo - taki bzdury to tylko lemingi łykają.
    • Dobrze dobrze, niech was strzygą. Do gołej skóry. Oczywiście "dla waszego dobra"

      "Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi."

      Donald Tusk, 2007

      Ustawa budżetowa na 2012: "wpływy z mandatów karnych związane z wdrożeniem systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym (1,2 mld zł)".

      W 2010 wpływy te sięgały ok. 200 mln zł, za 2011 szacuje się podobnie (jeszcze brak danych), skąd więc 6-krotny wzrost? Oprócz głośnych już zakupów nowych radiowozów z videorejestratorami, rząd postawi nowe 300 "inteligentynych" fotoradarów za 200 mln. Będą one m.in. mierzyć prędkość samochodu pokonującego dany odcinek. Następnie ITD wystawi mandat i - jak się ostatnio okazało - bez zdjęcia wyśle do właściciela pojazdu.

      Dodatkowym smaczkiem jest to, że ustawa fotoradarowa, wprowadzająca takie możliwości, była blokowana przez prezydenta Kaczyńskiego, natomiast została ochoczo podpisana przez Komorowskiego. Zwolennikom PO, wśród których nie brak kierowców, gratulujemy. Zaraz okaże się, że cena benzyny osiągnięta za rządów PO jest minimalnym kosztem podróży.



      lubczasopismo.salon24.pl/nieuczesane/post/390940,donald-tusk-facet-z-prawem-jazdy-po-bandzie
    • Gość: Piter IP: 212.75.110.* 28.11.12, 10:56
      Autorowi, jak i kierowcom wydaje się, że w tym miejscu jest ograniczenie do 30 km/h, ale to nieprawda. Sekwencja wygląda tak: wcześniej jest znak ograniczenia do 50km/h, potem są wyświetlacze z INFORMACJĄ o ograniczeniu do 30km/h, potem fotoradar, a dopiero potem ZNAK Z OGRANICZENIEM DO 30 km/h.
      Świetlne wyświetlacze nie są znakiem drogowym. Informują tylko, że za chwilę nastąpi ograniczenie prędkości, które wprowadzane jest znakiem drogowym, stojącym ZA fotoradarem.
      Zatem w miejscu, gdzie jest fotoradar obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
      • Jakie to ma znaczenie? I tak 99% zahamuje na wszelki wypadek do 20, gwałtownie, przed samym radarem, powodując dodatkowe niebezpieczeństwo. Po wszystkim, co już zostało opisane, jedno jest jak dla mnie już oczywiste - na lokalizację radarów nie mają wpływu żadne kwestie bezpieczeństwa, prawdopodobnie nikt nawet nie zasięgał żadnych opinii w tym względzie. To są miejsca wytypowane przez straż miejską wyłącznie na podstawie potencjału zarobkowego. Stąd muszą stać w miejscach, na których ograniczenia przeczą zdrowemu rozsądkowi. Np. piękne proste 3 pasy Pileckiego z sygnalizacją na pasach na żądanie, barierkami i pięknie oświetlone, pieszy przechodzi średnio raz na dwie godziny. Z kilometra widać czy ktoś nie czai się przy pasach. Ale chodzi o to, aby zarabiać, więc ograniczenie do 40 i radar.
        • Gość: abc IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.11.12, 11:17
          Na Pileckiego zginęły 2 albo 3 osoby w miejscu gdzie teraz stoi radar. Ograniczenie nie jest do 40 ale do 50.
          • Sekwencja była, jeśli pamiętam, taka, że najpierw były wypadki, potem ograniczono prędkość do 40 km/h, potem postawiono fotoradar, potem zrobiono przejście z sygnalizacją na żądanie, i zdjęto ograniczenie do 40 km/h.

            Nikt znający Ursynów na tę radarową pułapkę się nie łapie; każdy zwalnia do 40 i zaraz potem znów jedzie 80. Ale miejsce ma spory potencjał zarobkowy, bo do Centrum Onkologii przyjeżdża sporo osób nie wiedzących o niej, więc radar sobie spokojnie stoi i zarabia. :-)))
            • Gość: abc IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.11.12, 11:35
              Twierdzę, że osoby łapiące się na fotoradary, które są BARDZO wyraźnie oznaczone to idioci. Na Pileckiego radar jest widoczny z daleka i poprzedzony stosownym znakiem.
              • Tam jest pułapka na osoby nie znające tego miejsca w tym sensie, że kierowcy zjeżdżający z wiaduktu nad Puławską i jadący w kierunku Centrum Onkologii po zjechaniu z tego wiaduktu zazwyczaj kombinują już, na którym pasie się ustawić do dalszej jazdy, i patrzą w lusterko albo za siebie, żeby zjechać na skrajny prawy. W tych warunkach i znak, i radar, można przeoczyć, i nieraz tam takich delikwentów widziałem na "powiatowych" blachach.

                Zauważ, ze ten radar jest przeważnie ustawiony na ruch od strony Puławskiej, a nie od Ursynowa, pewnie właśnie dlatego, i dlatego też, że ruszających spod świateł które są od strony Ursynowa przed radarem trudniej złapać na przekroczeniu :-)
          • Ograniczenie jest do 40, bo zginęła jedna osoba. Sęk w tym, że zginęła w czasach, kiedy nie było świateł ani oświetlenia (ograniczenia też nie). Teraz jest o niebo bezpieczniej, więc po co ograniczenie? Tylko po to, żeby mieć gdzie zamontować radar.

            To tak jak z Puławską - przez dziesięć lat nikomu nie przeszkadzała hopka za Wałbrzyską, a kierowcy wiedzieli, że trzeba przyhamować. Wreszcie ktoś się zabił (sprawa Zientarskiego), wobec czego błyskawicznie poprawili i dali ograniczenie. To się grzecznie pytam - skoro po naprawie droga jest równa jak stół i niebezpieczeństwo zostało zlikwidowane, to po co ograniczenie? Bo tak, ograniczenia w następstwie służą wyłącznie kryciu dupy inżyniera i są pretekstem do trzepania kasy, a nie mają nic wspólnego z rozsądkiem i logiką.
        • Taa, ten fotoradar na Pileckiego należy do ITD a nie do SM
      • Gość: abc IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.11.12, 11:15
        Tablice świetlne NIE SĄ informacją. Tam są zamieszczone normalnie obowiązujące ograniczenia.
        ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
        (Dz. U. z dnia 12 października 2002 r. Nr 170, poz. 1393)

        3. Na drogach stosuje się następujące znaki i sygnały drogowe:
        1) znaki pionowe w postaci tarcz, tablic z napisami lub symbolami, które występują również w postaci znaków świetlnych,
        • Gość: anna IP: *.tktelekom.pl 28.11.12, 14:37
          to nie jest znak pionowy pajacu...
          • Gość: mag IP: *.aster.pl 28.11.12, 15:10
            § 2. 1. Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli jednak znaki są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu, to znak dotyczy tylko kierujących znajdujących się na pasie, nad którym znak jest umieszczony.

            idiotko!
            • Gość: Lucek IP: *.szczecin.policja.gov.pl 28.11.12, 15:55
              TO są znaki informacyjne. Znaki drogowe muszą odpowiadać wzorowi w Kodeksie prawo o ruchu drogowym. Więc wstrzymaj się z tymi inwektywami. Lepiej siedzieć cicho i tylko wyglądać na idiotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
              • Gość: porucznik Borewicz IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.12, 16:04
                Nudzisz się w robocie?Zawiąż buty,ściśnij pasek i na miasto łapać złodziei.
      • Gość: joj IP: *.aster.pl 28.11.12, 11:19
        Mylisz się. Ograniczenia można wprowadzać również znakami świetlnymi.
      • Gość: public enemy uk IP: *.tktelekom.pl 28.11.12, 14:34
        nawet dziennikarzyna dał sie wplątac w maliny
      • Gość: Yey IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 19:21
        A ktoś zauważył śmieszną kombinację znaków z drugiej strony objazdu tunelu?
        Za ulica Ludną mamy na Wisłostradzie znak 50km/h, 3 metry dalej są znaki 30km/h wyświetlone nad jezdnią na szczęście to ograniczenie tylko na około 15m, bo dalej po lewej stronie znów stoi znak 50km/h. No i kilkadziesiąt metrów dalej znów znaki 30km/h przed objazdem.
        Ile kosztuje jeden znak? Czy to poprawia bezpieczeństwo?
      • Gość: parkingowy IP: *.aster.pl 28.11.12, 23:46
        bzdura, jeśli jedziesz od strony Centrum Kopernik - masz tylko ograniczenie 30km/h - a radar może łapać na dwie strony
    • Gość: r IP: 193.111.166.* 28.11.12, 11:11
      Mam pytanie - jesli na 3 pasmowej wislostradzie mozna jechac 30 km/h to jak szybko bedzie mozna jezdzic po drogach dwu i jedno pasmowych w terenie znacznie bardziej zabutowanym? Absurd!
      • Gość: joj IP: *.aster.pl 28.11.12, 11:24
        To chodzi o "tymczasowy" (podobno do którychś świąt) objazd zalanego tunelu. A ograniczenie jest występującym hopem przy zjeżdżaniu z Wisłostrady na objazd. I tak wielu kierowców tam zwalnia, aby nie urwać jaj, ale 30 km/h to przesada, tak jak wcześniejsze (i pewnie utrzymane) ograniczenie do 50 km/h w tunelu.
    • Gość: wigand IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.12, 11:19
      W Powsinie, w polu na Rosochatej stoi też podobna maszynka, ustawiona na 30 km/h..., znak ograniczenia ustawiony tuz przed fotoradarem.. do tego za prywatne pieniądze kupiona..

      bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000db56a/raqsbwdgexsyglhrpofrltkxgslhulde/521.pdf
    • Straży miejskiej do przemyślenia! Pomyślcie czy nie zrobić ograniczenia do 10 km/h można by wtedy łapać także rowerzystów albo nie jeszcze lepiej do 4km/h to doszli by jeszcze piesi
    • Gość: Pszczolkaz11 IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.12, 11:33
      No to pięknie bo tam co chwile sie zmieniają informacje na tych tablicach

      30 km na godzinę to juz widzę te stosy zdjęć bo ja tam jechałem kilka razy ok 50 km/h

      A stawianie fotoradaru bo to miejsce niebezpieczne chyba w umysłach tych ludzi 3 wypadki i 16 stluczka ha ha ha i to przez 2 lata. Znam miejsca gdzie tych wypadków jest kilkanaście w roku a nie 3 na 2 lata :(

      Nabijanie kasy i tyle
    • Gość: warszawiak IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 11:47
      Fotoradar na Wybrzeżu Kościuszkowskim przy Karowej a po lewej stronie drogi przy ulicy, i jest źle oznaczony.
      Brak oznakowania tablicy Fotoradar po lewej stronie jezdni, gdzie zgodnie z Ustawą o ruchu drogowym i znakach, przy ruchu powyżej jednego pasa w danym kierunku obowiązuje Ustawianie znaków po obu stronach drogi. Wjeżdżam powrotem przy moście Śląsko Dąbrowskim na Wybrzeże Kościuszkowskie i co widzę jest znak ale tylko po prawej stronie jezdni czyli nie zgodnie z prawem.
      Ciekawe co na to powiedzą kierowcy którzy zostali złapani nielegalnie przez ten fotoradar przecież zdjęcia są robione nielegalnie i jak Państwo możecie mówić o działaniu zgodnie z prawem i działu dla dobra mieszkańców.
      Bardziej powinni się nazywać straż fotoradarowa a nie miejska.
      Każdy kierowca zgodnie z prawem powinien odwołał się do tego mandatu i ma wygraną z Państwem.
    • Gość: wawiak IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 11:49
      Zasadnicza różnica pomiędzy Policją i Inspekcją Transportu Drogowego a Strażą Miejską jest taka, że tam funkcjonariusze przechodzą badanie psychologiczne, testy kompetencyjne oraz sprawdzenie czy się nadają do tej pracy a w Straży Miejskiej takiej weryfikacji nie ma nikt nie sprawdza, jacy pracownicy są tam przyjmowani do pracy.
      Do Policji i Inspekcji Transportu Drogowego są przyjmowani tylko ludzie po studiach a do Straży Miejskiej już po maturze stąd taka różnica i zachowanie tych pracowników.
      Pozatym od Fotoradarów odpowiada funkcjonariusz Straży Miejskiej Pan Zbigniew K. jest to osoba pozbawiona kultury, szacunku do ludzi.
      Dla niego kierowcy to było do przegonienia.
      • "Zasadnicza różnica pomiędzy Policją i Inspekcją Transportu Drogowego a Strażą Miejską jest taka, że tam funkcjonariusze przechodzą badanie psychologiczne, testy kompetencyjne oraz sprawdzenie czy się nadają do tej pracy a w Straży Miejskiej takiej weryfikacji nie ma nikt nie sprawdza, jacy pracownicy są tam przyjmowani do pracy.
        Do Policji i Inspekcji Transportu Drogowego są przyjmowani tylko ludzie po studiach a do Straży Miejskiej już po maturze stąd taka różnica i zachowanie tych pracowników.
        Pozatym od Fotoradarów odpowiada funkcjonariusz Straży Miejskiej Pan Zbigniew K. jest to osoba pozbawiona kultury, szacunku do ludzi.
        Dla niego kierowcy to było do przegonienia. "

        Mylisz się w całej rozciągłości, warunki przyjmowania są takie same, do policji i ITD wykształcenie minimum średnie, testy psychologiczne i psychiatryczne w policji przechodzi się raz przy przyjęciu, potem już nie, a w SM masz takie badania maksymalnie raz na 3 lata, zgodnie zresztą z rozporządzeniem ministra zdrowia p. Balickiego z SLD; co do weryfikacji to też nieprawda, a szkolenia w większości są wykonywane w odpowiednich szkołach policyjnych lub przez instruktorów policyjnych; co do p. Zbigniewa K. to niestety masz rację, ale jak w każdej formacji są ludzie i "taborety"
      • Gość: alan IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 28.11.12, 18:31
        do Policji można iść po szkole średniej
    • LUDZIE - PRZESTAŃCIE WRESZCIE PIERD...... o zarabianiu na mandatach. Nie POpieram Donalda i jestem ostatnią osobą, która cieszyłaby się z tego, że platfusy chcą ratować budżet mandatami, ale poziom polskich kierowców nie zasługuje na fotoradary - zasługuje na coś o wiele gorszego. Jeżdżę po Warszawie codziennie i to co widzę, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Może 10% osób jeździ zgodnie z przepisami - wszystkim innym albo się spieszy, albo sądzą że pozjadali wszystkie rozumy i świata i maja mandat do tego aby twierdzić że dany zakaz jest głupi, albo po prostu są pustakami, które nie wiedzą do czego służą przepisy i że należy ich przestrzegać. I wcale nie jest tak, że limity są za niskie, bo Polakom wiecznie mało - kto jest na tyle głupi aby sądzić, że można ustawić ograniczenie w mieście do 150km/h? A przykład mandatu z artykułu pokazuje, że są tacy którzy tego by oczekiwali. Na Wisłostradzie jest 80km/h - słoiki nie słoiki, rodowici od 10 lat i ci z "powstania", wszyscy walą ponad 100km/h. A tych co jadą 100 wyprzedają jeszcze "sprawniejsi" co jadą 120. I tak bez końca. Polak nie rozumie, że jak przy Karowej jest 30km/h to tyle MA tam jechać. Nie on zaraz zaczyna tłumaczenie, że przecież zwalnia stopniowo, że to za wolno itd. itp. To samo tyczy się bencwałów hamujących na widok radaru do 20km/h - nie patrzą na znaki, nie wiedza ile mogą jechać, więc hamują ile tylko się da "oby nie złapał". A to nie świadczy wcale o wadzie radarów, tylko o głupocie kierowców, którzy nawet na znaki patrzeć nie potrafią - niech siedzą w domach, a nie stwarzają zagrożenie na drodze. Ci pijani tez zawsze twierdzą, że jeszcze mogą, bo są trzeźwi....
      • Gość: ABeCe IP: 159.153.156.* 28.11.12, 12:27
        Dlaczego uważasz, że 30km/h w tym miejscu jest odpowiednim ograniczeniem? Czemu nie 40 albo 50?
        Czy gdyby podwyższyli podatki do 75% tak jak najlepiej zarabiającym we Francji też byś twierdził, że tak powinno być?

        Osobiście to wolałbym zobaczyć statystyki i analizy, które przemawiałyby za postawieniem radarów w tych a nie innych miejscach (a są w Warszawie miejsca gdzie zdarza się dużo więcej wypadków (w tym śmiertelnych), tyle że są one dla miasta niezbyt atrakcyjne od strony finansowej.
        • Wystarczy kilka szarych komórek, google i na pewno znajdziesz OGÓLNODOSTĘPNE statystyki wypadków, ofiar, kosztów wypadków etc, etc. wg miejsca zdarzenia, wieku, nacji i czego tam jeszcze.
          --
          Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
          Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
          • Gość: ABeCe IP: 159.153.156.* 29.11.12, 00:52
            pokaż mi link do statystyk z tego miejsce sprzed postawienia znaku 30km/h i po postawieniu takiego znaku. Jeśli biorąc za pewnik to co mówi osoba ze SM o ilościach wypadków to postawienie tam radaru jest ewidentnym wyciąganiem kasy.
            • Rzeczywiście w Twoim przypadku ... .
              Aby napisać coś w miarę mądrego, trzeba jeszcze wiedzieć co się chce wiedzieć.
              Bowiem, nikt o zdrowych zmysłach nie prowadzi i nie publikuje MIARODAJNYCH I WIARYGODNYCH badań i wyników opartych na tak krótkim okresie(kilka dni).
              --
              Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
              Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
      • Gość: Gość IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.12, 12:31
        Waść jesteś przykładem modelowego obywatela jakiego chciałby mieć każda władza. Łykasz każdą głupotę władzy.
        W całym kraju mamy ograniczenia nie przystające do realiów. To "30" jest z powodu zwężenia 3->2 pasy. Czy to jest powód, żeby dać tam "30"? Na innych zwężeniach nie ma ograniczenia ponad to wynikające z terenu zabudowanego. Nawet tam gdzie jest 2->1.
        Na trzypasmowych jezdniach z pasem zieleni mamy "50" a podniesienie do choćby "70" wymaga kilku lat nacisków na beton zarządzający ruchem drogowym. Z argumentacją betonu: "A gdyby tu było przedszkole w przyszłości..."
        Warszawski kierowca
        • Gość: ML IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.12, 15:29
          Za to przez takich jak ty w Polsce jest jak jest. Każdy sam sobie ustala prawo i normy. "Bo dla mnie w tym miejscu bezpiecznie jest 100 km/h, a że ten dzieciak wyskoczył w ostatnim momencie to jego wina! Zresztą nie widziałem go bo wyprzedzałem na podwójnej ciagłej i mnie zasłonił inny pojazd. Zreszta to wszystko wina władzy".
          • Gość: Gość IP: *.ip.netia.com.pl 29.11.12, 08:36
            Przez takich jak ty lemingu, władza uczy się traktować ludzi jak stado baranów.
            Napisałem o konieczności dostosowania limitów do realiów. Nikt nie mówi o tym, że w całym obszarze zabudowanym ma być nagle np. 80. Ale ma być tam, gdzie warunki na to pozwalają (na zasadzie akceptacji pewnego poziomu ryzyka związanego z ruchem samochodowym a nie działanie na zasadzie "do pierwszej przesłanki, która wyklucza zmianę limitu"). A każde obniżenie poniżej limitu musi być SOLIDNIE umotywowane. A z tą solidnością argumentacji jest jak z "30" przy Karowej. Statystyka z d&^#$( wzięta i, w zasadzie, udowadniająca, że tego foto nie ma prawa tam być (1 ofiara przez 2 lata na drodze o ruchu kilku tysięcy pojazdów na godzinę - toć prawdopodobieństwo zejścia na zawał jest wyższe). A tłumaczenie z postu "..., a że ten dzieciak wyskoczył w ostatnim momencie to jego wina!" to jak "a gdyby tu było przedszkole w przyszłości". Równie komiczne. Dzieciak ma być pilnowany i nie wyskakiwać na np. dwujezdniową drogę rozdzieloną pasem zieleni. Mój jest tego nauczony, wie jakie są konsekwencje spotkania z samochodem i bardzo ostrożnie podchodzi do każdej jezdni i skrzyżowania.
            Czy mój interlokutor miał już jakieś stłuczki/wypadki? Ja tak. Skutki będę odczuwał do końca życia. Jako ofiara a nie sprawca. Zadziwiające ale w moim przypadku większa prędkość sprawcy pozwoliłaby uniknąć wypadku (bo jak już wymusił to mógł się zebrać szybciej ze skrzyżowania).
      • Skąd was biorą? Z Korei Północnej? Kto wam wpoił tak bałwochwalczy stosunek do każdej zachcianki byle urzędnika? Udowadniamy w wielu postach, że te fotoradary nie mają żadnego przełożenia na bezpieczeństwo, a jedynie na budżet miasta. Stoją po to, aby zarabiały, a nie po to aby było bezpieczniej. Żeby zarabiało się więcej, należy je łączyć z absurdalnymi ograniczeniami do 30 km/h. Bo chyba nie chcesz nikomu wmawiać, że takie ograniczenie ma inne uzasadnienie poza utargiem z radaru?

        W tak wielkim mieście, przy takiej ilości samochodów, gdzie znakomita większość przekracza prędkość typowo o 20-30 km/h dochodzi do tysiąca wypadków i stu zgonów rocznie. Biorąc pod uwagę idiotów, pieszych, jednośladowców, choroby i wyjątkowo niekorzystne zbiegi przypadków, których nigdy i żadnymi środkami nie da się do końca wyeliminować, można twierdzić, że tak jak jest teraz jest bardzo dobrze. Nie występują przesłanki, dla których należy kompletnie sparaliżować to miasto i zaszczuć kierowców.
przejdź do: 1-100 101-200 201-261
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.